DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

Category Archives: Quebec

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

DSC_4819

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do Torunia, albo wiatrak do Don Kichota? W dalszej części dowiemy się jaki jest wspólny wykładnik tego gęsiego wykładu…

Wiosną nad Montrealem przelatują tysiące gęsich kluczy, powracających z południa i zmierzających na odległą kanadyjską północ, gdzie co roku spędzą lato w sprzyjających im warunkach atmosferycznych.

Trasa jaką te ptaki muszą pokonać aby dotrzeć do punktu lęgu wynosi ok. 5000 km. Jest to dystans od Karoliny Południowej aż do kanadyjskich terenów arktycznych. Z całej kanadyjskiej populacji białej gęsi, oszacowanej na jakieś 5 000 000 sztuk, aż 1 500 000 podróżuje przez prowincję Quebek.  Pierwszym miejscem  postoju, po prawie 900 kilometrach lotu z Południowej Karoliny, jest wioska La Baie du Febvre w pobliżu miasta Trois Rivieres.

Jest to miejsce idealnie nadające się na postój w dalszą drogę na północ. Rozległe łąki na mokradłach, oferują pożywienie oraz naturalną wodną ochronę przed drapieżnikami. Gęsi zatrzymują się na kilka dni w celu nabrania sił oraz zebrania wystarczających zapasów tłuszczu pozwalających im na dalszy etap w ich podróży.

Pomimo tego, że jest to przede wszystkim zagęszczenie białej gęsi, to zaobserwować można również szarą gęś kanadyjską inaczej zwaną berniklą.

W Quebeku  ten ptak jest nazywany białą gęsią lub gęsią śniegową. Właściwą nazwą jest  Śnieżyca Wielka (łac; Chen caerulescens atlantica).

Klucze bernikli kanadyjskiej.

Śnieżyca wielka waży przeciętnie ok. 2,8 kg,  rozpiętość skrzydeł dochodzi do 1,5 metra, a żyje około lat 8.  Samica i samiec są identyczne w wyglądzie – upierzenie jest całe białe, za wyjątkiem końcówek skrzydeł koloru czarnego, dzioby i łapy są koloru różowego.

Osobniki Śnieżycy Wielkiej formują pary na całe życie.

W miejscowości La Baie du Febvre jest punkt obserwacyjny w formie molo wchodzącego w głąb mokradeł pozwalający na bliższe przyjrzenie się temu fenomenalnemu widowisku.

Z reguły ptactwo jest spokojne i spędza czas na na mokradłach skubiąc korzonki roślin.

Przelatujący nieopodal helikopter, swoim hałasem wzbudził popłoch wśród gęsi, ku ogólnej uciesze turystów, ponieważ ich chmara  zakryła dosłownie całe niebo.


Miłośnicy natury z aparatami fotograficznymi na bezkrwawych łowach.

Słoneczne i bezchmurne niebo znaczone gęsimi kluczami.

Polowanie i sprzedaż produktów z tej gęsi jest zabronione w Quebeku. Mimo tego, że gęsina jest raczej mało popularna w Kanadzie, to można spotkać w sprzedaży gęś hodowlaną. Szczególnie Francuzi bardzo sobie cenią pasztet z gęsiej wątróbki, uchodzący za prawdziwy rarytas serwowany z najwykwintniejszymi winami.

Przy poszukiwaniu materiałów do niniejszego reportażu wpadłem na przepis potrawy z gęsiny w polskiej tradycji kulinarnej.

Gęsie pipki – bo tak frywolnie nazywa się ta potrawa -  jest bardzo prostym daniem z gęsich żołądków, cebuli i przypraw.

Kuchnia: żydowska

Czas przygotowania: ok.120 min.

Składniki:
żołądki gęsie lub indycze (500 g)
cebula (500 g)
czosnek (2-4 ząbki)
gęsi lub kaczy tłuszcz (ewentualnie oliwa)

Przyprawy do smaku:
sól
pieprz
curry

Żołądki sparzyć kilkakrotnie przelewając je wrzątkiem na sitku 3 – 4 razy).  Podsmażyć cebulę, do podsmażonej cebuli wycisnąć kilka ząbków czosnku (zależnie od upodobania). Do tego dodajemy żołądki, całość dokładnie mieszamy i dodajemy trochę wody. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem  i curry. Ponownie mieszamy i przykrywamy naczynie pokrywką. Dusimy ok. 1,5 godziny, kontrolując czy woda nie wyparowała. Następnie zdejmujemy garnek z gazu i wkładamy go do piekarnika na 20 minut.

Gęsie pipki i gęsi pipek to dwie różne potrawy żydowskiej kuchni. W Galicji były to właśnie duszone żołądki, w Kongresówce – nadziewane podrobami gęsie szyje. I stąd te intrygujące pipki – oznaczające w jidisz tyle co „rurki” pochodzące od niemieckiego Pfeifen.

Życzę udanych wrażeń ornitologicznych tudzież gastronomicznych.

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

 

 

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie Ameryki Północnej i Południowej, gdzie zajmował się problematyką współpracy politycznej i wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz przygotowaniami Polski do wejścia do NATO. W latach 1997-2001 pełnił służbę w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Po powrocie do Polski pracował w Departamencie Systemu Informacji, następnie w Sekretariacie Ministra. Od 2004 do 2009 r. pełnił służbę w Ambasadzie RP w Zagrzebiu, przez półtora roku kierował tą placówką jako chargé d’affaires. Od 2010 do 2012 r. był zastępcą dyrektora Centrum Rozwoju Zawodowego MSZ, następnie pracował w Departamencie Konsularnym. Od września 2013 do grudnia 2015 r. był konsulem generalnym w Lyonie. 1 lutego 2016 r. został powołany przez Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej. Na początku 2018r. Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu. Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. Dariusz Wiśniewski objął stanowisko kierownika urzędu. Konsul Generalny Pan Dariusz Wiśniewski włada biegle językami; chorwackim, francuskim i angielskim.

thumbnail_Attachment-1

Obecny budynek Konsulatu Generalnego w Montrealu, przy 3501 Av. du Musée. Fot. Z. Wasilewski

Poniżej: Program misji przyszłego Konsula Generalnego w Montrealu wygłoszony przed Sejmową Komisją Lączności z Polakamii za Granicą z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Kandydat na Konsula Generalnego RP w Montrealu Dariusz Wiśniewski:Dziękuję bardzo. Szanowna pani przewodnicząca, szanowni państwo posłowie, panie ministrze, państwo dyrektorzy, powiem dwa słowa, jeśli pozwolicie, na temat okręgu konsularnego, a potem więcej na temat planów mojej działalności.

