Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

310435_10151157332605805_156784354_n

Czerwony nos

W 1984 roku,Jean-Marie De Konink profesor matematyki na Uniwersytecie Laval ( jest profesorem do dzisiaj) zajmował More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

turkey

Thanksgiving Day

Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzone jest na pamiątkę pierwszego dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

70653612

Anioł był…

Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna… nie pamiętam dokładnie Tomek z More »

Bałwan

Bałwan ze śniegu

Bolesław Leśmian ( 1877-1937) najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w More »

El-Che_3

Mauzoleum terroryzmu

Komunistyczny rząd Kuby nie zdając sobie sprawy z tego, że kiedykolwiek zostaną odkryte zwłoki Ernesto Che More »

_DSC0079

Pola chwały

Pole Chwały (fr;Champ d’honneur) znajduje się w Pointe-Claire na obrzeżach Montrealu. Jest to miejsce spoczynku zarezerwowane More »

Puste Miejsca

Puste miejsca Do przeszłości często powracam. Przybywam. I jak gość nieproszony, pokornie O jałmużnę wyciągam rękę… More »

_DSC0511

Jesień  w dolinie  łagodności

Buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalistycznych, która rozwijała się począwszy od V w. p.n.e., a jej punkt More »

atom_bomb_nuclear_weapon_nuke_sticker-p217734592870808075envb3_400

Bunkier premiera Diefenbakera

W odległości 35 kilometrów od stolicy Kanady; Ottawy w miejscowości Carp, 30 metrów pod ziemią znajduje More »

mont saint- sauveur 2008 011

United colors of quebec

Na północ od Montrealu, jakieś 45 minut jazdy samochodem zaczyna się masyw Gór Laurentyńskich. Są to More »

DSC_0920

Kurtuazyjna wizyta Ambasadora Honorowego Polonii Quebeckiej w Montrealu

W dniach 3-4 września gościł w Montrealu Ambasador Honorowy Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek, Pan Bogusław More »

192312

JAN KIEPURA, 1902-1966 – NAJSŁAWNIEJSZY POLSKI TENOR

Z Martą Eggerth, żoną artysty rozmawia Piotr Wiesław Grajda, czerwiec  1989 W sierpniu tego roku przypada More »

DSC_0349

Robert Pludowski-malarz. Największy mistrz sztuki współczesnej, wierny kontynuator ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

Robert Pludowski jest Polakiem mieszkającym w Montrealu. Jest artystą malarzem. Jest właścicielem galerii sztuki Christo Stefanoff More »

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.58.38

Pokaz filmu pt. Ojcu

Polonia montrealska będzie miał okazję obejrzeć długo oczekiwany film pt. “Ojcu” polonijnych producentek filmowych Liliany Komorowskiej More »

1023x682_o0vyd8

Niewinne

Oparty na prawdziwej historii najnowszy film Anne Fontaine, autorki pamiętnych „Coco Chanel” i „Dziewczyny z Monaco”. More »

DSC_0007

Zdeptane Buty Felixa

Felix Leclerc urodził się 2 sierpnia 1914 roku w małej górskiej miejscowości La Tuque w kanadyjskiej More »

Mynarski

Andrew Mynarski, polsko-kanadyjski heros

06 czerwca tego roku minęła 72 rocznica alianckiej inwazji we Francji, znanej pod nazwą Lądowania w Normandii More »

corrida_de_juillet

Milczenie byków

Aria torreadora, po polsku bardziej znana jako „Zabiłem byka”, pochodzi z opery „Carmen” Georges’a Bizeta. Jest toastem na cześć More »

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie Ameryki Północnej i Południowej, gdzie zajmował się problematyką współpracy politycznej i wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz przygotowaniami Polski do wejścia do NATO. W latach 1997-2001 pełnił służbę w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Po powrocie do Polski pracował w Departamencie Systemu Informacji, następnie w Sekretariacie Ministra. Od 2004 do 2009 r. pełnił służbę w Ambasadzie RP w Zagrzebiu, przez półtora roku kierował tą placówką jako chargé d’affaires. Od 2010 do 2012 r. był zastępcą dyrektora Centrum Rozwoju Zawodowego MSZ, następnie pracował w Departamencie Konsularnym. Od września 2013 do grudnia 2015 r. był konsulem generalnym w Lyonie. 1 lutego 2016 r. został powołany przez Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej. Na początku 2018r. Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu. Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. Dariusz Wiśniewski objął stanowisko kierownika urzędu. Konsul Generalny Pan Dariusz Wiśniewski włada biegle językami; chorwackim, francuskim i angielskim.

thumbnail_Attachment-1

Obecny budynek Konsulatu Generalnego w Montrealu, przy 3501 Av. du Musée. Fot. Z. Wasilewski

Poniżej: Program misji przyszłego Konsula Generalnego w Montrealu wygłoszony przed Sejmową Komisją Lączności z Polakamii za Granicą z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Kandydat na Konsula Generalnego RP w Montrealu Dariusz Wiśniewski:Dziękuję bardzo. Szanowna pani przewodnicząca, szanowni państwo posłowie, panie ministrze, państwo dyrektorzy, powiem dwa słowa, jeśli pozwolicie, na temat okręgu konsularnego, a potem więcej na temat planów mojej działalności.

