Flower-for-mother

Dzień Matki

Dzień Matki obchodzony jest w ponad 40 krajach na świecie. W Polsce mamy świętują 26 maja, More »

DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

Monthly Archives: Luty 2018

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

original.1836

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – szlachcica, angielskiego arystokraty, wybitnego inżyniera i pomysłodawcy w wielu bardzo atrakcyjnych dziedzinach życia. Postać to była kontrowersyjna, jak zresztą wszystkich tych, którzy myśleniem, planowaniem i marzeniami wykraczają poza ramy czasu, w których przyszło im życ. Pisano i mówiono o Gzowskim rozmaicie, ale dużo i to zapewniło mu popularność za życia. Dziś już nawet w Kanadzie zapomina się o nim i dla wielu współczesnych Kanadyjczyków odwiedzających Niagarę, pomnik – tablica postawiony w widocznym miejscu niewiele mówi.

Image_Niagara68

Gzowscy herbu Junosza wywodzą się z rodu sięgającego czasów Zygmunta Augusta. Protoplastą rodu był Stanislaw piastujący urząd królewskiego dworzanina. Na pamiątkę, po pra, pradziadku po mieczu jest właśnie imię bohatera Kanady – Kazimierz Stanislaw Junosza Gzowski.
Gdy liczył niespełna dziewięć lat, wysłany został do znanego Liceum Krzemienieckiego, tego samego, które ukończył wielki polski romantyk Juliusz Słowacki, i gdzie wykładowcami byli między innymi bracia Śniadeccy, Euzebiusz Słowacki i wielu, wielu innych. Jak się wydaje, było to jego jedyne polskie wykształcenie, bo brakuje dokumentów potwierdzających inne polskie wykształcenie.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAPomnik poświęcony Gzowskiemu nad jeziorem Ontario

Gdy miał lat osiemnaście, rozpoczął służbę jako oficer saperów w armii rosyjskiej. W Warszawie przyszło mu przeżywać Powstanie Listopadowe. Zupełnie nie udaje się już dzisiaj skorygować informacji dotyczących Gzowskiego z tamtego okresu. Jedni widzą w nim młodocianego przywódcę, inni próbują dowodzić jego lojalności wobec caratu. Gzowski owym wszystkim pogłoskom zawdzięczać może niezaprzeczalnie to, że uznany zostaje za romantycznego buntownika o sprawę przyszłości. Zawsze używane były wobec niego słowa wielkie i wynoszące go ponad szarą przeciętność. Jedna z legend mówi nawet o ranie jaką miał odnieść w walkach powstańczych.
Jedno jest niezaprzeczalne, że już w drugiej połowie kwietnia 1831 roku przebywał na terenie zaboru austriackiego. Rząd carski niezbyt dobrze patrzył na zbuntowaną polską młodzież, grupującą się przy rosyjsko-austriackiej granicy. Pod naciskiem sojusznika rozbiorowego, władze austriackie stworzyły coś w rodzaju obozu dla internowanych w Brnie (dzisiejsza Słowacja). Tam tak naprawdę powstańcy nie mieli wyboru; jeśli bowiem powrócą do zaboru rosyjskiego, zostaną aresztowani. Pozostawała więc emigracja jak najdalej – do Ameryki.

Gzowski, już w marcu 1834 roku jako dwudziestojednoletni młodzieniec “ląduje” w Nowym Jorku. Podobno utrzymywał się ze znajomości języków, tańca i szermierki.

Pociągał go jednak Nowy Świat i wybrał chyba najtrudniejszą drogę poznawania amerykańskiej rzeczywistości – wstąpił jako aplikant do spółki adwokackiej w małej miejscowości Pittsfield w stanie Massachussetts. Korzyść wyniósł z tego kroku podwójną – poznał zawiłości rodzącego się, twardego amerykańskiego prawa i język angielski tak dobrze, że już po roku zadziwiał rodowitych Amerykanów. W 1837 otrzymał dyplom z zaznaczeniem – “bez prawa praktyki” – jako, że nie miał jeszcze obywatelstwa amerykańskiego. Dopiero będąc w Pensylwanii otrzymał obywatelstwo i teoretycznie mógł rozpocząć praktykę adwokacką, ale pociągała go kolej, tak bardzo, że w miejscowej Izbie Handlowej złożył projekt nowej linii kolejowej starannie i fachowo wykonany. W kilka lat później osiadł w Erie. Tam się ożenił ze Szkotką, córką miejscowego lekarza. Jednak niezbyt długo pozostał w Stanach. Opuszcza je i udaje się na stałe do Kanady.

