DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

70653612

Anioł był…

Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna… nie pamiętam dokładnie Tomek z More »

Bałwan

Bałwan ze śniegu

Bolesław Leśmian ( 1877-1937) najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w More »

El-Che_3

Mauzoleum terroryzmu

Komunistyczny rząd Kuby nie zdając sobie sprawy z tego, że kiedykolwiek zostaną odkryte zwłoki Ernesto Che More »

_DSC0079

Pola chwały

Pole Chwały (fr;Champ d’honneur) znajduje się w Pointe-Claire na obrzeżach Montrealu. Jest to miejsce spoczynku zarezerwowane More »

Puste Miejsca

Puste miejsca Do przeszłości często powracam. Przybywam. I jak gość nieproszony, pokornie O jałmużnę wyciągam rękę… More »

_DSC0511

Jesień  w dolinie  łagodności

Buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalistycznych, która rozwijała się począwszy od V w. p.n.e., a jej punkt More »

atom_bomb_nuclear_weapon_nuke_sticker-p217734592870808075envb3_400

Bunkier premiera Diefenbakera

W odległości 35 kilometrów od stolicy Kanady; Ottawy w miejscowości Carp, 30 metrów pod ziemią znajduje More »

mont saint- sauveur 2008 011

United colors of quebec

Na północ od Montrealu, jakieś 45 minut jazdy samochodem zaczyna się masyw Gór Laurentyńskich. Są to More »

DSC_0920

Kurtuazyjna wizyta Ambasadora Honorowego Polonii Quebeckiej w Montrealu

W dniach 3-4 września gościł w Montrealu Ambasador Honorowy Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek, Pan Bogusław More »

192312

JAN KIEPURA, 1902-1966 – NAJSŁAWNIEJSZY POLSKI TENOR

Z Martą Eggerth, żoną artysty rozmawia Piotr Wiesław Grajda, czerwiec  1989 W sierpniu tego roku przypada More »

DSC_0349

Robert Pludowski-malarz. Największy mistrz sztuki współczesnej, wierny kontynuator ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

Robert Pludowski jest Polakiem mieszkającym w Montrealu. Jest artystą malarzem. Jest właścicielem galerii sztuki Christo Stefanoff More »

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.58.38

Pokaz filmu pt. Ojcu

Polonia montrealska będzie miał okazję obejrzeć długo oczekiwany film pt. “Ojcu” polonijnych producentek filmowych Liliany Komorowskiej More »

1023x682_o0vyd8

Niewinne

Oparty na prawdziwej historii najnowszy film Anne Fontaine, autorki pamiętnych „Coco Chanel” i „Dziewczyny z Monaco”. More »

DSC_0007

Zdeptane Buty Felixa

Felix Leclerc urodził się 2 sierpnia 1914 roku w małej górskiej miejscowości La Tuque w kanadyjskiej More »

Mynarski

Andrew Mynarski, polsko-kanadyjski heros

06 czerwca tego roku minęła 72 rocznica alianckiej inwazji we Francji, znanej pod nazwą Lądowania w Normandii More »

corrida_de_juillet

Milczenie byków

Aria torreadora, po polsku bardziej znana jako „Zabiłem byka”, pochodzi z opery „Carmen” Georges’a Bizeta. Jest toastem na cześć More »

Sonety Emigranta : 1

Sonet Ta kraina powraca w moich snach intymnych Porzucona ,powiedziałbyś… zdradzona Ta kraina, których jezior nie More »

ralph_modjeski_1

Ralph Modjeski-największy budowniczy mostów w Ameryce

Rudolf Modrzejewski urodził się w Bochni (Salzberg) 27 stycznia 1861 r.w  ówczesnej Galicji pod zaborem austriackim.  Rodzicami Ralpha More »

canadian art

Dzieła rozczochrane. Jean-Paul Riopelle

Jean-Paul Riopelle,malarz,rzeźbiarz kanadyjski urodzony w Montrealu 07 października 1926,zmarł 12 marca 2002 r. w Saint-Antoine-de-l’Isle-aux-Grues. Już More »

st-jea10

Św Jan Chrzciciel w kolorze blue

Każdego roku w kanadyjskiej prowincji Quebec, dzień 24 czerwca jest niezwykle ważnym dniem ,kiedy to jest More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

DSC_1344

Ostatni dzień wizyty polskiej Pary Prezydenckiej w Kanadzie

Prezydent Andrzej Duda w środę 11 maja w Ottawie podczas spotkania z Gubernatorem Generalnym Kanady Davidem More »

DSC_0061

Srebrny jubileusz kapłaństwa Ojca Darka

W niedzielę, 22 maja 2016 miała miejsce uroczysta msza św. poprzedzająca bankiet z okazji jubileuszu 25 More »

DSC02035

Jakub Muda z trasy. Kierunek: Kosmos. Wywiad

Jakub Muda, ur w 1993 r. w Warszawie, mieszkaniec Montrealu, student Concordia University na kierunku chemia More »

DSC_1234

Drugi dzień wizyty polskiej Pary Prezydenckiej w Kanadzie

Podczas drugiego dnia  wizyty Prezydent RP spotkał się w jednostce wojskowej w Petawawie z grupą żołnierzy More »

zolnierze_wykleci-znak

Projekcja filmu o Żołnierzu Niezłomnym ps. Zapora

Klub Gazety Polskiej w Montrealu im. prof. Józefa Lityńskiego we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej w More »

DSC_0916

Prezydent Andrzej Duda w kanadyjskiej jednostce wojskowej

W czasie oficjalnej wizyty polskiej Pary Prezydenckiej w Kanadzie w dniach 9-11 maja 2016 odbyło się More »

134362_czerwone-maki-zboze

“CZERWONE MAKI” ZAKWITŁY W NOCY…

“CZERWONE MAKI”  ZAKWITŁY W NOCY… Archiwalna Rozmowa z Feliksem Konarskim, Ref-Renem (1907-1991) Autor:Piotr Grajda, Toronto Kolejna More »

Category Archives: Wiadomości

Projekcja filmu o Żołnierzu Niezłomnym ps. Zapora

zolnierze_wykleci-znak

Klub Gazety Polskiej w Montrealu im. prof. Józefa Lityńskiego we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej w Warszawie, zaprasza Państwa w niedzielę 22 maja o godz. 13-tej do kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej w Montrealu na projekcję filmu dokumentalnego o majorze Hieronimie Dekutowskim ps. „Zapora”, cichociemnym, dowódcy Armii Krajowej, Delegatury Sił Zbrojnych i Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, kawalerze orderu „Virtuti Militari”, żołnierzu Polskiego Podziemia Niepodległościowego, zamordowanego po uprzednim śledztwie przez UB w 1949r. , którego szczątki zostały odnalezione w kwaterze „Łączka” w 2012 r. Producentem filmu w reżyserii p. Konrada Starczewskiego jest Instytut Pamięci Narodowej, a przy powstaniu filmu współpracowali: Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego, Studium Polski Podziemnej, Filmoteka Narodowa i Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Archiwum Instytutu Hoovera oraz Archiwum Państwowe w Lublinie.

HIERONIM DEKUTOWSKI PS. “ZAPORA” 1918 – 1949 Urodził się 24.09.1918 r. w Tarnobrzegu., jako 9 i ostatnie dziecko Jana i Marii z domu Sudacka. Tutaj ukończył szkołę powszechną, a w roku 1939 zdaje maturę w Państwowym Gimnazjum im. Hetmana Jana Tarnowskiego w Tarnobrzegu.

Hieronim Dekutowski ps.
Hieronim Dekutowski ps. “Zapora”
W kampanii wrześniowej walczy jako ochotnik, by wkrótce przedostać się przez granicę węgierską. Tutaj internowany ucieka z obozu i przedostaje się do Francji, gdzie wstępuje do tworzącego się wojska polskiego, służąc w 4 pułku Strzelców Pieszych, 2 Dywizji Strzelców Pieszych. We Francji kończy Szkołę Podchorążych Piechoty. Po wojnie francusko-niemieckiej przeniesiony zostaje do Wielkiej Brytanii, wstępując do 1 Brygady Spadochronowej. Bierze udział w szkoleniu dywersyjnym, przygotowującym ochotników do walki w okupowanej Polsce. Dzięki wcześniej nabytym zdolnościom i cechom charakteru, trafia do elitarnej grupy 316 ,,cichociemnych”, zrzuconych do okupowanej Polski. Z liczby tej 112 zginęło, a ośmiu łącznie z mjr Hieronimem Dekutowskim stracono z wyroków stalinowskich sądów. W nocy z 16 na 17 września 1943 roku zostaje zrzucony do Polski, w okolicach Wyszkowa, po czym otrzymuje stopień oficerski- podporucznika. Skierowany zostaje do Okręgu AK, gdzie w ramach Kedywu obejmuje dowództwo oddziału partyzanckiego w Inspektoracie Zamość. Oddział jego przeprowadza wiele udanych akcji przeciw okupantowi niemieckiemu, oraz kolaborantom działającym na rzecz Niemiec jak i bolszewików. W lutym 1944 roku zostaje szefem Kedywu Inspektoratu Rejonowego Lublin i Puławy. Tutaj także odnosi wiele sukcesów w walce z okupantem. Najsłynniejszą w tym czasie akcją, była bitwa stoczona w lesie, na drodze koło wsi Krężnica Okrągła położonej obok Bełżyc. Od wiosny 1944 r. przeprowadził 83 akcje bojowe i dywersji pozafrontowej. Po wkroczeniu wojsk sowieckich na Lubelszczyznę pozostaje w konspiracji, podejmując walkę z nowym okupantem. Prowadzi akcje skierowane przeciw UB i MO. W maju 1945 roku oddział ,,Zapory” liczył ok.350 osób. 1 czerwca 1945 roku zostaje rozkazem Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj awansowany na stopień majora, po czym rozpoczyna współpracę z WiN, podporządkowując się dowództwu tej organizacji. Działalność skierowana przeciw nowej władzy w Polsce prowadzi na terenie województw: lubelskiego, rzeszowskiego i kieleckiego. W latach 1945-47 przeprowadza około 60 akcji zbrojnych, wymierzonych w Armię Czerwoną, funkcjonariuszy UB i MO, oraz działaczom i funkcjonariuszom komunistycznym. Nie ufając władzy komunistycznej, nie skorzystał z amnestii, pozostając w konspiracji do czerwca 1947 roku. Podejmuje następnie decyzję o wyjeździe na Zachód, przekazując dowództwo kpt. Zdzisławowi Brońskiemu ps.,,Uskok”.