W kompetencjach terytorialnych Konsulatu Generalnego RP w Montrealu znajduje się pięć prowincji kanadyjskich: Quebec, Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik, Nowa Funlandia i Labrador. Praca konsulatu koncentrować będzie się na terytorium dwóch pierwszych. Są bowiem najludniejsze, najbardziej zurbanizowane, najlepiej rozwinięte gospodarczo. Mieszka tam również zdecydowana większość Polonii zamieszkałej w okręgu konsularnym. Według spisu powszechnego z 2011 r. w okręgu konsularnym na stałe mieszka ok. 82 tys. osób deklarujących polskie pochodzenie, z czego w samym Quebeku ok. 65 tys., a w Nowej Szkocji ok. 10 tys.

Montreal jest tym miejscem, w którym skupisko Polonii jest największe, bo mieszka tam ok. 50–53 tys. osób pochodzenia polskiego. Montreal to oczywiście także centrum kanadyjskiego przemysłu, m.in. chemicznego, elektrotechnicznego, informatycznego, lotniczego, zbrojeniowego, kosmicznego. Od kilku lat bardzo dynamicznie rozwija się tam także sektor firm tworzących gry wideo. W aglomeracji montrealskiej działa siedem klasterów. Swoje siedziby mają międzynarodowe organizacje działające w sektorze lotniczym, m.in. IATA oraz ICAO. Znajduje się tam również centrala Światowej Organizacji Antydopingowej, która oczywiście ma swoją siedzibę w Lozannie.

Wspominam o tych uwarunkowaniach ekonomicznych, bo wydaje mi się, że jednym z głównych zadań konsulatu powinien być udział w promocji gospodarczej Polski. Zakładam, że bardzo szybko uda mi się nawiązać współpracę z tworzonym od niedawna Zagranicznym Biurem Handlowym Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, odległym od Montrealu o 600 km, znajdującym się w Toronto.

Montreal to oczywiście także bardzo ważny ośrodek kulturalny i edukacyjny. W działalności konsulatu promującej Polskę w Kanadzie ten aspekt zamierzam też bardzo intensywnie uwzględnić.

Dodatkowym uwarunkowaniem, które bardzo dobrze rokuje dla przyszłości konsulatu w Montrealu, jest bardzo dobry stan dwustronnych relacji polsko-kanadyjskich, intensywna współpraca polityczna i polityczno-wojskowa w ramach NATO. Oczywiście główne kierunki w działalności Konsulatu Generalnego RP w Montrealu będą wynikać z dokumentów określających cele polskiej polityki zagranicznej, rządowego programu współpracy z Polonią i Polakami za granicą, planów działalności ministra spraw zagranicznych na kolejne lata, planów pracy dwóch departamentów centrali, z którymi konsulat prawdopodobnie współpracował będzie najbliżej, tzn. Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą oraz Departamentu Konsularnego.

Do najważniejszych zadań należeć będzie oczywiście szeroko rozumiana troska o pozytywny obraz Polski i Polaków w kraju urzędowania, w tym, jeśli będzie taka potrzeba, natychmiastowe reagowanie w przypadku używania przez media kanadyjskie wadliwych kodów pamięci albo umieszczenia w kanadyjskiej przestrzeni publicznej całkowicie nieprawdziwych informacji i treści na temat naszego kraju. Mam nadzieję, że bardzo szybko, dzięki obecności polskiego konsulatu w Montrealu, intensyfikacji ulegnie współpraca polskich przedsiębiorców, instytucji naukowo-akademickich czy kulturalnych z ich kanadyjskimi partnerami.

Podstawowe zadania konsulatu generalnego wynikają również z Konstytucji RP oraz ustawy Prawo konsularne i innych ustaw. Wśród tych zadań są: ochrona interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli, zarówno zamieszkałych na stałe, jak i przebywających w okręgu konsularnym czasowo; umacnianie więzi pomiędzy obywatelami i osobami pochodzenia polskiego, które zamieszkują w okręgu konsularnym oraz, jak wspominałem, popieranie rozwoju współpracy gospodarczej, technicznej, naukowej i kulturalnej.

Gdyby dochodziło do przypuszczeń, że interesy czy prawa obywateli RP są naruszane albo wtedy, gdy obywatele polscy będą potrzebowali pomocy i opieki w sytuacji, gdy padną ofiarą przestępstwa, utracą dokumenty albo staną przed koniecznością złożenia jakichś wyjaśnień np. na policji kanadyjskiej, to wtedy konsul w Montrealu, tak samo jak każdy inny polski konsul na całym świecie, zobowiązany jest reagować. W realiach kanadyjskich istnieje pewne uwarunkowanie troszeczkę ograniczające możliwość działania konsula, mianowicie większość, tj. ok. 80 % Polonii kanadyjskiej, są to osoby posiadające dwa obywatelstwa. W związku z tym w kontakcie z władzami kanadyjskimi, jak państwo wiecie, osoba posiadająca dwa obywatelstwa nie może powoływać się na fakt posiadania obywatelstwa polskiego, jeżeli posiada obywatelstwo kanadyjskie. Analogiczna sytuacja ma oczywiście miejsce także w Polsce, w drugą stronę.

