Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

310435_10151157332605805_156784354_n

Czerwony nos

W 1984 roku,Jean-Marie De Konink profesor matematyki na Uniwersytecie Laval ( jest profesorem do dzisiaj) zajmował More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

turkey

Thanksgiving Day

Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzone jest na pamiątkę pierwszego dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

70653612

Anioł był…

Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna… nie pamiętam dokładnie Tomek z More »

Bałwan

Bałwan ze śniegu

Bolesław Leśmian ( 1877-1937) najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w More »

El-Che_3

Mauzoleum terroryzmu

Komunistyczny rząd Kuby nie zdając sobie sprawy z tego, że kiedykolwiek zostaną odkryte zwłoki Ernesto Che More »

_DSC0079

Pola chwały

Pole Chwały (fr;Champ d’honneur) znajduje się w Pointe-Claire na obrzeżach Montrealu. Jest to miejsce spoczynku zarezerwowane More »

Puste Miejsca

Puste miejsca Do przeszłości często powracam. Przybywam. I jak gość nieproszony, pokornie O jałmużnę wyciągam rękę… More »

_DSC0511

Jesień  w dolinie  łagodności

Buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalistycznych, która rozwijała się począwszy od V w. p.n.e., a jej punkt More »

atom_bomb_nuclear_weapon_nuke_sticker-p217734592870808075envb3_400

Bunkier premiera Diefenbakera

W odległości 35 kilometrów od stolicy Kanady; Ottawy w miejscowości Carp, 30 metrów pod ziemią znajduje More »

mont saint- sauveur 2008 011

United colors of quebec

Na północ od Montrealu, jakieś 45 minut jazdy samochodem zaczyna się masyw Gór Laurentyńskich. Są to More »

DSC_0920

Kurtuazyjna wizyta Ambasadora Honorowego Polonii Quebeckiej w Montrealu

W dniach 3-4 września gościł w Montrealu Ambasador Honorowy Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek, Pan Bogusław More »

192312

JAN KIEPURA, 1902-1966 – NAJSŁAWNIEJSZY POLSKI TENOR

Z Martą Eggerth, żoną artysty rozmawia Piotr Wiesław Grajda, czerwiec  1989 W sierpniu tego roku przypada More »

DSC_0349

Robert Pludowski-malarz. Największy mistrz sztuki współczesnej, wierny kontynuator ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

Robert Pludowski jest Polakiem mieszkającym w Montrealu. Jest artystą malarzem. Jest właścicielem galerii sztuki Christo Stefanoff More »

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.58.38

Pokaz filmu pt. Ojcu

Polonia montrealska będzie miał okazję obejrzeć długo oczekiwany film pt. “Ojcu” polonijnych producentek filmowych Liliany Komorowskiej More »

1023x682_o0vyd8

Niewinne

Oparty na prawdziwej historii najnowszy film Anne Fontaine, autorki pamiętnych „Coco Chanel” i „Dziewczyny z Monaco”. More »

DSC_0007

Zdeptane Buty Felixa

Felix Leclerc urodził się 2 sierpnia 1914 roku w małej górskiej miejscowości La Tuque w kanadyjskiej More »

Mynarski

Andrew Mynarski, polsko-kanadyjski heros

06 czerwca tego roku minęła 72 rocznica alianckiej inwazji we Francji, znanej pod nazwą Lądowania w Normandii More »

corrida_de_juillet

Milczenie byków

Aria torreadora, po polsku bardziej znana jako „Zabiłem byka”, pochodzi z opery „Carmen” Georges’a Bizeta. Jest toastem na cześć More »

Category Archives: Kanada

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie Ameryki Północnej i Południowej, gdzie zajmował się problematyką współpracy politycznej i wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz przygotowaniami Polski do wejścia do NATO. W latach 1997-2001 pełnił służbę w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Po powrocie do Polski pracował w Departamencie Systemu Informacji, następnie w Sekretariacie Ministra. Od 2004 do 2009 r. pełnił służbę w Ambasadzie RP w Zagrzebiu, przez półtora roku kierował tą placówką jako chargé d’affaires. Od 2010 do 2012 r. był zastępcą dyrektora Centrum Rozwoju Zawodowego MSZ, następnie pracował w Departamencie Konsularnym. Od września 2013 do grudnia 2015 r. był konsulem generalnym w Lyonie. 1 lutego 2016 r. został powołany przez Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej. Na początku 2018r. Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu. Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. Dariusz Wiśniewski objął stanowisko kierownika urzędu. Konsul Generalny Pan Dariusz Wiśniewski włada biegle językami; chorwackim, francuskim i angielskim.

thumbnail_Attachment-1

Obecny budynek Konsulatu Generalnego w Montrealu, przy 3501 Av. du Musée. Fot. Z. Wasilewski

Poniżej: Program misji przyszłego Konsula Generalnego w Montrealu wygłoszony przed Sejmową Komisją Lączności z Polakamii za Granicą z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Kandydat na Konsula Generalnego RP w Montrealu Dariusz Wiśniewski:Dziękuję bardzo. Szanowna pani przewodnicząca, szanowni państwo posłowie, panie ministrze, państwo dyrektorzy, powiem dwa słowa, jeśli pozwolicie, na temat okręgu konsularnego, a potem więcej na temat planów mojej działalności.

W kompetencjach terytorialnych Konsulatu Generalnego RP w Montrealu znajduje się pięć prowincji kanadyjskich: Quebec, Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik, Nowa Funlandia i Labrador. Praca konsulatu koncentrować będzie się na terytorium dwóch pierwszych. Są bowiem najludniejsze, najbardziej zurbanizowane, najlepiej rozwinięte gospodarczo. Mieszka tam również zdecydowana większość Polonii zamieszkałej w okręgu konsularnym. Według spisu powszechnego z 2011 r. w okręgu konsularnym na stałe mieszka ok. 82 tys. osób deklarujących polskie pochodzenie, z czego w samym Quebeku ok. 65 tys., a w Nowej Szkocji ok. 10 tys.

