<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kronika Montrealska &#187; MonsieurLaPadite</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/tag/monsieurlapadite/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Dec 2020 11:01:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Dzień Matki</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2018/05/12/dzien-matki/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2018/05/12/dzien-matki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2018 02:15:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Kanada]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Hanna Moszczyńska]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Wasilewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=17150</guid>
		<description><![CDATA[Dzień Matki obchodzony jest w ponad 40 krajach na świecie. W Polsce mamy świętują 26 maja, w USA, zgodnie z rozporządzeniem kongresu, które zostało wydane w 1914 roku, przypada on na drugą niedzielę maja. Kanadyjczycy również świętują ten dzień w drugą niedzielę maja. W innych państwach Dzień Matki także jest obchodzony w maju, co dodatkowo]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dzień Matki obchodzony jest w ponad 40 krajach na świecie. W Polsce mamy świętują 26 maja, w USA, zgodnie z rozporządzeniem kongresu, które zostało wydane w 1914 roku, przypada on na drugą niedzielę maja. Kanadyjczycy również świętują ten dzień w drugą niedzielę maja. W innych państwach Dzień Matki także jest obchodzony w maju, co dodatkowo sprawia, że naprawdę miesiąc ten zasługuje na miano jednego z najpiękniejszych miesięcy w roku.</p>
<p>Tradycja obchodzenia święta matki ma najprawdopodobniej greckie korzenie, podobnie jak zresztą wiele innych obchodzonych współcześnie świąt. Kiedy nadchodziła wiosna, nasi starożytni przodkowie obchodzili święto Matki Natury, przygotowując specjalne festyny, podczas których składano hołd Rei, żonie Kronosa, uznawanej za matkę wszystkich bóstw i całego wszechświata. Ich punktem kulminacyjnym było palenie ofiar, które przynoszone były przez zgromadzenie. Starożytni rzymianie mieli podobny zwyczaj – celebrowali święto bogini Cybele, uznawanej u nich za matkę bogów, obchodząc tzw. Hilaria, trwające przez trzy dni – zgodnie z badaniami historyków od 15 do 18 maja. Dzień Matki, obchodzony w dzisiejszym kształcie, wywodzi się właśnie z Hilariów. Został zaadaptowany z pogańskiego święta przez patriarchów pierwszego kościoła katolickiego i przemianowany na święto Matki Boga. Z biegiem wieków ludzie w tym dniu zaczęli wracać do rodzinnej parafii i składać wyrazy szacunku nie tylko Maryi, ale także własnej rodzicielce.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2016/05/08/dzien-matki/festa-della-mamma-pensieri-per-lei/" rel="attachment wp-att-17155"><img class="aligncenter size-full wp-image-17155" alt="festa-della-mamma-pensieri-per-lei" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2016/05/festa-della-mamma-pensieri-per-lei.jpeg" width="480" height="320" /></a></p>
<p>Mówiąc o historii Dnia Matki, warto wspomnieć również o historii tzw.<strong> „matczynej niedzieli”</strong>, czyli święta, obchodzonego od mniej więcej XVI wieku w Anglii oraz w Szkocji. Dzień ten przypadał na czwartą niedzielę Wielkiego Postu i polegał na tym, że pozwalano wówczas młodym parobkom i służącym wrócić do domu i spędzić dzień z matką, przynosząc im również drobne upominki lub tzw. „matczyne ciasto”.</p>
<p>W USA święto to wiążę się z historią uwielbiającej swoją matkę do granic możliwości Anny Jarvis, która żyła w północnej Wirginii. Dwa lata po śmierci swojej mamy, w roku 1907, dziewczyna wraz ze swoimi przyjaciółmi rozpoczęła działania zmierzające do ustanowienia oficjalnego Dnia matki. Bohaterka sama nie wyszła nigdy za mąż i nigdy nie została matką, opiekowała się jednak swoją niewidomą siostrą, swoje poświecenie uważając za najlepszy wyraz szacunku dla tej, która wydała ją na świat. Uważała, że matki nie są wystarczająco doceniane, że stale trzeba przypominać dzieciom, jak ważne są w ich życiu, aby nie zdały sobie sprawy z tego faktu zbyt późno. Głównym celem ustanowienia Dnia Matki miało być zacieśnienie więzi pomiędzy rodzicami a dziećmi, a także zwrócenie szczególnej uwagi na matczyne poświęcenie. Pierwszemu Dniu Matki, ustanowionemu dzięki działaniom panny Jarvis, towarzyszyła uroczysta msza święta, na której modlono się za wszystkie matki na świecie, natomiast 4 lata później był on już ogólnie znanym i przyjętym świętem.</p>
<p>W Polsce Dzień Matki obchodzono po raz pierwszy w 1914 roku w Krakowie.</p>
<p>Poniżej dwie perełki polskich współczesnych poetów, Montrealczyków; Hanny Moszczyńskiej i  piszącego pod pseudonimem Monsieur LaPadite.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2016/05/07/dzien-matki/flower-for-mother/" rel="attachment wp-att-17152"><img class="aligncenter size-full wp-image-17152" alt="Flower-for-mother" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2016/05/Flower-for-mother.jpg" width="480" height="360" /></a></p>
<h5 align="center"><b>List do Matki</b></h5>
<p>Jesteś daleko, więc cóż ja mogę</p>
<p>jak tylko w prezencie przesłać myśl miłości,</p>
<p>w której pamiętne chwile z lat dziecięcych</p>