Natomiast, gdy chodzi o realizowanie najróżniejszych spraw konsularnych – prawnych obywatelskich, tych związanych z zawieraniem małżeństw, rozwodami, narodzinami, zgonami, wydawaniem paszportów – rola konsulatu będzie przede wszystkim rolą służebną, trochę rolą doradczą. Bardzo często ze swojej praktyki konsularnej, czy to jeszcze w Lyonie, czy wcześniejszej, wiem, że obywatel polski nie zawsze posiada gruntowną wiedzę dotyczącą przepisów, obowiązujących procedur. W tym momencie rolą konsula powinno być – w moim przypadku tak było i będzie – życzliwe doradzenie obywatelowi, jaką ścieżkę należy wybrać po to, żeby oszczędzić czasu czy także pieniędzy.

W odniesieniu do spraw paszportowych zamierzam kontynuować realizowaną przez Wydział Konsularny z Ottawy praktykę zamiejscowych dyżurów konsularnych. Z Montrealu na Wybrzeże Atlantyckie do Nowej Szkocji, do Halifax, jest ok. 1000 km, więc dzięki mobilnemu stanowisku konsularnemu, będziemy mogli razem ze współpracownikami co jakiś czas udać się do Halifax, aby przybliżyć konsulat do interesanta, do obywatela. W tym miejscu chciałbym też podkreślić, że mam nadzieję bardzo szybko nawiązać kontakt z panem konsulem honorowym Janem Skórą, który rezyduje w Halifax; w prowincji Nowa Szkocja mieszka prawie 10-tysięczna grupa Kanadyjczyków polskiego pochodzenia. Mandat pana konsula został niedawno przedłużony na kolejne 5 lat, zatem będzie on pełnił swoją misję co najmniej do 2022 r.

Bardzo ważnym zadaniem konsulatu generalnego będzie kontynuacja współpracy z organizacjami polonijnymi, działającymi w okręgu konsularnym i rozwijanie jej na zasadach partnerskich, z pełnym poszanowaniem autonomii tychże organizacji. Jak państwo posłowie doskonale wiecie, dzięki bardzo dynamicznej działalności jest prawie 30 organizacji, które mają swoją siedzibę w Montrealu. Montreal jest jednym z tych najjaśniej świecących punktów na polonijnej mapie świata. Oczywiście nie chciałbym wymieniać wszystkich organizacji działających w Montrealu, ale muszę wspomnieć o Kongresie Polonii Kanadyjskiej i jego oddziale Quebec, który zrzesza prawie 30 organizacji; o jednej z najstarszych organizacji polonijnych w Ameryce Północnej, czyli Towarzystwu Białego Orła, które niedawno obchodziło 115. rocznicę powstania; o Polskiej Fundacji Społeczno-Kulturalnej, prowadzącej bardzo aktywną i szeroko rozwiniętą działalność, wspierającą inne organizacje; o Polskiej Radzie Szkolnej; Polskim Instytucie Naukowym w Kanadzie; Bibliotece im. Wandy Stachiewicz; organizacjach harcerskich; grupach artystycznych. Z tymi wszystkimi organizacjami, działając zgodnie z dyspozycjami znajdującymi się w dokumentach rządowych, będę szukał pól współpracy tak, aby wszyscy ci, którym na sercu leżą sprawy polskie w Kanadzie i dobry rozwój relacji kanadyjskich, widzieli w konsulacie i konsulu życzliwego partnera.

Bardzo wyraźnie chcę też podkreślić, że fundamentalną zasadą tych relacji, które mam nadzieję uda się szybko zbudować, pomiędzy konsulatem a organizacjami polonijnymi musi być poszanowanie wzajemnej odrębności oraz świadomość, że wszystkie organizacje polonijne działają na podstawie prawa kanadyjskiego, a konsulat jest urzędem polskiej administracji rządowej za granicą. Ze swojego wcześniejszego doświadczenia wiem, że czasami dochodzi do drobnych nieporozumień. Organizacje polonijne, takie jak organizacje trzeciego sektora, działają na zasadzie, że dozwolone jest to, co nie jest zabronione. Tymczasem urząd państwowy działa na zasadzie legalizmu i może wykonywać jedynie te czynności, do których posiada jednoznaczne upoważnienie.

Jedną z platform współpracy konsulatu z organizacjami polonijnymi może być polonijna rada konsultacyjna. Moje doświadczenie lyońskie przekonują mnie, że powołanie takiej rady tworzy wartość dodaną. Jeżeli będzie takie zainteresowanie w okręgu konsularnym, to taką radę będę chciał powołać. Ważnymi partnerami dla każdego konsula Rzeczypospolitej są polscy duchowni, pracujący jako duszpasterze Polonii, o czym miałem okazję przekonać się w czasie właściwie wszystkich pobytów na placówkach. Państwo doskonale wiedzą, że w Montrealu działa kilka polskich parafii. Na terenie okręgu konsularnego w niewielkiej miejscowości Nowa Szkocja istnieje polska parafia Najświętszej Maryi Panny, gdzie większość parafian to potomkowie polskich górników i hutników, którzy nie mówią już po polsku, ale są dumni ze swoich polskich korzeni i kultywują polskie tradycje. Nie mam wątpliwości, że także poza Montrealem będę miał szansę spotkać polskich duchownych pracujących w Kanadzie. Liczę na dobrą współpracę z nimi wszystkimi.