Montreal jest tym miejscem, w którym skupisko Polonii jest największe, bo mieszka tam ok. 50–53 tys. osób pochodzenia polskiego. Montreal to oczywiście także centrum kanadyjskiego przemysłu, m.in. chemicznego, elektrotechnicznego, informatycznego, lotniczego, zbrojeniowego, kosmicznego. Od kilku lat bardzo dynamicznie rozwija się tam także sektor firm tworzących gry wideo. W aglomeracji montrealskiej działa siedem klasterów. Swoje siedziby mają międzynarodowe organizacje działające w sektorze lotniczym, m.in. IATA oraz ICAO. Znajduje się tam również centrala Światowej Organizacji Antydopingowej, która oczywiście ma swoją siedzibę w Lozannie.

Wspominam o tych uwarunkowaniach ekonomicznych, bo wydaje mi się, że jednym z głównych zadań konsulatu powinien być udział w promocji gospodarczej Polski. Zakładam, że bardzo szybko uda mi się nawiązać współpracę z tworzonym od niedawna Zagranicznym Biurem Handlowym Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, odległym od Montrealu o 600 km, znajdującym się w Toronto.

Montreal to oczywiście także bardzo ważny ośrodek kulturalny i edukacyjny. W działalności konsulatu promującej Polskę w Kanadzie ten aspekt zamierzam też bardzo intensywnie uwzględnić.

Dodatkowym uwarunkowaniem, które bardzo dobrze rokuje dla przyszłości konsulatu w Montrealu, jest bardzo dobry stan dwustronnych relacji polsko-kanadyjskich, intensywna współpraca polityczna i polityczno-wojskowa w ramach NATO. Oczywiście główne kierunki w działalności Konsulatu Generalnego RP w Montrealu będą wynikać z dokumentów określających cele polskiej polityki zagranicznej, rządowego programu współpracy z Polonią i Polakami za granicą, planów działalności ministra spraw zagranicznych na kolejne lata, planów pracy dwóch departamentów centrali, z którymi konsulat prawdopodobnie współpracował będzie najbliżej, tzn. Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą oraz Departamentu Konsularnego.

Do najważniejszych zadań należeć będzie oczywiście szeroko rozumiana troska o pozytywny obraz Polski i Polaków w kraju urzędowania, w tym, jeśli będzie taka potrzeba, natychmiastowe reagowanie w przypadku używania przez media kanadyjskie wadliwych kodów pamięci albo umieszczenia w kanadyjskiej przestrzeni publicznej całkowicie nieprawdziwych informacji i treści na temat naszego kraju. Mam nadzieję, że bardzo szybko, dzięki obecności polskiego konsulatu w Montrealu, intensyfikacji ulegnie współpraca polskich przedsiębiorców, instytucji naukowo-akademickich czy kulturalnych z ich kanadyjskimi partnerami.

Podstawowe zadania konsulatu generalnego wynikają również z Konstytucji RP oraz ustawy Prawo konsularne i innych ustaw. Wśród tych zadań są: ochrona interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli, zarówno zamieszkałych na stałe, jak i przebywających w okręgu konsularnym czasowo; umacnianie więzi pomiędzy obywatelami i osobami pochodzenia polskiego, które zamieszkują w okręgu konsularnym oraz, jak wspominałem, popieranie rozwoju współpracy gospodarczej, technicznej, naukowej i kulturalnej.

Gdyby dochodziło do przypuszczeń, że interesy czy prawa obywateli RP są naruszane albo wtedy, gdy obywatele polscy będą potrzebowali pomocy i opieki w sytuacji, gdy padną ofiarą przestępstwa, utracą dokumenty albo staną przed koniecznością złożenia jakichś wyjaśnień np. na policji kanadyjskiej, to wtedy konsul w Montrealu, tak samo jak każdy inny polski konsul na całym świecie, zobowiązany jest reagować. W realiach kanadyjskich istnieje pewne uwarunkowanie troszeczkę ograniczające możliwość działania konsula, mianowicie większość, tj. ok. 80 % Polonii kanadyjskiej, są to osoby posiadające dwa obywatelstwa. W związku z tym w kontakcie z władzami kanadyjskimi, jak państwo wiecie, osoba posiadająca dwa obywatelstwa nie może powoływać się na fakt posiadania obywatelstwa polskiego, jeżeli posiada obywatelstwo kanadyjskie. Analogiczna sytuacja ma oczywiście miejsce także w Polsce, w drugą stronę.

Natomiast, gdy chodzi o realizowanie najróżniejszych spraw konsularnych – prawnych obywatelskich, tych związanych z zawieraniem małżeństw, rozwodami, narodzinami, zgonami, wydawaniem paszportów – rola konsulatu będzie przede wszystkim rolą służebną, trochę rolą doradczą. Bardzo często ze swojej praktyki konsularnej, czy to jeszcze w Lyonie, czy wcześniejszej, wiem, że obywatel polski nie zawsze posiada gruntowną wiedzę dotyczącą przepisów, obowiązujących procedur. W tym momencie rolą konsula powinno być – w moim przypadku tak było i będzie – życzliwe doradzenie obywatelowi, jaką ścieżkę należy wybrać po to, żeby oszczędzić czasu czy także pieniędzy.