KINÓWKI.pl

14 września 1947 r. wyjeżdża z Puław do Warszawy, a stamtąd do Katowic i Nysy. W Nysie zostaje aresztowany wraz z siedmioma podkomendnymi, prawdopodobnie w wyniku zdrady. Wszyscy zostają osadzeni w centralnym więzieniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego na warszawskim Mokotowie. Na niejawnej rozprawie w dniach 3-15 września 1948 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie orzekł siedmiokrotnie karę śmierci dla ,,Zapory” i parokrotną dla jego podkomendnych. Przeszedł wyjątkowo okrutne śledztwo, w którym oprawcy ubeccy wybili mu zęby, połamali ręce i żebra, złamali nos i zerwali paznokcie. W styczniu lub lutym 1949 roku dokonuje nieudanej próby ucieczki z więzienia, po czym zostaje osadzony w karcerze. W jego grupie, karę śmierci zamieniono na dożywocie tylko wobec Władysława Siła-Nowickiego ps.,,Stefan”. 7 marca 1949 roku ,,Zapora” wraz z swoimi sześcioma podkomendnymi zostaje stracony w mokotowskim więzieniu.

HieronimDekutowski12Pomnik Hieronima Dekutowskiego w  Tarnobrzegu

23 maja 1994 roku Sąd Wojewódzki w Warszawie rehabilituje mjr cc. Hieronima Dekutowskiego ,,Zaporę”, uznając, że wraz ze swoimi podkomendnymi prowadził działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego.

Odznaczony : w roku 1946 Medalem Wojska ( czterokrotnie), w 1988 r. odznaką pułkową 8 pp.Legionów, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Za Wolność i Niepodległość, Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, w 1989 r. Krzyżem Zrzeszenia ,,Wolność i Niezawisłość”, a w 1990 r. Krzyżem Armii Krajowej.

W roku 1996 Rada Miasta Tarnobrzega nadała Hieronimowi Dekutowskiemu ,,Order Sigillum Civis Virtuti”, czyniąc go tym samym Pierwszym Kawalerem tego odznaczenia.

15 listopada 2007 roku Prezydent RP Lech Kaczyński, za zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polski, odznaczył Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski mjr Hieronima Dekutowskiego, a jego sześciu podkomendnych : kpt. Stanisława Łukasika – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, poruczników: Romana Grońskiego i Edmunda Tudruja – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, oraz poruczników: Jerzego Miatkowskiego, Tadeusza Pelaka i Arkadiusza Wasilewskiego – Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

11 Listopada 2009 r. w Święto Niepodległości, w Tarnobrzegu został uroczyście odsłonięty pomnik mjr Hieronima Dekutowskiego, powstały z inicjatywy Klubu Gazety Polskiej w Tarnobrzegu, wspartej ofiarnością rodaków w kraju i zagranicą. Patronat nad ta uroczystością objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński.

banners

List Prezydenta RP

Organizatorzy i Uczestnicy obchodów ku czci Żołnierzy Wyklętych w 2016 roku
Szanowni Państwo!
 My, Polacy, w ostatnich wiekach, walcząc o wolność narodu i Ojczyzny, zapisaliśmy wiele bohaterskich i tragicznych kart historii. Jednak nawet na tym tle dzieje powstania antykomunistycznego wyróżnia szczególny dramatyzm.
 Żołnierze drugiej konspiracji stanęli zbrojnie przeciwko całej potędze sowieckiego imperium. Stanęli w obronie rodaków, poddanych terrorowi przez nową władzę, zainstalowaną w kraju z woli Stalina. Zwalczali funkcjonariuszy i współpracowników aparatu bezpieczeństwa, uwalniali więźniów politycznych, obnażali kłamstwa partyjnej propagandy. Z początku odnosili liczne sukcesy, zwyciężali w wielu potyczkach z przeważającymi siłami nieprzyjaciela, rozbijali areszty i komisariaty, karali donosicieli.
 Niezłomni wkrótce jednak zdali sobie sprawę, że nie mają szans na trwałe zwycięstwo. Niektórzy żywili nadzieję na pomoc zachodnich aliantów, zmianę sytuacji geopolitycznej – lecz ta rozwiała się szybko. Bili się więc nadal, ale już nie o to, by wyzwolić kraj, ocalić choćby swoich najbliższych lub samemu przetrwać. Walczyli w obronie honoru wojskowego i ludzkiej godności. Walczyli już nie o życie w niepodległym państwie, lecz o prawo do śmierci za Polskę. Walczyli mężnie i umierali z jej imieniem na ustach.
 Władze komunistyczne tępiły ich z całą bezwzględnością. Przeciw z roku na rok topniejącym siłom podziemia kierowały regularne oddziały wojska, milicji i UB, ściśle współdziałające z Armią Czerwoną i NKWD. Stosowały masową inwigilację i represje także wobec cywili, którzy wspierali „leśnych”. Łudziły ogłaszanymi amnestiami, by ujawniających się zamykać w więzieniach, torturować i w majestacie sądowego bezprawia skazywać na kary śmierci. Ostatni, najwierniejsi żołnierze Rzeczypospolitej mieli zostać zgładzeni i wyklęci. Po pierwszej śmierci czekała ich śmierć druga: wieczne zapomnienie. Mieli zniknąć na zawsze, pozbawieni własnego grobu, bez nekrologu w gazecie i wzmianki w podręcznikach historii.
 I bardzo długo mogło się zdawać, że ten zamysł się powiódł. Szykany wobec weteranów podziemia i ich rodzin oraz fałszowanie prawdy historycznej kontynuowano aż do roku 1989. Jeszcze w początkach transformacji ustrojowej nazywano ich bandytami. Mówili tak często ich dawni kaci i prześladowcy, którzy za zbrodnie popełnione podczas „zwalczania band” nigdy nie ponieśli kary. Ale wówczas też zaczął coraz silniej rozbrzmiewać głos przeciwny, który mówił o nich: bohaterowie. I dzisiaj nie sposób już wątpić, że był to głos odradzającej się Rzeczypospolitej.
 Wolna Polska bowiem, chociaż nie od razu, przywróciła dobre imię i cześć swoim najlepszym synom. Pięć lat temu Sejm ustanowił Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – doroczne święto państwowe, obchodzone 1 marca. Stało się to dzięki inicjatywie ustawodawczej śp. Prezydenta Profesora Lecha Kaczyńskiego i zwieńczyło długoletnie starania wielu osób i środowisk o to, by nasza Ojczyzna uhonorowała bohaterów powstania antykomunistycznego.
Poczytuję sobie za zaszczyt, iż jako Prezydent Rzeczypospolitej mogę sprawować Patronat Narodowy nad tegorocznymi obchodami ku czci Żołnierzy Wyklętych. Pragnę w ten sposób złożyć hołd należny uczestnikom podziemia niepodległościowego z lat 1944−1963. Chcę też zachęcić wszystkich rodaków, byśmy razem uczcili ich odwagę, wierność i zasługi dla Ojczyzny oraz upamiętniali ich działania.
 Serdecznie dziękuję wszystkim, dzięki którym prawda o tamtym zrywie została przechowana dla współczesnych i przyszłych pokoleń Polaków. Dziękuję rodzinom niezłomnych, towarzyszom broni i przyjaciołom, którzy przez dziesięciolecia pielęgnowali pamięć o nich w swoich domach i sercach. Dziękuję tym, którzy potajemnie składali kwiaty i zapalali znicze w miejscach walk, kaźni i pochówków. Dziękuję również tym, dzięki którym pamięć o wyklętych mogła po latach wyjść z ukrycia. Dziękuję historykom, pisarzom, dziennikarzom i wszystkim, którzy podjęli trud zbadania, udokumentowania i spisania dziejów drugiej konspiracji. Dziękuję wreszcie tym, którzy wznoszą pomniki i inne formy upamiętnień, organizują lokalne uroczystości rocznicowe i inne wydarzenia, przyczyniające się do upowszechniania w społeczeństwie wiedzy o podziemiu antykomunistycznym.

Dzięki Państwa pracy naród polski wypełnił obowiązek pamięci wobec swoich prawdziwych bohaterów. Aktualnym wyzwaniem pozostaje odnalezienie doczesnych szczątków tych, którzy oddali życie za Ojczyznę. Przecież wielu z nich wciąż spoczywa anonimowo w bezimiennych dołach śmierci. Władze wszystkich szczebli winny czynić starania, aby te mogiły odnaleźć, zidentyfikować ofiary i zapewnić im godny pochówek. Jest to nasza powinność chrześcijańska i ludzka. Prawda o heroizmie i tragedii powstania antykomunistycznego to fundament suwerennej Rzeczypospolitej. Żołnierze i działacze organizacji podziemnych – Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Obywatelskiej Armii Krajowej, Ruchu Oporu Armii Krajowej i innych ugrupowań – są wzorem niezłomnego patriotyzmu i miłości Ojczyzny. Jak już wcześniej kombatanci Armii Krajowej i powstania warszawskiego, jak w czasach II Rzeczypospolitej weterani powstania styczniowego – tak teraz również oni zajmują poczesne miejsce w poczcie bojowników o wolność narodu.

 Żołnierze Wyklęci-Niezłomni, którzy zapisaliście piękne karty w księdze chwały oręża polskiego! Niechaj Wasza postawa będzie przykładem dla nas, dzisiejszych Polaków, i naszych potomnych. Niech Wasze imiona, nazwiska, pseudonimy będą chlubą Waszych rodzinnych miast i wsi. Niech zdobią sztandary wojskowe, patronują ulicom i szkołom. Bo to z Waszej ofiary odrodziła się niepodległa Polska. Cześć i chwała bohaterom!

Z wyrazami szacunku i sympatii,

Andrzej Duda, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Capture d’écran 2016-05-18 à 16.29.47

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Źródło: Kluby Gazety Polskiej, Prezydent.pl,materiały prasowe, Zaporczycy

 

Ostatnia kwatera generała Sosnkowskiego

Sosnkowski_Kazimierz

Kazimierz Sosnkowski - Naczelny Wódz i Generalny Inspektor Sił Zbrojnych (od 8 lipca 1943 do 30 września 1944), generał broni (od 10 listopada 1936), zwolniony ze stanowiska Naczelnego Wodza przez Prezydenta RP pod presją rządu brytyjskiego za krytykę Wielkiej Brytanii w kwestii braku pomocy dla powstania warszawskiego zawartą w przemówieniu radiowym z 1 września 1944, w piątą rocznicę agresji niemieckiej na Polskę; W kampanii polskiej w 1939 r. – dowódca Frontu Południowego; członek rządu Rzeczpospolitej na uchodźstwie, Komendant Główny Związku Walki Zbrojnej (1939-1940) i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych(1943-1944).