Dziedzinami, w których, jak się wydaje, jest ciągle duży potencjał rozwoju w relacjach dwustronnych, są kultura i edukacja. Chodzi tu np. o prezentowanie audytorium kanadyjskiemu i polonijnemu osiągnięć polskiej kultury współczesnej. Jednym z bardzo ważnych zadań konsulatu będzie wspieranie nauczania języka polskiego. Polonia zamieszkała w okręgu konsularnym wywodzi się przede wszystkim z dwóch fal emigracji: Polaków przybyłych do Kanady po II wojnie światowej oraz z emigracji solidarnościowej lat 80. Drugie i trzecie pokolenie, czyli dzieci i wnuki tych, którzy przybyli do Kanady, nie zawsze zachowało biegłą znajomość języka polskiego. W tym wypadku pozwolę sobie podkreślić, że problematyka szkolnictwa polonijnego jest mi osobiście bardzo bliska, także ze względu na to, że moja żona dwukrotnie kierowała szkolnymi punktami konsultacyjnymi przy ambasadach, dzieci uczęszczały do polskich szkół w czasie pobytu w Lyonie czy w Paryżu. Miałem też okazję współpracować z polskimi szkołami, czy to podlegającymi ORPEG, szkołami społecznymi, czy tymi zorganizowanymi często przy parafiach, szkołami języka polskiego.

Chciałbym także w aktywny sposób zainteresować czy pogłębić zainteresowanie sprawami polskimi i Polską obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia należących do grupy Young Professionals/ Jeunes Professionnels – tych, którzy dzięki swojemu wykształceniu, osiągnięciom zawodowym już odgrywają albo za chwilę będą mogli odgrywać znaczącą rolę w swoich środowiskach. Zakładam, że konsulat będzie tu mógł być życzliwym partnerem, czasem inspiratorem, pomysłodawcą podsuwającym tym grupom i środowiskom pewne pomysły na współpracę, działanie, które może służyć Polsce i rozwojowi dobrych relacji polsko-kanadyjskich.

Chciałbym też wspierać rozwój współpracy polskich ośrodków uniwersyteckich z ich montrealskimi czy szerzej kanadyjskimi odpowiednikami, takimi jak McGill University, Université de Montréal czy Concordia University. Wydaje mi się, że ta współpraca nie może ograniczać się tylko do polonistyki czy studiów polskich. Chciałbym w tym miejscu zapewnić, że każda placówka polska szukająca w Kanadzie czy w okręgu konsularnym partnerów do współpracy będzie mogła liczyć na jakąś poradę czy sugestię ze strony konsulatu.

Jeszcze raz bardzo wyraźnie chciałbym podkreślić, że drzwi do konsulatu generalnego zawsze będą otwarte dla przedstawicieli Polonii kanadyjskiej, dla Polaków przebywających czasowo w Kanadzie i dla wszystkich obywateli Kanady zainteresowanych Polską.

Rozpoczynający się właśnie rok obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polską niepodległości będzie doskonałą okazją do promocji Polski w Kanadzie. W realiach kanadyjskich, podobnie jak w znanych mi z bezpośredniego doświadczenia realiach francuskich, 11 listopada jest obchodzony przede wszystkim jako data zakończenia I wojny światowej. Nie mam jednak wątpliwości, że obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Montrealu i w innych miastach okręgu konsularnego zostaną zorganizowane w sposób odpowiadający randze tego święta. W czasie swojego pobytu w Montrealu jestem oczywiście do dyspozycji Wysokiej Komisji czy pozostałych posłów i senatorów Rzeczypospolitej. Bardzo dziękuję państwu za uwagę i uprzejmie proszę o zaakceptowanie mojej kandydatury przedstawionej przez pana ministra. Dziękuję.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Źródło: www.sejm.gov.pl , Krajowa Szkoła Administracji Publicznej,  materiały prasowe.

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

24 marzec 2015

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych organizacji od nowego Konsula Generalnego w Montrealu, którego treść podaję poniżej. Przy okazji pragnę przypomnieć artykuł sprzed 2 lat dotyczący próby totalnej likwidacji tej szacownej placówki dyplomatycznej w Montrealu. Budynki poprzedniego Konsulatu Generalnego w Montrealu zostały sprzedane, lecz dzięki wysiłkom przedstawicieli Polonii montrealskiej placówka została uratowana.

Treść listu z Konsulatu Generalnego RP w Montrealu:

Szanowni Państwo, Uprzejmie informuję, że Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu.  Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. objąłem stanowisko kierownika urzędu.