LG_TorontoGzowskiPark

Park Gzowskiego w dzielnicy Toronto, Etobicoke, nad jeziorem Ontario

Ontario, prowincja zalesiona, z dużą ilością wody, ale niezbyt gęsto zaludniona, pociągała Gzowskiego i wyzwalała w nim inwencje twórcze. Rozpoczyna pracę zawodową w służbie państwowej w roku 1842 i pozostaje w niej do roku 1848. To, czego wówczas dokonał jest imponujące – brał udział w budowach dróg (1000km), sześciu większych mostów i przystani nad jeziorami. Okazuje się człowiekiem niezastąpionym; planuje, robi kosztorysy prowadzi nadzór techniczny i finansowy. Przestrzeń ontaryjską pokonuje rozmaitymi środkami transportu, bez względu na pogodę.
Może tego wszystkiego dokonać tylko dlatego, że zdrowie mu dopisuje, a sam wyrobił sobie odporność na wszelkie przeciwności. Gzowski zasłużył na najwyższe słowa uznania. Dwaj autorzy w publikacjach: Bonnycastle w książce “Kanada i Kanadyjczycy”, omawiając metody stosowane przez Gzowskiego, podkreślają fachowość, zmysł organizatorski i pomysłowość, a Scading w “Dawnym Toronto” koncentruje się przede wszystkim na sumienności wykonania i perfekcji wykończenia powierzonych ludziom prac. Po roku 1848 Gzowski łączy się z prywatnymi firmami, lub pracuje na własny użytek.

International_Bridge_Buffalo_LOC_det_4a19566a

Most kolejowy International Bridge-realizacja Gzowskiego

Korzyści materialne są duże, co pozwala Gzowskiemu wybudować okazały dom w Toronto i pasują go na jednego z najbardziej zamożnych i szanowanych obywateli. Ale prawdziwą sławę doskonałego inżyniera zyskuje dopiero po zbudowaniu kolejowego mostu International Brigde, łączącego obecnie Kanadę ze Stanami Zjednoczonymi przez rzekę Niagara. Gzowski projektując most, musiał uwzględnić kaprysy, głebokość i bystrość rzeki. Most oddany jest do użytku w 1873 roku. W czasie licznych przemówień, jednogłośnie stwierdzano, że Gzowski był jedynym człowiekiem, który mógł tego właśnie dokonać. Odtąd wzywany będzie wszędzie tam, gdzie muszą być podjęte ważne decyzje techniczne. Gdy przekracza wiek siedemdziesięciu lat jest człowiekiem bardzo zamożnym, sławnym, autorytetem w dziedzinie nauk technicznych i podejmuje coraz częściej prace społeczne. To własnie dzięki niemu powstało Stowarzyszenie Inżynierów Kanadyjskich, a w ramach tego stowarzyszenia funduje dla młodych, dobrze zapowiadających się inżynierów medal własnego imienia .

