<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kronika Montrealska &#187; Kazimierz Staszewski</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/tag/kazimierz-staszewski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Dec 2020 11:01:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>KULTOWY WEEKEND &#8211; wywiad z Kazikiem Staszewskim !</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2012/09/23/kultowy-weekend-wywiad-z-kazikiem-staszewskim/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2012/09/23/kultowy-weekend-wywiad-z-kazikiem-staszewskim/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 22 Sep 2012 23:00:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kanada]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[Kazimierz Staszewski]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Talaga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=6123</guid>
		<description><![CDATA[Żółto-niebieski pociąg wił się powoli zdobywając rozsiane w koło wzniesienia. Raz w lewo, raz w prawo szarpiąc wagonami po tej górskiej spirali. Trzymałem sie mocno prawą ręką uchwytu aby nie wypaść, w końcu siedzenie na schodkach przy otwartych drzwiach pociągu było nie tylko karalne, ale i na poważnie niebezpieczne. W drugiej dłoni trzymałem &#8220;walkmana&#8221;, a]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Żółto-niebieski pociąg wił się powoli zdobywając rozsiane w koło wzniesienia. Raz w lewo, raz w prawo szarpiąc wagonami po tej górskiej spirali. Trzymałem sie mocno prawą ręką uchwytu aby nie wypaść, w końcu siedzenie na schodkach przy otwartych drzwiach pociągu było nie tylko karalne, ale i na poważnie niebezpieczne. W drugiej dłoni trzymałem &#8220;walkmana&#8221;, a w nim kaseta zespołu KULT, którą pożyczył mi przyjaciel zapowiadając, że za kilka tygodni jedziemy na koncert tej formacji. Piękne beskidzkie lasy w jesiennych barwach przemykały przed oczami, a przez uszy i mózg do serca wpływała muzyka i słowa piosenki &#8220;6 lat później&#8221;.</p>
<p>Kult od tamtej pory był dla mnie jedną z najważniejszych pozycji muzycznych, a ten pierwszy w moim życiu koncert pamiętam dokładnie tak, jakby odbył sie zaledwie z tydzień temu! Już w ten weekend będę mógł przeżyć go po raz kolejny, jakże daleko od tamtych miejsc i tamtych czasów, dlatego serce wali bardzo mocno na samą myśl o tym. Do tego mam niesamowitą przyjemność przedstawić Wam wywiad z wokalistą Kultu &#8211; KAZIKIEM STASZEWSKIM:</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult3.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6127" title="Kult3" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult3.jpg" alt="" width="480" height="213" /></a></p>
<p><em>MARCIN: Bywasz stosunkowo często w USA, można to zauważyć nawet w Twoich tekstach. Czym dla Ciebie są takie wyprawy za ocean? Czy są tutaj jacyś ludzie i miejsca, które są szczególnie bliskie Twojemu sercu?</em></p>
<p><strong>KAZIK: Najukochańsze miejsce obecnie to Metuchen w stanie NJ. Podoba mi się Miami, Chicago, no i oczywiście NYC, ale to piekło na ziemi. Oszalałbym po miesiącu mieszkania tam. Mieszkać mógłbym na dłużej tylko w Metuchen. Tam też żyją najważniejsi i najukochańsi obecnie ludzie dla mnie Darek i Basia z synami. Ważny jest również Piotr Milewski z Brooklynu.</strong></p>
<p><em>MARCIN: Czy któryś Twój przyjazd do Ameryki, któryś z koncertów (obojętnie w jakiej formacji) szczególnie zapamiętałeś i dlaczego?</em></p>
<p><strong>KAZIK: Na pewno pierwszy w Chicago i ostatni z KNŻ w Chicago. Było tego tak dużo, że mam raczej taką ogólną refleksję, że u Was to są albo koncerty megasuper, albo jakaś totalna żenadka. Albo szał, albo wąsacze smutni stoją, ewentualnie siedzą &#8211; nic pośrodku.</strong></p>
<p><em>MARCIN: Na przestrzeni tych 30 lat odkąd istniejecie jako Kult, a wcześniej Poland (Novelty Poand) zmieniło się w naszym kraju bardzo dużo. Świat w którym dorastaliśmy wydaje się być jakąś kosmiczną abstrakcją. Wracając pamięcią, wspominając ten cały okres działalności na scenie &#8211; który czas, które lata wspominasz najmilej? Czy działało się wam lepiej na początku, na małych scenach, pod czujnym okiem cenzorów i wyrzucając z siebie bunt i dezaprobatę wobec tego świata, który przygotował nam PRL? A może to czasy tej rzekomej wolności uważasz za lepsze dla Waszej twórczości i niczym nie ograniczonego koncertowania?</em></p>