Dariusz Wiśniewski,Konsul Generalny RP w Montrealu

 

W dniu 28 stycznia 2014 roku w Wydziale Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu na zaproszenie byłego Konsula Generalnego RP w Montrealu Andrzeja Szydło odbyła się nadzwyczajna konferencja prasowa z obecnym Ambasadorem RP w Kanadzie Marcinem Bosackim. Na spotkaniu byli obecni wszyscy przedstawiciele polonijnych organizacji społecznych oraz media . Podczas tej konferencji prasowej Jego Ekscelencja Ambasador RP w Kanadzie powiadomił oficjalnie polonijne środowisko w Montrealu o niezwykle ważnej i historycznej decyzji rządu polskiego dotyczącej losów placówki dyplomatycznej w Montrealu. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu z dniem 01 sierpnia 2014  zaprzestaje działalność w swojej dotychczasowej siedzibie i przenosi się w całości na avenue du Musée do siedziby Wydziału Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu . „Konsulat Generalny” staje się przy tym „Konsulatem”.

28-01 2014 oświadczenia o sprzedaży AMB. Marcin Bosacki

Misja sprzedaży budynków konsulatu została powierzona montrealskiej firmie pośrednictwa w handlu nieruchomościami NAI Commercial. Pierwszy przetarg odbył się w marcu 2015 roku, lecz bez sukcesu ponieważ minimalna wymagana cena nie została uzyskana przez właściciela to jest rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

11-11 2013.konsulat RP

Ostatni Konsul Generalny w Montrealu, Andrzej Szydło ( 13 listopad 2011- 31 grudzień 2014) wraz z małżonką Katarzyną Kochan-Szydło

Przemysław Jenke

Konsul Przemysła Jenke, któremu Ministerstwo Spraw Zagranicznych powierzyło sprawę sprzedaży konsulatu

Pia Libicka

Konsul Pia Libicka, która przebywała w Montrealu w ub. roku na jesieni z misją przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

Drugi przetarg na sprzedaż budynków byłego Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej odbył się 06 czerwca 2015 w biurze byłego konsulatu. Tym razem w wyniku przetargu został wyłoniony kupiec. Została nim firma 9325-4092 Quebec Inc. Firma jak wynika z uzyskanych przez Kronikę Montrealską dokumentów została zarejestrowana 07 lipca 2015 r. Na czele tej firmy stoi montrealski biznesmen pan Assi Wael. Jest to biznesmen z pewnością znany w środowisku Kanadyjczyków irackiego pochodzenia ponieważ zajmuje funkcję skarbnika w  Iracko-Kanadyjskiej Izbie Handlowej. Budynki byłego konsulatu polskiego w Montrealu o wycenie miejskiej ds. podatkowych na wysokość : 5 264 900 CAD  zostały sprzedane za cenę 4 125 000 dolarów kanadyjskich.

NAI Commercial Montreal

Ogłoszenie o sprzedaży na stronie NAI Commercial

Deed of sale Konsulat

Pierwsza strona aktu sprzedaży

List Jenke

List z podziękowaniami ze strony reprezentanta właściciela budynków t.j. rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis notarialny miał miejsce 05 pażdziernika 2015.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Materiały: Zbigniew Wasilewski, NAI Commercial, materiały prasowe

Zdjęcia: Zbigniew Wasilewski, Konsulat RP w Montrealu

 

Rzeźby lodowe

DSC_0016

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji Quebec, gdyby nie Festiwal Lodowy organizowany już od 35-tu lat. Początek festiwalu to 1967 rok, kiedy to mieszkańcy Saint-Come, zostali poproszeni przez komitet organizacyjny o wykonanie rzeźb lodowych na posesjach przy głównej ulicy. Pomysł tak się spodobał mieszkańcom, że powtórzono tą ideę w roku następnym.

Z roku na rok Festiwal Figur Lodowych przeżywał wzloty i upadki lecz od 2003 roku stał się stałym zimowym elementem krajobrazu tego miasteczka. Festiwal nie jest formą konkursu lecz jedynie wystawą rzeźb lodowych.

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie tym wydarzeniem, które corocznie przyciąga ok. 80 000 turystów. Ocenia się, że przeciętnie jest eksponowanych ok. 60 rzeźb. Od kilku lat zapraszani są lodowi rzeźbiarze z różnych zakątków świata. Wydarzenie istnieje dzisiaj  pod nazwą “Saint-Come en glace” i trwa podczas 2 tygodni na przełomie stycznia i lutego każdego roku.

Saint-Come jest parafią w regionie administracyjnym Lanaudiere o populacji 2200 mieszkańców, nazwaną tak na cześć Św. Kosmy i Damiana.

Podczas tego festiwalu jest okazja do degustacji typowego Kebeckiego drinka “Caribou” (pol. Łoś). Jest to melanż o dowolnej proporcji czerwonego wina i whisky z odrobiną syropu klonowego. Lecz uwaga – jest to niezwykle zdradliwy koktajl i w momencie gdy bliscy zaczynają zwracać do nas per “Ty Łosiu!”,  należy niezwłocznie zaprzestać konsumpcji tej mikstury :) .