LG_NiagaraFallsGzowskiPomnik

Pomnik Gzowskiego na budynku Niagara Parks Commission

Wokół Niagary proponuje utworzenie parku i rezerwatu i o ile udało mu się zainteresować gubernatora, lorda Dufferina, o tyle pomysł nie zyskał aprobaty społecznej. Wówczas ziemia jeziora i rzeki, czyli innymi słowy wszelkie dobra przyrody miały służyć ludziom i pomnażać ich majątek, a nie służyć ideom trudnym do zrozumienia. Gzowski ponosi porażkę. Pomysł uznany za fanaberię po stronie kanadyjskiej, podchwycony zostaje po stronie amerykańskiej i Kazimierz Gzowski staje na czele komisji do opracowania projektu “Rezerwatu Niagary”. Rezerwat urządzono, ale Gzowski wraz z komisją stają w obliczu deficytu i poważnej kompromitacji.
Cokolwiek by nie chcieć powiedzieć, naszemu rodakowi Kanada zawdzięcza największą atrakcję turystyczną .
Jakoż niebawem powstaje nowe przedsiębiorstwo “Gzowski and C”. Firmie zawdzięcza Kanada odcinek kolei łaczący Toronto i Sarnię.

Image_Niagara68a

Sir Casimir Stanislaus Gzowski herbu Junosza

Polak nie byłby Polakiem gdyby własnego wkładu nie wniósł w wojnę kontynentalną. Gdy w roku 1861, podczas konfliktu z Anglią rozważana jest ewentualna aneksja Kanady, Gzowski udaje się do Londynu, gdzie proponuje tamtejszemu Ministerstwu Wojny swoje usługi. Chce ufortyfikowania Monterealu i utworzenia w nim ważnego punktu strategicznego. Flegmatyczni Anglicy nie kwapili się z wcieleniem w życie pomysłu Gzowskiego, ale sam pomysł zarejestrowano i w roku 1879 jako pierwszemu mieszkańcowi kolonii nadano zaszczytny tytuł “Honorary Aides-de-Camp” (honorowy adiutant królowej). Ponadto odznaczono go komandorią Orderu św. Michała i św. Jerzego.

Gzowski – Kanadyjczyk z wyboru, szlachcic polski z dziada pradziada, po raz kolejny uszlachcony przez królową Wiktorię do końca życia mówił o swoim polskim pochodzeniu. Jeszcze dziś jego potomkowie do polskości przyznają się, dumnie nosząc nazwisko w niezmienionej formie, a turyści odwiedzający Rezerwat Niagary, zatrzymując się przed pamiątkową tablicą, popadają w zadumę, dlaczego Polak oddał swe siły, wiedzę i doświadczenie innemu krajowi.

Autor: Halina Czajkowska

Dopisek redakcji: Kazimierz Gzowski największego zaszczytu dostąpił w latach 1896-1897, kiedy to jako bliski przyjaciel Johna Macdonalda (pierwszego premiera Kanady), związany z Partią Konserwatywną, stał się nienominowanym ale faktycznym gubernatorem-porucznikiem (czyli administratorem) prowincji Ontario.

Materiał  pochodzi z bloga P.Emilii Turkiewicz : http://www.polonialife.ca/

Grafika: Internet

Kanada miodem płynąca

Syrop-klonowy

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu spożywczego. Zbierany już mechanicznie, a następnie przetwarzany, obecny na każdym kanadyjskim stole, zwłaszcza w porze śniadaniowej. Bywa też dodatkiem do różnych deserów. Syrop klonowy jest świetną propozycją dla osób lubiących słodkości i chcących jednocześnie dbać o linię, gdyż jest mniej kaloryczny od popularnego miodu. 15 mililitrów syropu klonowego ma 50 kalorii, a tyle samo miodu – aż 64 kcal. Przypisuje mu się podobne właściwości bakteriobójcze co miód. Ma działanie oczyszczające na organizm.

DSC_0473 DSC_0474 DSC_0488

Pierwszą technologię wytwarzania syropu klonowego opracowali Indianie  północnoamerykańscy. Jako że nie znali kotlarstwa, do soku gromadzonego w drewnianych lub ceramicznych misach, wrzucali rozgrzane w ognisku kamienie. Ten długotrwały i pracochłonny proces powodował, iż syrop nabierał specyficznego, “przypalonego” smaku. Europejczycy przybywający do Ameryki zmienili technologię odparowywania wody, poprzez długotrwałe gotowanie w miedzianych kotłach. Współcześnie stosuje się przemysłowe metody produkcji syropu.