<p><strong>KAZIK: Najlepszy był dla mnie czas między 30, a 40 rokiem, bo wtedy człowiek ma jeszcze młodzieńczą energię, a i rozumu nieco więcej. Jest idealna równowaga. Ale miło wspominam wszystkie lata, te młode i te stare, bo przecież robię to co kocham robić. Obecnie też zdarza się nam grać na małych scenach i to lubię najbardziej. Za tzw. &#8220;komuny&#8221; byliśmy młodzi, to się zawsze wspomina miło.</strong></p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6125" title="Kult1" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult1.jpg" alt="" width="480" height="720" /></a></p>
<p><em>MARCIN: Śpiewasz: &#8220;Kolejny koncert, czego byśmy nie grali  &#8216;Polska!&#8217; – ryczy pół sali&#8221; &#8211; czy tak jest nadal? Które z piosenek zauważyłeś, że stały się dla fanów swoistymi &#8220;hymnami Kultu&#8221;?</em></p>
<p><strong>KAZIK: “Polska” jest najważniejsza <img src='http://kronikamontrealska.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p><em>MARCIN: Dla tych, którzy znają Was jedynie pobieżnie &#8211; wymień prosze wszystkie inne projekty muzyczne, w których działasz, lub działałeś, dodając w telegraficznym skrócie czym one są dla Ciebie?</em></p>
<p><strong>KAZIK: Obecnie KNŻ, to takie mocniejsze granie, ”El Dupa&#8221; &#8211; swego rodzaju kabaret free rockowy i to na dziś wszystko. W przeszłości grałem i śpiewałem jako “Kazik” (to głównie studyjna muzyka, taka samplerowo-mechaniczna), “Mazzoll, Kazik and Arytmik Perfection” (improwizowana rzecz, bardzo dowolna ), projekty z opracowaniami Kurta Weila, Toma Waitsa i Silnej Grupy pod Wezwaniem, no i gościnnie wystapilem u paru artystów.</strong></p>
<p><em>MARCIN: Z tego co wiem, w Toronto graliście bardzo dawno temu. Jak wspominasz ten pobyt w tym największym mieście Kanady?</em></p>
<p><strong>KAZIK: To było dawno, z KNŻem, tak, że niewiele pamiętam. Koncert nie był jakoś specjalnie rewelacyjny. Było strasznie gorąco. Po koncercie zespół został jeszcze dzień czy dwa, a ja uciekłem do NYC. Na lotnisku miałem kontrolę osobistą , taką z zaglądaniem we wszystkie otwory, bo mialem ze sobą sporo gotówki od różnych ludzi na różne zakupy dla nich.</strong></p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6126" title="Kult2" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/Kult2.jpg" alt="" width="480" height="714" /></a></p>
<p><em>MARCIN: Piękna rocznica Wam się przydarzyła w tym roku, a mimo tak długiej działalności nigdy nie staliście się zespołem danego pokolenia. Wciąż jesteście uwielbiani przez tych, którzy muzykę dopiero poznają, jak i przez tych, którzy tą muzyke poznawali paredziesiąt lat temu. Na czym polega ten sukces?</em></p>
<p><strong>KAZIK: Myślę, że o to należałoby zapytać naszych słuchaczy. Ja sam mogę tyle powiedzieć, że dajemy z siebie wszystko na co nas w danej chwili stać, niezależnie od tego czy jest to Warszawa, Londyn, czy Ciechanowice. Słuchacza należy szanować, bo on jest twoim pracodawcą. Zdarzały się wpadki-naturalnie, nikt nie jest ze spiżu, niemniej myślę, że ci co raz byli przyjdą ponownie, a i z czasem dzieci swoje wezmą.</strong></p>
<p><em>MARCIN: Dziękuję Ci serdecznie i do zobaczenia w nadchodzący weekend!</em></p>
<p><em> </em>Koncert Kultu w tej części świata definitywnie nie jest zwykłym muzycznym wydarzeniem. Kult przywozi ze sobą wiele świetnych postaci polskiej sceny muzycznej, wiele instrumentów różnej maści i wspaniały repertuar. Jednak przede wszystkim przywozi &#8216;naszą młodość&#8217;, wspomnienia pięknych chwil, które wywołuje w nas muzyka oraz przekaz i jestem pewien, że gdy wraz z zespołem tym razem CAŁA SALA ZARYCZY: &#8220;Pooolska, mieszkam w pooolsce!&#8230;&#8221; to każdy z nas przeniesie się właśnie tam, gdzie jego korzenie! Wielu odczuje dreszcz szczęścia. Wielu zwilgotnieje powieka, a chwile spędzone razem z Kultem i naszą wielką POLSKĄ RODZINĄ, pozostaną w sercu na zawsze!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Auror: MARCIN K3 TALAGA</p>
<p>Zdjęcia :materiały prasowe</p>
<p>[ info@fala.fm ]</p>
<p><a href="http://www.facebook.com/pisaniec">www.facebook.com/pisaniec</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2012/09/23/kultowy-weekend-wywiad-z-kazikiem-staszewskim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