W odniesieniu do spraw paszportowych zamierzam kontynuować realizowaną przez Wydział Konsularny z Ottawy praktykę zamiejscowych dyżurów konsularnych. Z Montrealu na Wybrzeże Atlantyckie do Nowej Szkocji, do Halifax, jest ok. 1000 km, więc dzięki mobilnemu stanowisku konsularnemu, będziemy mogli razem ze współpracownikami co jakiś czas udać się do Halifax, aby przybliżyć konsulat do interesanta, do obywatela. W tym miejscu chciałbym też podkreślić, że mam nadzieję bardzo szybko nawiązać kontakt z panem konsulem honorowym Janem Skórą, który rezyduje w Halifax; w prowincji Nowa Szkocja mieszka prawie 10-tysięczna grupa Kanadyjczyków polskiego pochodzenia. Mandat pana konsula został niedawno przedłużony na kolejne 5 lat, zatem będzie on pełnił swoją misję co najmniej do 2022 r.

Bardzo ważnym zadaniem konsulatu generalnego będzie kontynuacja współpracy z organizacjami polonijnymi, działającymi w okręgu konsularnym i rozwijanie jej na zasadach partnerskich, z pełnym poszanowaniem autonomii tychże organizacji. Jak państwo posłowie doskonale wiecie, dzięki bardzo dynamicznej działalności jest prawie 30 organizacji, które mają swoją siedzibę w Montrealu. Montreal jest jednym z tych najjaśniej świecących punktów na polonijnej mapie świata. Oczywiście nie chciałbym wymieniać wszystkich organizacji działających w Montrealu, ale muszę wspomnieć o Kongresie Polonii Kanadyjskiej i jego oddziale Quebec, który zrzesza prawie 30 organizacji; o jednej z najstarszych organizacji polonijnych w Ameryce Północnej, czyli Towarzystwu Białego Orła, które niedawno obchodziło 115. rocznicę powstania; o Polskiej Fundacji Społeczno-Kulturalnej, prowadzącej bardzo aktywną i szeroko rozwiniętą działalność, wspierającą inne organizacje; o Polskiej Radzie Szkolnej; Polskim Instytucie Naukowym w Kanadzie; Bibliotece im. Wandy Stachiewicz; organizacjach harcerskich; grupach artystycznych. Z tymi wszystkimi organizacjami, działając zgodnie z dyspozycjami znajdującymi się w dokumentach rządowych, będę szukał pól współpracy tak, aby wszyscy ci, którym na sercu leżą sprawy polskie w Kanadzie i dobry rozwój relacji kanadyjskich, widzieli w konsulacie i konsulu życzliwego partnera.

Bardzo wyraźnie chcę też podkreślić, że fundamentalną zasadą tych relacji, które mam nadzieję uda się szybko zbudować, pomiędzy konsulatem a organizacjami polonijnymi musi być poszanowanie wzajemnej odrębności oraz świadomość, że wszystkie organizacje polonijne działają na podstawie prawa kanadyjskiego, a konsulat jest urzędem polskiej administracji rządowej za granicą. Ze swojego wcześniejszego doświadczenia wiem, że czasami dochodzi do drobnych nieporozumień. Organizacje polonijne, takie jak organizacje trzeciego sektora, działają na zasadzie, że dozwolone jest to, co nie jest zabronione. Tymczasem urząd państwowy działa na zasadzie legalizmu i może wykonywać jedynie te czynności, do których posiada jednoznaczne upoważnienie.

Jedną z platform współpracy konsulatu z organizacjami polonijnymi może być polonijna rada konsultacyjna. Moje doświadczenie lyońskie przekonują mnie, że powołanie takiej rady tworzy wartość dodaną. Jeżeli będzie takie zainteresowanie w okręgu konsularnym, to taką radę będę chciał powołać. Ważnymi partnerami dla każdego konsula Rzeczypospolitej są polscy duchowni, pracujący jako duszpasterze Polonii, o czym miałem okazję przekonać się w czasie właściwie wszystkich pobytów na placówkach. Państwo doskonale wiedzą, że w Montrealu działa kilka polskich parafii. Na terenie okręgu konsularnego w niewielkiej miejscowości Nowa Szkocja istnieje polska parafia Najświętszej Maryi Panny, gdzie większość parafian to potomkowie polskich górników i hutników, którzy nie mówią już po polsku, ale są dumni ze swoich polskich korzeni i kultywują polskie tradycje. Nie mam wątpliwości, że także poza Montrealem będę miał szansę spotkać polskich duchownych pracujących w Kanadzie. Liczę na dobrą współpracę z nimi wszystkimi.

Dziedzinami, w których, jak się wydaje, jest ciągle duży potencjał rozwoju w relacjach dwustronnych, są kultura i edukacja. Chodzi tu np. o prezentowanie audytorium kanadyjskiemu i polonijnemu osiągnięć polskiej kultury współczesnej. Jednym z bardzo ważnych zadań konsulatu będzie wspieranie nauczania języka polskiego. Polonia zamieszkała w okręgu konsularnym wywodzi się przede wszystkim z dwóch fal emigracji: Polaków przybyłych do Kanady po II wojnie światowej oraz z emigracji solidarnościowej lat 80. Drugie i trzecie pokolenie, czyli dzieci i wnuki tych, którzy przybyli do Kanady, nie zawsze zachowało biegłą znajomość języka polskiego. W tym wypadku pozwolę sobie podkreślić, że problematyka szkolnictwa polonijnego jest mi osobiście bardzo bliska, także ze względu na to, że moja żona dwukrotnie kierowała szkolnymi punktami konsultacyjnymi przy ambasadach, dzieci uczęszczały do polskich szkół w czasie pobytu w Lyonie czy w Paryżu. Miałem też okazję współpracować z polskimi szkołami, czy to podlegającymi ORPEG, szkołami społecznymi, czy tymi zorganizowanymi często przy parafiach, szkołami języka polskiego.