DSC_0471 DSC_0481 DSC_0541

Wydzielinę z klonów pobiera się podczas wiosennych roztopów lub niedługo po nich, by nie wysuszyć drzew. Należy profesjonalnie wywiercić otwór i przybić metalowy bądź plastikowy kranik. Uszkodzenie kory może zaszkodzić drzewu i zepsuć smak syropu. Dziesiątki kraników łączy się w jedną rurę prowadzącą do pompowni. Sok zawiera ok. 97% wody. Potrzeba aż 40 litrów, by uzyskać 1 litr gotowego produktu. Wydzielina jest zagęszczana w procesie odwróconej osmozy oraz gotowana. Ustalony czas tych procesów nie istnieje. Doświadczony wytwórca rozpoznaje, czy syrop jest gotowy po jego wyglądzie. Pomaga sobie cukromierzem. Następnie poszczególne partie umieszcza się w zbiornikach zapobiegających fermentacji. Poprzez badania próbek, wydziela się syrop najwyższej jakości, przeznaczony do butelkowania. Syrop niższej jakości trafia do zastosowań przemysłowych.

Bardzo popularną formą rekreacji w prowincji Quebec wczesną wiosną są wyjazdy całymi rodzinami lub w grupie znajomych do źródeł syropu klonowego, tam gdzie on spływa i gdzie jest przerabiany. Przy wytwórniach syropu klonowego istnieją bardzo często oryginalne restauracje serwujące dania z okresu kolonizacji Kanady, nie należy dodawać, że syrop klonowy jest wszechobecny na stołach. Serwowane potrawy nie należą do bardzo wykwintnej kuchni i bazują na produktach dostępnych w warunkach wczesnej kolonizacji, jajka, wieprzowina , domowe pieczywo , skromne desery oraz oczywiście syrop i wszystkie słodkości na bazie syropu klonowego. Nieodzownym elementem takiego posiłku, zwłaszcza w prowincji Quebec jest grochówka, która jest w tej prowincji bardzo popularna. Grochówka na wędzonce w wytwórni syropu może należeć do wielkiego wydarzenia gastronomicznego ponieważ jest przygotowana zgodnie ze starą oryginalną receptura. Mieszkańcy Quebecu, zwłaszcza ich francuska populacja są wielkimi amatorami tej zupy, do tego stopnia, że zarobili sobie na przydomek ze strony anglofońskich Kanadyjczyków jako  Pea Soup ( pol: w wolnym tłumaczeniu; “Grochówa” ) . Francuzi kanadyjscy nie pozostali bierni wobec takiego traktowania i nazwali swoich angielskich sąsiadów jako Square Head ( pol: w wolnym tłumaczeniu: Kwadratowe Łby, ze względu na twarze Anglików, które kojarzyły się Francuzom z tą figurą geometryczną :) ). Te przydomki , na całe szczęście pochodzą z czasów sprzed Konfederacji Kanadyjskiej z 1867 roku i do dzisiaj przetrwały w świadomości Kanadyjczyków jako niegroźne lecz czasami bardzo serdeczne i żartobliwe przezwiska. Zdjęcia pochodzą z jednej z najbardziej popularnych wytwórni syropu klonowego w Quebeku; Sucrerie de la Montagne w mioejscowości Rigaud. Najlepszy czas na odwiedzenie tego uroczego skansenu pozostaje do końca kwietnia. Zanosi się, że w tym roku topniejący śnieg , nieodłączny element-spływającego kanadyjskiego miodu-będzie wciąż obecny.

