<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kronika Montrealska &#187; Bolesław Leśmian</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/tag/boleslaw-lesmian/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Dec 2020 11:01:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Bałwan ze śniegu</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/12/06/balwan-ze-sniegu/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/12/06/balwan-ze-sniegu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2016 03:05:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Bolesław Leśmian]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=11333</guid>
		<description><![CDATA[Bolesław Leśmian ( 1877-1937) najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w nieustannym ruchu, obserwuje jego ciągłe stawanie się &#8211; jego poezja jest wiec obserwacją ciągle powtarzającej się kreacji, owego momentu stwarzania z niczego, dzięki dynamicznej sile twórczej. Takie myślenie wywodzi się z filozofii Henriego Bergsona. Ta pierwotna siła wymyka się]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #000000;"><span id="intertext1">Bolesław Leśmian ( 1877-1937) </span><span id="intertext1">najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w nieustannym ruchu, obserwuje jego ciągłe stawanie się &#8211; jego poezja jest wiec obserwacją ciągle powtarzającej się kreacji, owego momentu stwarzania z niczego, dzięki dynamicznej sile twórczej. Takie myślenie wywodzi się z filozofii Henriego Bergsona. Ta pierwotna siła wymyka się racjonalnym regułom – także słownikowym i gramatycznym – dlatego, by ją uchwycić, Leśmian pisał swoje wiersze w taki sposób, jakby za każdym razem wymyślał nowy język.</span></span></p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/11/28/balwan-ze-sniegu/bal/" rel="attachment wp-att-11336"><img class="aligncenter size-full wp-image-11336" alt="Bał" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/11/Bał.jpg" width="480" height="287" /></a></p>
<p>Bałwan ze śniegu</p>
<p><span id="intertext1">Tam &#8211; u samego lasów brzegu,<br />
Gdzie kruk -jedyny pustki widz,<br />
Ktoś go ulepił z tego śniegu,<br />
Co mu na imię: biel i nic&#8230;</span></p>
<p>Na głowę śmieszną wdział czapulę,<br />
A w bok żebraczy wraził kij -<br />
I w oczy spojrzał mu nieczule<br />
I rzekł na drwiny: &#8220;Chcesz &#8211; to żyj!&#8221;</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/11/28/balwan-ze-sniegu/balwan/" rel="attachment wp-att-11337"><img class="aligncenter size-full wp-image-11337" alt="Bałwan" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/11/Bałwan.jpg" width="480" height="299" /></a></p>
<p>I żył niezgrabny, byle jaki,<br />
A gdym doń przyszedł śladem trwóg -<br />
Już weń wierzyły wszystkie ptaki,<br />
Więc zrozumiałem, że to &#8211; bóg&#8230;</p>
<p>Czarował drzewa ócz błyskotem,<br />
Piersią, do której wichry lgną -<br />
I kusił mnie niewiedzą o tem,<br />
Co było we mnie &#8211; tylko mną&#8230;</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/11/28/balwan-ze-sniegu/attachment/144835/" rel="attachment wp-att-11335"><img class="aligncenter size-full wp-image-11335" alt="144835" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/11/144835.jpg" width="480" height="292" /></a></p>
<p>Pan ośnieżonej w dal przyczyny<br />
Poprzez ślepotę mroźnych cisz<br />
Patrzał w wądoły i w niziny,<br />
Co mu się śniły wzwyż i wzwyż!</p>
<p>A kiedy poblask wziął od słońca<br />
I w nicość zalśnił &#8211; błędny wskaż -<br />
Pojąłem wszystko aż do końca<br />
I uwierzyłem jeszcze raz!</p>
<p>Autor:Bolesław Leśmian</p>
<p>Grafika:internet</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/12/06/balwan-ze-sniegu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