Chciałbym także w aktywny sposób zainteresować czy pogłębić zainteresowanie sprawami polskimi i Polską obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia należących do grupy Young Professionals/ Jeunes Professionnels – tych, którzy dzięki swojemu wykształceniu, osiągnięciom zawodowym już odgrywają albo za chwilę będą mogli odgrywać znaczącą rolę w swoich środowiskach. Zakładam, że konsulat będzie tu mógł być życzliwym partnerem, czasem inspiratorem, pomysłodawcą podsuwającym tym grupom i środowiskom pewne pomysły na współpracę, działanie, które może służyć Polsce i rozwojowi dobrych relacji polsko-kanadyjskich.

Chciałbym też wspierać rozwój współpracy polskich ośrodków uniwersyteckich z ich montrealskimi czy szerzej kanadyjskimi odpowiednikami, takimi jak McGill University, Université de Montréal czy Concordia University. Wydaje mi się, że ta współpraca nie może ograniczać się tylko do polonistyki czy studiów polskich. Chciałbym w tym miejscu zapewnić, że każda placówka polska szukająca w Kanadzie czy w okręgu konsularnym partnerów do współpracy będzie mogła liczyć na jakąś poradę czy sugestię ze strony konsulatu.

Jeszcze raz bardzo wyraźnie chciałbym podkreślić, że drzwi do konsulatu generalnego zawsze będą otwarte dla przedstawicieli Polonii kanadyjskiej, dla Polaków przebywających czasowo w Kanadzie i dla wszystkich obywateli Kanady zainteresowanych Polską.

Rozpoczynający się właśnie rok obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polską niepodległości będzie doskonałą okazją do promocji Polski w Kanadzie. W realiach kanadyjskich, podobnie jak w znanych mi z bezpośredniego doświadczenia realiach francuskich, 11 listopada jest obchodzony przede wszystkim jako data zakończenia I wojny światowej. Nie mam jednak wątpliwości, że obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Montrealu i w innych miastach okręgu konsularnego zostaną zorganizowane w sposób odpowiadający randze tego święta. W czasie swojego pobytu w Montrealu jestem oczywiście do dyspozycji Wysokiej Komisji czy pozostałych posłów i senatorów Rzeczypospolitej. Bardzo dziękuję państwu za uwagę i uprzejmie proszę o zaakceptowanie mojej kandydatury przedstawionej przez pana ministra. Dziękuję.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Źródło: www.sejm.gov.pl , Krajowa Szkoła Administracji Publicznej,  materiały prasowe.

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

24 marzec 2015

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych organizacji od nowego Konsula Generalnego w Montrealu, którego treść podaję poniżej. Przy okazji pragnę przypomnieć artykuł sprzed 2 lat dotyczący próby totalnej likwidacji tej szacownej placówki dyplomatycznej w Montrealu. Budynki poprzedniego Konsulatu Generalnego w Montrealu zostały sprzedane, lecz dzięki wysiłkom przedstawicieli Polonii montrealskiej placówka została uratowana.

Treść listu z Konsulatu Generalnego RP w Montrealu:

Szanowni Państwo, Uprzejmie informuję, że Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu.  Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. objąłem stanowisko kierownika urzędu.

Dariusz Wiśniewski,Konsul Generalny RP w Montrealu

 

W dniu 28 stycznia 2014 roku w Wydziale Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu na zaproszenie byłego Konsula Generalnego RP w Montrealu Andrzeja Szydło odbyła się nadzwyczajna konferencja prasowa z obecnym Ambasadorem RP w Kanadzie Marcinem Bosackim. Na spotkaniu byli obecni wszyscy przedstawiciele polonijnych organizacji społecznych oraz media . Podczas tej konferencji prasowej Jego Ekscelencja Ambasador RP w Kanadzie powiadomił oficjalnie polonijne środowisko w Montrealu o niezwykle ważnej i historycznej decyzji rządu polskiego dotyczącej losów placówki dyplomatycznej w Montrealu. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu z dniem 01 sierpnia 2014  zaprzestaje działalność w swojej dotychczasowej siedzibie i przenosi się w całości na avenue du Musée do siedziby Wydziału Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu . „Konsulat Generalny” staje się przy tym „Konsulatem”.

28-01 2014 oświadczenia o sprzedaży AMB. Marcin Bosacki

Misja sprzedaży budynków konsulatu została powierzona montrealskiej firmie pośrednictwa w handlu nieruchomościami NAI Commercial. Pierwszy przetarg odbył się w marcu 2015 roku, lecz bez sukcesu ponieważ minimalna wymagana cena nie została uzyskana przez właściciela to jest rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

11-11 2013.konsulat RP

Ostatni Konsul Generalny w Montrealu, Andrzej Szydło ( 13 listopad 2011- 31 grudzień 2014) wraz z małżonką Katarzyną Kochan-Szydło

Przemysław Jenke

Konsul Przemysła Jenke, któremu Ministerstwo Spraw Zagranicznych powierzyło sprawę sprzedaży konsulatu

Pia Libicka

Konsul Pia Libicka, która przebywała w Montrealu w ub. roku na jesieni z misją przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

Drugi przetarg na sprzedaż budynków byłego Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej odbył się 06 czerwca 2015 w biurze byłego konsulatu. Tym razem w wyniku przetargu został wyłoniony kupiec. Została nim firma 9325-4092 Quebec Inc. Firma jak wynika z uzyskanych przez Kronikę Montrealską dokumentów została zarejestrowana 07 lipca 2015 r. Na czele tej firmy stoi montrealski biznesmen pan Assi Wael. Jest to biznesmen z pewnością znany w środowisku Kanadyjczyków irackiego pochodzenia ponieważ zajmuje funkcję skarbnika w  Iracko-Kanadyjskiej Izbie Handlowej. Budynki byłego konsulatu polskiego w Montrealu o wycenie miejskiej ds. podatkowych na wysokość : 5 264 900 CAD  zostały sprzedane za cenę 4 125 000 dolarów kanadyjskich.