Sucrerie de la Montagne

DSC_0465 DSC_0536 DSC_0537 DSC_0542 DSC_0545 DSC_0546 DSC_0547

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie Ameryki Północnej i Południowej, gdzie zajmował się problematyką współpracy politycznej i wojskowej między Polską a Stanami Zjednoczonymi oraz przygotowaniami Polski do wejścia do NATO. W latach 1997-2001 pełnił służbę w Ambasadzie RP w Waszyngtonie. Po powrocie do Polski pracował w Departamencie Systemu Informacji, następnie w Sekretariacie Ministra. Od 2004 do 2009 r. pełnił służbę w Ambasadzie RP w Zagrzebiu, przez półtora roku kierował tą placówką jako chargé d’affaires. Od 2010 do 2012 r. był zastępcą dyrektora Centrum Rozwoju Zawodowego MSZ, następnie pracował w Departamencie Konsularnym. Od września 2013 do grudnia 2015 r. był konsulem generalnym w Lyonie. 1 lutego 2016 r. został powołany przez Ministra Spraw Zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej. Na początku 2018r. Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu. Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. Dariusz Wiśniewski objął stanowisko kierownika urzędu. Konsul Generalny Pan Dariusz Wiśniewski włada biegle językami; chorwackim, francuskim i angielskim.

thumbnail_Attachment-1

Obecny budynek Konsulatu Generalnego w Montrealu, przy 3501 Av. du Musée. Fot. Z. Wasilewski

Poniżej: Program misji przyszłego Konsula Generalnego w Montrealu wygłoszony przed Sejmową Komisją Lączności z Polakamii za Granicą z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Kandydat na Konsula Generalnego RP w Montrealu Dariusz Wiśniewski:Dziękuję bardzo. Szanowna pani przewodnicząca, szanowni państwo posłowie, panie ministrze, państwo dyrektorzy, powiem dwa słowa, jeśli pozwolicie, na temat okręgu konsularnego, a potem więcej na temat planów mojej działalności.

W kompetencjach terytorialnych Konsulatu Generalnego RP w Montrealu znajduje się pięć prowincji kanadyjskich: Quebec, Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik, Nowa Funlandia i Labrador. Praca konsulatu koncentrować będzie się na terytorium dwóch pierwszych. Są bowiem najludniejsze, najbardziej zurbanizowane, najlepiej rozwinięte gospodarczo. Mieszka tam również zdecydowana większość Polonii zamieszkałej w okręgu konsularnym. Według spisu powszechnego z 2011 r. w okręgu konsularnym na stałe mieszka ok. 82 tys. osób deklarujących polskie pochodzenie, z czego w samym Quebeku ok. 65 tys., a w Nowej Szkocji ok. 10 tys.

Montreal jest tym miejscem, w którym skupisko Polonii jest największe, bo mieszka tam ok. 50–53 tys. osób pochodzenia polskiego. Montreal to oczywiście także centrum kanadyjskiego przemysłu, m.in. chemicznego, elektrotechnicznego, informatycznego, lotniczego, zbrojeniowego, kosmicznego. Od kilku lat bardzo dynamicznie rozwija się tam także sektor firm tworzących gry wideo. W aglomeracji montrealskiej działa siedem klasterów. Swoje siedziby mają międzynarodowe organizacje działające w sektorze lotniczym, m.in. IATA oraz ICAO. Znajduje się tam również centrala Światowej Organizacji Antydopingowej, która oczywiście ma swoją siedzibę w Lozannie.

Wspominam o tych uwarunkowaniach ekonomicznych, bo wydaje mi się, że jednym z głównych zadań konsulatu powinien być udział w promocji gospodarczej Polski. Zakładam, że bardzo szybko uda mi się nawiązać współpracę z tworzonym od niedawna Zagranicznym Biurem Handlowym Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, odległym od Montrealu o 600 km, znajdującym się w Toronto.

Montreal to oczywiście także bardzo ważny ośrodek kulturalny i edukacyjny. W działalności konsulatu promującej Polskę w Kanadzie ten aspekt zamierzam też bardzo intensywnie uwzględnić.

Dodatkowym uwarunkowaniem, które bardzo dobrze rokuje dla przyszłości konsulatu w Montrealu, jest bardzo dobry stan dwustronnych relacji polsko-kanadyjskich, intensywna współpraca polityczna i polityczno-wojskowa w ramach NATO. Oczywiście główne kierunki w działalności Konsulatu Generalnego RP w Montrealu będą wynikać z dokumentów określających cele polskiej polityki zagranicznej, rządowego programu współpracy z Polonią i Polakami za granicą, planów działalności ministra spraw zagranicznych na kolejne lata, planów pracy dwóch departamentów centrali, z którymi konsulat prawdopodobnie współpracował będzie najbliżej, tzn. Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą oraz Departamentu Konsularnego.