W kompetencjach terytorialnych Konsulatu Generalnego RP w Montrealu znajduje się pięć prowincji kanadyjskich: Quebec, Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik, Nowa Funlandia i Labrador. Praca konsulatu koncentrować będzie się na terytorium dwóch pierwszych. Są bowiem najludniejsze, najbardziej zurbanizowane, najlepiej rozwinięte gospodarczo. Mieszka tam również zdecydowana większość Polonii zamieszkałej w okręgu konsularnym. Według spisu powszechnego z 2011 r. w okręgu konsularnym na stałe mieszka ok. 82 tys. osób deklarujących polskie pochodzenie, z czego w samym Quebeku ok. 65 tys., a w Nowej Szkocji ok. 10 tys.

Montreal jest tym miejscem, w którym skupisko Polonii jest największe, bo mieszka tam ok. 50–53 tys. osób pochodzenia polskiego. Montreal to oczywiście także centrum kanadyjskiego przemysłu, m.in. chemicznego, elektrotechnicznego, informatycznego, lotniczego, zbrojeniowego, kosmicznego. Od kilku lat bardzo dynamicznie rozwija się tam także sektor firm tworzących gry wideo. W aglomeracji montrealskiej działa siedem klasterów. Swoje siedziby mają międzynarodowe organizacje działające w sektorze lotniczym, m.in. IATA oraz ICAO. Znajduje się tam również centrala Światowej Organizacji Antydopingowej, która oczywiście ma swoją siedzibę w Lozannie.

Wspominam o tych uwarunkowaniach ekonomicznych, bo wydaje mi się, że jednym z głównych zadań konsulatu powinien być udział w promocji gospodarczej Polski. Zakładam, że bardzo szybko uda mi się nawiązać współpracę z tworzonym od niedawna Zagranicznym Biurem Handlowym Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, odległym od Montrealu o 600 km, znajdującym się w Toronto.

Montreal to oczywiście także bardzo ważny ośrodek kulturalny i edukacyjny. W działalności konsulatu promującej Polskę w Kanadzie ten aspekt zamierzam też bardzo intensywnie uwzględnić.

Dodatkowym uwarunkowaniem, które bardzo dobrze rokuje dla przyszłości konsulatu w Montrealu, jest bardzo dobry stan dwustronnych relacji polsko-kanadyjskich, intensywna współpraca polityczna i polityczno-wojskowa w ramach NATO. Oczywiście główne kierunki w działalności Konsulatu Generalnego RP w Montrealu będą wynikać z dokumentów określających cele polskiej polityki zagranicznej, rządowego programu współpracy z Polonią i Polakami za granicą, planów działalności ministra spraw zagranicznych na kolejne lata, planów pracy dwóch departamentów centrali, z którymi konsulat prawdopodobnie współpracował będzie najbliżej, tzn. Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą oraz Departamentu Konsularnego.

Do najważniejszych zadań należeć będzie oczywiście szeroko rozumiana troska o pozytywny obraz Polski i Polaków w kraju urzędowania, w tym, jeśli będzie taka potrzeba, natychmiastowe reagowanie w przypadku używania przez media kanadyjskie wadliwych kodów pamięci albo umieszczenia w kanadyjskiej przestrzeni publicznej całkowicie nieprawdziwych informacji i treści na temat naszego kraju. Mam nadzieję, że bardzo szybko, dzięki obecności polskiego konsulatu w Montrealu, intensyfikacji ulegnie współpraca polskich przedsiębiorców, instytucji naukowo-akademickich czy kulturalnych z ich kanadyjskimi partnerami.

Podstawowe zadania konsulatu generalnego wynikają również z Konstytucji RP oraz ustawy Prawo konsularne i innych ustaw. Wśród tych zadań są: ochrona interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli, zarówno zamieszkałych na stałe, jak i przebywających w okręgu konsularnym czasowo; umacnianie więzi pomiędzy obywatelami i osobami pochodzenia polskiego, które zamieszkują w okręgu konsularnym oraz, jak wspominałem, popieranie rozwoju współpracy gospodarczej, technicznej, naukowej i kulturalnej.

Gdyby dochodziło do przypuszczeń, że interesy czy prawa obywateli RP są naruszane albo wtedy, gdy obywatele polscy będą potrzebowali pomocy i opieki w sytuacji, gdy padną ofiarą przestępstwa, utracą dokumenty albo staną przed koniecznością złożenia jakichś wyjaśnień np. na policji kanadyjskiej, to wtedy konsul w Montrealu, tak samo jak każdy inny polski konsul na całym świecie, zobowiązany jest reagować. W realiach kanadyjskich istnieje pewne uwarunkowanie troszeczkę ograniczające możliwość działania konsula, mianowicie większość, tj. ok. 80 % Polonii kanadyjskiej, są to osoby posiadające dwa obywatelstwa. W związku z tym w kontakcie z władzami kanadyjskimi, jak państwo wiecie, osoba posiadająca dwa obywatelstwa nie może powoływać się na fakt posiadania obywatelstwa polskiego, jeżeli posiada obywatelstwo kanadyjskie. Analogiczna sytuacja ma oczywiście miejsce także w Polsce, w drugą stronę.

Natomiast, gdy chodzi o realizowanie najróżniejszych spraw konsularnych – prawnych obywatelskich, tych związanych z zawieraniem małżeństw, rozwodami, narodzinami, zgonami, wydawaniem paszportów – rola konsulatu będzie przede wszystkim rolą służebną, trochę rolą doradczą. Bardzo często ze swojej praktyki konsularnej, czy to jeszcze w Lyonie, czy wcześniejszej, wiem, że obywatel polski nie zawsze posiada gruntowną wiedzę dotyczącą przepisów, obowiązujących procedur. W tym momencie rolą konsula powinno być – w moim przypadku tak było i będzie – życzliwe doradzenie obywatelowi, jaką ścieżkę należy wybrać po to, żeby oszczędzić czasu czy także pieniędzy.

W odniesieniu do spraw paszportowych zamierzam kontynuować realizowaną przez Wydział Konsularny z Ottawy praktykę zamiejscowych dyżurów konsularnych. Z Montrealu na Wybrzeże Atlantyckie do Nowej Szkocji, do Halifax, jest ok. 1000 km, więc dzięki mobilnemu stanowisku konsularnemu, będziemy mogli razem ze współpracownikami co jakiś czas udać się do Halifax, aby przybliżyć konsulat do interesanta, do obywatela. W tym miejscu chciałbym też podkreślić, że mam nadzieję bardzo szybko nawiązać kontakt z panem konsulem honorowym Janem Skórą, który rezyduje w Halifax; w prowincji Nowa Szkocja mieszka prawie 10-tysięczna grupa Kanadyjczyków polskiego pochodzenia. Mandat pana konsula został niedawno przedłużony na kolejne 5 lat, zatem będzie on pełnił swoją misję co najmniej do 2022 r.

