DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

Monthly Archives: Sierpień 2016

JAN KIEPURA, 1902-1966 – NAJSŁAWNIEJSZY POLSKI TENOR

192312

Z Martą Eggerth, żoną artysty rozmawia Piotr Wiesław Grajda, czerwiec  1989

W sierpniu tego roku przypada 50-ta rocznica śmierci legendarnego polskiego tenora Jana Kiepury. Przez całe życie mieszkał na emigracji – zmarł nagle na atak serca w swoim domu w Rye pod Nowym Jorkiem 15 sierpnia 1966 roku…Przypominamy postać Jana Kiepury w archiwalnym wywiadzie z jego żoną, Martą Eggerth (1912-2013). Rozmowa została przeprowadzona przez naszego współpracownika Piotra Grajdę w 1989 roku, po pamiętnym występie Marty Eggerth w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym w Londynie. 

JanKiepura_06_1945_MartaEggerth

Fot: Marta Eggerth i Jan Kiepura w 1945 roku po sukcesach w wystawianej na nowojorskim Broadway’u operetki “Wesoła Wdówka”

(…) Takiego koncertu w londyńskim POSK (Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym) nie było dawno. Sala teatralna była wypełniona do ostatniego miejsca. Wszystkie bilety były wyprzedane niemal pierwszego dnia po ukazaniu się zapowiedzi koncertu sławnej śpiewaczki i aktorki węgierskiego pochodzenia Marty Eggerth oraz jej syna, pianisty Marjana Kiepury.

Kto nie widział filmów z Martą Eggerth, która występowała u boku swojego męża Jana Kiepury? Kto nie słyszał ich duetów! Oboje stali się legendą już w pierwszym okresie swojej kariery, w latach 30. Wielka popularność zawdzięczali nie tylko swojemu talentowi wokalnemu, ale także swojej wielkiej hojności i szlachetności. Niejednokrotnie dawali koncerty na cele społeczne i podkreślali przywiązanie do Polski. Tak jest też obecnie. Caly dochód z londyńskiego koncertu został przeznaczony na fundusz pomocy Polakom przebywającym na terenie Związku Sowieckiego.

Koncert przebiegał przede wszystkim pod znakiem muzyki Fryderyka Chopina, którego Marjan Kiepura jest wielkim miłośnikiem. Grał on walce, mazurki, polonezy – tak bardzo przywołujące w świadomości każdego z nas Ojczyznę. Marta Eggerth zaśpiewała kilka chopinowskich pieśni. Były tez trzy pieśni Franciszka Liszta. Nie obyło się oczywiście bez bisów. Po koncercie, w krótkiej rozmowie Marta Eggerth odpowiedziała na kilka pytań…

192312

Fot: Pomnik Kiepury w Krynicy.

Piotr Grajda: Dzisiejszy koncert to wydarzenie szczególne, jak doszło do niego i jak odbiera Pani polską publiczność?

Marta Egerth: Przyjechałam obecnie do Europy na koncerty w Niemczech, Austrii i Polsce, gdzie właśnie uczestniczyłam w Festiwalu Muzyki Operowej im. Jana Kiepury, który za sprawą niezwykle przedsiębiorczego Bogusława Kaczyńskiego, corocznie odbywa się na terenie pięknego zamku w Łańcucie. Będąc tak blisko Londynu nie mogłam ominąć tego miasta i nie wystąpić dla was – tym bardziej ze dochód z koncertu  jest przeznaczony na tak ważny cel. Wy, Polacy, jesteście wspaniałą publicznością i wspaniałym narodem. Wzrusza mnie wasza serdeczność otwartość. Serce moje jest zawsze z wami wszystkimi, gdziekolwiek jesteście!

Wystąpiła Pani dzisiaj razem ze swoim synem Marianem Kiepurą. Czy często macie Państwo wspólne występy i czy drugi syn, Jan, jest również utalentowany muzycznie?

W ostatnim czasie występuję z Marianem często – przede wszystkim w Ameryce, ale nie tylko. Obecnie nasze koncerty w Europie są również wspólne. Obaj synowie poszli w ślady rodziców. Młodszy syn, Marjan, studiował grę na fortepianie, natomiast starszy, Jan, uczył się śpiewu. Występuje on teraz w Stanach jako śpiewak i piosenkarz.