Do najważniejszych zadań należeć będzie oczywiście szeroko rozumiana troska o pozytywny obraz Polski i Polaków w kraju urzędowania, w tym, jeśli będzie taka potrzeba, natychmiastowe reagowanie w przypadku używania przez media kanadyjskie wadliwych kodów pamięci albo umieszczenia w kanadyjskiej przestrzeni publicznej całkowicie nieprawdziwych informacji i treści na temat naszego kraju. Mam nadzieję, że bardzo szybko, dzięki obecności polskiego konsulatu w Montrealu, intensyfikacji ulegnie współpraca polskich przedsiębiorców, instytucji naukowo-akademickich czy kulturalnych z ich kanadyjskimi partnerami.

Podstawowe zadania konsulatu generalnego wynikają również z Konstytucji RP oraz ustawy Prawo konsularne i innych ustaw. Wśród tych zadań są: ochrona interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli, zarówno zamieszkałych na stałe, jak i przebywających w okręgu konsularnym czasowo; umacnianie więzi pomiędzy obywatelami i osobami pochodzenia polskiego, które zamieszkują w okręgu konsularnym oraz, jak wspominałem, popieranie rozwoju współpracy gospodarczej, technicznej, naukowej i kulturalnej.

Gdyby dochodziło do przypuszczeń, że interesy czy prawa obywateli RP są naruszane albo wtedy, gdy obywatele polscy będą potrzebowali pomocy i opieki w sytuacji, gdy padną ofiarą przestępstwa, utracą dokumenty albo staną przed koniecznością złożenia jakichś wyjaśnień np. na policji kanadyjskiej, to wtedy konsul w Montrealu, tak samo jak każdy inny polski konsul na całym świecie, zobowiązany jest reagować. W realiach kanadyjskich istnieje pewne uwarunkowanie troszeczkę ograniczające możliwość działania konsula, mianowicie większość, tj. ok. 80 % Polonii kanadyjskiej, są to osoby posiadające dwa obywatelstwa. W związku z tym w kontakcie z władzami kanadyjskimi, jak państwo wiecie, osoba posiadająca dwa obywatelstwa nie może powoływać się na fakt posiadania obywatelstwa polskiego, jeżeli posiada obywatelstwo kanadyjskie. Analogiczna sytuacja ma oczywiście miejsce także w Polsce, w drugą stronę.

Natomiast, gdy chodzi o realizowanie najróżniejszych spraw konsularnych – prawnych obywatelskich, tych związanych z zawieraniem małżeństw, rozwodami, narodzinami, zgonami, wydawaniem paszportów – rola konsulatu będzie przede wszystkim rolą służebną, trochę rolą doradczą. Bardzo często ze swojej praktyki konsularnej, czy to jeszcze w Lyonie, czy wcześniejszej, wiem, że obywatel polski nie zawsze posiada gruntowną wiedzę dotyczącą przepisów, obowiązujących procedur. W tym momencie rolą konsula powinno być – w moim przypadku tak było i będzie – życzliwe doradzenie obywatelowi, jaką ścieżkę należy wybrać po to, żeby oszczędzić czasu czy także pieniędzy.

W odniesieniu do spraw paszportowych zamierzam kontynuować realizowaną przez Wydział Konsularny z Ottawy praktykę zamiejscowych dyżurów konsularnych. Z Montrealu na Wybrzeże Atlantyckie do Nowej Szkocji, do Halifax, jest ok. 1000 km, więc dzięki mobilnemu stanowisku konsularnemu, będziemy mogli razem ze współpracownikami co jakiś czas udać się do Halifax, aby przybliżyć konsulat do interesanta, do obywatela. W tym miejscu chciałbym też podkreślić, że mam nadzieję bardzo szybko nawiązać kontakt z panem konsulem honorowym Janem Skórą, który rezyduje w Halifax; w prowincji Nowa Szkocja mieszka prawie 10-tysięczna grupa Kanadyjczyków polskiego pochodzenia. Mandat pana konsula został niedawno przedłużony na kolejne 5 lat, zatem będzie on pełnił swoją misję co najmniej do 2022 r.