Bardzo ważnym zadaniem konsulatu generalnego będzie kontynuacja współpracy z organizacjami polonijnymi, działającymi w okręgu konsularnym i rozwijanie jej na zasadach partnerskich, z pełnym poszanowaniem autonomii tychże organizacji. Jak państwo posłowie doskonale wiecie, dzięki bardzo dynamicznej działalności jest prawie 30 organizacji, które mają swoją siedzibę w Montrealu. Montreal jest jednym z tych najjaśniej świecących punktów na polonijnej mapie świata. Oczywiście nie chciałbym wymieniać wszystkich organizacji działających w Montrealu, ale muszę wspomnieć o Kongresie Polonii Kanadyjskiej i jego oddziale Quebec, który zrzesza prawie 30 organizacji; o jednej z najstarszych organizacji polonijnych w Ameryce Północnej, czyli Towarzystwu Białego Orła, które niedawno obchodziło 115. rocznicę powstania; o Polskiej Fundacji Społeczno-Kulturalnej, prowadzącej bardzo aktywną i szeroko rozwiniętą działalność, wspierającą inne organizacje; o Polskiej Radzie Szkolnej; Polskim Instytucie Naukowym w Kanadzie; Bibliotece im. Wandy Stachiewicz; organizacjach harcerskich; grupach artystycznych. Z tymi wszystkimi organizacjami, działając zgodnie z dyspozycjami znajdującymi się w dokumentach rządowych, będę szukał pól współpracy tak, aby wszyscy ci, którym na sercu leżą sprawy polskie w Kanadzie i dobry rozwój relacji kanadyjskich, widzieli w konsulacie i konsulu życzliwego partnera.

Bardzo wyraźnie chcę też podkreślić, że fundamentalną zasadą tych relacji, które mam nadzieję uda się szybko zbudować, pomiędzy konsulatem a organizacjami polonijnymi musi być poszanowanie wzajemnej odrębności oraz świadomość, że wszystkie organizacje polonijne działają na podstawie prawa kanadyjskiego, a konsulat jest urzędem polskiej administracji rządowej za granicą. Ze swojego wcześniejszego doświadczenia wiem, że czasami dochodzi do drobnych nieporozumień. Organizacje polonijne, takie jak organizacje trzeciego sektora, działają na zasadzie, że dozwolone jest to, co nie jest zabronione. Tymczasem urząd państwowy działa na zasadzie legalizmu i może wykonywać jedynie te czynności, do których posiada jednoznaczne upoważnienie.

Jedną z platform współpracy konsulatu z organizacjami polonijnymi może być polonijna rada konsultacyjna. Moje doświadczenie lyońskie przekonują mnie, że powołanie takiej rady tworzy wartość dodaną. Jeżeli będzie takie zainteresowanie w okręgu konsularnym, to taką radę będę chciał powołać. Ważnymi partnerami dla każdego konsula Rzeczypospolitej są polscy duchowni, pracujący jako duszpasterze Polonii, o czym miałem okazję przekonać się w czasie właściwie wszystkich pobytów na placówkach. Państwo doskonale wiedzą, że w Montrealu działa kilka polskich parafii. Na terenie okręgu konsularnego w niewielkiej miejscowości Nowa Szkocja istnieje polska parafia Najświętszej Maryi Panny, gdzie większość parafian to potomkowie polskich górników i hutników, którzy nie mówią już po polsku, ale są dumni ze swoich polskich korzeni i kultywują polskie tradycje. Nie mam wątpliwości, że także poza Montrealem będę miał szansę spotkać polskich duchownych pracujących w Kanadzie. Liczę na dobrą współpracę z nimi wszystkimi.

Dziedzinami, w których, jak się wydaje, jest ciągle duży potencjał rozwoju w relacjach dwustronnych, są kultura i edukacja. Chodzi tu np. o prezentowanie audytorium kanadyjskiemu i polonijnemu osiągnięć polskiej kultury współczesnej. Jednym z bardzo ważnych zadań konsulatu będzie wspieranie nauczania języka polskiego. Polonia zamieszkała w okręgu konsularnym wywodzi się przede wszystkim z dwóch fal emigracji: Polaków przybyłych do Kanady po II wojnie światowej oraz z emigracji solidarnościowej lat 80. Drugie i trzecie pokolenie, czyli dzieci i wnuki tych, którzy przybyli do Kanady, nie zawsze zachowało biegłą znajomość języka polskiego. W tym wypadku pozwolę sobie podkreślić, że problematyka szkolnictwa polonijnego jest mi osobiście bardzo bliska, także ze względu na to, że moja żona dwukrotnie kierowała szkolnymi punktami konsultacyjnymi przy ambasadach, dzieci uczęszczały do polskich szkół w czasie pobytu w Lyonie czy w Paryżu. Miałem też okazję współpracować z polskimi szkołami, czy to podlegającymi ORPEG, szkołami społecznymi, czy tymi zorganizowanymi często przy parafiach, szkołami języka polskiego.

Chciałbym także w aktywny sposób zainteresować czy pogłębić zainteresowanie sprawami polskimi i Polską obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia należących do grupy Young Professionals/ Jeunes Professionnels – tych, którzy dzięki swojemu wykształceniu, osiągnięciom zawodowym już odgrywają albo za chwilę będą mogli odgrywać znaczącą rolę w swoich środowiskach. Zakładam, że konsulat będzie tu mógł być życzliwym partnerem, czasem inspiratorem, pomysłodawcą podsuwającym tym grupom i środowiskom pewne pomysły na współpracę, działanie, które może służyć Polsce i rozwojowi dobrych relacji polsko-kanadyjskich.

Chciałbym też wspierać rozwój współpracy polskich ośrodków uniwersyteckich z ich montrealskimi czy szerzej kanadyjskimi odpowiednikami, takimi jak McGill University, Université de Montréal czy Concordia University. Wydaje mi się, że ta współpraca nie może ograniczać się tylko do polonistyki czy studiów polskich. Chciałbym w tym miejscu zapewnić, że każda placówka polska szukająca w Kanadzie czy w okręgu konsularnym partnerów do współpracy będzie mogła liczyć na jakąś poradę czy sugestię ze strony konsulatu.

Jeszcze raz bardzo wyraźnie chciałbym podkreślić, że drzwi do konsulatu generalnego zawsze będą otwarte dla przedstawicieli Polonii kanadyjskiej, dla Polaków przebywających czasowo w Kanadzie i dla wszystkich obywateli Kanady zainteresowanych Polską.

Rozpoczynający się właśnie rok obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polską niepodległości będzie doskonałą okazją do promocji Polski w Kanadzie. W realiach kanadyjskich, podobnie jak w znanych mi z bezpośredniego doświadczenia realiach francuskich, 11 listopada jest obchodzony przede wszystkim jako data zakończenia I wojny światowej. Nie mam jednak wątpliwości, że obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Montrealu i w innych miastach okręgu konsularnego zostaną zorganizowane w sposób odpowiadający randze tego święta. W czasie swojego pobytu w Montrealu jestem oczywiście do dyspozycji Wysokiej Komisji czy pozostałych posłów i senatorów Rzeczypospolitej. Bardzo dziękuję państwu za uwagę i uprzejmie proszę o zaakceptowanie mojej kandydatury przedstawionej przez pana ministra. Dziękuję.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Źródło: www.sejm.gov.pl , Krajowa Szkoła Administracji Publicznej,  materiały prasowe.