Pani Marto, pisali dla Pani muzykę bardzo znani kompozytorzy jak choćby sam Franz Lehar czy Robert Stoltz. Występowała Pani w filmach z różnymi znakomitymi artystami, między innymi z Judy Garland w filmie “For Me And My Gal” z 1942… Wszystkie Pani role były wspaniałe, jednak najbardziej zapamiętana Pani rola to tytułowa z operetki “Wesola Wdówka” Lehara, w której występowała Pani razem z mężem Janem Kiepurą jako hrabia Daniło. Przedstawienie cieszyło się ogromną popularnością na nowojorskim Broadway’u, a także na wyjazdach. Ogólnie, przedstawienie to grane było ponad 2000 razy! To niebywałe. Na czym polegal sukces Waszej “Wesołej Wdówki”?

Wystawienie tego spektaklu na Broadway’u w latach 40. miało już od początku posmak sensacji, ponieważ było to nasze prywatne przedsięwzięcie… Producentami, a jednocześnie głównymi wykonawcami byliśmy my sami – Jan i ja. Mąż wynajął reprezentacyjny Majestic Theatre na 44 ulicy w samym teatralnym centrum, zebrał obsadę, orkiestrę, sam przeprowadzał próby. Było to przedsięwzięcie dosyć ryzykowne – trzeba było zainwestować duże pieniądze, a konkurencja w Nowym Jorku była, tak jak i teraz, bardzo duża. Wszystko zakonczyćc mogło się klapą i plajtą. Później okazało się, że ten “element ryzyka” sprawił, że nasza publiczność powiększyła się. Ludzie chcieli zobaczyć tych “ryzykantów”.

Poza tym, nazwisko męża, jako śpiewaka operowego było już w tym czasie dosyć znane i niecodziennym było, że właśnie znany śpiewak operowy będzie wystepował w operetce… Były także w naszej “Wesołej Wdówce” elementy specjalne, nie prezentowane w innych wystawieniach. Elementem takim był na przykład bardzo polski accent w ostatniej scenie “U Maxima”, gdzie Janek śpiewał po polsku Kujawiaka Wieniawskiego. Zawsze powodowało to wielkie owacje i bisy. Publiczność była bardzo ciekawa tej naszej “Wesołej Wdówki” i rzeczywiście był to nasz wielki sukces. Po zakończonych występach na Broadway’u przyszły międzynarodowe tournee. Przez wiele lat jeździliśmy z tą operetką po całych Stanach, Kanadzie i Europie.

Wiadomo, że przez pewien czas po osiedleniu się w Stanach nie mieszkała Pani razem z mężem, jako że wasze kariery zawodowe związane były z dwoma odległymi krańcami Ameryki. Nie był to chyba łatwy okres w Pani życiu?

Gdy w 1938 Jan podpisał swój pierwszy kontrakt z Metropolitan Opera w Nowym Jorku, przenieśliśmy się z Europy właśnie tam. Ale potem ja dostałem kontrakt z wytwórnią MGM i musiałam wyjechać do Los Angeles. Zatem Jan mieszkał i śpiewał w Nowym Jorku, a ja grałam w hollywoodzkich filmach muzycznych w Kalifornii. Była tam duża konkurencja. W Europie uchodziłam już wówczas za znaną artystkę, jednak w Ameryce niewielu znało moje nazwisko, moje filmy i możliwości. I choć występowałam w amerykańskich produkcjach filmowych z takimi gwiazdami jak Judy Garland i Gene Kelly, to nigdy nie miałam szansy na zagranie pierwszoplanowej roli, tak jak w Europie… Było to oczywiście powodem ogólnego niezadowolenia i braku artystycznej satysfakcji. Poza tym, oboje z Janem bardzo żle znosiliśmy rozłąkę – ostatecznie zostawiłam więc Hollywood i wróciłam z Los Angeles do Nowego Jorku.

Wkrótce potem, w 1943 narodził się pomysł wystawienia naszej “Wesołej Wdówki”, która nie tylko pozwoliła nam nadal pracować – śpiewać i grać, ale także, a może przede wszystkim pozwoliła nam ponownie zamieszkać i być razem. Wystawienie tej operetki było zatem nie tylko sukcesem artystycznym ale również, na swój sposób, sukcesem osobistym.

Na temat życia Pani męża, Jana Kiepury ukazało się wiele publikacji. Czy uwaza je Pani zawsze za zgodne z prawdą?

Bardzo wielu ludzi interesowało się życiem Jana i interesuje się nim nadal. Każdy patrzy na to życie trochę inaczej i interpretuje pewne fakty na swój sposób. Zdarzają się nieścisłości lub przemilczenia, które mogą mnie drażnić, ale nie lubię o tym mówić…

A może jednak?