Bardzo ważnym zadaniem konsulatu generalnego będzie kontynuacja współpracy z organizacjami polonijnymi, działającymi w okręgu konsularnym i rozwijanie jej na zasadach partnerskich, z pełnym poszanowaniem autonomii tychże organizacji. Jak państwo posłowie doskonale wiecie, dzięki bardzo dynamicznej działalności jest prawie 30 organizacji, które mają swoją siedzibę w Montrealu. Montreal jest jednym z tych najjaśniej świecących punktów na polonijnej mapie świata. Oczywiście nie chciałbym wymieniać wszystkich organizacji działających w Montrealu, ale muszę wspomnieć o Kongresie Polonii Kanadyjskiej i jego oddziale Quebec, który zrzesza prawie 30 organizacji; o jednej z najstarszych organizacji polonijnych w Ameryce Północnej, czyli Towarzystwu Białego Orła, które niedawno obchodziło 115. rocznicę powstania; o Polskiej Fundacji Społeczno-Kulturalnej, prowadzącej bardzo aktywną i szeroko rozwiniętą działalność, wspierającą inne organizacje; o Polskiej Radzie Szkolnej; Polskim Instytucie Naukowym w Kanadzie; Bibliotece im. Wandy Stachiewicz; organizacjach harcerskich; grupach artystycznych. Z tymi wszystkimi organizacjami, działając zgodnie z dyspozycjami znajdującymi się w dokumentach rządowych, będę szukał pól współpracy tak, aby wszyscy ci, którym na sercu leżą sprawy polskie w Kanadzie i dobry rozwój relacji kanadyjskich, widzieli w konsulacie i konsulu życzliwego partnera.

Bardzo wyraźnie chcę też podkreślić, że fundamentalną zasadą tych relacji, które mam nadzieję uda się szybko zbudować, pomiędzy konsulatem a organizacjami polonijnymi musi być poszanowanie wzajemnej odrębności oraz świadomość, że wszystkie organizacje polonijne działają na podstawie prawa kanadyjskiego, a konsulat jest urzędem polskiej administracji rządowej za granicą. Ze swojego wcześniejszego doświadczenia wiem, że czasami dochodzi do drobnych nieporozumień. Organizacje polonijne, takie jak organizacje trzeciego sektora, działają na zasadzie, że dozwolone jest to, co nie jest zabronione. Tymczasem urząd państwowy działa na zasadzie legalizmu i może wykonywać jedynie te czynności, do których posiada jednoznaczne upoważnienie.

Jedną z platform współpracy konsulatu z organizacjami polonijnymi może być polonijna rada konsultacyjna. Moje doświadczenie lyońskie przekonują mnie, że powołanie takiej rady tworzy wartość dodaną. Jeżeli będzie takie zainteresowanie w okręgu konsularnym, to taką radę będę chciał powołać. Ważnymi partnerami dla każdego konsula Rzeczypospolitej są polscy duchowni, pracujący jako duszpasterze Polonii, o czym miałem okazję przekonać się w czasie właściwie wszystkich pobytów na placówkach. Państwo doskonale wiedzą, że w Montrealu działa kilka polskich parafii. Na terenie okręgu konsularnego w niewielkiej miejscowości Nowa Szkocja istnieje polska parafia Najświętszej Maryi Panny, gdzie większość parafian to potomkowie polskich górników i hutników, którzy nie mówią już po polsku, ale są dumni ze swoich polskich korzeni i kultywują polskie tradycje. Nie mam wątpliwości, że także poza Montrealem będę miał szansę spotkać polskich duchownych pracujących w Kanadzie. Liczę na dobrą współpracę z nimi wszystkimi.