Generał Sosnkowski zmarł w wieku 84 lat, 11 października 1969 roku w podmontrealskiej miejscowości Arundel. Miejscowość Arundel znajduje się na północ od Montrealu w odległości ok. 120 km. w górach Laurentydach. Osada została założona przez szkockich i irlandzkich  kolonizatorów w 1857 roku. Ludność tej osady zajmowała się do końca I Wojny Światowej głównie hodowlą krów mlecznych,owiec,świń i drobiu. W latach 20-tych ubiegłego wieku działalność gospodarcza tej miejscowości zmalała i z czasem Arundel zamieniło się w miejscowość wczasową oraz miejscem  gdzie mieszkańcy  posiadają domki letniskowe. W roku 2006 populacja Arundel liczyła 600 osób.

fot: okolice Arundel

images2images1images5 W listopadzie 1944 r. Sosnkowski opuścił Anglię, udając się na urlop do Kanady. Urlop prolongowano mu do półtora roku, aż wreszcie zrozumiał, że w Anglii jest źle widziany. Generał osiedlił się w Kanadzie, ciężko pracował na farmie, ukończył nawet kurs stolarski, aby móc podjąć pracę. Nie otrzymywał od Anglików żadnej emerytury, mimo że wielu wyższych polskich dowódców otrzymywało. Jeździł z odczytami po Kanadzie, USA i do Anglii. W Londynie udało mu się nawet pogodzić zwaśnione strony w polskich sferach rządowych.

DSC_0956

fot:autor,Portet gen. Sosnkowskiego w montrealskiej siedzibie Związku Weteranów Polskich im. Marszałka J.Piłsudskiego z dedykacją i autografem noszący datę 25 kwietnia 1945

Kazimierz Sosnkowski urodził się 19 listopada 1885 r. w Warszawie. Tu ukończył V gimnazjum, w którym był członkiem tajnych kółek samokształceniowych. Po uzyskaniu matury w Petersburgu, zdał w 1905 r. na Politechnikę Warszawską. Studiów jednak nie podjął z powodu zamknięcia uczelni w związku z wybuchem strajku szkolnego. W tym samym 1905 r. wstąpił do PPS, a rok później do Organizacji Bojowej PPS, gdzie pełnił funkcję komendanta w okręgu warszawskim, radomskim i Zagłębiu Dąbrowskim. W 1907 r. rozpoczął studia na Politechnice Lwowskiej, angażując się jednocześnie w działalność niepodległościową. W 1908 r. utworzył Związek Walki Czynnej. Dwa lata później był współzałożycielem Związku Strzeleckiego, w którym po objęciu w 1912 r. funkcji komendanta głównego przez Józefa Piłsudskiego, działał jako jego zastępca i szef sztabu.

448px-Sosnkowski4

Kazimierz Sosnkowski w 1926 r.żródło;wikimedia

W 1914 r. otrzymał stopień podpułkownika, a w 1916 r. pułkownika.W Legionach Polskich od sierpnia 1914 r. pełnił obowiązki szefa sztabu najpierw 1. pułku piechoty, a następnie I Brygady. Uczestniczył we wszystkich walkach Brygady, niejednokrotnie dowodząc nią w czasie działań bojowych pod nieobecność Piłsudskiego, m.in. pod Kielcami (12-13 sierpnia 1914), Łowczówkiem (25 grudnia 1914) czy w walkach pozycyjnych pod Czartoryskiem (1915). Po dymisji Piłsudskiego od sierpnia do września 1916 r. dowodził I Brygadą. W kwietniu 1917 r. został zastępcą Piłsudskiego w Komisji Wojskowej Tymczasowej Rady Stanu. Ustąpił z niej na początku lipca 1917 .

Od listopada 1918 r. do marca 1919 r. Sosnkowski pełnił funkcję dowódcy Okręgu Generalnego Warszawa, następnie do maja 1920 r. był wiceministrem spraw wojskowych. W 1920 r. uzyskał awans na stopień generała dywizji. Od końca maja 1920 r. dowodził Armią Rezerwową walczącą z wojskami sowieckimi na froncie litewsko-białoruskim. 10 sierpnia 1920 r. został mianowany ministrem spraw wojskowych i członkiem Rady Obrony Państwa. Funkcję ministra sprawował do maja 1923 r. Powrócił na to stanowisko w grudniu tego roku, jednak już w lutym 1924 r. podał się do dymisji.

portret-generala-broni-kazimierza-sosnkowskiego,159,duzy

Portret gen.Sosnkowskiego namalowany przez Stefana Norblina w 1938 r.

W opinii wystawionej w grudniu 1922 r. marszałek Józef Piłsudski tak charakteryzował gen. Sosnkowskiego: “Pod względem charakteru dowodzenia, umysł bardzo rozległy, zdolności duże, trochę skłonny do schematyzowania zjawisk i do spekulacji konstruktywnych, małe przygotowanie pod względem operacyjnym. (…) Charakter niezbyt silny. Łatwo mu stracić wiarę w siebie przy niepowodzeniach i nieszczęściach. Wtedy prędko by zrzucał z siebie odpowiedzielność na wszelkiego rodzaju rady wojskowe. Olbrzymia umiejętność obcowania z ludźmi; nawet ulegając wpływom, nie zatraca siebie. Dla podwładnych zbyt względny. Dla podtrzymania braków charakteru wymaga otoczenia, z którym by żył osobiście dobrze i które by wytwarzało atmosferę ciepłą i pociechę w niepowodzeniu. (…) Kandydat mój na komendanta armii. Braki pod względem operacyjnym opanuje szybko przy jego zdolnościach i przy daniu mu szefa sztabu, przepracowanego już pod względem operacyjnym. Dotychczasowa jego praca (…) przyzwyczaiła go do mierzenia sił państwa w najrozmaitszych wysiłkach i do oceniania zjawisk o charakterze nie ściśle militarnym; pod tym względem rzadki wyjątek wśród generałów polskich. Wobec ważności tego czynnika dla Naczelnego Wodza, przy innym Naczelnym Wodzu jak niżej podpisany, jedyny jak dotąd kandydat na stanowisko szefa sztabu Naczelnego Wodza. Przy bardzo wielkiej poprzedniej pracy pod względem operacyjnym jeden z moich kanydatów na Naczelnego Wodza”.

Gen._Sosnkowski

fot:wikipedia,Marian Kukiel,gen.Sosnkowski,Stanisław Kopański,1944 r

W czasie zamachu majowego, stojąc przed dramtycznym wyborem pomiędzy wiernością Piłsudskiemu a złożoną przysięgą, próbował popełnić samobójstwo. Odratowany, pół roku spędził w szpitalu. W marcu 1927 r. mianowany Inspektorem Armii “Podole”, a następnie Armii “Wołyń”.

Od 1928 r. do sierpnia 1939 r. był Inspektorem Armii “Polesie”. Jednocześnie przewodniczył Komitetowi do Spraw Uzbrojenia i Sprzętu, a także Komitetowi Wyższej Szkoły Wojennej. W 1936 r. awansowany do stopnia generała broni.

W czasie kampanii polskiej w 1939 r. dowodził Frontem Południowym (10-20 września). Po nieudanych próbach przebicia się z pomocą do oblężonego Lwowa, rozwiązał resztki oddziałów z zadaniem samodzielnego przedzierania się na Węgry. Po dotarciu w październiku 1939 r. do Paryża wyznaczony został przez prezydenta RP Władysława Raczkiewicza jego następcą. Funkcję tę pełnił do sierpnia 1944 r.

W rządzie emigracyjnym gen. Władysława Sikorskiego w listopadzie 1939 r. objął stanowisko wicepremiera i ministra stanu, przewodniczącego Komitetu Rady Ministrów do Spraw Kraju. Od 13 listopada 1939 r. do 30 czerwca 1940 r. był także Komendantem Głównym Związku Walki Zbrojnej.W lipcu 1941 r., po podpisaniu układu Sikorski-Majski, ustąpił z rządu protestując wobec ustępstw poczynionych na rzecz Sowietów. W dyspozycji Naczelnego Wodza pozostawał do lipca 1943 r.

Po tragicznej śmierci gen. Sikorskiego 8 lipca 1943 r. objął funkcję Naczelnego Wodza, którą sprawował do 30 września 1944 r., kiedy to, m.in. pod wpływem nacisków brytyjskich, został z niej zwolniony przez prezydenta Raczkiewicza.

Ważniejsze odznaczenia polskie i obce:

Virtuti Militari II, IV i V klasy,

Polonia Restituta I klasy,

Krzyż Niepodległości z Mieczami,

Krzyż Walecznych (x4),

Złoty Krzyż Zasługi (x2),

Medal Dziesięciolecia, Brązowy i Srebrny Medal za Długoletnią Służbę.
Order Narodowy Francuskiej Legii Honorowej I kl.,

austriacki Order Korony Żelaznej,

Order Korony Rumuńskiej I kl.,

Order Gwiazdy Rumuńskiej I kl.,

czechosłowacki Krzyż Walecznych,

czechosłowacki Order Lwa Białego,

estoński Krzyż Wolności I kl.,

estoński Order Kaitseliid I kl.,

fiński Order Białej Róży I kl.,

japoński Order Skarbu Świętego I kl.,

Order Rycerski Korony Włoch I kl.,

jugosł. Order Św. Sawy I kl.,

węgierski Krzyż Zasługi I kl.,

afgański Order Elmer-Ali I kl.,

Order Imperium Brytyjskiego II kl. i inne.

450px-Kurtka_i_czapka_gen._K._Sosnkowskiego

Muzeum Wojska Polskiego,czapka i kurtka gen. Sosnkowskiego

Premier Mikołajczyk, podobnie jak Sikorski był w swojej polityce zagranicznej prorosyjski. Przed wyjazdem do Moskwy na rozmowy ze Stalinem (30.07) Mikołajczyk (zwany później kawalerem jałtańskim) upoważnił władze krajowe AK do rozpoczęcia powstania. Sosnkowski pojechał w tym czasie do Włoch, wiedząc o mającym nastąpić wybuchu Powstania Warszawskiego, ale i tak będąc wobec decyzji o wybuchu bezradnym bo należała ona do premiera. Rozkaz nr 19 był dla „rusofilów” zaskoczeniem, dla wojska polskiego wielką otuchą. Po jego wydaniu oburzony Churchill domagał się natychmiastowej dymisji Generała. Oto jak Sosnkowski relacjonuje wręczaniu mu dymisji przez prez. Raczkiewicza w dniu 30 września 1944, gdy w Warszawie padł Żoliborz, ostatni bastion walczącej w Powstaniu stolicy:

- „Raczkiewicz podczas całej rozmowy zdradzał oznaki silnego i, jak sądzę, szczerego wzruszenia. Swoją decyzję ostateczną zakomunikował mi ze łzami w oczach i używając zwrotu, którego każde słowo utkwiło silnie w mej pamięci:
– Mam pełną świadomość, że popełniam czyn niegodny, ale niech Bóg Najwyższy będzie świadkiem, że innego wyjścia nie mam”.