Ticonderoga

_DSC0120

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga w stanie Nowy York na południowym krańcu jeziora Champlain. W 1755, Francuzi rozpoczęli budowę fortu ,któremu nadano nazwę Carillon. Nazwa pochodziła od szumu pobliskiego wodospadu, przypominającego dźwięk instrumentu muzycznego carillon. Budowa trwała na przełomie 1756 i 1757. Początkowo umocnienia fortu były przystosowane do odpierania ataków piechoty. Jego celem była kontrola południowego krańca jeziora Champlain i ochrona przed zajęciem go przez Brytyjczyków.  Fort kontrolował obie uczęszczane trasy pomiędzy leżącą wówczas w brytyjskiej części Ameryki doliną rzeki Hudson i leżącą we francuskiej Kanadzie doliną rzeki Świętego Wawrzyńca. Nazwa “Ticonderoga” pochodzi od irokeskiego słowa tekontaró:ken znaczącego “leżący na skrzyżowaniu dwóch szlaków wodnych”. Fort Ticonderoga był miejscem aż czterech bitew na przestrzeni 20 lat swojej historii. Fort Ticonderoga jest swoistym museum historii podboju kontynentu amerykańskiego w którym jest bardzo dużo pokazów z codziennego życia garnizonów francuskich,brytyjskich i amerykańskich,ponieważ na przestrzeni lat fort przechodził w wyniku potyczek we władanie króla Francji,potem Angli aby ostatecznie po zwycięstwie Rewolucji Amerykańskiej przejść na własność Zjednoczonych Stanów Ameryki Północnej.

_DSC0147_DSC0164_DSC0067_DSC0154 _DSC0159_DSC0143 _DSC0144 Tablica upamiętniająca ważniejsze osoby z historii Stanów Zjednoczonych,które przekroczyły bramę wejściową do fortu Ticonderoga. Wśród takich osobistości jak G.Washington,B.Franklin,Markiz Montcalm uwieczniony został również bohater dwóch narodów; polskiego i amerykańskiego Tadeusz Kościuszko ( u dołu listy jako: Thaddeus Kosciusko). Kościuszko przybył do fortu Ticonderoga 12 maja 1777 z rozkazami generała majora Horatio Gatesa, które dotyczyły dokładnego zapoznania się ze stanem ufortyfikowania Ticonderogi i okolicznych placówek amerykańskich oraz opracowania projektu ich wzmocnienia. Miał również sprawdzić możliwości rozbudowy Fortu Independence oraz przystosowania wzgórza Sugar Loaf do ufortyfikowania i obsadzenia działami dużego kalibru. W  uznaniu jego inżynieryjnych zasług, uchwałą Kongresu Tadeusz Kościuszko awansowany został 13 października 1783 na generała brygady armii amerykańskiej. Otrzymał też specjalne podziękowanie, nadanie gruntu (około 250 ha) oraz znaczną sumę pieniędzy, która miała być wypłacona w terminie późniejszym, w rocznych ratach. Kiedy Kongres wypłacił mu zaległe pobory w 1798, mimo trudnej sytuacji finansowej natychmiast przeznaczył te pieniądze na wykupienie wolności i kształcenia Murzynów. Całą resztę swojego amerykańskiego majątku Kościuszko powierzył Jeffersonowi, który był wykonawcą jego testamentu o wyraźnie abolicjonistycznym profilu. Po 12 latach służby w młodej armii amerykańskiej Tadeusz Kościuszko powrócił w 1784 r. do Polski.

_DSC0140 _DSC0130 _DSC0111 _DSC0079 _DSC0075 _DSC0120_DSC0071_DSC0064 _DSC0059

_DSC0035 _DSC0040 _DSC0025 _DSC0021 _DSC0018 _DSC0016

Autor:Zbigniew Wasilewski

Foto: Zbigniew Wasilewski

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

DSC_0077

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został zamówiony przez National Film Board of Canada. “Mój kraj nie jest krajem, to jest zima,” to pierwsze zdanie przedstawia metaforyczny klimat utworu, który mówi głównie o powiewie zimna, śniegu i lodu,temperatura Quebecu służy jako metafora kulturowej izolacji. Pomimo,że “w tym kraju wieje”, autor nadal będzie wiernie i w przyjazny sposób kroczyć śladami jego ojca, który wybudował dom.Wspomniał także, w drugim wersecie o samotności,otwartych przestrzeniach oraz o ideale braterstwa.

DSC_0083

 “Mój kraj” m.in. zdobył nagrodę Prix Félix-Leclerc przyznawaną przez Festival du Disque (1965). Za interpretację tej piosenki, Monique Leyrac zdobyła Grand Prix Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie (1965). Patsy Gallant nagrał francuską wersję, pod tytułem “Z Nowego Jorku do Los Angeles (1976).  Wielu innych artystów nagrało tą piosenkę, szczególnie Salome Bey, Neil Chotem (wersja instrumentalna), Roger Doucet, Ensemble Claude-Gervaise, Judy Lander (“Mój kraj”), Danielle Licari, Monique Leyrac, Ginette Reno, Gaston Rochon, Katarzyna Sauvage, Michel Louvain, Michèle Richard i René Simard. Znany kebecki kompozytor André Gagnon wuykorzystał ją jako temat pierwszej części czwartego Koncertu Moje cztery pory roku

DSC_0085

MON PAYS

Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver
Mon jardin ce n’est pas un jardin, c’est la plaine
Mon chemin ce n’est pas un chemin, c’est la neige
Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver
Dans la blanche cérémonie

Où la neige au vent se marie
Dans ce pays de poudrerie
Mon père a fait bâtir maison
Et je m’en vais être fidèle
A sa manière, à son modèle
La chambre d’amis sera telle
Qu’on viendra des autres saisons
Pour se bâtir à côté d’elle

Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver
Mon refrain ce n’est pas un refrain, c’est rafale
Ma maison ce n’est pas ma maison, c’est froidure
Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver

DSC_0080

De mon grand pays solitaire
Je crie avant que de me taire
A tous les hommes de la terre
Ma maison c’est votre maison
Entre mes quatre murs de glace
Je mets mon temps et mon espace
A préparer le feu, la place
Pour les humains de l’horizon
Et les humains sont de ma race

Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver
Mon jardin ce n’est pas un jardin, c’est la plaine
Mon chemin ce n’est pas un chemin, c’est la neige
Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’hiver

Mon pays ce n’est pas un pays, c’est l’envers
D’un pays qui n’était ni pays ni patrie
Ma chanson ce n’est pas une chanson, c’est ma vie
C’est pour toi que je veux posséder mes hivers

Autor: Gilles Vigneault

DSC_0077

MÓJ KRAJ

Mój kraj nie jest krajem, to jest zima
Mój ogród nie jest ogrodem, to są równiny
Moja droga nie jest drogą lecz jest śniegiem
Mój kraj nie jest krajem lecz jest zimą