Często się słyszy, że Kiepura bardziej od opery pokochał pieniądze… Mąż był śpiewakiem, ale był także wspaniałym organizatorem i biznesmenem. Między innymi, dzięki temu mogliśmy wystawić “Wesołą Wdówkę”. Jak już wspominałam wcześniej, wszystkie koszty pokrywane były przez nas, bo mąż wiedział jak zadbać nie tylko o artystyczną, ale także o finansową stronę przedsięwzięcia. Dzięki temu mieliśmy artystyczną niezależność i nie musieliśmy prosić o dotacje…

Nie chcę się w jakikolwiek sposób teraz chwalić, ale prawda jest taka, że razem z mężem braliśmy zawsze bardzo chętnie udział w charytatywnych i dobroczynnych koncertach i występach, za które nie otrzymywaliśmy ani grosza… Dochody szły na budowę szkół, kościołów, muzeów, pomoc dla emigrantów i potrzebujacych w Polsce. Nigdy się z tym nie obnosiliśmy… i być może, właśnie dlatego czasami nie pamięta się już o tym. Jan był niezwykłym patriotą, mieszkającym z dala od Polski, ale kochającym swoją ojczyznę ogromnie – mimo, że ojczyzna ta zabrała mu po wojnie cały jego dorobek, włącznie ze znanym hotelem Patria w Krynicy, który został upaństwowiony i pozbawiono nas do niego wszelkich praw.

JanKiepura_15_Circa1937_MartaEggerth_KrynicaPatria_2

Fot: Martha Eggerth i Jan Kiepura przed wybudowanym przez siebie, sławnym hotelem Patria w Krynicy, 1937

Gdzie obecnie Pani najczęściej przebywa i co robi, jeżeli chodzi o muzykę?

Najczęściej i najchętniej przebywam obecnie po prostu w swoim domu, który razem z mężem kupiliśmy w 1957. Jest on położony w oddalonym o 50 km na północ od Nowego Jorku miasteczku Rye. Spędziłam w tym domu najwspanialsze lata swojego życia – razem z Janem i później po jego śmierci, gdy wychowywali się tam nasi synowie. Bardzo dużo się w tym domu wydarzyło i jest to dla mnie miejsce bardzo drogie, pełne nostalgii i wspomnień gdzie czuje się najlepiej.

Warto może tu także wspomnieć, że Rye położone jest zaledwie o kilka kilometrów od miejscowości Port Chester, gdzie znajdowało się i nadal działa niewielkie polskie centrum kultury – “Dom Narodowy Polski”. Dzięki “Domowi Polskiemu” mieliśmy stały kontakt z Polakami i polskością. Bywaliśmy tam często przy okazji świat i różnych innych uroczystości – Jan zawsze chętnie śpiewał tam dla Polaków…
Jeżeli natomiast chodzi o teraźniejszość i o to co obecnie robię, to nadal cały czas staram się być aktywna i wciąż występuje. W ostatnim czasie śpiewałam w Stanach Zjednoczonych w dwóch musicalach, “Colette” Harvey Schmidta i Toma Jonesa, który wystawiany był w Denver oraz w “Follies” Stephena Sondheima w Pittsburghu. Brałam także ostatnio udział w kilku telewizyjnych widowiskach zarówno w Ameryce jak i w Europie.

Kiepura_Poster_Warsaw1958_3

Fot: Jan Kiepura podczas wizyty w Polsce w 1958 roku – śpiewa na powitanie na stopniach samolotu

Energii, wigoru, pasji i zapału do pracy, mógłby Pani pozazdrościć nie jeden artysta, że już o wspaniałym wyglądzie nie wspomnę… Co robić, aby być w takiej znakomitej formie, mimo upływu lat?

Przede wszystkim nie należy mówić i myśleć o tych upływających latach! Koniec, nie ma tematu upływu lat i starzenia się! Nie rozmawiam i nie myślę o tym. Poza tym, po prostu zwyczajnie staram się dbać o zdrowie, ale bez zbędnej przesady. Nie palę i nie nadużywam alkoholu – burzliwe życie nocne, wbrew temu co widzi się na scenie w “Wesołej Wdówce”, to też nie moje upodobania. Nie forsuję głosu, zwłaszcza w dzień koncertu. Jestem też ostrożna, co do tak popularnych obecnie, systemów centralnego chłodzenia i klimatyzacji. Nagle zmiany temperatury nie są dobre dla nikogo, zwłaszcza dla kogoś kto śpiewa, gdyż potrafią bardzo radykalnie podrażniać gardło. U siebie w domu nie mam klimatyzacji – otwarte okna i naturalne świeże powietrze służą mi najlepiej…

Pani Marto, bardzo dziękuje za rozmowę, ciepłe słowa pod adresem Polaków i niezapomniany koncert… Życzę nadal tej wspanialej werwy życiowej i wielu kolejnych, udanych występów.