Generał Sosnkowski jest jednym z największych polityków XX wiecznej Polski,niezłomny patriota,który w swojej ostatniej woli wyraził chęć pochowania swoich prochów jak najbliżej ukochanej ojczyzny by z chwilą odzyskania niepodległości móc się tam udać na ostatni spoczynek. Jego prochy w 1969 r. złożone zostały w kościele św. Stanisława w Paryżu,następnie przeniesione do grobowca Polskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego na cmentarzu w Montmorency pod Paryżem. W 1992 r. sprowadzono je do Warszawy i pochowano w podziemiach archikatedry św. Jana Chrzciciela obok takich postaci jak; król Stanisław August Poniatowski,prezydent Gabriel Narutowicz,prezydent Ignacy Mościcki,kompozytor,premier Ignacy Jan Paderewski,prymas Stefan Wyszyński, pisarz Henryk Sienkiewicz.

354px-Sosnkowski_grave

Miejsce pochówku gen.Sosnkowskiegp w Katedrze Św Jana Chrzciciela w Warszawie.

Sosnkowski był dwukrotnie żonaty. Jego pierwszą żoną była Stefania z Sobańskich, która wraz z nim mieszkała po r. 1906 we Lwowie, gdzie pracowała w księgarni Altenbergów; małżeństwo to zostało anulowane, gdy Stefania z powodu depresji psychicznej wywołanej śmiercią córki znalazła się w szpitalu w Tworkach pod Warszawą. Drugą żoną Sosnkowskiego (na ich ślubie 30 IV 1921 w warszawskiej katedrze św. Jana świadkował Piłsudski) była Jadwiga z Żukowskich (26 II 1901 – 11 I 1993), córka Władysława Żukowskiego (1868-1916), ziemianina, ekonomisty, członka II i III Dumy rosyjskiej, oraz Jadwigi z Jałowieckich,  siostry ciotecznej Stanisława Ignacego Witkiewicza i kuzynki Piłsudskiego.

Z pierwszego małżeństwa miał Sosnkowski córkę, Zofię (1908 – 18 XII 1918), z drugiego zaś synów: Aleksandra (ur. 6 III 1922 w Poznaniu), chrześniaka Piłsudskiego, ucznia Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie, uczestnika kampanii wrześniowej 1939 r., który uciekł z internowania na Litwie i jako marynarz ORP “Błyskawica” walczył pod Narwikiem i Dunkierką, po wojnie był inżynierem lotnictwa w USA, Jana (ur. 20 III 1924), także wychowanka lwowskiego Korpusu Kadetów, w czasie drugiej wojny światowej żołnierza Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, potem pracownika linii lotniczych “Air Canada”, Zygmunta Antoniego (ur. 20 IV 1929), pułkownika armii kanadyjskiej, Mieczysława Józefa (ur. 5 II 1932), pilota-oblatywacza, i Piotra (ur. 6 IV 1934).

Sosnkowski zajmował się po amatorsku grą na fortepianie i malarstwem; biegle władał językami: francuskim, angielskim, niemieckim, włoskim i rosyjskim, znał łacinę i grekę, posiadał szeroką znajomość literatury polskiej i światowej, tłumaczył poezje.

Przemówienia, rozkazy, wspomnienia Sosnkowskiego zebrał i wydał Józef Matecki w tomie Materiały historyczne (Londyn 1966); kilka przekładów poetyckich (J. W. Goethego, Ch. P. Baudelaire’a, M. Lermontowa, W. Shakespeare’a) ogłosiły pośmiertnie londyńskie “Wiadomości” (1970 nr 41).

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Grafika: wikipedia,materiały prasowe,fot autora.

Żródła;Polski Słownik biograficzny,Gazeta Wyborcza.pl, PAP,Nauka w Polsce.

Człowiek dobry jak chleb-Tadeusz Isakowicz-Zaleski

JRKRUK_20130603_KS_TADEUSZ_ISAKOWICZ-ZALESKI_IMG_9191
W niedzielę, 16 listopada Polonia montrealska gościła wybitnego gościa na polskiej scenie społeczno-politycznej. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski po raz kolejny , bodajże po raz czwarty odwiedził Montreal.  Po odprawieniu uroczystej mszy św. w Misji św. Wojciecha i św. Maksymiliana prowadzonej przez polskich franciszkanów konwentualnych z Gdańska,późnym popołudniem odbyło się spotkanie autorskie księdza Isakowicza-Zaleskiego w sali Polsko-Kanadyjskiego Towarzystwa Wzajemnej Pomocy. Podczas wieczoru w niewielkiej grupie  , ksiądz Isakowicz-Zaleski promował swoją ostatnią książkę : Personalnik Subiektywny, przypomniał o polskim ludobójstwie  na Wołyniu z okresu II Wojny Światowej zwanym Rzezią Wołyńską. Na koniec spotkania z Polonią Montrealską, ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski przekazał Medal Wdzięczności “Dobroczyńcom za serce i miłość” od Zarządu Krajowego Fundacji im. Brata Alberta w ręce prezesa Polsko-Kanadyjskiego Towarzystwa Wzajemnej Pomocy, panu Henrykowi Wójcikowi.
medal_wdz_pmt_d1
Medal Wdzięczności “Dobroczyńcom za serce i miłość” przekazywany przez Zarząd Krajowy Fundacji im. Brata Alberta dobroczyńcom i sponsorom tej organizacji.
10682308_1491282444485547_2254444412712185063_o DSC_0001 DSC_0002 DSC_0005 DSC_0007 Prezes PKTWP w Montrealu, pan Henryk Wójcik przyjmuje honorowy medal Fundacji im. św. brata Alberta z rąk jej prezesa, księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
DSC_0010 DSC_0011
Tadeusz Bohdan Isakowicz-Zaleski, ps. Jacek PartykaJan KresowiakKsiądz Robak (ur. 7 września 1956 r. w Krakowie)– polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiegoi łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik opozycji antykomunistycznej w PRL, poeta. Urodził się w 1956 w Krakowie. Jego rodzicami byli filolog Jan Zaleski(1926-1981) i polska Ormianka, polonistka Teresa Zaleska, z domu Isakowicz (1933-2011). W 1975 jako kleryk został powołany do odbycia służby wojskowej. Pod koniec lat 70., będąc w seminarium, współredagował podziemne pismo „Krzyż Nowohucki” oraz działał w Studenckim Komitecie Solidarności. W 1977 debiutował jako poeta na łamach Tygodnika Powszechnego. Od 1980 zaangażował się w działalność NSZZ Solidarność.Przez całe lata 80. był represjonowany przez Służbę Bezpieczeństwa. W 1985 został dwukrotnie ciężko pobity przez funkcjonariuszy SB. Pierwszy raz, w Wielką Sobotę w rodzinnej kamienicy przy ul. Zybl;ikiewicza. Po raz drugi został napadnięty 04 grudnia w klasztorze Sióstr Miłosierdzia Bożego przez funkcjonariuszy SB przebranych za sanitariuszy pogotowia ratunkowego. Jego prześladowania przez SB stały się kanwą filmu Macieja Gawlikowskiego; Zastraszyć Księdza, 2006.W 1988 brał udział jako duszpasterz robotników w strajku w Hucie im. Lenina. Jednocześnie zaangażował się w działalność dobroczynną i pomoc niepełnosprawnym. W 1987 współzakładał Fundację im. św. Brata Alberta zajmującą się pomocą osobom upośledzonym, prowadzącą schronisko w podkrakowskich Radwanowicach. Obecnie jest prezesem Fundacji. W 2008 wystąpił z apelem o potępienie przez władze polskie ludobójstwa Polaków dokonanego przez OUN-UPA na Wołyniu  i w Małopolsce Wschodniej. Od wielu lat zabiega o należyte upamiętnienie ofiar tej zbrodni. 01 lipca 2009 zorganizował protest w Lublinie przeciwko nadaniu doktora honoris causa przez Katolicki Uniwersytet Lubelski Wiktorowi Juszczence  który wielokrotnie gloryfikował Banderę. Przyczynił się do protestów przeciwko przejazdowi przez Polskę „Rajdu Bandery”, w związku z czym ukraińscy nacjonaliści grozili mu śmiercią. 05 lutego 2010 współorganizował protesty w związku z uznaniem Bandery bohaterem narodowym Ukrainy przez ustępującego wówczas prezydenta Juszczenkę oraz bierności władz polskich w tej sprawie.
.

Św. Brat Albert Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi k. Krakowa. Był najstarszym dzieckiem Wojciecha i Józefy, miał trójkę rodzeństwa. W 1853 r. zmarł mu ojciec, a w czternastym roku życia osierociła go matka. Jako osiemnastoletni student Szkoły Rolniczo-Leśnej w Puławach brał udział w powstaniu styczniowym. W przegranej bitwie pod Mełchowem został ranny, w wyniku czego amputowano mu nogę. Wydostawszy się z niewoli, uciekł do Paryża. Po amnestii w 1865 r. przyjechał do Warszawy, gdzie rozpoczął studia malarskie, które kontynuował w Monachium. Wróciwszy do kraju w 1874 r. tworzył dzieła, w których coraz częściej pojawiała się tematyka religijna. W latach 80-tych powstał jego słynny obraz Ecce Homo, znamionujący zachodzące w nim przemiany. Adam Chmielowski postanowił oddać swe życie na wyłączną służbę Bogu. Wstąpił do Zakonu Jezuitów, jednak po pół roku opuścił nowicjat i wyjechał na Podole do swego brata Stanisława. Tam związał się z tercjarstwem św. Franciszka z Asyżu i prowadził pracę apostolską wśród ludności wiejskiej. W 1884 r. wrócił do Krakowa. Powodowany heroiczną miłością Boga i bliźnich poświęcił swe życie służbie bezdomnym i opuszczonym. Otwierał dla nich przytuliska, aby przez stworzenie godziwych warunków życia ratować w nich ludzką godność i kierować ku Bogu.