<p>bogate w obrazy przeżytych radości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>W nich <strong>niez</strong>apomniane szumne wodospady</h4>
<p>chłodzące swą bryzą spocone twarze,</p>
<p>a obok przy skale mchem otulone</p>
<p>zamszowe szarotki wyrosłe w parze.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Palce splamione fioletem jagód</p>
<p>łapczywie zbieranych na górskich szlakach,</p>
<p>plecaki pełne chrustu na ognisko</p>
<p>i kąpiel poranna przy śpiewie ptaka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Ty mi pokazałaś słońca zachody,</p>
<p>które żegnały kutry w zatoce,</p>
<p>ostatnim tchnieniem złotego koloru</p>
<p>wiodły horyzont w tajemne noce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję Ci za to, że mi otworzyłaś</p>
<p>oczy na piękno, więc je pielęgnuję,</p>
<p>bo temat przyrody wkładam między wiersze</p>
<p>a sentymentem melodie wibruję.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Dziękuję Ci Mamo, że ja wciąż dostrzegam</p>
<p>doskonałość harmonii rytmu ziemskiego,</p>
<p>podziwiam seledyn kiełkującej trawy</p>
<p>i słyszę szelesty parku jesiennego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Tyle by można mówić słów w podzięce,</p>
<p>szacunek okazać za drogi wskazane,</p>
<p>więc piszę do Ciebie wiersze i na Twe ręce</p>
<p>składam z bukietem miłości oddanej.</p>
<p>Autor: Hannna Moszczyńska z tomu poezji REFLEKSJE, wyd. Muza</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Le Vent</strong></p>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/04/20/le-vent/dans-le-vent/" rel="attachment wp-att-8988"><img alt="dans-le-vent" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/04/dans-le-vent.jpg" width="480" height="480" /></a></address>
<address><strong> </strong><strong>Pour ce jour, ce jour qui ne voit ni arc-en-ciel, ni poème</strong></address>
<address><strong>En ce jour, ce jour…</strong></address>
<address><strong>Qui nous promets les feux radieux et la vie de bohème…</strong></address>
<address><strong> </strong></address>
<address><strong>Je danse, je pense, je crie !!!</strong></address>
<address><strong>Je me calme, j’explose.</strong></address>
<address><strong>Je réécris ma vie…</strong></address>
<address><strong>Je te tends tendrement ma rose.</strong></address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/04/20/le-vent/capture-decran-2013-04-18-a-10-13-17/" rel="attachment wp-att-8986"><img alt="Capture d’écran 2013-04-18 à 10.13.17" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/04/Capture-d’écran-2013-04-18-à-10.13.17.png" width="480" height="704" /></a></address>
<address><strong> </strong><strong>Ma mère chantait dans un champ de blé quand j’étais petit</strong></address>
<address><strong>Et je ne comprenais jamais sa joie, ni sa colère</strong></address>
<address><strong>Mon cœur chantait en accord avec elle aussi, en harmonie</strong></address>
<address><strong>C’était une autre époque, des jours heureux, une autre ère</strong></address>
<address><strong> </strong></address>
<address><strong>Vole très loin, je t’en prie mon oiseau d’amour</strong></address>
<address><strong>Que les vents te soient toujours cléments</strong></address>
<address><strong>Va les voir, tous mes proches et je coupe mon discours</strong></address>
<address><strong>Car je rêve que tout cela redevienne comme avant</strong></address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/04/20/le-vent/champ-de-ble-avec-cypres-d-apres-van-gogh_500x500/" rel="attachment wp-att-8987"><img alt="champ-de-ble-avec-cypres-d-apres-van-gogh_500x500" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/04/champ-de-ble-avec-cypres-d-apres-van-gogh_500x500.jpg" width="480" height="349" /></a></address>
<address><strong> </strong><strong>Et ma mère ? Elle n’a guère  arrêté de chanter…</strong></address>
<address><strong>Sa chanson ? Elle sera pour toujours la plus belle que j’aie jamais entendue…</strong></address>
<address><strong>Et j’espère que ce concert va servir à nous tous de nous rencontrer</strong></address>
<address><strong>Je vous entends encore et encore&#8230;  je m’ennuie de vous, je suis tout ému…</strong></address>
<address><strong>     </strong><strong>Autor: Monsieur LaPadite</strong></address>
<p>Opracował: Zbigniew Wasilewski</p>
<p>Grafika: materiały prasowe</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2018/05/12/dzien-matki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słońce. Słońce, słońce&#8230;</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2017/12/02/wiosna-slonce/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2017/12/02/wiosna-slonce/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 Dec 2017 00:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=2309</guid>
		<description><![CDATA[Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu&#8230; Oceanu&#8230;   &#160; Wątpię, lecz jadę jeszcze tym pociągiem na spotkanie obok willi obok słońca obok syren rozmodlonych rozkrzyczanych mew spienionych fal   &#160; Jest wiosna, siódma wieczorem, jest piątek Jest słodkie szaleństwo strwożone. &#160;   Przez miłość, Przez]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="text-decoration: underline;"><em><a href="http://kronikamontrealska.com/2012/03/21/wiosna-slonce/sun/" rel="attachment wp-att-13743"><img class="aligncenter size-full wp-image-13743" alt="Sun" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/Sun.png" width="480" height="469" /></a><br />
