<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: POŻEGNANIE IRENEUSZA  BOGAJEWICZA</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/2012/04/25/pozegnanie-ireneusza-bogajewicza/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com/2012/04/25/pozegnanie-ireneusza-bogajewicza/</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Dec 2021 11:30:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Edward Domanski</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2012/04/25/pozegnanie-ireneusza-bogajewicza/#comment-389</link>
		<dc:creator>Edward Domanski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Apr 2012 19:48:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=3327#comment-389</guid>
		<description><![CDATA[Poznalem Irka w latach 60-tych. Pracowalismy razem w warszawskim Teatrze Wielkim Opery i Baletu -on byl jednym z koncertmistrzow,a ja jednym z pierwszych oboistow orkiestry symfonicznej tego Teatru. Irek byl znakomitym wirtuozem ze wspanialum wyczuciem muzycznego stylu i interpretacji a juz szczegolnie w muzycze lekkiej i cyganskiej . Zgadzalismy sie znakomicie podczas wielomiesiecznej pracy w moim malym studio montrealskim
nad nagraniem CD LE CANARI , gdzie na prosbe Irka opracowalem i wykonalem (elektronicznie oczywiscie) wszystkie akompaniamenty orkiestrowe do wybranych przez niego utworow. Dzieki Bogu wpadlismy z Irkiem na pomysl tego nagrania, bo to jedyny dzwiekowy dokument jego wirtuozerii w tego rodzaju muzyce zachowany dzis  dla potomnosci.
Dodam ze elektronika i mozliwosci takiego nagrania bez normalnie ogromnych kosztow nagran studyjnych to dopiero 
jak wiemy sprawa kilkunastu ostatnich lat. Brawo Radek, brawo Zbigniew za przypomnienie i opublikowanie kariery i osiagniec naszego wspanialego kolegi, artysty i przyjaciela
Czesc jego pamieci
Edward]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poznalem Irka w latach 60-tych. Pracowalismy razem w warszawskim Teatrze Wielkim Opery i Baletu -on byl jednym z koncertmistrzow,a ja jednym z pierwszych oboistow orkiestry symfonicznej tego Teatru. Irek byl znakomitym wirtuozem ze wspanialum wyczuciem muzycznego stylu i interpretacji a juz szczegolnie w muzycze lekkiej i cyganskiej . Zgadzalismy sie znakomicie podczas wielomiesiecznej pracy w moim malym studio montrealskim<br />
nad nagraniem CD LE CANARI , gdzie na prosbe Irka opracowalem i wykonalem (elektronicznie oczywiscie) wszystkie akompaniamenty orkiestrowe do wybranych przez niego utworow. Dzieki Bogu wpadlismy z Irkiem na pomysl tego nagrania, bo to jedyny dzwiekowy dokument jego wirtuozerii w tego rodzaju muzyce zachowany dzis  dla potomnosci.<br />
Dodam ze elektronika i mozliwosci takiego nagrania bez normalnie ogromnych kosztow nagran studyjnych to dopiero<br />
jak wiemy sprawa kilkunastu ostatnich lat. Brawo Radek, brawo Zbigniew za przypomnienie i opublikowanie kariery i osiagniec naszego wspanialego kolegi, artysty i przyjaciela<br />
Czesc jego pamieci<br />
Edward</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