 

Autor: Piotr Grajda z Toronto

Londyn – Anglia, czerwiec 1989

Marta Eggerth zmarła 26 grudnia 2013 w swoim domu w Rye, w wieku 101 lat. Pochowana została na miejscowym cmentarzu Greewood Union Cemetery w Rye, NY. Jan Kiepura zmarł 15 sierpnia 1966, w wieku zaledwie 64 lat. Jego ciało zostało przewiezione do Polski i pochowane na Warszawskim Cmentarzu Powązkowskim w Alei Zasłużonych.

Więcej na Stronie Internetowej: http://stefanbatoryoceanliner.weebly.com/celebrities-iv.html

 

Robert Pludowski-malarz. Największy mistrz sztuki współczesnej, wierny kontynuator ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

DSC_0349

Robert Pludowski jest Polakiem mieszkającym w Montrealu. Jest artystą malarzem. Jest właścicielem galerii sztuki Christo Stefanoff w Val David, miejscowości w Górach Laurentyńskich odległej od Montrealu ok. 45 min. jazdy samochodem. Robert Pludowski jest uczniem innego mistrza malarstwa figuratywnego , swojego wujka Bułgara, naturalizowanego Polaka, patrioty polskiego,największego mistrza światła, koloru i szpachelki. Christo Stefanoffa. Wujek Roberta doprowadził technikę malarską za pomocą szpachelki do perfekcji. Rozprowadzanie farby na sztaludze nie za pomocą pędzla właśnie lecz przy pomocy szpachelki i to przy najbardziej finezyjnych i precyzyjnych detalach na malowanym obrazie dają efekty wręcz nieprawdopodobne. Robert Pludowski swoją nieposkromioną pasję malarską kontynuuje nieprzerwanie od wielu lat. Jego prace są kumulowane w małej pracowni obok galerii sztuki- muzeum jego wielkiego mistrza i nauczyciela Christo Stefanoff w Val David.  Jeżeli można się pokusić o kategorię malarstwa Roberta-rzeczy nienawidzonej przez samych artystów- to jestem skłonny zaszufladkować tego niekwestionowanego mistrza do nurtu tak zwanego Ekspresjonizmu Abstrakcyjnego. W sensie technicznym ekspresjonizm abstrakcyjny wywodzi się z surrealizmu, z naciskiem kładzionym na spontaniczny, automatyczny czy wręcz podświadomy akt twórczy. Kapanie farbą na rozłożone na podłodze płótno  jest tu charakterystyczną techniką, inspirowaną twórczością surrealisty niemieckiego, Maxa Ernsta. Ruch ten łączył w sobie głębię emocjonalną i pragnienie samowyrażenia się niemieckich ekspresjonistów  z antyfiguratywną estetyką europejskich szkół abstrakcyjnych, takich jak futuryzm, bauhaus czy kubizm. Był postrzegany jako nurt buntowniczy, anarchistyczny, wysoce idiosynkratyczny i, według niektórych, wręcz nihilistyczny. Robert Pludowski podkreśla, że jego ulubionymi malarzami są Jackson Pollock, amerykański przedstawiciel Ekspresjonizmu abstrakcyjnego oraz kebeckiego mistrza wszechczasów Jean-Paul Riopelle, który to artysta do dzisiaj niestety nie dostał żadnej etykietki jakiegokolwiek nurtu czy przynależności do trendu artystycznego. Mówi się o J-P Riopelle, że był Automatystą lecz to może być tylko małym flirtem artysty z tym ruchem w jego bardzo długiej oraz indywidualnej karierze artystycznej. Robert Pludowski, pomimo swojej fascynacji tymi gigantami sztuki niezależnej potrafił wypracować swoją własną, autentyczną, niezależną i  nieznośną lekkość interakcji.  Obrazy Roberta są żywe, to znaczy że są inne zależnie od pory dnia , pogody , słońca lub zachmurzenia, zmieniają się zależnie od pory dnia, pory roku, zmienne są i zależne od naszych humorów. Magia malarstwa Roberta Pludowskiego polega właśnie na tym, że jego sztuka dopasowuje się do odbiorcy, ewoluuje emocjonalnie z odbiorcą w czasie i przestrzeni. I  tutaj zadam sobie samemu ponownie pytanie: Kimże jest artysta i kiedy jest jego mianowanie ?.Kto predestynuje do miana artysty i kto określa jego wielkość ? Kto jest artystą i kiedy się nim staje ? Ja sam osobiście nie znam żadnej instytucji na świecie, która zdobyłaby się na uzurpacją autorytetu międzynarodowego określającego czyny artystyczne danego osobnika. Dlatego z wysokości Redaktora Naczelnego Kroniki Montrealskiej wystawiam tezę, że Robert Pludowski jest największym Mistrzem sztuki współczesnej, wiernym kontynuatorem ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Zgodnie z zasadą dialektycznej koncepcji rozwoju do obalenia mojej koncepcji potrzebna jest anty-teza obalająca moje twierdzenie. Do czasu , kiedy nie pojawi się stwierdzenie przeciwne do mojego Robert Pludowski jest Największym Mistrzem Malarstwa.