Zdjęcia figur lodowych pochodzą z lat poprzednich

fot. Zbigniew Wasilewski

Nikon D7000

Link do strony “Saint-Come en glace

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się Polacy. Ksiądz Leopold Moczygemba, urodzony w niewielkiej opolskiej wsi Płożnica, zwerbowany do pracy misyjnej w Nowym Świecie przez biskupa diecezji Galvestońskiej (Galveston jest portowym miastem w Teksasie położonym nad Zatoką Meksykańską w odległości 100 km od Houston) był motorem sprawczym emigracji znaczącej grupy około 1500 polskich Ślązaków. Pierwsi rodacy przybyli do portu Galveston trójmasztowcem “Weser” w grudniu 1854 roku, emigrując głównie po to, by uchronić swoje dzieci od poboru do pruskiej armii. Ksiądz Moczygemba poprowadził nowych osadników do wybranego miejsca około 50 mil na południowy-wschód od San Antonio (San Antonio jest dzisiaj milionową metropolią), gdzie wcześniej zakupił 300-akrową działkę. Osadę nazwano Panna Maria, a przybywający w kolejnych latach Polacy założyli w pobliżu kilka następnych osiedli: Częstochowę, Kościuszko, Pawelekville, Bandera. Wśród przybyszów znaleźli się czterej bracia księdza Moczygemby – do dzisiaj jest to najczęściej spotykane polskie nazwisko na tych terenach.

MoczygembaOjciec franciszkanin konwentualny Leopold Moczygemba

Capture-d’écran-2014-04-08-à-09.56.51

Panna Maria powstała na rozpalonej podzwrotnikowym słońcem prerii jako pierwsza polska osada w Stanach Zjednoczonych. Przypomina do złudzenia górnośląską wieś. W jej centralnym punkcie stoi najbardziej wyniosła budowla – kościół zbudowany w 1856 roku i odbudowany po pożarze spowodowanym uderzeniem pioruna dwadzieścia lat później. W jego wnętrzu znajduje się przepiękna mozaika z wizerunkiem matki Boskiej Częstochowskiej, będąca repliką Czarnej Madonny z Jasnej Góry autorstwa polskiego artysty Jana Krantza. Prezydent Lyndon B. Johnson, poprzedni jej właściciel, w czasie uroczystych obchodów 1000-lecia chrztu Polski ofiarował mozaikę kościołowi w Pannie Marii. Obok ołtarza stoją trzy bogato rzeźbione fotele ofiarowane przez papieża Jana Pawła II podczas jego wizyty w pobliskim San Antonio w 1987 roku. Ojciec Święty podarował je mieszkańcom Panny Marii podczas specjalnej audiencji dostrzegając i wyróżniając obecność Polaków na ziemi amerykańskiej. Przed kościołem rośnie dąb. Pod jego konarami ksiądz Moczygemba odprawił pierwszą mszę świętą w Boże Narodzenie, tuż po przybyciu osadników do Panny Marii.

Immaculate_conception_catholic_church_2009 Kościół Niepokalanego Poczęcia w Panna Maria

Capture d’écran 2014-02-26 à 21.49.30

Pomnik Jana Pawła II na dziedzińcu parafii

Wokół kościoła widać kilkanaście domów zbudowanych w II pół. XIX wieku. Spadziste dachy stanowią architektonicznie niecodzienny widok. W ten sposób budowano domy na Opolszczyźnie, ażeby śnieg łatwo zsuwał się z dachów. Wszystkie inne domy w Teksasie, również te z XIX wieku, wyglądają inaczej. Śnieg tutaj nigdy nie pada.

WelcometoPannaMaria

Nieopodal kościoła znajduje się nieczynna i przekształcona na muzeum pierwsza w USA szkoła polska – Szkoła Świętego Józefa. Wzruszające są małe ławeczki z rozłożonymi na nich pożółkłymi ze starości elementarzami, zdjęcia nauczycielek z Zakonu Opatrzności Boskiej w otoczeniu dzieci, narzędzia pracy na roli, etc…

pannamaria-sign500b375 Panna Maria-Moczygemba

Pomnik Leopolda Moczygemby na terenie parafii w pobliżu dębu,pod którym odprawił historyczną mszę w 1854 roku

Mieszkańcy Panny Marii żyli całe pokolenia w kulturowej i językowej separacji. Zachowali zwyczaje, religijne obrządki i sposób bycia taki, jaki przywieźli z Ziemi Opolskiej. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ci, którzy jeszcze władają rodzimą polszczyzną, używają jej takiej jak 160 lat temu. Wzruszający język, czasem trudno zrozumiały, zamarły w czasie, ale jakże polski. Do dzisiaj msze odprawiane są w języku polskim, młodzież śpiewa pieśni po polsku (często nie rozumiejąc już słów) a parafia, na życzenie setki mieszkających w Pannie Marii rodzin polskich, jest prowadzona zawsze przez księdza z Polski – z Opola. Ksiądz Moczygemba parę lat po sprowadzeniu osadników przeniósł się do Detroit, gdzie zmarł w 1881 roku. Wskutek starań parafian jego prochy zostały niedawno przeniesione do Panny Marii i spoczęły pod tym samym dębem, pod którym odprawił pierwszą mszę w Święta Bożego Narodzenia 1854 roku.