Słońce</em></span></p>
<p style="text-align: center;"><em>Mieliśmy wsiąść do tego pociągu,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>aby nas zawiózł nad brzegi…</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Oceanu błękitnego,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Odległego,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Naszego,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Oceanu&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Oceanu&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em> <a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/Mewy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2314" title="Mewy" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/Mewy.jpg" width="480" height="318" /></a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><em>Wątpię, lecz jadę jeszcze tym pociągiem</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>na spotkanie</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>obok willi </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>obok słońca</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>obok syren rozmodlonych</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>rozkrzyczanych mew</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>spienionych fal</em></p>
<p><em> <a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/106116001200ptaki-mewy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2312" title="106116001200ptaki-mewy" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/106116001200ptaki-mewy.jpg" width="480" height="360" /></a></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><em>Jest wiosna, siódma wieczorem, jest piątek</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Jest słodkie szaleństwo strwożone.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><em><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/50346078.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2311" title="50346078" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/50346078.jpg" width="480" height="270" /></a> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Przez miłość</em><em>,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Przez przypadek,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Przez chwilę&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Unieś mnie do tej willi !</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Poprowadź brzegiem Oceanu błękitnego!!!</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>odległego,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>naszego,</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Oceanu&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Oceanu&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Na to spotkanie</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Na to marzenie</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Na jedno jedyne twoje spojrzenie</em></p>
<p style="text-align: center;"><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce smutne</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>zachmurzone</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>samotne</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em> </em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Idę samotnie brzegiem Oceanu</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Wyczekuję</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>wypatruję ciebie!</em></p>
<p><em> <a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/solitude2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-2325" title="solitude2" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/solitude2.jpg" width="480" height="257" /></a><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/DSC02674.jpg"><br />
</a></em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce smutne</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>zachmurzone</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>samotne</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;"><em>Słońce&#8230;</em></p>
<p style="text-align: center;">Autor: Monsieur LaPadite</p>
<p>Ilustracje:internet</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2017/12/02/wiosna-slonce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hymn-serce lubi w parze iść&#8230;</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2017/12/01/hymn/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2017/12/01/hymn/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Nov 2017 22:12:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=6237</guid>
		<description><![CDATA[  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki  Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach  Chylące się zboża, przekwitające maki  Jesienne wichry zbłąkane na morzach     Ja jestem różą białą i czarną skałą  Jestem Madonną i świątkiem wystruganym  Jestem jaskółką, czarną, taką małą  Jestem aniołem, dobrym, lecz nieznanym     Ty jesteś deszczem w]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<address><span style="color: #000000;"><strong><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/rose-baccarat2.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6252" title="Une rose dans un vase en cristal." alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/rose-baccarat2.jpg" width="480" height="539" /></a></strong></span></address>