W 1887 r. za zgodą kard. Albina Dunajewskiego przywdział habit, a w rok potem złożył na jego ręce śluby, dając początek nowej rodzinie zakonnej. Założone przez siebie Zgromadzenia: Braci Albertynów (1888 r.) i Sióstr Albertynek (1891 r.) oparł na pierwotnej regule św. Franciszka z Asyżu. Centrum jego działalności stanowiły ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych, które pracą apostolską przemieniał w przytuliska. Nie dysponując środkami materialnymi kwestował na utrzymanie ubogich, czasem sprzedawał namalowane przez siebie obrazy. Oddając się z biegiem czasu coraz pełniej posłudze ubogim rezygnował stopniowo z malowania obrazów, ale przestając być artystą w ścisłym tego słowa znaczeniu stawał się artystą jeszcze pełniej, odnawiając piękno znieważonego oblicza Chrystusa w człowieku z marginesu społecznego i dna moralnego. Zakładał również domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych. Pomagał bezrobotnym, wyszukując dla nich pracę. Słynne są słowa Brata Alberta, że trzeba każdemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież; bez dachu i kawałka chleba może on już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia.
Adam Chmielowski odznaczał się wybitnie franciszkańską duchowością. Heroicznie kochał Boga i bliźniego. Służbę na rzecz bezdomnych i nędzarzy uważał za formę kultu Męki Pańskiej. Umarł 25 grudnia 1916 r. w Krakowie w opinii świętości. W 1938 r. prezydent Polski Ignacy Mościcki nadał mu pośmiertnie Wielką Wstęgę Orderu Polonia Restituta za wybitne zasługi w działalności niepodległościowej i na polu pracy społecznej.W dniu 22 czerwca 1983 roku, podczas mszy św. na krakowskich Błoniach papież Jan Paweł II ogłosił Brata Alberta Chmielowskiego błogosławionym, a następnie 12 listopada 1989 roku, podczas kanonizacji w Rzymie – świętym. Jego doczesne szczątki znajdują się obecnie pod ołtarzem w kościele Ecce Homo (od 1997 r. – sanktuarium) na Prądniku Czerwonym w Krakowie.
Opracował: Zbigniew Wasilewski
Fot: Zbigniew Wasilewski, materiały prasowe

Wybory do Parlamentu Europejskiego: Montreal 24-05-2014

2014-05-08_16-09-52-894481_1000x

Parlament Europejski jest instytucją Unii Europejskiej  będącą odpowiednikiem jednoizbowego parlamentu, której członkowie są wybierani przez obywateli państw należących do UE na 5-letnią Kadencję. Oficjalną siedzibą Parlamentu jest Strasburg, ale w Brukseli odbywa się większość obrad parlamentu i mieszczą się biura poselskie, a także komisje parlamentarne i władze klubów. W Luksemburgu znajduje się sekretariat generalny, biblioteka i część zaplecza technicznego.

b249e568-ef4d-42ad-b06c-59832dc808ba.file

Parlament jest przede wszystkim organem prawodawczym, który wspólnie z Radą stanowi akty prawne w toku różnych procedur legislacyjnych. Do funkcji prawodawczej Parlamentu należy też współudział w uchwalaniu budżetu oraz udzielanie Komisji absolutorium z jego wykonania. Parlament Europejski w przeciwieństwie do parlamentów krajowych nie posiada prawa inicjatywy ustawodawczej – na uprawnioną do inicjatyw Komisję może jedynie wpływać podejmowaniem niewiążących ją wezwań do działania.

423px-Europarl_logo.svg

Polscy obywatele posiadający ważny paszport będą mogli głosować w obwodowej komisji mającej siedzibę w Konsulacie Generalnym RP w Montrealu (1500 avenue des Pins ouest, Montreal, QC,  H3G 1B4)  w sobotę 24 maja, w godzinach 7.00-21.00. W komisji tej będzie można oddać głos zarówno osobiście, jak i korespondencyjnie. Mogą w niej głosować osoby zamieszkałe i znajdujące się w dniu głosowania na terenie montrealskiego okręgu konsularnego (prowincje Quebec, Nowa Szkocja, Wyspa Księcia Edwarda, Nowa Fundlandia i Labrador, Nowy Brunszwik). Biorąc udział w wyborach, można głosować na listy kandydatów Okręgu nr 4 – właściwego dla Warszawy i 8 powiatów województwa mazowieckiego (grodziskiego, legionowskiego, nowodworskiego, otwockiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego, warszawskiego zachodniego i wołomińskiego).

Warunki udziału w głosowaniu są następujące:

1.      Ukończone 18 lat w dniu głosowania,

2.      Ważny polski paszport (UWAGA: ważny polski dowód osobisty, nieważny polski paszport, ani kanadyjski lub inny dokument tożsamości nie uprawniają do głosowania),

3.      Wpisanie się do spisu wyborców w Konsulacie Generalnym RP w Montrealu, albo przedstawienie komisji wyborczej w dniu głosowania zaświadczenia o prawie do głosowania wydanego przez Urząd Gminy w Polsce lub inny polski konsulat.

Zgłoszenia do spisu wyborców:

Zgłoszenia można dokonać tylko we własnym imieniu (nie wolno zgłaszać innych osób). Najprostszą i najszybszą metodą zgłoszenia do wyborów jest skorzystanie z elektronicznego systemu rejestracji na stronach: ewybory.msz.gov.pl e-wybory.msz.gov.pl

Zgłoszenia do spisu wyborców można dokonać też:

·        ustnie – w siedzibie Konsulatu

·        listownie – na adres: Consulat général de la République de Pologne, 1500 Avenue des Pins Ouest, Montreal, QC,H3G 1B4

·        telefonicznie – pod numerem: 514 937-9481, 514 937-9482, wew. 221, 223, 224

·        faksem – na numer: 514 937 7271

·        pocztą elektroniczną – na adres: montreal.info@msz.gov.pl

2014-bandeau-elections-europeennesZgłoszenie musi zawierać:1.      Nazwisko2.      Imię (imiona)3.      Imię ojca

4.      Datę urodzenia

5.      Numer ewidencyjny PESEL

6.      Miejsce pobytu wyborcy za granicą (adres zamieszkania)

7.      Numer oraz miejsce i datę wydania ważnego polskiego paszportu

8.      Miejsce wpisania wyborcy do rejestru wyborców (gmina w Polsce) – tylko w przypadku obywateli polskich czasowo przebywających za granicą.

9.      Osoby, które zamierzają głosować korespondencyjnie – dokładny adres, na który ma zostać wysłany pakiet wyborczy

Termin zgłoszeń:

Osoby zamierzające głosować osobiście mogą zgłaszać się do spisu wyborców do 22 maja.

Osoby wybierające głosowanie korespondencyjne mogą się zgłaszać do 12 maja.

tyuny7

Unia Europejska zrzesza 505 000 000 obywateli z 28 krajów Europy o powierzchni całkowitej 4 385 000 km. kwadratowych. W tym roku do Parlamentu Europejskiego zostanie wybranych 751 posłow w tym 51 Polaków.

Komisja wyborcza w Montrealu będzie witać polskich wyborców konsulacie RP w Montrealu przy 1500,Avenue des Pins w sobotę 24 maja 2014 r. od 07:00-21:00.

Skład komisji wyborczej w Montrealu:

1) Tamara Sztorc,prezes Międzynarodowej Konferencji Quo Vadis 5

2) Anna Klimalanka-Leroux, polonijna działaczka społeczna,koordynatorka imprez społeczno-kulturalnych

3) Michał Korczak, vice-konsul w Wydziale Promocji i Handlu w Montrealu

4) Zbigniew Wasilewski, Kronika Montrealska

5) Edward Sliz, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebec

 

Autor: Zbigniew Wasilewski

Źródło: komunikat konsulatu RP w Montrealu, Parlament Europejski

Grafika: materiały prasowe

Konstytucja 3 maja -Targowica

3maja_logo_d

W imię Boga w Trójcy Świętej jedynego Stanisław August z bożej łaski i woli narodu Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski etc. wraz ze Stanami Skonfederowanymi w liczbie podwójnej naród polski reprezentującymi. Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady…

Tekst Konstytucji 3 maja do dziś zachował się w dwóch oryginalnych egzemplarzach rękopisów, opatrzonych własnoręcznymi podpisami: marszałków – sejmowego i konfederacji koronnej Stanisława Małachowskiego i konfederacji litewskiej Kazimierza Nestora Sapiehy oraz 12 członków deputacji konstytucyjnej, której przewodniczył Józef Korwin Kossakowski, biskup inflancki i kurlandzki.

Preambuła do Konstytucji 3 Maja.

Konstytucja 3 maja (właściwie Ustawa Rządowa z dnia 3 maja) – uchwalona 3 maja 1791 roku ustawa regulująca ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Powszechnie przyjmuje się, że Konstytucja 3 maja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) nowoczesną, spisaną konstytucją.

Konstytucja 3 maja została ustanowiona ustawą rządową przyjętą tego dnia przez sejm. Została zaprojektowana w celu zlikwidowania obecnych od dawna wad systemu politycznego Rzeczypospolitej Obojga Narodów i jej złotej wolności. Konstytucja wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc najgorsze nadużycia pańszczyzny. Konstytucja zniosła zgubne instytucje, takie jak liberum veto, które przed przyjęciem Konstytucji pozostawiało sejm na łasce każdego posła, który, jeśli zechciał – z własnej inicjatywy, lub przekupiony przez zagraniczne siły, albo magnatów – mógł unieważnić wszystkie podjęte przez sejm uchwały. Konstytucja 3 maja miała wyprzeć istniejącą anarchię, popieraną przez część krajowych magnatów, na rzecz monarchii konstytucyjnej.


Jan Matejko – Uchwalenie Konstytucji 3 Maja

Targowica 

Targowica stała się symbolem zdrady narodowej. Ostatnia, nielegalna konfederacja szlachty Rzeczypospolitej ogłoszona w tej miejscowości, a w rzeczywistości podpisana w Petersburgu pod okiem Katarzyny Wielkiej, oddawała kraj w ręce zaborców. Ale znalazła spore poparcie społeczne, ponieważ do Targowiczan dołączyło się wielu zagubionych Polaków.