Autor:Jan Kłysik

Fot: Internet

Czerwony nos

310435_10151157332605805_156784354_n

W 1984 roku,Jean-Marie De Konink profesor matematyki na Uniwersytecie Laval ( jest profesorem do dzisiaj) zajmował  się również trenowaniem  uniwersyteckiego zespołu pływaków.  W swojej działalności trenerskiej był również odpowiedzialny o finansową sytuację zespołu swoich podopiecznych sportowców i poszukiwał oryginalnych sposobów finansowania swojej ekipy.

Pewnego dnia pod koniec września 1984 roku profesor De Konink jadąc samochodem usłyszał z radia przerażające statystyki dotyczące skutków jazdy samochodem pod wpływem alkoholu. Oprócz szkód cielesnych i materialnych szacowano w tamtych czasach,że 50% wypadków śmiertelnych na drogach powodowanych było przez pijanych kierowców.

Pomysł odprowadzania kierowców do domu w ich własnych samochodach pojawił mu się po rozmowie z właścicielem klubu nocnego,który twierdził,że Kebecy nie korzystają z taksówki o 3-ciej nad ranem nie ze względu na dodatkowy wydatek,lecz tylko i wuyłącznie dlatego,że nie chcą się rozstawać ze swoim autem  i pragną mieć nazajutrz rano swoje auto pod domem.

W ten oto sposób rodzi sie idea odprowadzania podchmielonych kierowców w ich własnym samochodzie do ich domów. Pierwsza tego typu akcja odbyła się w dniach 13-23 grudnia 1984 roku w mieście Quebec. Realizacja tego zamierzenia stała się możliwa dzięki pomocy policji oraz nagłośnieniu idei w lokalnych stacjach radiowych. W inauguracyjnej operacji brało udział 25 wolontariuszy-sportowców profesora De Konink.

Rajdowe wyczyny podchmielonych kierowców mogą mieć taki finał zwłaszcza w zimowych warunkach jazdy…

W okresie przedświątecznych spotkań towarzyskich ,nierzadko suto zakrapianych wysokoprocentowymi zakrapiaczami policja nie zasypia gruszek w popiele i organizuje kontrole drogowe. Nie muszę dodawać,że dmuchane baloniki nie są przeznaczone dla dzieci w przedszkolu lecz służą prokuraturze do założenia kartoteki kryminalnej. Nie opłaca się tym bardziej,że istnieje Czerwony Nos.

Od samego początku akcja Czerwony Nos cieszyła się ogromnym powodzeniem,jest to całkowicie bezpłatny serwis jedynie dobrowolne datki są akceptowane. Dochód z całej operacji jest poświęcony na finansowanie młodzieżowych organizacji pozaszkolnych.

Nawet Mikołajowi z pełną butelką absolutnej racji nie  wolno prowadzić pojazdów mechanicznych gdy ma za bardzo czerwony nos…

Każdego roku operacja Czerwony Nos rozdziela około  1 200 000 $-1 300 000 $ profitów dla kanadyjskiej młodzieży o sportowych zainteresowaniach.

W ciągu 20-tu lat między 1984-2004 dokonano 1 300 000 odprowadzeń kierowców pod egidą Czerwonego Nosa. Kraje europejskie podchwyciły tą inicjatywę i od początku lat 90-tych ubiegłego stulecia takie organizacje istnieją w Belgii,Francji i Szwajcarii pod innymi nazwami.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Słońce. Słońce, słońce…

Sun
Słońce

Mieliśmy wsiąść do tego pociągu,

aby nas zawiózł nad brzegi…

Oceanu błękitnego,

Odległego,

Naszego,

Oceanu…

Oceanu…

 

 

Wątpię, lecz jadę jeszcze tym pociągiem

na spotkanie

obok willi

obok słońca

obok syren rozmodlonych

rozkrzyczanych mew

spienionych fal

 

 

Jest wiosna, siódma wieczorem, jest piątek

Jest słodkie szaleństwo strwożone.

 

 

Przez miłość,

Przez przypadek,

Przez chwilę…

Unieś mnie do tej willi !

Poprowadź brzegiem Oceanu błękitnego!!!

odległego,

naszego,

Oceanu…

Oceanu…

 

Na to spotkanie

Na to marzenie

Na jedno jedyne twoje spojrzenie

 

Słońce…

Słońce smutne

zachmurzone

samotne

Słońce…

Słońce…

 

Idę samotnie brzegiem Oceanu

Wyczekuję

wypatruję ciebie!