W białej śnieżnej ceremonii
Gdzie śnieg poślubia zamieć…
Na tej ziemi gdzie wieje zadymka
Mój ojciec  wybudował dom
I będę szedł tą drogą wytyczoną i chłodną
Za ojca śladem,dumny,za jego przykładem
Pokój w tym domu będzie ogromny,gościnny

Że nadejdą doń goście z innych pór roku

Aby wybudować swój dom po sąsiedzku

DSC_0088

Mój kraj nie jest krajem, to jest zima
Mój refren nie jest refrenem lecz podmuchem wiatru
Mój dom nie jest moim domem lecz jest chłodem
Mój kraj nie jest krajem, to jest zima

Z mojego kraju rozległego i samotnego
Wołam i krzyczę zanim się nie wyciszę
Do wszystkich ludzi na ziemi:
Mój dom jest twoim domem !
W moich czterech ścianach z lodu
Wyłożyłem mój czas i moją przestrzeń
Aby przygotować ognisko i wspólne  miejsce
Dla ludzi na horyzoncie
Którzy są tylko jednej rasy

DSC_0090

Mój kraj nie jest krajem, to jest zima
Mój ogród to nie  ogród, to równiny
Moja droga nie jest drogą, to jest śnieg
Mój kraj nie jest krajem, to jest zima

Mój kraj nie jest krajem, jest odwrotnie
To jest kraj,który nie był moją ziemią ni ojczyzną
Moja pieśń nie jest pieśnią; jest moim życiem…
To dla ciebie, pragnę posiąść i poskromić moje zimy

Tłumaczenie: Monsieur LaPadite

DSC_0089

af591341dc2ba52d881b61f01b7a21da

Gilles Vigneault

Gilles Vigneault,urodzony w Natashquan (prowincja Quebec) 27 pażdziernika 1928 r.pozostaje do dzisiaj najsłynniejszym kompozytorem i interpretatorem poezji nie tylko w Kebeku lecz w całym frankofońskim świecie. Począwszy od 1960 roku,kiedy to zaczął śpiewać w Quebecu,nie poprzestaje na popularności w Szwajcarii,Francji oraz Belgii. Dostąpił bardzo wielu tytułów honorowych,aby nadmienić jedynie pół tuzina tytułów honorowych nadanych przez uniwersytety:Honoris Causa. Został mianowany Kawalerem Literatury i Sztuki Kanady,Kawalerem Legii Honorowej,Oficerem Zgromadzenia Narodowego Kebeku i wiele wiele innych bardzo ważnych wyróżnień.

Poemat Mon Pays (Mój Kraj) jest postrzegany przez separatystów kebeckich, jako hymn narodowy przyszłej republiki wyzwolonego Quebeku z jarzma kanadyjskiego uciemiężenia.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Zdjęcia: Zbigniew Wasilewski

 

Jesień  w dolinie  łagodności

_DSC0511

Buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalistycznych, która rozwijała się począwszy od V w. p.n.e., a jej punkt wyjścia stanowiły nauki głoszone przez Buddę Śakjamuniego. Podstawą buddyzmu są tzw. Cztery Szlachetne Prawdy, objawione przez Buddę w jego pierwszym kazaniu w Benaresie :
1) wszelkie bytowanie to ból i cierpienie – bolesne są narodziny, starość, śmierć, połączenie z niechcianym, rozłączenie z miłym, niezaspokojenie pragnień;
2) źródłem cierpienia jest niewiedza, z której poprzez różne stadia pośrednie wyłania się pożądanie i przywiązanie do życia zamykające człowieka w kręgu wcieleń (reinkarnacja);
3) istnieje możliwość położenia kresu cierpieniu;
4) stwarza ją tzw. Ośmioraka Ścieżka: należyty pogląd, należyty zamiar, należyta mowa, należyte działanie, należyty sposób życia, należyty wysiłek, należyta uwaga, należyta koncentracja;
Buddyzm jest systemem autosoteriolegicznym: wskazuje drogę do samowyzwolenia, dostępną dla każdego, kto zechce ją w sposób właściwy praktykować. Jest uważany za religię nonteistyczną Nie odwołuje się Boga – zarówno Boga-Stwórcy, jak i Boga-Zbawcy (dlatego w kategoriach religioznawstwa Zachodu opisywany jest jako doktryna ateistyczna).

Przyjmuje, że u podłoża wszystkiego tkwi odwieczna pustka: śunjata, a świat stanowi dynamiczny układ nieustannie zmieniających się elementów, dharm, które nie istnieją same z siebie, lecz pojawiają się we wzajemnych momentalnych powiązaniach uwarunkowanych przez to, co je poprzedza, i zarazem warunkujących to, co po nich następuje (tzw. Prawo Współzależnego Powstawania sformułowane przez Buddę).

Podobną strukturę ma według buddyzmu osobowość ludzka, dlatego odrzuca on istnienie substancjalnej, trwałej duszy – głosi równocześnie zasadę absolutnej odpowiedzialności za popełnione czyny (tzw. prawo karmana), która trwa tak długo, jak długo człowiek tkwi w kręgu wcieleń. Wyzwalające oświecenie osiąga się bez zbawczej interwencji jakiejkolwiek instancji zewnętrznej, wyłącznie wysiłkiem własnym, odsłaniając i aktualizując tkwiące w samym sobie dyspozycje (każde stworzenie ma według buddyzmu naturę Buddy).

Wiara w Buddę jest wiarą w to, że był on kimś, kto zjawił się na Ziemi, by głosić naukę o wyzwoleniu, a jednocześnie w sposób doskonały ją zrealizował – jest też wiarą w prawdziwość i skuteczność jego nauki. Uważa się go zatem za mistrza duchowego, za nauczyciela, nie za Boga czy zbawiciela.

Buddyzm jest systemem otwartym, pozbawionym rozbudowanej dogmatyki, dlatego mimo całej różnorodności jego szkół i kierunków nie występuje w nim zjawisko herezji.
Stanowi przede wszystkim pewną indywidualną praktyką, której fundament to medytacja i zachowywanie podstawowych zasad etycznych: majtri (współczucia i przyjaznego nastawienia wobec wszystkich istot), ahinsy (nieczynienia krzywdy żadnej z nich), karuny (miłosierdzia) – rytuał i kult nie grają w nim roli pierwszoplanowej.

Nie istnieje też jakaś specjalna forma przyjęcia owej religii – buddystą staje się ten, kto podzielając wiarę w Cztery Szlachetne Prawdy zaczyna dążyć do wyzwolenia. W niektórych tradycjach nawrócenie na buddyzm łączy się z wypowiedzeniem formuły przyjęcia schronienia w tzw. trzech klejnotach buddyzmu: w Buddzie, Dharmie, czyli jego nauce, i Sandze, czyli wspólnocie wyznawców.

