Osobliwe muzeum motoryzacji; 40 000 eksponatów

DSC_0224

Niegdyś Hawana była najpiękniejszym miastem Antyli.Dziś z trudem próbuje odzyskać dawny blask.I choć jej jeszcze daleko do niego,to nigdy nie utraciła formalnego tytułu ” królowej Karaibów”.Bo uprawniają ją do niego nie tylko wspaniałe zabytki,ale i atmosfera,jakiej nie znajdzie się nigdzie indziej. Nowe prawo, ogłoszone na jesieni 2011 w kubańskim dzienniku ustaw, stanowi część pakietu reform ekonomicznych zapowiedzianych przez prezydenta Raula Castro. Zezwala ono na kupno samochodów wszystkich marek przy zapłaceniu 4 proc. podatku przez obie strony transakcji i zadeklarowaniu, że pieniądze na kupno pochodzą z legalnego źródła. Będzie można też posiadać więcej niż jeden pojazd, choć kolejne auta będą obciążone wyższym podatkiem. Kubańczycy, którzy opuszczają ojczyznę – około 38 tysięcy osób rocznie – będą mogli przekazać samochód krewnym albo go sprzedać – wcześniej auta były rekwirowane przez państwo.

Do tej pory Kubańczycy mogli legalnie kupować jedynie samochody wyprodukowane przed rewolucją z 1959 r., stąd wyspa jest unikalnym skupiskiem zabytkowych amerykańskich maszyn. Lekarze, sportowcy, artyści i inne osoby pracujące oficjalnie za granicą mogły ponadto sprowadzać stamtąd samochody bądź kupować łady czy moskwicze od państwa. Obostrzenia nie przeszkadzały jednak w rozwoju czarnego rynku. Na razie nie wiadomo, ilu Kubańczyków stać będzie na nowy pojazd. Większość z nich miesięcznie musi przeżyć za 20 dolarów, choć wielu rodzinom pomagają zastrzyki finansowe od krewnych za granicą.

Arkady w tle popodpierane konstrukcją z drewna ,zostały przeze mnie zauważone już w 2007 podczas mojej pierwszej wizyty w Hawanie. Takie zabezpieczenia przed ruiną widać nie tylko w samym sercu lecz prawie wszędzie w stolicy Kuby.Hawana;gmach Opery

Zdjęcia zostały w większości wykonane na ulicy pod tym gmachem Kapitolu,który jest bliźniakiem Kapitolu w Washingtonie,jednakowoż Kubańczycy z dumą podkreślają,że ich kapitol jest o 1 metr wyższy od amerykańskiego.

Przemysl motoryzacyjny na Kubie praktycznie nie istnieje co nie znaczy, że nie ma tam samochodów . Szczególnie w Hawanie wystepuje niezwykle duże zagęszczenie przepieknych, starych amerykańskich samochodów z lat 50 pamiętających czasy Ala Capone czy Lucky Luciano. Znajdziemy tu takie marki jak Chevrolet, Ford, Cadillac, Buick, Plymouth, Chrysler, Dodge, Willys, Oldsmobile, De Soto etc. Większość amerykańskich oldtimerów trafiła na Kubę w okresie władzy Fulgencio Batisty, gdy Kuba stała się centrum amerykańskiej turystyki i rozrywki. Po wybuchu rewolucji amerykanie uciekali w popłochu zostawiając cały swój majątek. Większość z nich nie była w stanie zabrać z sobą swoich samochodów. Niektórzy z frustracji rozbijali szyby i wyrywali wyposażenie swoich aut, ale tysiące amerykańskich cadillaków, pontiaków, buiców a nawet marek angielskich zostało pozostawionych w nietkniętym stanie. Utrzymanie takiego antyku na “chodzie” wymaga nie lada umiejętności tym bardziej, że nie ma na rynku nowych części zamiennych .Swego czasu rząd kubański wymieniał oldtimery z ich właścicielami na radzieckie łady, sprzedając amerykańskie krążowniki zagranicznym kupcom. Transakcji tych jednak dość szybko zaprzestano i w chwili obecnej są one traktowane jako element dziedzictwa narodowego i ich wywóz za granicę jest niemożliwy.  Ilość zarejestrowanych starych amerykańskich samochodów na Kubie jest oszacowana na 40 000 egzemplarzy.

Foto: Zbigniew Wasilewski

Autor: Zbigniew Wasilewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>