<address> </address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Chylące się zboża, przekwitające maki </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jesienne wichry zbłąkane na morzach</strong></span></address>
<address> </address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/piekne-pole-zboza.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6250" title="piekne-pole-zboza" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/piekne-pole-zboza.jpg" width="480" height="360" /></a></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Ja jestem różą białą i czarną skałą </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jestem Madonną i świątkiem wystruganym </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jestem jaskółką, czarną, taką małą </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jestem aniołem, dobrym, lecz nieznanym</strong></span></address>
<address> </address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/rosa_bianca.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6251" title="rosa_bianca" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/rosa_bianca.jpg" width="480" height="324" /></a></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Ty jesteś deszczem w dżdżysty dzień </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Ty jesteś słońcem w nocy i… </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Mojej dłoni najwyraźniejszy cień</strong></span><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Nie wymknę się już z twojej mocy</strong></span></address>
<address> </address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/elebsko11062004107.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6249" title="elebsko11062004107" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/elebsko11062004107.jpg" width="480" height="640" /></a><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jesteśmy liśćmi brzozy lub klonu </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jesteśmy echem tamtych nocy i dni </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Jesteśmy sercem Zygmuntowego dzwonu </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>I czekamy tej jasności marszcząc brwi</strong></span> </address>
<address> </address>
<address><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/36699_135398193154925_5517513_n.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6247" title="36699_135398193154925_5517513_n" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/36699_135398193154925_5517513_n.jpg" width="480" height="519" /></a><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span><span style="color: #000000;"><strong>Jesteśmy ogniem i mieczem </strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong>Pamięcią, gorejącą i żywą</strong></span></address>
<address><span style="color: #000000;"><strong> </strong></span><span style="color: #000000;"><strong>Jasnością olśniewającą i zniczem </strong></span></address>
<address><strong style="color: #000000;">Miłością – jesteśmy prawdziwą. </strong><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/diament.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6248" title="diament" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/09/diament.jpg" width="480" height="360" /></a></p>
</address>
<address> Autor: Monsieur LaPadite</address>
<address>grafika: internet</address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2017/12/01/hymn/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anioł był&#8230;</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/12/09/aniol-byl/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/12/09/aniol-byl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2016 10:56:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[Religia]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=6772</guid>
		<description><![CDATA[Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna&#8230; nie pamiętam dokładnie Tomek z Akwinu obwieścił, że nie był nigdy Punkiem Wiewiórka po parapecie kroczyła paradnie Bóg, nawet nie udowodniony poszedł nad rzekę Pascal przed Rubikonem pogodził się z sąsiadem Joanna D’Arc modliła się o swoją mękę Wąż z raju zatruł się swoim]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/bright_angel_river.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6775" title="bright_angel_river" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/bright_angel_river.jpg" width="480" height="320" /></a>Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem<br />
Nazywał się Jan lub Joanna&#8230; nie pamiętam dokładnie<br />
Tomek z Akwinu obwieścił, że nie był nigdy Punkiem<br />
Wiewiórka po parapecie kroczyła paradnie</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2014/05/28/aniol-byl/51b400226678794293-2/" rel="attachment wp-att-14594"><img class="aligncenter size-full wp-image-14594" alt="51b400226678794293 2" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2014/05/51b400226678794293-2.jpg" width="480" height="394" /></a></p>
