<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Adieu Monsieur Parizeau</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/2015/06/02/adieu-monsieur-parizeau/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com/2015/06/02/adieu-monsieur-parizeau/</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Dec 2021 11:30:32 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Elzbieta Uher</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2015/06/02/adieu-monsieur-parizeau/#comment-30584</link>
		<dc:creator>Elzbieta Uher</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2015 00:13:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=15487#comment-30584</guid>
		<description><![CDATA[Jacues&#039;a Parizeau nie dane mi bylo poznac osobiscie. Moze to moja strata.Uslyszalam o nim na krotko moja przed przeprowadzka do Montrealu i przestraszylam sie. Czego? Tego co przestrasza mnie w obecnej polityce mojego ojczystego kraju:sklonnosci do nacjonalizmu, braku tolerancji, braku szerszej wizji,zawzietosci,sklonnosci do teorii spiskowych, dazenia do izolacji,i do sklocenia z najblizszym sasiadem. Wtedy jednak,przybywajac z kontynentu gdzie nacjonalizm (od czasu Drugiej Wojny Swiatowej) jest pojeciem pejoratywnym, przybylam w okolice gdzie ludzie z pewnym poczuciem dumy oznajmiali ze sa nacjonalistami.Czytalam, pytalam...skad sie to wzielo? Rozumialam i nie rozumialam. Po latach doszlam do wniosku ze jednak nie rozumiem.Pan Parizeau pozostal mi w pamieci jako symbol politycznych podzialow, alienacji i nietolerancji. Zapewne mial wiele zalet osobistych,wiec moze szkoda ze nie dane mi bylo poznac go osobiscie.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jacues&#8217;a Parizeau nie dane mi bylo poznac osobiscie. Moze to moja strata.Uslyszalam o nim na krotko moja przed przeprowadzka do Montrealu i przestraszylam sie. Czego? Tego co przestrasza mnie w obecnej polityce mojego ojczystego kraju:sklonnosci do nacjonalizmu, braku tolerancji, braku szerszej wizji,zawzietosci,sklonnosci do teorii spiskowych, dazenia do izolacji,i do sklocenia z najblizszym sasiadem. Wtedy jednak,przybywajac z kontynentu gdzie nacjonalizm (od czasu Drugiej Wojny Swiatowej) jest pojeciem pejoratywnym, przybylam w okolice gdzie ludzie z pewnym poczuciem dumy oznajmiali ze sa nacjonalistami.Czytalam, pytalam&#8230;skad sie to wzielo? Rozumialam i nie rozumialam. Po latach doszlam do wniosku ze jednak nie rozumiem.Pan Parizeau pozostal mi w pamieci jako symbol politycznych podzialow, alienacji i nietolerancji. Zapewne mial wiele zalet osobistych,wiec moze szkoda ze nie dane mi bylo poznac go osobiscie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