Na czele konfederacji stanęli: Stanisław Szczęsny Potocki, który został marszałkiem, oraz hetmani Franciszek Ksawery Branicki i Seweryn Rzewuski, wyznaczeni na wodzów. Wszyscy trzej należeli do stronnictwa antykrólewskiego i już wcześniej kontaktowali się z Grzegorzem Potiomkinem, faworytem carycy Katarzyny II. Miał on pomóc Targowiczanom w zorganizowaniu zbrojnej interwencji w Rzeczpospolitej. Jednak za jego życia do tego nie doszło. Mimo to plany zdrajców miały się ziścić i dlatego w 1792 wszyscy trzej znaleźli się w Petersburgu. 14 maja tego roku niechętna reformom garstka magnatów zdecydowała się zawiązać spisek znany jako konfederacja targowicka. Został on wymierzony przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu.
Targowiczanie, występując pod hasłem obrony starego porządku, wezwali na pomoc wojska carskie, które tylko na to czekały. Bezzwłocznie wkroczyły z dwóch stron – na Litwę i Ukrainę. Armia najeźdźcy liczyła ok. 100 tys. żołnierzy. Polskie wojsko w chwili wybuchu konfederacji liczyło 60 tys. żołnierzy, z których do walki ruszyło 40 tys. Polacy nie byli należycie przygotowani, ale podjęli walkę w obronie Rzeczpospolitej. Na Litwę z wojskiem został wysłany książę Ludwik Wirtemberski, na Ukrainę zaś książę Józef Poniatowski. Co gorsza, dowódca wojska stacjonującego na Litwie okazał się zdrajcą. Książę Wirtemberski zaczął symulować chorobę i unikać walki z wrogiem, po czym uciekł z frontu i wyruszył poza granice Polski wstępując do armii pruskiej. Na Ukrainie sytuacja była korzystna dla Polski. Polacy pokazali, że mogą nawiązać równą walkę z przeważającymi siłami wroga. To dzięki ofiarności żołnierzy i dobremu dowództwu generałów – księcia Józefa Poniatowskiego i Tadeusza Kościuszki. Książę odniósł zwycięstwo w bitwie pod Zieleńcami, gdzie poprowadził do boju 15,5 tys. żołnierzy przeciwko 11-tysięcznemu korpusowi rosyjskiemu. Dla upamiętnienia tej wiktorii król Stanisław August Poniatowski ustanowił order Virtuti Militari. 18 lipca pod Dubienką zwycięstwo odniósł bohater walk o niepodległość USA. Mimo to Rosjanie śmiało posuwali się do przodu. Doprowadziło to do podpisania traktatu rozbiorowego w 1793. 15 września 1793 w Grodnie konfederacja targowicka została rozwiązana.

KALENDARIUM KONFEDERACJI TARGOWICKIEJ
3 maja 1791 r. – uchwalenie rewolucyjnej Konstytucji 3 Maja.
27 kwietnia 1792 r. – potajemne podpisanie konfederacji targowickiej w Petersburgu.
1 maja 1792 r. – ogłoszenie konfederacji targowickiej.
18 maja 1792 r. – wkroczenie 100 tysięcznej armii rosyjskiej do Rzeczpospolitej.
18 czerwca 1792 r. – zwycięstwo ks. Józefa Poniatowskiego pod Zieleńcami.
24 lipca 1792 r. – król Stanisław August Poniatowski składa akces do konfederacji.

05 sierpnia 1772r – I rozbiór Polski

23 stycznia 1793 r. – II rozbiór Polski.

24 października 1795- III rozbiór Polski i całkowite wymazanie nazwy Polska z mapy świata

Większość czołowych przywódców konfederacji targowickiej zostało skazanych na śmierć i powieszonych w czasie insurekcji kościuszkowskiej.

Po opanowaniu Wilna przez powstańców, sąd kryminalny skazał na powieszenie hetmana wielkiego litewskiego Szymona Kossakowskiego. Wyrok wykonano publicznie 25 kwietnia 1794 r na placu przed tamtejszym ratuszem.

9 maja 1794  na Rynku Starego Miasta w Warszawie powieszeni zostali publicznie przywódcy konfederacji skazani na karę śmierci : biskup inflancki Józef Kazimierz Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło.

28 czerwca 1794 wzburzony lud warszawski dokonał samosądów na członkach konfederacji targowickiej posądzanych o zdradę. Przed Kościołem św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu powieszeni zostali: biskup wileński Ignacy Massalski, kasztelan przemyski Antoni Stanisław Czetwertyński-Światopełk, poseł do Turcji Karol Boscamp-Lasopolski, szambelan Stefan Grabowski,instygator królewski Mateusz Roguski, szpieg rosyjski Marceli Piętka, adwokat Michał Wulfers, instygator sądów kryminalnych Józef Majewski.

Jan Piotr Norblin de la Gourdaine – Wieszanie Zdrajców

Sąd Najwyższy Kryminalny skazał Stanisława Szczęsnego Potockiego, Franciszka Ksawerego Branickiego, Seweryna Rzewuskiego, Jerzego Wielhorskiego, Antoniego Polikarpa Złotnickiego, Adama Moszczeńskiego, Jana Zagórskiego i Jana Suchorzewskiego na karę śmierci przez powieszenia, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów. Wobec nieobecności skazanych, wyrok wykonano in effigie 29 września 1794.

Słowo Targowica jest po dziś dzień synonimem zamierzonego działania na szkodę ojczyzny.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

XIII KONKURS RECYTATORSKI MONTREAL 2014

theatre-masks-hi

Konkurs recytatorski dla dzieci i młodzieży polskich szkół w Montealu może się poszczycić bardzo bogatą historią. Pierwsza edycja konkursu miała miejsce w marcu 2001 z inicjatywy Magdy Chylewskiej- polonistki ze Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy konsulacie RP im. Mikołaja Kopernika. Konsulem generalnym RP w Montrealu był wówczas pan Witold Spirydowicz,który podchwycił pomysł i pomógł go zrealizować. Ideą było stworzenie takiej  imprezy, aby dzieci były bohaterami, żeby wyszły z konsulatu z przekonaniem, iż państwo polskie się nimi interesuje, że warto pięknie mówić po polsku, i że to może być źródłem satysfakcji.

W historii konkursu członkami jury byli m.in konsulowie: Witold Spirydowicz, Włodzimierz Zdunowski oraz Tadeusz Zyliński, aktorzy i ludzie sceny : Liliana Komorowska, Alexander Bisping, Teo Spychalski, Jan Porowski, Justyna Gabzdyl oraz działacze polonijni: Weronika Schab, Maria Brzozowska, śp. Wanda De Roussan, Kazimierz Chrapka (prezes Fundacji im. Reymonta w Toronto) naukowiec Marek Bałaziński  – prof. Politechniki Montrealskiej, dziekan Wydziału Mechaniki,z zamiłowania-humanista oraz zany w montrealskim środowisku polonijnym, adwokat  o polskich korzeniach, Juliusz Grey.

W tym roku do konkursu recytatorskiego zapisało się 40 uczniów z trzech polskich szkół na terenie Montrealu; Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy konsulacie RP, im. Mikołaja Kopernika, Szkoły im. Jana Pawła II oraz ze  Szkoły im. Gen. Sikorskiego. Konkurs odbył się w sobotę 22 marca 2014 w sali konferencyjnej Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej  w Montrealu. Organizatorzy konkursu; pani Magdalena Chylewska-polonistka oraz pan Stanisław Chylewski-kierownik SzPK im. Mikołaja Kopernika zasługują na wielkie słowa uznania za wkład i zaangażowanie w to wielkie dzieło.

_DSC0016 Tegoroczni jurorzy zajmowali miejsca wśród publiczności aby jak najmniej tremować młodych uczestników konkursu;Jan Mazur-Fundacja Kulturalna im. Wiesława Dymnego, Anna Piwek-magister romanistyki_DSC0024 Od lewej; Andrzej Szydło-Konsul Generalny RP w Montrealu, goście specjalni : Ewa Juńczyk-Ziomecka-Konsul Generalna RP w Nowym Jorku oraz Agata Tuszyńska-polska pisarka,poetka i reportażystka._DSC0031 Kierownik Szkolnego punktu Konsultacyjnego im. Mikołaja Kopernika przy konsulacie RP w Montrealu, pan Stanisław Chylewski_DSC0032 _DSC0040 Słowo powitalne Konsula Generalnego RP w Montrealu p. Andrzeja Szydlo_DSC0043 _DSC0050 Konsul Generalna RP w Nowym Jorku_DSC0061 _DSC0074 _DSC0075 Juror,Zbigniew Wasilewski-Kronika Montrealska_DSC0083 _DSC0132_DSC0090 _DSC0091 _DSC0092 _DSC0095 _DSC0097 _DSC0108 _DSC0109 _DSC0110 _DSC0114 _DSC0115 _DSC0117 _DSC0122 Pani Lidia Pacak-przewodnicząca Polskiej Rady Szkolnej w Montrealu,przemøwienie z ramienia komisji konkursowej oraz gratulacje wszystkim uczestnikom konkursu przed rozdaniem dyplomów i nagród.

_DSC0128LAUREACI XIII EDYCJI KONKURSU RECYTATORSKIEGO:

I kategoria wiekowa:

I miejsce-Szydło Emilia,wiersz “Wiosna idzie” Ewy Szelburg-Zarembiny

II miejsce-Paruzel Thomas,wiersz “Imieninowy prezent” Tadeusza Śliwiaka

III miejsce-Kuźnik Alicja,wiersz “Do domu,do domu” Ewy Szelburg-Zarembiny
_DSC0139 _DSC0141 II kategoria wiekowa:

I miejsce-Królikowska Amelia, wiersz “Daktyle” Danuty Wawiłow

II miejsce-Nikolaev Antonina,wiersz “Wilk u dentysty” Tadeusza Śliwiaka

III miejsce-Kowalczyk Catherine, wiersz “Na wystawie” Danuty Wawiłow_DSC0143 III kategoria wiekowa:

I miejsce-Kowalczyk Julia, wiersz “Wspomnienie z Ravensbruck” Marii Zientary-Malewskiej

II miejsce-Ludera Patryk, wiersz “Gdy broń  dymiąca” Krzysztofa-Kamila Baczyńskiego

III miejsce-Kowalska Julia,wiersz “Hej z drogi precz” Krzysztofa-Kamila Baczyńskiego_DSC0152 _DSC0157 IV kategoria wiekowa:

I miejsce-Kiczka Magdalena,wiersz fragm. “Widzenie ks.Piotra”, “Dziady”  Adama Mickiewicza

II miejsce-Sikorski Daniel,wiersz “Domysły na temat Barabasza” Zbigniewa Herberta

III miejsce-Kowalówka Dominika,wiersz “O maluchach” Jana Twardowskiego

Nagrody publiczności w XIII edycji zdobyły:
 w kat I i II Melissa Pitselis Szkoła im. Jana Pawła II
w kat III i IV Magdalena Kiczka z SPK im.M. Kopernika