<p>Bóg, nawet nie udowodniony poszedł nad rzekę<br />
Pascal przed Rubikonem pogodził się z sąsiadem<br />
Joanna D’Arc modliła się o swoją mękę<br />
Wąż z raju zatruł się swoim własnym jadem</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/Richard-Avedon-Nastassja-Kinski-and-the-Serpent-14-June-1981-1024.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6777" title="Richard Avedon - Nastassja Kinski and the Serpent (14 June 1981) [1024]" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/Richard-Avedon-Nastassja-Kinski-and-the-Serpent-14-June-1981-1024.jpg" width="480" height="293" /></a></p>
<p>Aniele mój, gdybyś był zwykłą deską<br />
Przybiłbym cię do mej podłogi<br />
Gdybyś był rzeką zarośniętą i wąską<br />
Poematy chłonąłbym mocząc w tobie nogi</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/pose-clouee-Cop-Cappi-Thomp.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6776" title="pose-clouee-Cop-Cappi-Thomp" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/pose-clouee-Cop-Cappi-Thomp.jpg" width="480" height="292" /></a></p>
<p>Gdybym był głodny ty byś mnie nakarmił<br />
Z ciemności byś mnie wyprowadził na światło<br />
Gdybym był książką, czytałbyś mnie bez końca<br />
Gdy byłbym łódką czekałbyś na brzegu&#8230;</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/Capture-d’écran-2012-11-07-à-21.56.42.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-6780" title="Capture d’écran 2012-11-07 à 21.56.42" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/11/Capture-d’écran-2012-11-07-à-21.56.42.png" width="480" height="349" /></a></p>
<p>Autor: Monsieur LaPadite</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/12/09/aniol-byl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Puste Miejsca</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/10/15/puste-miejsca/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/10/15/puste-miejsca/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2016 21:15:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kanada]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=2780</guid>
		<description><![CDATA[Puste miejsca Do przeszłości często powracam. Przybywam. I jak gość nieproszony, pokornie O jałmużnę wyciągam rękę… Do przeszłości powracam, tamtej odległej - - bliskiej; tej memu sercu najbliższej. Idę na wojnę, by z niej nie powrócić, Ale&#8230;przecież powracam z niej zwyciężony lecz niepokonany. Szukam tej ciszy w śpiewie skowronków I jej nie odnajduję… Podchodzę tak]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2012/04/05/puste-miejsca/lawka/" rel="attachment wp-att-15650"><img class="aligncenter size-full wp-image-15650" alt=" ławka" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/04/ ławka.jpeg" width="480" height="338" /></a></p>
<p><em><strong><span style="text-decoration: underline;">Puste miejsca</span></strong></em></p>
<p>Do przeszłości często powracam. Przybywam.<br />
I jak gość nieproszony, pokornie<br />
O jałmużnę wyciągam rękę…</p>
<p>Do przeszłości powracam, tamtej odległej -<br />
- bliskiej; tej memu sercu najbliższej.<br />
Idę na wojnę, by z niej nie powrócić,<br />
Ale&#8230;przecież powracam z niej zwyciężony lecz niepokonany.</p>
<p>Szukam tej ciszy w śpiewie skowronków<br />
I jej nie odnajduję…<br />
Podchodzę tak bardzo blisko, tak blisko<br />
By znów się jeszcze bardziej  oddalić.</p>
<p>Zapełnić miejsca… te miejsca,<br />
Te puste szkolne ławki,<br />
Te opuszczone fontanny w parku,<br />
I te krzesła przy stołach biesiadnych.</p>
<p>Niedokończone rozmowy…<br />
Przerwane tańce…<br />
I obiad zjedzony na szybko…<br />
I te gorzkie pożegnania na zawsze…</p>
<p>Tam zaglądam jeszcze,<br />
Bo tutaj już jestem<br />
A tam ciągle i na wieki pozostanę !</p>
<p><em>Monsieur LaPadite</em></p>
<p>Z tomiku poezji: &#8220;Bylecopis Nasz Powszedni&#8221;</p>
<p>grafika: <a href="http://www.na-telefon.org">na-telefon.org</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/10/15/puste-miejsca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/10/05/czas/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/10/05/czas/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2016 08:41:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=6620</guid>
		<description><![CDATA[  Wspominam katedry zapomniane i omszałe kamienie  Dojrzewający agrest i porzeczkę za spróchniałymi sztachetami  Szklankę gorzkiego wina wychylam ,za naszych przodków cienie  Za ich marzenia,za mżonki ,za ich słowa niewypowiedziane ustami      Samotny ty, wychyl ten puchar goryczy winnej  Wypij do dna,gorzkie wino,samotny ty&#8230;  Ty&#8230; gorzkie wino,z tej szklanki niewinnej  Wypjasz jak maki i]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<address style="text-align: center;"><strong><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/images_grapevines1.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6623" title="images_grapevines1" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/images_grapevines1.jpg" width="480" height="198" /></a></strong></address>
<address style="text-align: center;"> </address>