W sobotę 20 sierpnia tego roku na Polskiej Fermie w Herdman odbędzie się spotkanie sieci polskich profesjonalistów na które cała Polonia montrealska jest zaproszona. Podczas tego spotkania można będzie spotkać się osobiście z Największym Mistrzem Sztuki Współczesnej, panem Robertem Pludowskim, który będzie wystawiać swoje dzieła, będzie również możliwość zakupu jego dzieł. Nie wiadomo mi za ile Robert Pludowski pozbędzie się swoich perełek, lecz wiem że obraz jego wielkiego inspiratora, Jacksona Pollocka sprzedany został za 140 milionów dolarów amerykańskich i dzierżył miano najdroższego dzieła sztuki przez ponad 5 lat. Panowie i Panie przybywajcie na piknik z waszymi fotelikami, lecz nie zapomnijcie waszych portflelików :)

Poniżej kilka zdjęć z galerii Roberta Pludowskiego:

DSC_0335 DSC_0341 DSC_0342
DSC_0348
DSC_0350 DSC_0754 DSC_0756 DSC_0757 DSC_0847 DSC_0850
DSC_0856 DSC_0858 DSC_0864 DSC_0873 DSC_0874 DSC_0877 DSC_0879 DSC_0881

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

 

Pokaz filmu pt. Ojcu

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.58.38

Polonia montrealska będzie miał okazję obejrzeć długo oczekiwany film pt. “Ojcu” polonijnych producentek filmowych Liliany Komorowskiej i Diany Skaya . Film Ojcu został zrealizowany w koprodukcji przez Queen Art Film Liliany Komorowskiej oraz Di Sky Production Diany Skaya. Tematyką tego krótkometrażowego filmu dokumentalnego jest dramat polskich rodzin pomordowanych w Winnicy ( dzisiaj Vinnytsia, Ukraina) podczas tak zwanego Wielkiego Terroru w epoce Stalinizmu w latach 1934-1939.

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.06.12

Film opowiada tragiczną historię Adama Bandrowskiego widzianą oczami jego 3 letniej córeczki. Sielankowe życie polskiej rodziny, które nagle zostało brutalnie przerwane poprzez aresztowanie ojca, przesłuchania prowadzące do egzekucji przez oficerów NKWD komunistycznej Rosji. Film jest swoistym oddaniem hołdu ponad 100 000 pomordowanych Polaków podczas Mordu w Winnicy.

Poniżej migawki z planu filmowego:

11011928_935222476526663_919002924228264043_n 11062002_935221983193379_2425859091339032009_n 12208569_935221903193387_7566949282106886171_n 12208628_935221269860117_5554113560315307497_n 12226944_935221753193402_1393046371891926965_n 12232768_935221796526731_975531064346349740_o 12238059_935222386526672_3184171418729219159_o 12244693_935221599860084_4797654472139261100_o 12247168_935222003193377_273585998183159194_n

12235090_935221523193425_8914232443944777373_n 12235009_935590476489863_918316746489615852_n

Pokaz filmu odbędzie się w poniedziałek 22 sierpnia na Uniwersytecie Concordia przy 1455 Boul. De Maisonneuve ( szczegóły w załączonej ulotce