_DSC0158

Jury XIII edycji konkursu recytatorskiego w Montrealu;

Lidia Pacak,przewodnicząca Polskiej Rady Szkolnej w Montrealu

Anna Piwek,magister romanistyki,koordynatorka kultury

Janusz Mazur,Fundacja Kulturalna im. Wiesława Dymnego

Zbigniew Wasilewski,redakcja Kroniki Montrealskiej

Stanisław Chylewski,kierownik SzPK im. Mikołaja Kopernika

Sponsorzy konkursu recytatorskiego:

Konsulat Generalny RP w Montrealu

Jane Skoryna

Związek Weteranów Polskich im. Marszałka J. Piłsudskiego

Polska Fundacja Społeczno-Kulturalna

Polska Rada Szkolna w Montrealu

Fundacja Kulturalna im. Wiesława Dymnego

Rada Rodziców SPK im. Mikołaja Kopernika

Cukiernia Wawel

_DSC0129

Od 2009 roku wszyscy montrealscy laureaci biorą udział w ogólnokanadyjskim konkursie  recytatorskim im. Władysława Reymonta w Toronto. Praktycznie co roku montrealscy uczestnicy zdobywają w Toronto główne miejsca i wyjeżdżają w nagrodę do Polski . Warto wymienić kilku laureatów montrealskiego konkursu z ubiegłych lat;Agata,Dominik, Patryk Luderowie,Aleksander Chodak, Oliwia Kowalska, Zuzanna Władysiuk, Izabela i Michał Sokolniccy. Przy okazji należy podkreślić,że uczniowie Szkolnego Punktu Konsultacyjnego im. Mikołaja Kopernika od 5-ciu lat uczestniczą w międzynarodowym konkursie literackim “Być Polakiem” organizowanym przez warszawską Fundację “Świat na Tak”. W pięciu edycjach konkursu uczniowie tej szkoły zawsze znajdowali się wśród laureatów i w nagrodę wyjeżdżali do Polski. Kierownik SPK im. Mikołaja Kopernika pan Stanisław Chylewski od chwili założenia tego międzynarodowego konkursu jest jego jurorem. Najbliższe obrady Fundacji “Świat na Tak” odbędą się w Warszawie tego roku w dniach 9-10 maja.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Foto: Zbigniew Wasilewski

List otwarty w sprawie zamknięcia Konsulatu RP w Montrealu

plume

Parę słów w sprawie zamknięcia Konsulatu Generalnego RP w Montrealu i protestów naszej Polonii z tym związanych.

Z docierających do szerokiego ogółu Polonii informacji można wnioskować,że protestujemy przeciwko, nie tyle likwidacji konsulatu (bo miałby być „tylko” przeniesiony), co zmianie jego siedziby, ale realia są takie, że działalność konsulatu zostaje zakończona. Rzecz w tym, że komunikat dla Polonii został bardzo zręcznie  sformułowany, w taki sposób, by o ile to możliwe, uspokoić Polonię i zneutralizować protesty. (MSZ ma już doświadczenie po innych konsulatach,  które chciał zamykać). Konsulat nie przenosi się na Avenue du Musée, do Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji, jak wielu z nas to zrozumiało. Rzecz jest w niuansach pomiędzy terminami „Konsulat Generalny” i „Konsulat”, określającymi stopień obecności dyplomatycznej, które osobom postronnym niewiele mówią i w zwiazku z tym nie przywiązują one do takiego rozróżnienia wagi. To WPHiI dostanie rangę konsulatu, którą de facto ma, (i to jest cały ten majstersztyk), bo każdy z jego urzędników ma stopień konsularny. Ale to jest zupełnie inne ministerstwo. WPHiI należy do Ministerstwa Gospodarki i ich budynek też. Oni nie podlegają bezpośrednio MSZ-towi.

  Więc Minister MSZ, w tej chwili, wszedł w swojej decyzji,  w buty swojego kolegi i ustami swych wysokich urzędników składa deklarację za niego a nawet dysponuje salą recepcyjną gościnnego budynku WPHiI, udostępniając go potrzebom polonijnym. Należy sobie uzmysłowić, że WPHiI  nie ma nic wspólnego z działalnością stricte konsularną. Instytucja ta działa w zakresie promocji gospodarczej Polski. Dlatego nie skłamano w komunikacie, że powstały nowy konsulat będzie miał rangę konsulatu zwykłego i będzie się zajmował  sprawami ekonomicznymi, bo de facto do tego jest
i to właśnie cały czas robi. To jest tylko nowy szyld na starą działalność. Przemilczano, że nie jest to instytucja podlegająca merytorycznie Ministerstwu Spraw Zagranicznych.

   A sprawy kultury, polonijne, paszportowe, wizowe i obywatelskie – wszystkie te, do tej pory wykonywane w Konsulacie Generalnym i należące do kompetencji MSZ, przejmie Wydział Konsularny w Ottawie. Czyli wszystko. Obietnice, że pracownicy tamtejsi z uśmiechem na ustach dadzą sobie dołożyć każdy po dodatkowym etacie i będą pracować zarówno dla Ottawy i dla Montrealu są baaaaaaardzo optymistyczne. Tak samo jak uspokajanie montrealskiej Polonii,że fundusze będą niezmienione. Może i tak, ale dysponent owszem, i do jego decyzji będzie należał ich podział a ten odbędzie się w Ottawie.

plume

  Nie łudźmy się, z odległości 200 km nie da się organizować imprez i załatwiać spraw we francuskojęzycznej prowincji. Likwidacja konsulatu oznacza zniknięcie niskobudżetowych imprez na dobrym poziomie i dezintegrację aktywistów polonijnych oraz koniec organizacji imprez promocyjnych skierowanych do szerokiej publiczności, które już zdobyły sobie markę. W Montrealu miałby powstać zatem „konsulat” – bez rezydującego konsula, bo ten pojawiałby się tu jedynie raz na jakiś czas na dyżurach konsularnych z przenośnym stanowiskiem komputerowym by przyjąć dokumenty paszportowe lub wizowe i powracał do Ottawy. Przy tej liczbie Polaków zamieszkujących naszą Prowincję a zwłaszcza  Montreal (63 tys.i 52 tys.) oraz posuwającej się w latach, niedołężniejącej Polonii, z kolejnych fal emigracji powojennej, przechodzącej na emerytury Polonii fali emigracyjnej lat osiemdziesiątych, oraz wachlarzu spraw cywilno-prawnych do pozałatwiania z urzędami w Kraju, które każdy z nas miał, ma lub może mieć w przyszłości, takie rozwiązanie gwarantuje brak możliwości załatwienia wielu naszych żywotnych spraw. Bo ileż osób będzie w stanie jeździć częstokroć wielokrotnie, do Ottawy by uporać się z pilącymi sprawami do załatwienia poprzez konsulat, które wymagają jego pośrednictwa. Komunikat zamieszczony na stronie konsulatu oraz ambasady został bardzo zręcznie sformułowany, i jest w naszej ocenie po prostu próbą zmanipulowania Polonii.  Taka postawa ze strony instytucji głoszącej hasła wsparcia i opieki nad Polonią jest cyniczna. Sposób podania wiadomości o ustaniu pracy placówki w wąskim kręgu zaproszonych, bez dopuszczenia do wypowiedzenia się szerszemu gronu zainteresowanych, bardzo krótki, jak na likwidację urzędu, bo kilkumiesięczny okres wykonania decyzji, wszystko to są działania mające na celu uniemożliwienie skutecznego protestu. Dla mnie jest to zlekceważeniem społeczności polskiej korzystającej z działalności konsulatu i kompletne nieliczenie się z jej zdaniem. A gdy Polonia się zorientuje, jak naprawdę jest, konsulatu już nie będzie i nie będzie także  konsula, który przyrzekł pieniądze z Ottawy. Tam zaś,  po pewnym czasie mogą o tym nie pamiętać lub argumentować, że sytuacja uległa zmianie. Konsul jest urzędnikiem, oczywistym jest, że jest zobowiązany do podporzadkowania się swojemu pracodawcy w ramach wykonywanej pracy. Istotnym niuansem jest, iż w licznych wypowiedziach skierowanych do Polonii, Pan Konsul daje wyraz bardziej swojemu przekonaniu niż oficjalnemu, ustalonemu i pisemnemu stanowisku MSZ – używa bowiem w wypowiedziach wyrażeń „ jestem przekonany” lub „wierzę, że”.

list-otwarty-99135

 Z całym szacunkiem dla wysiłków Konsula by przekonać nas do racji Ministerstwa, w dwa miesiące po przekazaniu nam ustnie wiadomości o zamknięciu konsulatu, oprócz lakonicznego i niewiele mówiącego komunikatu, nadal nie poszły za tym oficjalne pisemne MSZ-towskie, podane do ogólnej wiadomości gwarancje co do szczegółowego programu, jaki powinien powstać, by otoczyć należytą opieką Polonię na obszarze okręgu należącego do właściwości likwidującego się konsulatu.
Tak by nasza społeczność czuła się brana pod uwagę i by odczuwalne było nastawienie na realizację jej potrzeb. W chwili obecnej, pracownicy konsulatu nie są w stanie udzielić nawet wiążącej informacji do kiedy najpóźniej można jeszcze składać podania o paszporty, by można by je było odebrać jeszcze w montrealskim urzędzie, bo sami tego nie wiedzą.