Obecnie liczy ok. 700 mln wyznawców. Dominuje w Nepalu, Laosie, Bhutanie, Tajlandii, Birmie, Kambodży, Sri Lance. Wielu buddystów mieszka też w Chinach, Japonii, Korei Południowej, Wietnamie, Mongolii, Indonezji, Malezji oraz na obszarze Federacji Rosyjskiej. Niewielkie gminy buddyjskie znajdują się w Europie. W Montrealu istnieje kilka świątyń buddystów, w przeważającej  większości skupiających przedstawicieli  Indii, Chin i Wietnamu. Miejsce przedstawione w poniższym reportażu odkryłem dzięki mojemu montrealskiemu przyjacielowi, Kanadyjczykowi pochodzenia wietnamskiego, mistrzowi Feng Shui, mistrzowi karate, buddyście o niezwykłej inteligencji żyjącemu w perfekcyjnej harmonii z naturą; Ricky The Cuong Quan. Ricky opowiedział mi pewnego dnia historię pewnego mnicha buddyjskiego mieszkającego w Montrealu, który miał wizję aby zbudować klasztor. W wizji tego mnicha pojawił się element drzewa okrytego białymi kwiatami; według przesłania tej wizji, mnich otrzymał za zadanie odnalezienie miejsca z tym drzewem kwitnącym na biało, które  miało być miejscem założenia klasztoru buddystów. Ponad dwadzieścia lat temu w 199o roku, po odnalezieniu tego drzewa w kompletnej quebeckiej głuszy w otoczeniu dziewiczej natury powstają pierwsze obiekty dzisiejszego imponującego sanktuarium buddyzmu.  Klasztor nazywa się Tam Bao Son  ( pol: Wielki Sosnowy Las), znajduje się w górach Laurentydach w pobliżu Mont Tremblant. Dojeżdżając do tego miejsca leśnym traktem, ostatnią osadą jest miejscowość Arundel, w której wielki Polak, generał Kazimierz Sosnkowski, spędził swoje życie na wygnaniu jako pospolity banita. Dynamika kebeckiej jesieni harmonizuje z filozofią Buddyzmu w nieoczekiwanie łagodnym stylu w klasztorze Tam Bao Son.

_DSC0510 _DSC0511 _DSC0513 _DSC0517 _DSC0518 _DSC0527 _DSC0529 _DSC0533 _DSC0534 _DSC0536 _DSC0551 _DSC0563 _DSC0574 _DSC0575 _DSC0578 _DSC0583 _DSC0584 _DSC0585 _DSC0597 _DSC0605 _DSC0611 _DSC0617 _DSC0624 _DSC0627 _DSC0635 _DSC0644 _DSC0645 _DSC0646 _DSC0652 _DSC0653 _DSC0657 _DSC0673 _DSC0686_DSC0593

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Fot: Grace Wasilewska, Zbigniew Wasilewski

United colors of quebec

mont saint- sauveur 2008 011

Na północ od Montrealu, jakieś 45 minut jazdy samochodem zaczyna się masyw Gór Laurentyńskich. Są to raczej olbrzymie pagórki mające od 800 do 1200 metrów n.p.m. Najwyższy szczyt tego masywu znajduje się na  Mont Raoul Blanchard a jego wysokość wynosi 1181 metrów n.p.m. Nazwa gór jest hagiotoponimem odsyłającym do Św. Wawrzyńca z Rzymu żyjącego w III wieku po Chrystusie,męczennika który zginął śmiercią męczeńską na rozżarzonym do czerwoności ruszcie. Wawrzyniec był czczony jako patron ubogich, piekarzy, kucharzy i bibliotekarzy. Uważano, że chroni od pożarów, pomaga w chorobach reumatycznych i w poparzeniach. Według legendy miał schodzić co tydzień do czyśćca, aby wybawić choćby jedną duszę. Św. Wawrzyniec jest także patronem GOPR-u w Polsce. W Montrealu jest jeszcze rzeka ,której nazwa zainspirowana została tym samym świętym. W związku ze zbliżającą się jesienią polecamy wycieczkę w Góry Laurentyńskie na jeden z licznie organizowanych festiwali kolorów. Poniższe zdjęcia pochodzą z ubiegłych lat z miejscowości Rigaud oraz z Saint-Sauveur.

DSC_0227

DSC_0222

mont saint- sauveur 2008 013 106_0656 SerpentCapture d’écran 2013-09-06 à 17.55.26mont saint- sauveur 2008 011

DSC_0228 DSC_0231 DSC_0232 DSC_0233 DSC_0234
Autor Zbigniew Wasilewski
foto: Zbigniew Wasilewski

Zdeptane Buty Felixa

DSC_0007

Felix Leclerc urodził się 2 sierpnia 1914 roku w małej górskiej miejscowości La Tuque w kanadyjskiej prowincji Québec. Był szóstym z jedenastu dzieci Léo Leclerc i Fabioli z domu Perrot. Jego ojciec zajmował się handlem sianem, zbożem i drewnem. Mieszkali w wielkim trzypiętrowym drewnianym domu, mogącym z łatwością pomieścić, prócz całej rodziny, także robotników pracujących przy wyrębie lasu i spławianiu rzeką drewnianych bali. Po ukończeniu szkoły prowadzonej przez księży Oblatów w Ottawie Félix wstąpił na tamtejszy Uniwersytet, który jednak po roku porzucił, by pomagać rodzicom na farmie.

(Jedyny most łączący Wyspę Orleańską z lądem na rzece Św. Wawrzyńca.)

W 1932 roku, czyli w wieku 18 lat napisał swoją pierwszą piosenkę: „Notre sentier” (nasza ścieżka). W 1934 przeniósł się do Québecu, gdzie otrzymał pracę spikera w lokalnym radiu. Od swojego sąsiada, włoskiego muzyka nauczył się wówczas podstaw gry na gitarze. W 1939 r. rozpoczął współpracę z Radiem Canada jako aktor i wówczas w czasie jednej z audycji zatytułowanej „Le Restaurant d’en face” zadebiutował jako wykonawca swoich piosenek, śpiewając „Notre sentier”. Dla potrzeb radia pisał teksty i skecze, które zebrał w cyklu audycji zatytułowanym „Je me souviens” (przypominam sobie). Radio nie było w stanie jednak zaspokoić jego podstawowych potrzeb materialnych, dlatego imał się też innych, dodatkowych zajęć. Ale już w tym czasie zdobył sobie pewną popularność: utwory, które pisał dla radia zebrane w książce pt. „Adagio” (1943) sprzedano w nakładzie 4000 egzemplarzy w ciągu tylko jednego miesiąca. Podobny sukces odniosły kolejne książki: „Allegro” i „Andante”.