Zwiastun filmu OJCU

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Grafika: materiały prasowe

Zdjęcia :strona FB poświęcona filmowi Ojcu

Niewinne

1023x682_o0vyd8

Oparty na prawdziwej historii najnowszy film Anne Fontaine, autorki pamiętnych „Coco Chanel” i „Dziewczyny z Monaco”. Zrealizowany w całości w Polsce obraz, z udziałem znakomitych polskich aktorek m.in. Agaty Kuleszy, Agaty Buzek, Joanny Kulig, Anny Próchniak, Katarzyny Dąbrowskiej i Elizy Rycembel, został uznany przez magazyn Variety za jeden z najlepszych filmów tegorocznej edycji Sundance, a także znalazł się w rankingu 10 najważniejszych filmów festiwalu według Vogue Magazine. Film zyskał przychylność zagranicznych krytyków za „hipnotyzującą rolę Agaty Buzek” (hollywoodreporter.com) i „fenomenalną kreację Agaty Kuleszy” (Screendaily) oraz „doskonały scenariusz” (thefilmstage.com), „olśniewające piękno” i „malarskość kadrów, z których każdy mógłby być obrazem”. Film Niewinne wchodzi na ekrany montrealskich kin w tym miesiącu.

plakat

Oto notatka oficjalnego komunikatu prasowego wydanego przez Metropole Films:

ZAINSPIROWANY PRZEZ AUTENTYCZNE FAKTY FILM  « NIEWINNE »  w reżyserii  Anne Fontaine wejdzie na ekrany montrealskich kin 19 sierpnia

Z prawdziwą satysfakcją, MÉTROPOLE FILMS  informuje, że  zrealizowany przez Anne Lafontaine film “NIEWINNE”  będzie wyświetlany w montrealskich kinach od piątku 19 sierpnia.  Inspiracją do 15 filmu Anne Fontaine  były mało znane fakty, które  wydarzyły się w Polsce  w 1945 roku, mianowicie  zbiorowy gwałt  przez sowieckich żołnierzy 25 sióstr Benedyktynek  w warszawskim klasztorze.

Polska, grudzień 1945

Mathilde Beaulieu, młoda  studentka medycyny,  odbywa staż w organizacji Czerwonego Krzyża, który prowadzi akcję repartriacji ocalonych z wojny francuskich żołnierzy. Pewnego dnia, nieznana jej  polska siostra zakonna prosi ją o ratunek.  Pomimo początkowego wahania, Mathilde  udaje się do pobliskiego klasztoru, gdzie 30 zakonnic  żyje całkowicie odciętych  od świata.  Z ogromnym zdumieniem, Mathilde  odkrywa, że  kilkanaście  sióstr, które zaszły w ciążę w dramatycznych okolicznościach,  są bardzo blisko rozwiązania. Stopniowo, między francuską stażystką –  ateistką i racjonalistką -  oraz Benedyktynkami,  żyjącymi ścisle według  reguł ich powołania, nawiazują  się  nie zawsze łatwe stosunki,  które zaostrza jeszcze stale bliskie niebezpieczeństwo. Jednakże, Mathilde i polskie  zakonnice wspólnie odkryją  nie tylko ukrytą za murami klasztoru prawdę, ale również  odnajda drogę do życia…

2000x1333_o33lcm

Reżyserka filmu  powierzyła   rolę Mathilde aktorce Lou de Laâge, nominowanej  dwukrotnie  do nagrody Césara (francuski odpowiednik Oscara) : najpierw w 2014 roku   w kategorii Najbardziej obiecującej aktorki   za rolę w filmie  Jappeloup  i rok później w kategorii Najlepszej aktorki za  rolę w filmie Respire w reżyserii Mélanie Laurent. Obok Lou de Laâge,   w rolach głównych filmu  wystepują znakomite polskie aktorki : Agata Buzek, Agata Kulesza i Joanna Kulig  oraz  francuski actor Vincent Macaigne (La loi de la jungle, Tonnerre).  Zdjęcia do filmu zostały całkowicie zrealizowane w Polsce i polscy twórcy byli odpowiedzialni za wizualną stronę produkcji : Joanna Macha za scenografię i Katarzyna Lewińska za kostiumy.

Film “NIEWINNE” będzie wyświetlany w kinach montrealskich  od 19 sierpnia 2016 w wersji oryginalnej francuskiej  i  polskiej z podtytułami w języku angielskim.

04 626697_1.1 1023x682_o0vyd8

Kontakt media : Mélanie Mingotaud 514-582-5272 melanie@mingo2.ca

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Tłumaczenie notatki z francuskiego: Anna Klimalanka-Leroux

Grafika: materiały prasowe