Mamy tu szereg instytucji społecznych, kulturalnych i oświatowych coraz bardziej wymagających pomocy merytorycznej lub/i finansowej z Polski. W tej rozgrywce Polonia straci reprezentacyjne miejsce spotkań, możliwość wsparcia w razie potrzeby wobec władz, możliwość nawiązania dobrze rokujących kontaktów zewnętrznych. Przestaniemy być widzialni, zostaniemy przesunięci na margines. Zabraknie też miejsca, które ogniskuje aktywności i kreatywność ludzi chcących coś zrobić, miejsca integrującego jakim jest ten urząd. Bo zabraknie jednocześnie miejsca spotkań ponad podziałami politycznymi, religijnymi, światopoglądowymi itp.
Nie mówiąc o zniknięciu polskiej oferty kulturalnej w Montrealu (średnio ok. 40-50 imprez rocznie w budynku konsulatu i na zewnątrz organizowanych czy współorganizowanych lub też sponsorowanych – min. koncerty, odczyty, spotkania, wystawy itp.).·Piszę to wszystko, bo wydaje mi się, że dobrze by było coś z tych rzeczy zasygnalizować w petycjach wykazać więcej zaangażowania i wykazać wysiłek w obronie naszego wspólnego interesu. Trzeba pamiętać, że są one adresowane do najwyższych rangą osób w Kraju. Ci, którzy będą je czytać w Polsce, nie poznają i nie zrozumieją tutejszej sytuacji, jeśli nie będą mieli takiego sygnału który dla nich jest czytelny, nie zrozumieją istoty protestu albo uznają go za bezzasadny. Obawiam się, że mogą odnieść wrażenie, że nic istotnego się nie dzieje, bo, Drodzy Państwo, z naszych petycji można wnioskować ,że konsulat będzie tylko przeniesiony. A takie przeniesienie jest w pełni uprawnione, jeśli się szuka oszczędności. Szermowanie argumentem ekonomicznym także jest nadużyciem, bo, koszty utrzymania Konsulatu Generalnego w Montrealu nie są takie duże, zważywszy nakłady ponoszone na reprezentowanie państwa poza granicami. Jest wiele innych miejsc gdzie nie jest uzasadnione posiadanie aż tak dużych kompleksów konsularnych i nikt nie proponuje ich likwidacji. Podnoszenie argumentu malejących ilości czynności konsularnych także nie daje się obronić. W kraju, gdzie uznaje się podwójne obywatelstwa, ilość wydawanych paszportów musi się zmniejszyć, bo część osób rezygnuje z posiadania dwóch różnych paszportów. Pomiędzy Unią Europejską a Kanadą obowiązuje ruch bezwizowy, zatem musi się zmniejszyć także ilość wiz wydawanych w tym kraju. Z pewnością ilości te zmniejszyły się także i w innych konsulatach polskich oraz konsulatach należących do pozostałych państw Unii Europejskiej mających swoje siedziby w Kanadzie. Gdyby nakłady ponoszone na przedstawicielstwa były argumentem dostatecznym, inne, demokracje pozamykałyby także  swoje konsulaty czy instytuty kulturalne; a tak nie jest – przeciwnie, raczej otwiera sie tu nowe. Wystarczy wejść na przeszukiwarkę internetową by przekonać się, ile jest w samym Montrealu konsulatów państw należących do Unii w stosunku do ilości wszystkich państw unijnych. I to nawet pomimo faktu, że ich diaspory są mniej liczne niż polska. Nie wspominając już o placówkach pozaunijnych. Trudno mi zrozumieć, dlaczego państwo o aspiracjach lidera w swoim regionie chce zlikwidować swoją placówkę i wyłączyć się z grona państw promujących się zarówno w Kanadzie, kraju członkowskim G7, jak i w naszej Prowincji. W dodatku Prowincji o ambicjach separatystycznych, różniącej się kulturowo od pozostałych. Skuteczne reprezentowanie kraju na poziomie lokalnym również kosztuje i państwa o tym wiedza i z tym się godzą.

Po to są ministerstwa spraw zagranicznych.

 Nazwisko i imię autorki jest znane redakcji.

 

KOBIETA ROKU I MĘŻCZYZNA ROKU 2013.

52b2d1e0aa4d5

18 Stycznia,na tradycyjnym Oplatku Kongresowym zorganizowanym przez Kongres Polonii Kanadyjskiej-Okręg Quebec,został ogłoszony wynik na konkurs Kobieta i Mężczyzna Roku 2013. W tym celu została powołana Komisja w składzie-Proboszcz Parafii Swietej Trojcy-Ksiądz Piotr Miodek, Prezes Polsko-Kanadyjskiej Federacji Dobroczynnosci i Klubu Sportowego Białe Orły-pan Józef Grabas oraz Sekretarz Protokolarny KPKQ-pani Wanda Błażewicz. Komisja zapoznała się z nadesłaną przez wszystkich chętnych do brania udziału w typowaniu kandydatów, korespondencja.Został ogłoszony następujący wynik-Kobietą Roku 2013 została długoletnia działaczka Polonii Kanadyjskiej-pani Maria Strońska a Mężczyzną Roku 2013-obecny Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej-Oddział Quebec-pan Edward Sliz.

_DSC0139

Edward Sliz, Maria Strońska

W kilku słowach chcielibyśmy przybliżyć czytelnikom Kroniki Montrealskiej dwoje laureatów.

Pani Maria Stronska-swoją karierę w pracy społecznej w Kanadzie rozpoczęła tuż po przyjeździe do Montrealu z Anglii, w 1958 roku. Została wtedy kierowniczką Szkoły im. Stanisława Konarskiego. Funkcję tą piastowała 28 lat. W 1962 roku wstępuje do Komitetu Pomocy Dzieciom Polskim a w 1964 roku do Kongresu Polonii Kanadyjskiej-Oddział Quebec, gdzie udziela się do dzisiaj. Pani Maria Strońska jest wszędzie obecna i aktywna. Udziela wszystkim potrzebujacym pomocy, pomaga w znalezieniu pracy, mieszkań, organizuje kursy językowe,uczy, zbiera pieniądze na cele społeczne a nawet gdy zachodzi konieczność to rozwozi chleb potrzebującym. Ta drobna osóbka ma niespożytą energię. Oczarowuje wszystkich swoją osobowością. Kiedy trzeba jest uparta i potrafi otworzyć drzwi wszędzie tam gdzie należy załatwić poważną sprawę. I tak jest do dziś. Reprezentuje Kongres na zjazdach od wielu lat. W 1998 roku założyła wspólnie z panią Marią Dudek Pomocną Dłoń, działającą przy Kongresie. Od 15 lat prowadzi kongresową audycję radiową. Numer telefonu pani Marii Stronskiej znany jest na lotnisku i we wszystkich szpitalach w Montrealu w razie potrzeby szukajacych wsparcia Polaków. Pani Maria Stronska zostala wielokrotnie odznaczona za swoją działalność społeczną. Najważniejsze odznaczenia to:

Medal Komisji Edukacji Narodowej-przyznany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w 1991 roku,

Dyplom Zasługi Związku Weteranów-nadany przez Prezesa Weteranów,pana Konstantego Januszkiewicza w 1997 roku,

Złota Odznaka Honorowa Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej-przyznana przez Prezesa KPK,Pana Lucjana Konrada w 1999 roku,

Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej-przyznany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,pana Aleksandra Kwaśniewskiego,

Krzyż Zesłańców Sybiru i Krzyż Oficerski Zasługi Rzeczypospolitej-obydwa nadane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Lecha Kaczynskiego,

Dyplom Uznania Kongresu w Montrealu-przyznany przez Prezesa KPKQ,Dr. Andrzeja Okoniewskiego,

Medal Pro Memoria-przyznany przez Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w 2007 roku.

Dyplom Uznania Organizacji Charytatywnej- Myosotis.

Życzymy Pani Marii Strońskiej dalszych sukcesów i wytrwałości w dążeniu do realizacji celów w pracy społecznej i w życiu osobistym.

_DSC0135

Uroczystość wręczenia nagród. Stoją od lewej; Konsul Rafał Pawlak, Pierwszy Radca Handlowy WPHI, Konsul Generalny RP w Montrealu Andrzej Szydło, Edward Sliz, Maria Strońska, Andy Chelminsky

Pan Edward Sliz-Swoją karierę w pracy społecznej w Kanadzie rozpoczął 25 lat temu. Pierwszym krokiem w tym kierunku było zainteresowanie się zespołami folklorystycznymi; Tęcza i Tatry w Montrealu.To właśnie do tych zespołów pan Edward Sliz zapisał swoje dzieci; Elżbietę, Danutę i Pawła. Szybko zauważył, że w tych grupach jak i w innych organizacjach polonijnych ciągle brakuje chętnych do pracy społecznej. I tak to sie zaczelo.

Szybko zostaje Prezesem zespołu tanecznego Tatry, którym jest przez długi okres czasu. Organizuje dzieciom i młodzieży wielokrotnie wyjazdy do Polski między innymi na festiwale do Rzeszowa,gdzie wzbudzają duże zainteresowanie. Tatry,dzieki inicjatywie pana Edwarda Sliza występują również na Balu Grand Prix Du Canada w 2000 roku. Pan Edward Sliz organizuje występy polonijnej młodzieży w Paradach Świętego Patryka i innych Świętach Kanady. Młodzież wyjeżdża też do USA na Festiwal Polski do Milwaukee. Pan Edward Sliz nie tylko stara się uaktywnić działalność grupy Tatry ale również jako bisnesmen, wspiera ja finansowo. W 2000 roku przejmuje kierownictwo nad pracami remontowymi w Domu Polskim-Biały Orzeł. W 2002 roku zostaje wybrany Prezesem tejże organizacji. Prezesem tej organizacji jest do dzisiaj. W 2007 roku zostaje wybrany prezesem Kongresu Polonii Kanadyjskiej-Oddział Quebec. Funkcje tą również piastuje do chwili obecnej.Stara się urozmaicić życie Polonii poprzez organizowanie spotkań z ciekawymi ludźmi, zabaw, corocznych wyborów Miss Polonia. Zorganizował spotkanie z Kardynałem Stanisławem Dziwiszem. Innym sukcesem było zorganizowanie spotkania z małżonką Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej-panią Marią Kaczyńską w Ottawie. Jest współorganizatorem przyjazdu Pana Lecha Wałęsy do Montrealu. W sali Towarzystwa Białego Orła odbywają się  powitania i pożegnania przedstawicieli rządu polskiego na placówkach dyplomatycznych. Przyjeżdżają artyści z Polski. Załatwia też cały czas sprawy bieżące,zaprasza do pracy społecznej w Kongresie młodzież,współpracuje z ruchem młodzieżowym Quo Vadis. Pan Edward Sliz wielokrotnie za pracę społeczną został wielokrotnie odznaczony.Najwazniejsze odznaczenia to;

Srebrny Krzyż Zasługi-przyznany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej-Pana Aleksandra Kwaśniewskiego,

Srebrny Krzyż Kawalerski-przyznany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej-Pana Lecha Kaczyńskiego,

Krzyż SPK-nadany przez prezesa pana Józefa Fołtyna,

Medal Zgromadzenia Narodowego Quebeku-przyznany został panu Edwardowi Slizowi jako pierwszemu Polakowi za działalność społeczną na rzecz dobra Polonii Montrealskiej w 2012 roku,

Medal za działalność społeczną w związku z 60-tą rocznicą panowania Królowej Elżbiety w 2012 roku.

Życzymy jak najwięcej sukcesów i satysfakcji w pracy społecznej jak i w życiu osobistym.

 

Opracowała: Krystyna Betley, sekretarz Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebec

Fot: Zbigniew Wasilewski