<address style="text-align: center;"><strong>Wspominam katedry zapomniane i omszałe kamienie </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Dojrzewający agrest i porzeczkę za spróchniałymi sztachetami </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Szklankę gorzkiego wina wychylam ,za naszych przodków cienie </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Za ich marzenia,za mżonki ,za ich słowa niewypowiedziane ustami </strong></address>
<address style="text-align: center;"> </address>
<address style="text-align: center;"><strong><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/3650912178_bb96911d29_z.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6621" title="3650912178_bb96911d29_z" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/3650912178_bb96911d29_z.jpg" width="480" height="320" /></a><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/IMG-20121010-00305.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6624" title="IMG-20121010-00305" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/IMG-20121010-00305.jpg" width="480" height="360" /></a> </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Samotny ty, wychyl ten puchar goryczy winnej </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Wypij do dna,gorzkie wino,samotny ty&#8230; </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Ty&#8230; gorzkie wino,z tej szklanki niewinnej </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Wypjasz jak maki i bzy przywołane echem tęsknoty </strong></address>
<address style="text-align: center;"> </address>
<address style="text-align: center;"><strong><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/8068430099_6f40d44847_z.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6622" title="8068430099_6f40d44847_z" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/8068430099_6f40d44847_z.jpg" width="480" height="320" /></a> </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Za cały ten czas dokonany&#8230; </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>Za czas,który leczy rany. </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>I za ten ,którego nie znamy </strong></address>
<address style="text-align: center;"><strong>I za ten ,co przed sobą  mamy </strong></address>
<address style="text-align: center;"> </address>
<address style="text-align: center;"><strong>Ciągle wierzę,że jeszcze jest czas&#8230;</strong></address>
<address style="text-align: center;"> </address>
<address style="text-align: center;"><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/vin-jpg_142404.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-6625" title="vin-jpg_142404" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/vin-jpg_142404.jpg" width="480" height="720" /></a></address>
<address style="text-align: center;"><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/10/images_grapevines1.jpg"><br />
</a>Autor:Monsieur LaPadite<strong> </strong></address>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/10/05/czas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sonety Emigranta : 1</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/07/08/sonety-emigranta-1/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/07/08/sonety-emigranta-1/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 12:30:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=12616</guid>
		<description><![CDATA[Sonet Ta kraina powraca w moich snach intymnych Porzucona ,powiedziałbyś&#8230; zdradzona Ta kraina, których jezior nie znam imion innych Zraniona..krzyczysz i wołasz wijąc wić w wrzecionach Ja tamte pasma zbóż  jak Bóg królewskie złoto Co się łanami uginały i kłaniały w pas Ja zboża łan, każdy jego kłos rzucony w błoto W pamięci mam jak]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Sonet</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2014/03/10/sonety-emigranta-1/mezczyzna-zachod-slonca-chmury-zboza/" rel="attachment wp-att-12618"><img class="aligncenter size-full wp-image-12618" alt="mezczyzna-zachod-slonca-chmury-zboza" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2014/03/mezczyzna-zachod-slonca-chmury-zboza.jpeg" width="480" height="300" /></a></p>
<p>Ta kraina powraca w moich snach intymnych</p>
<p>Porzucona ,powiedziałbyś&#8230; zdradzona</p>
<p>Ta kraina, których jezior nie znam imion innych</p>
<p>Zraniona..krzyczysz i wołasz wijąc wić w wrzecionach</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2014/03/10/sonety-emigranta-1/pokaz_obrazek-php/" rel="attachment wp-att-12619"><img class="aligncenter size-full wp-image-12619" alt="pokaz_obrazek.php" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2014/03/pokaz_obrazek.php_.jpeg" width="480" height="360" /></a></p>
<p>Ja tamte pasma zbóż  jak Bóg królewskie złoto</p>
<p>Co się łanami uginały i kłaniały w pas</p>
<p>Ja zboża łan, każdy jego kłos rzucony w błoto</p>
<p>W pamięci mam jak Ciołek z królewskiego rodu  nieudaczny Sas</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2014/03/10/sonety-emigranta-1/any-klosy-zboza/" rel="attachment wp-att-12617"><img class="aligncenter size-full wp-image-12617" alt="any-klosy-zboza" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2014/03/any-klosy-zboza.jpg" width="480" height="319" /></a></p>
<p>Ja tylko marzę i w modlitwie mojej składam ręce</p>
<p>Kraina  gdzie spotkałem cię, gdzie zakochałem się na ostatni raz</p>