NAI Commercial Montreal

Ogłoszenie o sprzedaży na stronie NAI Commercial

Deed of sale Konsulat

Pierwsza strona aktu sprzedaży

List Jenke

List z podziękowaniami ze strony reprezentanta właściciela budynków t.j. rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis notarialny miał miejsce 05 pażdziernika 2015.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Materiały: Zbigniew Wasilewski, NAI Commercial, materiały prasowe

Zdjęcia: Zbigniew Wasilewski, Konsulat RP w Montrealu

 

Rzeźby lodowe

DSC_0016

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji Quebec, gdyby nie Festiwal Lodowy organizowany już od 35-tu lat. Początek festiwalu to 1967 rok, kiedy to mieszkańcy Saint-Come, zostali poproszeni przez komitet organizacyjny o wykonanie rzeźb lodowych na posesjach przy głównej ulicy. Pomysł tak się spodobał mieszkańcom, że powtórzono tą ideę w roku następnym.

Z roku na rok Festiwal Figur Lodowych przeżywał wzloty i upadki lecz od 2003 roku stał się stałym zimowym elementem krajobrazu tego miasteczka. Festiwal nie jest formą konkursu lecz jedynie wystawą rzeźb lodowych.

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie tym wydarzeniem, które corocznie przyciąga ok. 80 000 turystów. Ocenia się, że przeciętnie jest eksponowanych ok. 60 rzeźb. Od kilku lat zapraszani są lodowi rzeźbiarze z różnych zakątków świata. Wydarzenie istnieje dzisiaj  pod nazwą “Saint-Come en glace” i trwa podczas 2 tygodni na przełomie stycznia i lutego każdego roku.

Saint-Come jest parafią w regionie administracyjnym Lanaudiere o populacji 2200 mieszkańców, nazwaną tak na cześć Św. Kosmy i Damiana.

Podczas tego festiwalu jest okazja do degustacji typowego Kebeckiego drinka “Caribou” (pol. Łoś). Jest to melanż o dowolnej proporcji czerwonego wina i whisky z odrobiną syropu klonowego. Lecz uwaga – jest to niezwykle zdradliwy koktajl i w momencie gdy bliscy zaczynają zwracać do nas per “Ty Łosiu!”,  należy niezwłocznie zaprzestać konsumpcji tej mikstury :) .

Zdjęcia figur lodowych pochodzą z lat poprzednich

fot. Zbigniew Wasilewski

Nikon D7000

Link do strony “Saint-Come en glace

Czerwony nos

310435_10151157332605805_156784354_n

W 1984 roku,Jean-Marie De Konink profesor matematyki na Uniwersytecie Laval ( jest profesorem do dzisiaj) zajmował  się również trenowaniem  uniwersyteckiego zespołu pływaków.  W swojej działalności trenerskiej był również odpowiedzialny o finansową sytuację zespołu swoich podopiecznych sportowców i poszukiwał oryginalnych sposobów finansowania swojej ekipy.

Pewnego dnia pod koniec września 1984 roku profesor De Konink jadąc samochodem usłyszał z radia przerażające statystyki dotyczące skutków jazdy samochodem pod wpływem alkoholu. Oprócz szkód cielesnych i materialnych szacowano w tamtych czasach,że 50% wypadków śmiertelnych na drogach powodowanych było przez pijanych kierowców.

Pomysł odprowadzania kierowców do domu w ich własnych samochodach pojawił mu się po rozmowie z właścicielem klubu nocnego,który twierdził,że Kebecy nie korzystają z taksówki o 3-ciej nad ranem nie ze względu na dodatkowy wydatek,lecz tylko i wuyłącznie dlatego,że nie chcą się rozstawać ze swoim autem  i pragną mieć nazajutrz rano swoje auto pod domem.

W ten oto sposób rodzi sie idea odprowadzania podchmielonych kierowców w ich własnym samochodzie do ich domów. Pierwsza tego typu akcja odbyła się w dniach 13-23 grudnia 1984 roku w mieście Quebec. Realizacja tego zamierzenia stała się możliwa dzięki pomocy policji oraz nagłośnieniu idei w lokalnych stacjach radiowych. W inauguracyjnej operacji brało udział 25 wolontariuszy-sportowców profesora De Konink.

Rajdowe wyczyny podchmielonych kierowców mogą mieć taki finał zwłaszcza w zimowych warunkach jazdy…

W okresie przedświątecznych spotkań towarzyskich ,nierzadko suto zakrapianych wysokoprocentowymi zakrapiaczami policja nie zasypia gruszek w popiele i organizuje kontrole drogowe. Nie muszę dodawać,że dmuchane baloniki nie są przeznaczone dla dzieci w przedszkolu lecz służą prokuraturze do założenia kartoteki kryminalnej. Nie opłaca się tym bardziej,że istnieje Czerwony Nos.

Od samego początku akcja Czerwony Nos cieszyła się ogromnym powodzeniem,jest to całkowicie bezpłatny serwis jedynie dobrowolne datki są akceptowane. Dochód z całej operacji jest poświęcony na finansowanie młodzieżowych organizacji pozaszkolnych.

Nawet Mikołajowi z pełną butelką absolutnej racji nie  wolno prowadzić pojazdów mechanicznych gdy ma za bardzo czerwony nos…

Każdego roku operacja Czerwony Nos rozdziela około  1 200 000 $-1 300 000 $ profitów dla kanadyjskiej młodzieży o sportowych zainteresowaniach.