(Pejzaże z wyspy )

W 1942 r. ożenił się z Andrée Vien, przyjaciółką z Radia Canada, która dała mu syna Marcina. W tym czasie Leclerc dołączył do trupy teatralnej Compagnons du Saint-Laurent, z którą występował grając sztuki Moliera w Québecu i w Stanach Zjednoczonych. W 1946 r. ukazała się jego pierwsza powieść pt. „Pieds nus dans l’aube” (boso w poranek). Wkrótce trupa teatralna zaczęła wystawiać już jego własne sztuki, np. „Maluron” w 1947 r. w Ottawie. Następnie Leclerc założył własny zespół teatralny, napisał sztukę „Le P’tit Bonheur” (małe szczęście) i wystawił ją w sali parafialnej miasteczka Vaudreuil, gdzie wówczas mieszkał. Piosenki zawarte w spektaklu pełniły tam rolę przerywników wypełniających czas potrzebny na zmianę dekoracji. Dwa lata później napisał i wystawił sztukę pt. „Dialogues d’hommes et de betes” (rozmowy ludzi i zwierząt), gdzie przekształcił sceny z życia codziennego w bajki i baśnie fantastyczne. Całe życie zresztą przyznawał, że darzy bezgranicznym uwielbieniem dzieło La Fontaine’a.

(Pejzaże z wyspy)

W 1950 roku rozpoczęła się jego wielka kariera piosenkarska. Znany francuski producent i odkrywca talentów Jacques Canetti przybył do Québecu w poszukiwaniu lokalnych artystów. O istnieniu Félixa Leclerca powiadomił go piosenkarz Jacques Normand. Do spotkania doszło w Montrealu, w studiu radiowym, gdzie pracował akompaniator Leclerca. Zaledwie Leclerc zaczął śpiewać swoją pierwszą piosenkę, Jacques Canetti zdał sobie sprawę, że odkrył prawdziwy talent. Nazajutrz podpisał z nim kontrakt na 5 lat. Jeszcze tego samego dnia Leclerc nagrał dla niego 12 piosenek, materiał na pierwszą płytę, która ukazała się pod szyldem Polydor. Dwadzieścia dni później Akademia Charles Cros przyznała Félixowi Leclerc Grand Prix du Disque.

(Widok z Wyspy )

W końcu 1950 roku Félix Leclerc przyjechał po raz pierwszy do Paryża na koncerty w sali ABC jako gość zaproszony do programu zespołu Compagnons de la Chanson. Występował tam przez trzy tygodnie dając się poznać francuskiej publiczności i zaskarbiając sobie jej wielką sympatię. Jego pierwszy pobyt we Francji miał się ograniczyć do kilku tygodni, tymczasem trwał kilka miesięcy. Po powrocie, rodzinny Québec zgotował mu tryumfalne powitanie. Leclerc zachował jednak na zawsze pewną dozę goryczy, że dopiero francuskie sukcesy sprawiły, iż rodzima publiczność spojrzała na niego przychylnym okiem.(Widok starówki miasta Quebec z wyspy)

Następne lato, to nieustające podróże między Kandą a Europą. Leclerc podbił bowiem serca nie tylko paryskiej publiczności, ale i całej Francji, Belgii i Szwajcarii. W 1955 r. ukazała się we Francji jego książka „Moi, mes souliers” (moje buty) z przedmową Jeana Giono. Jego sztuka „Le P’tit Bonheur” została wystawiona w Lausannie. W 1957 r. napisał i wystawił w Montrealu nową sztukę pt. „Sonnez les matines”. W 1958 otrzymał ponownie Grand Prix du Disque, wydał w Paryżu powieść „Le Fou de l’île, zagrał nawet w filmie Bernarda Deulin „Les Brulés” (spaleni). W kilka lat zaskarbił sobie szacunek całego francuskiego środowiska artystycznego i literackiego: Edith Piaf, Les Compagnons de la Chanson, Georges Brassens, Guy Béart, Maurice Chevalier, Raymond Devos wypowiadali się o nim z entuzjazmem. W 1964 r. poeta Luc Bérimont poświęcił mu osobną monografię w słynnym cyklu „Poezja i Piosenki” ukazującą się w wydawnictwie Séghers. W 1968 r. rozwiódł się i ożenił z Gaétane Morin, z którą następnie miał dwoje dzieci. Od tej pory zamieszkał na wyspie Ile d’Orléans.

(Gdy się wjeżdża na Wyspę Orleańską od razu można wyczuć ślady poety,w tym przypadku :na głazie przydrożnym)

W 1970 r. Leclerc włączył się swoją twórczością w sprawy polityczne stając zdecydowanie po stronie niezależności Québecu. Napisał i śpiewał pieśni zaangażowane: „Alouette en colere” (wściekły skowronek), „Chant d’un patriote” (pieśń patrioty) i „Le tour de l’île” (spacer po wyspie), które stały się niezwykle ważne dla ludu Québecu, przypominając mu o jego powinnościach wobec coraz bardziej nahalnej i coraz gorzej znoszonej obecności decydentów anglo-amerykańskich kolonizujących gospodarkę Québecu. Ale nie został nigdy członkiem partii separatystów Réné Lévesque’a, zadowalając się rolą „głosu sumienia” sprzyjającego rozbudzeniu politycznemu ludu, któremu już wcześniej pomógł uzyskać świadomość swojej tożsamości kulturalnej.

(Centrum kulturalne poświęcone całkowicie twórczości oraz karierze tego poety narodowego Kebeków,założone przez córkę poety,mieszkającą ciągle na wyspie)

13 sierpnia 1974 roku wystąpił na festiwalu Super-Francofete na równinie Abrahama w Québecu w koncercie zatytułowanym „J’ai vu le loup, le renard et le lion” (widziałem wilka, lisa i lwa) w towarzystwie Roberta Charlebois i Gilles’a Vigneault przed widownią złożoną ze 120 000 ludzi. W następnym roku znów przybył do Paryża, by tu, w Teatrze Montparnasse zaprezentować swój nowy program zatytułowany „Merci la France”. Spektakl przez siedem tygodni nie schodził z afisza. W 1977 r. Félix Leclerc odbył swoje ostatnie tournée po Francji, a w 1978 wydał ostatnią płytę. W tym samym roku Narodowy Ruch Québecu ustanowił „Dzień Félixa Leclerca”. W 1983 r. w kwietniu jeden z najpoważniejszych festiwali piosenki we Francji „Printemps de Bourges” uhonorował Leclerca specjalnym koncertem, w którym hołd artyście złożyli m.in. tacy piosenkarze jak Yves Duteil i Maxime Le Forestier. Félix Leclerc zmarł 8 sierpnia 1988 roku o godzinie 8.30 w swoim domu na Ile d’Orléans przeżywszy 74 lata.