 

Słońce…

Słońce smutne

zachmurzone

samotne

Słońce…

Słońce…

Autor: Monsieur LaPadite

Ilustracje:internet

 

Hymn-serce lubi w parze iść…

 
Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki

Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach

Chylące się zboża, przekwitające maki

Jesienne wichry zbłąkane na morzach
 
 
Ja jestem różą białą i czarną skałą

Jestem Madonną i świątkiem wystruganym

Jestem jaskółką, czarną, taką małą

Jestem aniołem, dobrym, lecz nieznanym
 
 
Ty jesteś deszczem w dżdżysty dzień

Ty jesteś słońcem w nocy i…

Mojej dłoni najwyraźniejszy cień
Nie wymknę się już z twojej mocy
 
 
Jesteśmy liśćmi brzozy lub klonu

Jesteśmy echem tamtych nocy i dni

Jesteśmy sercem Zygmuntowego dzwonu

I czekamy tej jasności marszcząc brwi 
 
 Jesteśmy ogniem i mieczem

Pamięcią, gorejącą i żywą
Jasnością olśniewającą i zniczem

Miłością – jesteśmy prawdziwą.
 

 Autor: Monsieur LaPadite
grafika: internet

Thanksgiving Day

turkey

Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzone jest na pamiątkę pierwszego dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy przybyli do Nowej Anglii na statku Mayflower 21 listopada, 1620 r. jako grupa 102 purytanów z Anglii. Pierwsi osadnicy niewiele wiedzieli o nowym kraju. Podczas pierwszej zimy ponieśli wielkie straty i wielu z nich zmarło z głodu. Z pomocą pierwszym osadnikom przyszli Indianie, którzy dzielili się z pielgrzymami swoimi zapasami żywności, a wiosną pokazali jak uprawia się kukurydzę, dynię i rośliny strączkowe. Żniwa 1621 roku były już obfite. Pozostali przy życiu kolonizatorzy zdecydowali uczcić to świętem, wraz z 91 Indianami z plemienia Wampanoagów. Zaprosili czerwonoskórych przyjaciół na przyjęcie. Pierwsze Święto Dziękczynienia obchodzone było bardzo hucznie i trwało aż trzy dni. Jedzono głównie kaczki, gęsi, dziczyznę, ryby oraz warzywa, wśród których królowała dynia i kukurydza.

Jean Leon Gerome Ferris “Pierwszy Dzień Dziękczynienia”

Oprócz ucztowania, święto obejmowało także wspólny wypoczynek oraz zabawę kolonizatorøw i Indian. Nie zachowały się natomiast żadne inne relacje o podobnych spotkaniach międzykulturowych w kolejnych latach. Znane są tylko dwa opisy tego święta: w liście kolonizatora i książce powstałej 20 lat później.

Świętem narodowym ogłosił Thanksgiving w 1863 roku prezydent Abraham Lincoln. Dziś Święto Dziękczynienia sprowadza się głównie do tradycyjnego, uroczystego obiadu w gronie rodziny i przyjaciół. To także czas dziękowania sobie nawzajem za życzliwość i dobroć oraz Bogu za opiekę i pomyślność. Zestaw dań jakie pojawiają się w tym dniu na stole jest ściśle określony. Na stole króluje pieczony indyk z nadzieniem z sosem z żurawin i słodkimi ziemniakami. Nie może także zabraknąć ciasta z dyni.

Indyk jest obowiązkowym elementem Święta Dziękczynienia. Szacuje się, że w tym dniu Amerykanie zjadają przeciętnie 46 milionów tych ptaków. Jeden z nich każdego roku ma jednak szczęście, zostaje bowiem ułaskawiony przez prezydenta. Zwyczaj darowania życia indykowi tzw. Turkey Pardoning Ceremony wprowadził prezydent Harry Truman po zakończeniu II Wojny Światowej. 

W Kanadzie historia dnia dziękczynienia sięga wstecz do angielskiego odkrywcy, Martina Frobishera, który bezskutecznie próbował znaleźć przejście północne do Chin. Udało mu się jedynie założyć osadę w Kanadzie. W roku 1578 Frobisher odprawił oficjalną ceremonię w miejscu, które teraz zwane jest Nową Funlandią i Labradorem, aby podziękować za przeżycie tak długiej wyprawy. Ceremonia ta uważana jest za pierwsze kanadyjskie dziękczynienie i jedno z pierwszych oficjalnych dziękczynień w Ameryce Północnej. Następni osadnicy kontynuowali tradycyjną ceremonię zapoczątkowaną przez Frobishera, oznaczonego tytułem szlacheckim, a zatoka, przez którą wpłynął, nazywa się Zatoką Frobishera (ang. Frobisher Bay).

Ceremonia z roku 1578 nie jest pierwszym dziękczynieniem według tradycji Pierwszych Narodów ( tubylczych ludów Kanady). Długo przed przypłynięciem Frobishera tradycją wielu kultur tubylców było składanie dziękczynienia podczas jesiennych zbiorów, np. w kulturze Haudenosaunee dziękczynienie jest modlitwą ku czci “trzech sióstr” (fasola, kukurydza i dynia) podczas zbiorów. W roku 1957 Parlament Kanady ustanawia drugi poniedziałek października jako: ” Dzień w którym należy wyrazić dziękczynienie Bogu Wszechmogącemu za okazane łaski jakimi cieszy się naród Kanady”.

W prowincji Quebec to święto jest bardzo mało popularne.

Opracował: Z.Wasilewski

Źródła:http://www.informacjeusa.com/ ,wikipedia,presse canadienne