<p>Kraina niech pozostanie i w pamięci słodkiej i w udręce</p>
<p>Do krainy snów i marzeń powracam raz i jeszcze  raz, dopóki czas</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I&#8230; być może jeszcze gdzieś spotkamy się</p>
<p>Między snem i dniem</p>
<p>Między bułką z dżemem i kawą poranną bylejaką</p>
<p>Między kroplami deszczu…</p>
<p>09-04-2014</p>
<p>Autor: Monsieur LaPadite</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/07/08/sonety-emigranta-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czas mi dany</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/04/24/czas-mi-dany/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/04/24/czas-mi-dany/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Apr 2016 04:00:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Montreal]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>
		<category><![CDATA[Serge Reggiani]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Wasilewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=834</guid>
		<description><![CDATA[Serge Reggiani (ur. 2-05-1922 w Reggio-Emilia, Italia, zm. 23-007 2004 w Paryżu) – aktor i piosenkarz francuski, pochodzenia włoskiego. Przyjechał do Francji wraz z rodzicami jako 8-latek. Na studiach aktorskich został odkryty przez Jeana Cocteau i wystąpił w jego sztuce Les parents terribles, odnosząc duży sukces. Po wojnie debiutował w filmie. Wystąpił m.in. w Les Portes de la nuit, Złotym kasku (1952),]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><b>Serge Reggiani</b> (ur. 2-05-1922 w Reggio-Emilia, Italia, zm. 23-007 2004 w Paryżu) – aktor i piosenkarz francuski, pochodzenia włoskiego. Przyjechał do Francji wraz z rodzicami jako 8-latek. Na studiach aktorskich został odkryty przez Jeana Cocteau i wystąpił w jego sztuce <i>Les parents terribles</i>, odnosząc duży sukces. Po wojnie debiutował w filmie. Wystąpił m.in. w <i>Les Portes de la nuit</i>, <i>Złotym kasku</i> (1952), &#8220;Nędznikach&#8221; (1957), <i>Pianiście</i> (1998, produkcja hiszpańska, reż. Mario Gas); łącznie w około 80 filmach. Pracował także dla teatru, występował w sztukach Sartre&#8217;a i Becketta. W wieku 44 lat zadebiutował jako piosenkarz. Wspierany przez Simone Signoret i Yves&#8217;a Montanda, zyskał dużą popularność jako wykonawca utworów Georges&#8217;a Moustaki, a także wielkich poetów Rimbauda i Beaudelaire&#8217;a. Najbardziej znane piosenki Reggianiego to <i>Dezerter</i> i <i>Wolność</i>.</p>
<p>Po samobójczej śmierci syna Stéphane&#8217;a (1980) popadł w depresję i chorobę alkoholową; w ostatnich latach życia zyskał dodatkowe uznanie jako malarz.</p>
<p style="text-align: center;"><span style="text-decoration: underline;"><em><strong>Czas mi dany </strong></em></span></p>
<p style="text-align: center;">Ile czasu&#8230;<br />
Ile tego czasu jeszcze?<br />
Tych lat i tych dni, godzin ile jeszcze<br />
Gdy o tym myślę,  moje serce bije mocniej<br />
Mój kraj to jest życie,<br />
Ile czasu&#8230;<br />
Ile go jeszcze</p>
<p style="text-align: center;">Kocham ten czas, który mi pozostał&#8230;<br />
Chcę śmiać się, biec, mówić i płakać,<br />
I widzieć i wierzyć<br />
I pić oraz tańczyć<br />
Krzyczeć, jeść, pływać, skakać i być nieposłusznym<br />
I jeszcze i jeszcze<br />
Latać, śpiewać, odchodzić i powracać<br />
Cierpieć oraz kochać!<br />
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.</p>
<p style="text-align: center;">I nie wiem już gdzie urodziłem się, ani kiedy<br />
Wiem tylko, że nie tak dawno&#8230;<br />
I, że mój kraj to jest moje życie.<br />
Tamtymi czasy mój dziadek mawiał:<br />
- Czas jest jak ten chleb;<br />
Więc zostaw go troszkę na później.</p>
<p style="text-align: center;">Zostało mi trochę chleba,<br />
Zostało mi czasu, lecz ile?<br />
Chcę bawić się&#8230;<br />
Chcę śmiać się i śmiać się i radować.<br />
I płakać mogę, bo umiem<br />
Chcę pić dobre wino i się upijać<br />
Tańczyć, krzyczeć, latać, pływać w Oceanie<br />
I jeszcze i jeszcze&#8230;<br />
Chcę śpiewać,<br />
Chcę mówić, aż skończy się głos<br />
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kronikamontrealska.com/2012/02/06/czas-mi-dany/salvador-dali-l-ascension-du-christ-195/" rel="attachment wp-att-9138"><img class="aligncenter size-full wp-image-9138" alt="salvador-dali-l-ascension-du-christ-195" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/02/salvador-dali-l-ascension-du-christ-195.jpg" width="480" height="452" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Ile czasu&#8230;<br />
Ile tego czasu jeszcze?<br />
Te lata, te dni i te godziny złowieszcze?<br />
Pragnę historii, podróży&#8230;<br />
Tyle ludzi muszę spotkać, namalować obrazów,<br />
Dzieci sfotografować, kobiety, wielkich ludzi,<br />
Małych ludzi, kretynów, smutasów,<br />
Bardzo inteligentnych i idiotów.<br />
To śmieszne, bo idioci uspokajają,<br />
Jak listowie pośród róż.</p>
<p style="text-align: center;">Ile czasu&#8230;<br />
Ile tego czasu jeszcze?<br />
Tych lat, tych dni, tych godzin ile?<br />
Mam to w dupie, kochanie moje miłe,<br />
Kiedy orkiestra przestanie grać, ja i tak tańczyć będę jeszcze,<br />
Gdy samoloty przestaną latać, ja sam do chmur polecę.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://kronikamontrealska.com/2012/02/06/czas-mi-dany/salvador-dali-by-jamesaugustin/" rel="attachment wp-att-9139"><img class="aligncenter size-full wp-image-9139" alt="salvador-dali-by-jamesaugustin" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/02/salvador-dali-by-jamesaugustin.jpg" width="480" height="567" /></a><br />
Kiedy zatrzyma się czas&#8230;<br />
kochać cię wciąż będę jeszcze,<br />
Nie wiem gdzie&#8230;</p>
<p style="text-align: center;">Nie wiem jak&#8230;</p>
<p style="text-align: center;">Lecz będę kochać cię.</p>
<p style="text-align: center;">Zgodzisz się ?</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.youtube.com/watch?v=8mQiRFgOiWQ&amp;feature=player_embedded" target="_blank">Autor: <em>Serge Reggiani</em></a><br />
Przekład z francuskiego: <em>MonsieurLaPadite</em></p>
<p style="text-align: center;">grafika:Salvador Dali</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/04/24/czas-mi-dany/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Boginie mają skrzydła zielone</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2016/04/12/4448/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2016/04/12/4448/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2016 09:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kanada]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ottawa]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=4448</guid>
		<description><![CDATA[* * * Boginie odchodzą zbyt młodo, nieświadome swojej młodości. Uśmiechają się rano, nawet gdy ząb ich boli i gdy nie ma mleka w lodówce, kochają ptaki, kwiaty i raki, wierzby płaczące, łaciate brzozy i niespodziewanych gości. Swoje żale i tęsknoty zawsze powierzają tej malutkiej, zapomnianej mrówce. &#160; Boginie nie mają pamięci do złego, są]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/06/james-tissot.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-4451" title="james-tissot" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/06/james-tissot.jpg" width="480" height="358" /></a></p>
<p>* * *</p>
<p>Boginie odchodzą zbyt młodo, nieświadome swojej młodości.<br />
Uśmiechają się rano, nawet gdy ząb ich boli i gdy nie ma mleka w lodówce,<br />
kochają ptaki, kwiaty i raki, wierzby płaczące, łaciate brzozy i niespodziewanych gości.<br />
Swoje żale i tęsknoty zawsze powierzają tej malutkiej, zapomnianej mrówce.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Boginie nie mają pamięci do złego, są bezbronne i niewinne, ponieważ boskie.<br />
Usmiechają sie często, przeklinają często – jak szewc – lecz z miłości.<br />
Na śniadaniu porannym bogiń radośni muszą być wszyscy,<br />
i nikt boginiom z biesiadników, nie ośmieli się okazać złości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Gdy boginie znudzone, powracają do swych gniazd ocieplonych,<br />
gdy nie mówią nigdy najbliższym i ukochanym – do widzenia!<br />
Są takie małe&#8230; śmieszne&#8230; niewiarygodne – o skrzydłach zielonych,<br />
lecz gdy umkną niespodziewanie&#8230; Nie znajdziesz ich cienia&#8230;.</p>
<p>&#8230;ptakiem sfrunęłaś złotopióra i&#8230;.</p>
<p>&#8230;ptakiem wzbiłaś się w powietrze.</p>
<p>Autor:Monsieur LaPadite</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2016/04/12/4448/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość &#8211; kim jesteś?</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2015/08/15/milosc-kim-jestes/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2015/08/15/milosc-kim-jestes/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2015 08:05:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Poezja]]></category>
		<category><![CDATA[MonsieurLaPadite]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=1140</guid>
		<description><![CDATA[Miłość Gdyby ciebie nie było&#8230; Dlaczego ja miałabym być ? Podlewać kwiaty, odkurzać meble, I brudną szklankę myć ? I&#8230; gdyby ciebie nie było&#8230; Ja nie musiałabym być. Chcę, byś zakatarzony, radosny lub zły, Po prostu był, ja tylko chcę żyć. Bo gdyby się to nawet nie wydarzyło&#8230; Te twoje słowa, które drażnią i koją]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Miłość</p>
<p>Gdyby ciebie nie było&#8230;</p>
<p>Dlaczego ja miałabym być ?</p>
<p>Podlewać kwiaty, odkurzać meble,</p>
<p>I brudną szklankę myć ?</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/szklanka.jpg"><img class="size-full wp-image-1144 aligncenter" title="szklanka" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/szklanka.jpg" width="450" height="675" /></a></p>
<p>I&#8230; gdyby ciebie nie było&#8230;</p>
<p>Ja nie musiałabym być.</p>
<p>Chcę, byś zakatarzony, radosny lub zły,</p>
<p>Po prostu był, ja tylko chcę żyć.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/kwiaty-.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-1146" title="kwiaty" alt="" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2012/03/kwiaty-.jpg" width="366" height="488" /></a>Bo gdyby się to nawet nie wydarzyło&#8230;</p>
<p>Te twoje słowa, które drażnią i koją</p>
<p>Pokarmem są i najpiękniejszą muzyką moją.</p>
<p>Czyżby to wszystko się tylko przyśniło ?<br />
<em>Autor: Monsieur LaPadite</em></p>
<p>Ilustracje: internet</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2015/08/15/milosc-kim-jestes/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