W ciągu 20-tu lat między 1984-2004 dokonano 1 300 000 odprowadzeń kierowców pod egidą Czerwonego Nosa. Kraje europejskie podchwyciły tą inicjatywę i od początku lat 90-tych ubiegłego stulecia takie organizacje istnieją w Belgii,Francji i Szwajcarii pod innymi nazwami.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Thanksgiving Day

turkey

Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzone jest na pamiątkę pierwszego dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy przybyli do Nowej Anglii na statku Mayflower 21 listopada, 1620 r. jako grupa 102 purytanów z Anglii. Pierwsi osadnicy niewiele wiedzieli o nowym kraju. Podczas pierwszej zimy ponieśli wielkie straty i wielu z nich zmarło z głodu. Z pomocą pierwszym osadnikom przyszli Indianie, którzy dzielili się z pielgrzymami swoimi zapasami żywności, a wiosną pokazali jak uprawia się kukurydzę, dynię i rośliny strączkowe. Żniwa 1621 roku były już obfite. Pozostali przy życiu kolonizatorzy zdecydowali uczcić to świętem, wraz z 91 Indianami z plemienia Wampanoagów. Zaprosili czerwonoskórych przyjaciół na przyjęcie. Pierwsze Święto Dziękczynienia obchodzone było bardzo hucznie i trwało aż trzy dni. Jedzono głównie kaczki, gęsi, dziczyznę, ryby oraz warzywa, wśród których królowała dynia i kukurydza.

Jean Leon Gerome Ferris “Pierwszy Dzień Dziękczynienia”

Oprócz ucztowania, święto obejmowało także wspólny wypoczynek oraz zabawę kolonizatorøw i Indian. Nie zachowały się natomiast żadne inne relacje o podobnych spotkaniach międzykulturowych w kolejnych latach. Znane są tylko dwa opisy tego święta: w liście kolonizatora i książce powstałej 20 lat później.

Świętem narodowym ogłosił Thanksgiving w 1863 roku prezydent Abraham Lincoln. Dziś Święto Dziękczynienia sprowadza się głównie do tradycyjnego, uroczystego obiadu w gronie rodziny i przyjaciół. To także czas dziękowania sobie nawzajem za życzliwość i dobroć oraz Bogu za opiekę i pomyślność. Zestaw dań jakie pojawiają się w tym dniu na stole jest ściśle określony. Na stole króluje pieczony indyk z nadzieniem z sosem z żurawin i słodkimi ziemniakami. Nie może także zabraknąć ciasta z dyni.

Indyk jest obowiązkowym elementem Święta Dziękczynienia. Szacuje się, że w tym dniu Amerykanie zjadają przeciętnie 46 milionów tych ptaków. Jeden z nich każdego roku ma jednak szczęście, zostaje bowiem ułaskawiony przez prezydenta. Zwyczaj darowania życia indykowi tzw. Turkey Pardoning Ceremony wprowadził prezydent Harry Truman po zakończeniu II Wojny Światowej. 

W Kanadzie historia dnia dziękczynienia sięga wstecz do angielskiego odkrywcy, Martina Frobishera, który bezskutecznie próbował znaleźć przejście północne do Chin. Udało mu się jedynie założyć osadę w Kanadzie. W roku 1578 Frobisher odprawił oficjalną ceremonię w miejscu, które teraz zwane jest Nową Funlandią i Labradorem, aby podziękować za przeżycie tak długiej wyprawy. Ceremonia ta uważana jest za pierwsze kanadyjskie dziękczynienie i jedno z pierwszych oficjalnych dziękczynień w Ameryce Północnej. Następni osadnicy kontynuowali tradycyjną ceremonię zapoczątkowaną przez Frobishera, oznaczonego tytułem szlacheckim, a zatoka, przez którą wpłynął, nazywa się Zatoką Frobishera (ang. Frobisher Bay).

Ceremonia z roku 1578 nie jest pierwszym dziękczynieniem według tradycji Pierwszych Narodów ( tubylczych ludów Kanady). Długo przed przypłynięciem Frobishera tradycją wielu kultur tubylców było składanie dziękczynienia podczas jesiennych zbiorów, np. w kulturze Haudenosaunee dziękczynienie jest modlitwą ku czci “trzech sióstr” (fasola, kukurydza i dynia) podczas zbiorów. W roku 1957 Parlament Kanady ustanawia drugi poniedziałek października jako: ” Dzień w którym należy wyrazić dziękczynienie Bogu Wszechmogącemu za okazane łaski jakimi cieszy się naród Kanady”.

W prowincji Quebec to święto jest bardzo mało popularne.

Opracował: Z.Wasilewski

Źródła:http://www.informacjeusa.com/ ,wikipedia,presse canadienne

Ticonderoga

_DSC0120

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga w stanie Nowy York na południowym krańcu jeziora Champlain. W 1755, Francuzi rozpoczęli budowę fortu ,któremu nadano nazwę Carillon. Nazwa pochodziła od szumu pobliskiego wodospadu, przypominającego dźwięk instrumentu muzycznego carillon. Budowa trwała na przełomie 1756 i 1757. Początkowo umocnienia fortu były przystosowane do odpierania ataków piechoty. Jego celem była kontrola południowego krańca jeziora Champlain i ochrona przed zajęciem go przez Brytyjczyków.  Fort kontrolował obie uczęszczane trasy pomiędzy leżącą wówczas w brytyjskiej części Ameryki doliną rzeki Hudson i leżącą we francuskiej Kanadzie doliną rzeki Świętego Wawrzyńca. Nazwa “Ticonderoga” pochodzi od irokeskiego słowa tekontaró:ken znaczącego “leżący na skrzyżowaniu dwóch szlaków wodnych”. Fort Ticonderoga był miejscem aż czterech bitew na przestrzeni 20 lat swojej historii. Fort Ticonderoga jest swoistym museum historii podboju kontynentu amerykańskiego w którym jest bardzo dużo pokazów z codziennego życia garnizonów francuskich,brytyjskich i amerykańskich,ponieważ na przestrzeni lat fort przechodził w wyniku potyczek we władanie króla Francji,potem Angli aby ostatecznie po zwycięstwie Rewolucji Amerykańskiej przejść na własność Zjednoczonych Stanów Ameryki Północnej.

_DSC0147_DSC0164_DSC0067_DSC0154 _DSC0159_DSC0143 _DSC0144 Tablica upamiętniająca ważniejsze osoby z historii Stanów Zjednoczonych,które przekroczyły bramę wejściową do fortu Ticonderoga. Wśród takich osobistości jak G.Washington,B.Franklin,Markiz Montcalm uwieczniony został również bohater dwóch narodów; polskiego i amerykańskiego Tadeusz Kościuszko ( u dołu listy jako: Thaddeus Kosciusko). Kościuszko przybył do fortu Ticonderoga 12 maja 1777 z rozkazami generała majora Horatio Gatesa, które dotyczyły dokładnego zapoznania się ze stanem ufortyfikowania Ticonderogi i okolicznych placówek amerykańskich oraz opracowania projektu ich wzmocnienia. Miał również sprawdzić możliwości rozbudowy Fortu Independence oraz przystosowania wzgórza Sugar Loaf do ufortyfikowania i obsadzenia działami dużego kalibru. W  uznaniu jego inżynieryjnych zasług, uchwałą Kongresu Tadeusz Kościuszko awansowany został 13 października 1783 na generała brygady armii amerykańskiej. Otrzymał też specjalne podziękowanie, nadanie gruntu (około 250 ha) oraz znaczną sumę pieniędzy, która miała być wypłacona w terminie późniejszym, w rocznych ratach. Kiedy Kongres wypłacił mu zaległe pobory w 1798, mimo trudnej sytuacji finansowej natychmiast przeznaczył te pieniądze na wykupienie wolności i kształcenia Murzynów. Całą resztę swojego amerykańskiego majątku Kościuszko powierzył Jeffersonowi, który był wykonawcą jego testamentu o wyraźnie abolicjonistycznym profilu. Po 12 latach służby w młodej armii amerykańskiej Tadeusz Kościuszko powrócił w 1784 r. do Polski.

_DSC0140 _DSC0130 _DSC0111 _DSC0079 _DSC0075 _DSC0120_DSC0071_DSC0064 _DSC0059

_DSC0035 _DSC0040 _DSC0025 _DSC0021 _DSC0018 _DSC0016

Autor:Zbigniew Wasilewski

Foto: Zbigniew Wasilewski

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

seafountain_large

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na rynek słynne czekoladowe jajko z niespodzianką w środku, pod nazwą Kinder Surprise. Jest niewykluczone, że inspiracją do wprowadzenia tego znanego na całym świecie produktu czekoladowego był pomysł Cara Aleksandra III, który w okresie świąt wielkanocnych w 1885 roku, wręczył swojej żonie zgodnie z rosyjską tradycją jajko wielkanocne.

Jajko podarowane przez Cara, jak przystało na carską rodzinę, nie mogło być banalną pisanką lub kraszanką z podmoskiewskiej wsi. Car Aleksander III zamówił je u renomowanego złotnika,  mianowanego Nadwornym Jubilerem Carskiego Dworu, Karola Fabergé.  Regułą carskiego zamówienia było to, że musi ono być oryginalne i posiadać jakąś niespodziankę wewnątrz.

1-st-fabPierwsze jajko zamówione u Faberge, sprawiało na pierwszy rzut oka, wrażenie zwykłego kurzego jajka, lecz po jego otwarciu ukazywało się żółtko z matowego złota, skrywające miniaturową kurę wykonaną ze złota w czterech kolorach. Skrzydła i ogon kury były ruchome i pozwalały na otwarcie kury i wydobycie kolejnych niespodzianek, złotego medalu, repliki korony carskiej oraz miniaturowych jajeczek wykonanych z rubinu. Wrażenie jaki wywarł ten prezent na carycy Marii Fiodorownej, zachęcił jej męża, aby ponownie w następnych latach składać podobne zamówienia u Faberge.  Z czasem zwyczaj ten zamienił się w tradycję.

Tradycja wręczania wielkanocnych jajek Faberge, była podtrzymywana przez następce Aleksandra III, ostatniego cara Rosji – Mikołaja II, aż do 1916 roku. Ostatnie jajko wielkanocne zamówione przez Cara Mikołaja II, nie zostało mu nigdy dostarczone ze względu na Wielką Rewolucję Październikową oraz obalenie caratu przez komunistów.

Karol Fabergé był rosyjskim jubilerem pochodzenia francuskiego. W ciągu całej swojej kariery z jego pracowni jubilerskiej wyszło w zależności od źródeł od 52 do 60 jajek wielkanocnych. Jajka wielkanocne były z czasem tworzone na zamówienia zamożnych osobistości m.in. Rotschildów, księżniczki Marlborough, lub na zamówienie przemysłowca Aleksandra Kelcha. Do dzisiejszych czasów przetrwały 42 sztuki jajek Faberge o potwierdzonej autentyczności.


W latach 20-tych ubiegłego wieku Stalin, pozbywa się kilku jaj Fabergé sprzedając je za bezcen, bo ok. 500 $ za sztukę. W ten sposób 18 sztuk dostało się do Stanów Zjednoczonych, 5 jest w Anglii, po jednym w Monako, Katarze i Szwajcarii. Reszta znajduje się w rosyjskich muzeach.

W 2007 roku, zanotowano rekordową kwotę zapłaconą na aukcji Christies w Londynie, za jajko Fabergé wykonane dla Rotschildów -  14,5 miliona dolarów. To najdroższe mini dzieło sztuki jubilerskiej znane jest pod nazwą  jajka z zegarem i kogutem.