Gdy wreszcie odszukaliśmy miejsce pochówku Feliksa Leclerc,poinstruowani przez miejscowych wyspiarzy (O zgrozo….niektórzy młodzi ludzie nie wiedzieli o kogo pytam ,inni mówili ;a…tak słyszałem ,ale proszę wybaczyć nie jestem w stanie panu pomóc.),szczęśliwym trafem zapytana wyspiarka Sylvie ,urocza dama ok.50-tki udzieliła nam wyczerpujących wskazówek dotyczących miejsca pochówku Leclerca. Sylvie poświęciła nam bardzo dużo czasu,aby opowiedzieć o Feliksie,o tym,że doskonale pamięta jego pobyt na wyspie Orleańskiej,o tym,że zdawała sobie sprawę z jego geniuszu i jego wielkości. Opowiedziała również o jego pogrzebie,na którym była osobiście,zdziwiona ogromnie,gdy jej przypomniałem,że to już minęło całe 28 lat od tamtego momentu dokładnie 08 sierpnia 1988 roku. Później objeżdżając wyspę-78 kilometrów  w obwodzie,pozdrowiliśmy jeszcze raz Sylvie, zajętą koszeniem trawnika przed domem.
Sam cmentarz jest mało imponujący i raczej nie wywiera wrażenia,położony wśród domostw,maleńki,odgrodzony lecz powiedziałbym;przyjazny. Gdy wreszcie odszukaliśmy grób Feliksa Leclerc,pierwsze co rzuciło się w oczy to …..były zwykłe trampki przy płycie grobowej. Polski poeta, ksiądz Jan Twardowski nawoływał ludzi aby spieszyli się kochać ludzi, ponieważ tak szybko odchodzą iż pozostają po nich tylko buty i telefon głuchy.
Moment frustracji i zdziwienia minął równie szybko,gdy sobie przyponiałem,że przecież to on napisał  ten właśnie poemat:
Moi,mes souliers (Ja,moje buty)
Moje buty wiele podróżowały
Niosły mnie ze szkoły na wojnę.
Przeszedłem w mych podzelowanych butach
Świat i jego nędzę
Moje buty wędrowały po łąkach
Moje buty dreptały po księżycu
Moje buty spały u czarodziejek
I tańczyły z niejedną…

Na moich butach jest woda ze skał
z błota pól, z płaczu kobiety
Mogę powiedzieć, że szanowały księdza
Kraj, Pana Boga i duszę.

Jeśli maszerowały, by znaleźć wyjście
Jeśli włóczyły się z wioski do wioski
Zaszedłem tylko do linii horyzontu
Ale stałem się rozsądniejszy.

Wszystkie buty które poruszają się w miastach
Buty żebraków i buty królowej
Pewnego dnia przestaną niszczyć podłogi
Być może już w tym tygodniu.

Moje buty nie deptały Aten
Moje buty wolały rozległe pola
Kiedy moje buty pójdą do muzeów
To tylko po to, by tam pozostać na dobre.

Podobno w raju, przyjaciele
Nie ma miejsca dla wypastowanych butów
Spieszcie więc pobrudzić wasze buty
Jeśli chcecie być rozgrzeszeni…

Tłumaczenie:Piotr Bakal
Czasami ludzie,szukając rozgrzeszenia,dorzucają te kilka groszy…moje pięć centów jest po prawej dolnej stronie na samym brzegu,wierząc,że wiatr tej dobrej monety nie zdmuchnie…na tę wyspę jeszcze powrócę…
Opracował: Zbigniew Wasilewski
Fot: Zbigniew Wasilewski

Jego Ekscelencja Prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej z Małżonką w Kanadzie

DSC_0601

W dniach 9-11 maja 2016 przebywała w Kanadzie polska Para Prezydencka z oficjalną wizytą. Program tej wizyty był bardzo bogaty. Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą rozpoczęli wizytę od złożenia hołdu pod Pomnikiem Katyńskim w Toronto. Podczas trzydniowej wizyty Prezydent RP odbył serię spotkań z przedstawicielami  Polonii kanadyjskiej, z kanadyjskimi politykami w tym m.in. z Premierem Kanady Justin Trudeau oraz Gubernatorem Generalnym Kanady Davidem Johnstonem. Prezydent RP odwiedził bazę wojsk kanadyjskich w Petawawie. Para Prezydencka upamiętniła polskie miejsca pamięci narodowej w Kanadzie. W dniu 10 maja honorowi goście zaszczycili swoją obecnością zgromadzonych gości na uroczystym koncercie z okazji 1050 rocznicy Chrztu Polski w Ottawie. Poniżej relacja z pierwszego dnia pobytu.

Toronto. Złożenie wieńca pod Pomnikiem Katyńskim oraz wiązanki kwiatów przed tablicą upamiętniającą Tragedię Smoleńską

DSC_0528 Przywitanie Pary Prezydenckiej przez Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Toronto

DSC_0530 DSC_0535 DSC_0536 DSC_0541 Od lewej Minister Adam Kwiatkowski Sekretarz Stanu, Szef Gabinetu Prezydenta RP, Pierwsz Dama Agata Kornhauser-Duda, Jego Ekscelencja Ambasador RP w Kanadzie Marcin Bosacki, Minister Krzysztof Szczerski Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

DSC_0546 DSC_0560 DSC_0568 DSC_0577 DSC_0599 DSC_0601 DSC_0618

Niagara-on-the-Lake. Wizyta Pary Prezydenckiej na polskim Cmentarzu HallerczykówDSC_0620 DSC_0621 Prezydent w towarzystwie Attache Obrony RP w Ottawie pułkownika Cezarego Kiszkowiaka

DSC_0623 DSC_0626 DSC_0627 DSC_0629 Minister Krzysztof Szczerski

DSC_0633 Pośrodku Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Niagara, pani Zofia Soja

DSC_0639 DSC_0643 DSC_0650 Ambasador RP w Kanadzie pan Marcin Bosacki

DSC_0657 DSC_0660 DSC_0664 DSC_0678 DSC_0679 DSC_0685

Spotkanie z Polonią w Mississauga.

DSC_0695 DSC_0701 DSC_0705 DSC_0709 DSC_0715Powitanie w parafii pod wezwaniem Św. Maksymiliana Kolbe

DSC_0717 DSC_0722 DSC_0727 DSC_0739Przekazanie flagi ojcom Oblatom

Poniżej, drugie spotkanie z przedstawicielami Polonii kanadyjskiej w polskim Centrum Kultury im. Jana Pawła II

DSC_0750Pośrodku: Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Quebek, Pan prof. Adama Skorek

DSC_0762 DSC_0771Od lewej: Pani Teresa Berezowski Prezes Zarządu Głównego KPK, Pan Jan Cytowski Przewodniczący Rady Polonii Świata

DSC_0780 DSC_0807 DSC_0813 Prof. Adam Skorek w momencie przekazywania historycznego dokumentu Prezydentowi Dudzie,  t.j. Konstytucji autorstwa św. pamięci profesora Józefa Lityńskiego ostatniego delegata w Kanadzie rządu RP na uchodźstwie .DSC_0840 DSC_0848 DSC_0859 DSC_0869
W najbliższych dniach ukażą się fotorelacje z dwóch pozostałych dni wizyty Pary Prezydenckiej.  Misja dziennikarska stała się możliwa dzięki patronatowi Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Quebek, który pokrył koszty niezbędne do obsługi medialnej tego historycznego wydarzenia w relacjach polsko-kanadyjskich

Autor:Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski