<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kronika Montrealska &#187; Wojciech Mann</title>
	<atom:link href="http://kronikamontrealska.com/tag/wojciech-mann/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kronikamontrealska.com</link>
	<description>Z. P. Wasilewski</description>
	<lastBuildDate>Mon, 28 Dec 2020 11:01:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
		<item>
		<title>Manna i Materny podróże małe i duże, czyli jak zostali światowcami</title>
		<link>http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/</link>
		<comments>http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jan 2013 06:06:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbigniew Paweł Wasilewski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Obieżyświat]]></category>
		<category><![CDATA[Proza]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Materna]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Smigielski]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Mann]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kronikamontrealska.com/?p=7645</guid>
		<description><![CDATA[Ile książek czyta statystyczny Polak? To jedno z ulubionych haseł autorów różnego rodzaju demotywatorów i innych internetowych ścieków. Źródła podają różne dane: dwie książki miesięcznie (!), jedną na rok, czterdzieści stron na rok&#8230; Z tych przekazów jasno wynikają dwie rzeczy: że statystyczny Polak w ogóle czyta oraz ile warte są statystyki. Pomny jednak wiedzy, że]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center">Ile książek czyta statystyczny Polak? To jedno z ulubionych haseł autorów różnego rodzaju demotywatorów i innych internetowych ścieków. Źródła podają różne dane: dwie książki miesięcznie (!), jedną na rok, czterdzieści stron na rok&#8230; Z tych przekazów jasno wynikają dwie rzeczy: że statystyczny Polak w ogóle czyta oraz ile warte są statystyki. Pomny jednak wiedzy, że Czytelnicy Kroniki Montrealskiej są Polakami całkowicie niestatystycznymi i że mogą czytać znacznie więcej niż dwie książki na miesiąc, postanowiłem, że oprócz opisywania ciekawej muzyki i nieprzeciętnych filmów, przeczytam i opiszę również jakąś godną polecenia książkę. Owo noworoczne postanowienie spełniłem już w trzecim dniu trwania nowego roku. Instynkt podpowiadał mi, że będzie to książka niezwykle interesująca i z wielu względów godna polecenia. I, podobnie jak w przypadku płyt i filmów, miał rację. Po pierwsze dlatego, że jest książką podróżniczą (nawet jej tytuł brzmi: <i>Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami</i>), a po drugie, że jej autorami są: Wojciech Mann i Krzysztof Materna.</p>
<p style="text-align: left;" align="center"><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/mm2/" rel="attachment wp-att-7650"><img class="aligncenter size-full wp-image-7650" alt="mm2" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/01/mm2.jpg" width="480" height="317" /></a></p>
<p>Tym, którzy po poprzednim zdaniu postanowili czytać dalej serdecznie dziękuję i gratuluję właściwego wyboru. Ci z Was, którzy wyemigrowali w epoce Solidarności i wcześniej, nazwisk autorów mogą nie kojarzyć lub nie pamiętać. Wojciech Mann – znakomita osobowość radiowa i telewizyjna, właściciel niebywałego poczucia humoru opierającego się na absurdzie, satyryk, konferansjer, aktor oraz, jak się okazuje wbrew jego obawom, autor interesujących książek. Natychmiast rozpoznawany: w radio po głosie, w telewizji po głosie i sylwetce, w zależności co ujawni pierwsze. Krzysztof Materna – znakomita osobowość radiowa i telewizyjna, właściciel niebywałego poczucia humoru opierającego się na absurdzie, satyryk, konferansjer, aktor, reżyser oraz, wbrew temu co pisze o sobie, autor ciekawych książek. Wieloletni dyrektor artystyczny koncertów festiwali w Opolu i Sopocie. To rzecz jasna tylko wierzchołek góry ich osiągnięć dla polskiej kultury i sztuki; kto jest bliżej zainteresowany działalnością tych dżentelmenów, doszuka sobie w czeluściach Internetu. Szczególnie polecam YouTube i ich program „Za chwilę dalszy ciąg programu”.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/mm3/" rel="attachment wp-att-7651"><img class="aligncenter size-full wp-image-7651" alt="mm3" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/01/mm3.jpg" width="480" height="750" /></a></p>
<p>Napisali razem książkę o swoich podróżach. Ukazała się ona już w 1995 roku, jednak pozostałaby niezauważona przez młodsze pokolenia, gdyby nie jej reedycja w 2011 roku i nowe, piękne wydanie, pełne zdjęć, dokumentujących tak fascynujące jak i dramatyczne wydarzenia z ich podbojów świata. A są to wydarzenia wesołe, mniej wesołe lub w ogóle niewesołe. Pełne ciekawych ludzi, ciekawych czasów oraz ciekawych gaf towarzyskich i kulturowych. Niekiedy przyprawiające o gęsią skórkę. Można się tu dowiedzieć np. jak, będąc w Palermo, zostali potraktowani przez sycylijską mafię, w jaki sposób wprowadzili cło na tureckie dywany na „Stefanie Batorym”, dlaczego firma remontowa Manna założona w Stanach Zjednoczonych przykleiła psa do podłogi, jak Krzysztof Materna brał udział w turnieju golfowym w Republice Południowej Afryki będąc chwilowo niewidomym, lub jak odmówili udziału w biznesie, który miał ich ustawić do końca życia, czyli handlu kradzionymi fortepianami. Dzięki autorom zobaczymy przez chwilę w wyobraźni oraz na niezliczonych zdjęciach m.in. Wenecję, Budapeszt (wyścig Formuły 1), Palermo, Nowy Jork, Toskanię, a także Tunezję, RPA, Acapulco i Katowice. Ze względów dość oczywistych najciekawszym dla mnie fragmentem były ich podróże po Ameryce Północnej i to, czy ich spostrzeżenia pokrywają się z obserwacjami moimi oraz moich znajomych. Ze szczególnym wzruszeniem przyjąłem wrażenia Wojciecha Manna z jego nietelewizyjnych prac zarobkowych, czyli z wykonywania remontów oraz obszerne, bo zawarte w kilku zdaniach wyjaśnienie co to jest „tubajforek”.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/mm4/" rel="attachment wp-att-7652"><img class="aligncenter size-full wp-image-7652" alt="mm4" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/01/mm4.jpg" width="480" height="320" /></a></p>
<p>Pracą nad książką podzielili się sprawiedliwie, bo czerwoną (ale przyjazną dla oka) czcionką uwiecznione są wspomnienia Manna, a granatową – Materny. Stosunek czerwonego do granatowego jest bardzo wyrównany, tak samo jak stosunek ciekawostek do humoru w każdej z tych barw. Początek właściwej treści książki to zawodowo-romantyczne podróże transatlantykiem „Stefan Batory”. Zawodowe, bo umilali pasażerom podróż tzw. programem artystycznym, a romantyczne oczywiście ze względu na magię bezkresnych mórz i owiany niemal legendą obiekt pływający. Zaczyna czerwony, drugi rozdział na tem sam temat pisze „swoimi oczami” granatowy. Nie zawsze jest taka zgodność w całej książce i czasami w tok barwnych opowieści czerwonego wtrąca się granatowy i odwrotnie. A na samym końcu, już za posłowiem i spisem fotografii czeka nas niespodzianka. Jaka? Pozwolę sobie tylko zacytować fragment: <i>Nie można być prawdziwym podróżnikiem światowcem, jeżdżąć wyłącznie na zachód, południe i północ. Prawdziwy światowiec nie omija wschodu. Wschód jest bardzo ważny, ponieważ tam wschodzi słońce (gdyby nie było wschodu, nie byłoby również zachodu i zostałyby tylko północ i południe, a to już nie to samo). </i>I tylko do jednego się przyczepię. Przy poszczególnych podróżach brak jest wskazań na osi czasu, kiedy mniej więcej dana wycieczka miała miejsce.</p>
<p><a href="http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/mm1/" rel="attachment wp-att-7649"><img class="aligncenter size-full wp-image-7649" alt="mm1" src="http://kronikamontrealska.com/wp-content/uploads/2013/01/mm1.jpg" width="480" height="699" /></a></p>
<p>A tak naprawdę <i>Podróże małe i duże&#8230;</i> jest opowieścią o przyjaźni. Takiej męskiej. Nie tylko między panami Materną i Mannem, ale także między nimi i ich znajomymi, z którymi czasami – bez drugiej połowy popularnego duetu – udają się w podróż.</p>
<p>Polecam.</p>
<p>Autor:Marcin Śmigielski</p>
<p>Fot.: archiwum prywatne W. Manna i K. Materny</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kronikamontrealska.com/2013/01/11/manna-i-materny-podroze-male-i-duze-czyli-jak-zostali-swiatowcami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