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: materiały prasowe

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

DSC_4693

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj umieszczane były w kościołach, bazylikach rzymskich, jak również na placach miast należących do Państwa Kościelnego. W Polsce od roku 1980 zaczęło być widoczne zjawisko stawiania pomników Janowi Pawłowi II. Za czasów PRL nie miało ono charakteru masowego, nieliczne monumenty stawiane były na terenach przykościelnych, często w miejscach ukrytych i dyskretnych (np. za prezbiterium kościoła, przy plebanii). Od 1998 roku dynamika powstawania pomników przybrała na sile, swoje maksimum uzyskując w roku 2000 (był to Rok Jubileuszowy oraz pierwsza rocznica najdłuższej, siódmej pielgrzymki JP II do Polski w roku 1999) – odsłonięto wówczas blisko 50 pomników tego papieża.

Pierwszy na świecie pomnik JP II

Do momentu śmierci Jana Pawła II, 2 kwietnia 2005 roku, w Polsce stanęło nieco ponad 230 rzeźbiarskich, przestrzennych pomników papieża Polaka. Najwięcej, na terenach Polski Południowej i Środkowej, szczególnie w okolicach Krakowa,Tarnowa oraz Łodzi. Wiele z nich znajduje się w Krakowie. Analiza rozmieszczenia geograficznego tych dzieł wykazuje, że najwięcej jest ich na terenach dawnych zaborów austriackiego i rosyjskiego, najmniej zaś na zachodzie i północy kraju (m.in. dzieła ze Szczecina i Polic).

Pomnik na dziedzińcu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Pierwszy pomnik odsłonięto jesienią 1980 roku na dziedzińcu Pałacu Biskupiego w Krakowie. Stojąca statua jest dziełem włoskiej rzeźbiarki Iole Sensi Croci, podarowana została Krakowowi przez włoskich artystów. Pierwszym pomnikiem zrealizowanym przez polskiego rzeźbiarza jest monumentalna, brązowa figura przy katedrze w Tarnowie, wyrzeźbiona i odlana przez Broniaława Chromego, odsłonięta 21 czerwca 1981 roku.

Pomnik w Moskwie

Zjawisko stawiania pomników Janowi Pawłowi II nie słabło. Powoli jednak zmieniała się funkcja zarówno nowych, jak i starych monumentów. Dzieła memoratywne nabierały funkcji kultowych, stając się figurami kandydata na ołtarze i w efekcie – osoby świętej. Jednocześnie przełamywane są dawne ograniczenia, tak w pomnikach rzeźbiarskich, jak i architektonicznych, czego przykładem może być odsłonięty 11 listopada 2006 roku pomnik Biblioteka Świętego Pielgrzyma w Głogowie (autorstwa Eugeniusza Józefowskiego i Adama Olejniczaka) czy nie zrealizowana do końca próba stworzenia przestrzennego monumentu w Ostrowcu Świętokrzyskim (autorstwa Andrzeja Zwolaka).

Pomnik na wyspie Guam

Obok pomników rzeźbiarskich istnieją również pomniki architektoniczne (przykład wspomnianego powyżej monumentu z Głogowa), krzyże i kamienie pamiątkowe,ołtarze, również figury i posągi umieszczane we wnętrzach (świątyń, szkół), lub na ich elewacjach ( w niszach,na konsolach itp).

 Do momentu śmierci Jana Pawła II jego pomniki zrealizowane poza granicami Polski i znajdowały się w większości w USA,Kanadzie,Brazylii,Argentynie. Drugim wyznacznikiem, aktualnym do dziś, jest ich obecność w krajach o przeważającym wyznaniu katolickim, choć do 2001 r. wystawiono je m.in. w Japonii,Rumunii czy na Ukrainie. Skala zjawiska na świecie nigdy nie osiągnęła wielkości znanej z Polski, choć obecnie ilość pomników rzeźbiarskich znajdujących się poza krajem można szacować na ok. 200. Wiele z nich zostało zrealizowanych przez artystów polskich, są to przypadki albo kupowania gotowej figury w Polsce, albo zamawiania jej u artysty bądź nawet sprowadzanie go na miejsce na czas ostatecznej realizacji dzieła. Warto przy okazji zagranicznych pomników Jana Pawła II odnotować kilka dotyczących ich ciekawostek:
  • największe pomniki znajdują się w Guadalupe w Meksyku i Chennai w Indiach, figury mierzą ponad 6 m,
  • najbardziej odległy od Polski pomnik znajduje się w Aganie na wyspie Guam, jest to jedyny pomnik obracający się wokół własnej osi,
  • pomnik, w którym Jan Paweł II ma źrenice w kształcie serc stoi w Toronto, jest dziełem Alexandra von Svobody,
  • po 4 pomniki znajdują się w Nowym Jorku i Chicago.
  • 16 pomników znajduje się w Krakowie
Pomnik JP II wraz z R.Reaganem w Gdańsku,rok budowy 2012
Pomnik Benedykta XVI-tego ,jedyny znany redakcji Kroniki Montrealskiej pomnik  papieża-emeryta. Znajduje się w Santiago de Compostelle,rok budowy;2010.
Pomnik w Montrealu
fot:autor
Pomnik Jana Pawła II w Montrealu powstał z inicjatywy OO.Franciszkanów oraz dzięki hojności Polonii montrealskiej. Został postawiony na terenie parafii Matki Boskiej Częstochowskiej przy skrzyżowaniu ulic; Hochelaga i Gascon. Uroczystość poświęcenia miała miejsce 17 maja 2009 roku.
Poniżej kilka zdjęć z prac podczas montażu pomnika.
.
Pamiątkowe zdjęcie:OFM.Wacław Sokołowski wraz z OFM. Józefem Brzozowskim przy pomniku w kościele Matki Boskiej Częstochowskiej w dniu otrzymania przesyłki z Polski.
Zdjęcia z montażu:parafia Matki Boskiej Częstochowskiej, Montreal
Opracował Zbigniew Wasilewski