Dziedzinami, w których, jak się wydaje, jest ciągle duży potencjał rozwoju w relacjach dwustronnych, są kultura i edukacja. Chodzi tu np. o prezentowanie audytorium kanadyjskiemu i polonijnemu osiągnięć polskiej kultury współczesnej. Jednym z bardzo ważnych zadań konsulatu będzie wspieranie nauczania języka polskiego. Polonia zamieszkała w okręgu konsularnym wywodzi się przede wszystkim z dwóch fal emigracji: Polaków przybyłych do Kanady po II wojnie światowej oraz z emigracji solidarnościowej lat 80. Drugie i trzecie pokolenie, czyli dzieci i wnuki tych, którzy przybyli do Kanady, nie zawsze zachowało biegłą znajomość języka polskiego. W tym wypadku pozwolę sobie podkreślić, że problematyka szkolnictwa polonijnego jest mi osobiście bardzo bliska, także ze względu na to, że moja żona dwukrotnie kierowała szkolnymi punktami konsultacyjnymi przy ambasadach, dzieci uczęszczały do polskich szkół w czasie pobytu w Lyonie czy w Paryżu. Miałem też okazję współpracować z polskimi szkołami, czy to podlegającymi ORPEG, szkołami społecznymi, czy tymi zorganizowanymi często przy parafiach, szkołami języka polskiego.

Chciałbym także w aktywny sposób zainteresować czy pogłębić zainteresowanie sprawami polskimi i Polską obywateli kanadyjskich polskiego pochodzenia należących do grupy Young Professionals/ Jeunes Professionnels – tych, którzy dzięki swojemu wykształceniu, osiągnięciom zawodowym już odgrywają albo za chwilę będą mogli odgrywać znaczącą rolę w swoich środowiskach. Zakładam, że konsulat będzie tu mógł być życzliwym partnerem, czasem inspiratorem, pomysłodawcą podsuwającym tym grupom i środowiskom pewne pomysły na współpracę, działanie, które może służyć Polsce i rozwojowi dobrych relacji polsko-kanadyjskich.

Chciałbym też wspierać rozwój współpracy polskich ośrodków uniwersyteckich z ich montrealskimi czy szerzej kanadyjskimi odpowiednikami, takimi jak McGill University, Université de Montréal czy Concordia University. Wydaje mi się, że ta współpraca nie może ograniczać się tylko do polonistyki czy studiów polskich. Chciałbym w tym miejscu zapewnić, że każda placówka polska szukająca w Kanadzie czy w okręgu konsularnym partnerów do współpracy będzie mogła liczyć na jakąś poradę czy sugestię ze strony konsulatu.

Jeszcze raz bardzo wyraźnie chciałbym podkreślić, że drzwi do konsulatu generalnego zawsze będą otwarte dla przedstawicieli Polonii kanadyjskiej, dla Polaków przebywających czasowo w Kanadzie i dla wszystkich obywateli Kanady zainteresowanych Polską.

Rozpoczynający się właśnie rok obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polską niepodległości będzie doskonałą okazją do promocji Polski w Kanadzie. W realiach kanadyjskich, podobnie jak w znanych mi z bezpośredniego doświadczenia realiach francuskich, 11 listopada jest obchodzony przede wszystkim jako data zakończenia I wojny światowej. Nie mam jednak wątpliwości, że obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Montrealu i w innych miastach okręgu konsularnego zostaną zorganizowane w sposób odpowiadający randze tego święta. W czasie swojego pobytu w Montrealu jestem oczywiście do dyspozycji Wysokiej Komisji czy pozostałych posłów i senatorów Rzeczypospolitej. Bardzo dziękuję państwu za uwagę i uprzejmie proszę o zaakceptowanie mojej kandydatury przedstawionej przez pana ministra. Dziękuję.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Źródło: www.sejm.gov.pl , Krajowa Szkoła Administracji Publicznej,  materiały prasowe.

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

24 marzec 2015

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych organizacji od nowego Konsula Generalnego w Montrealu, którego treść podaję poniżej. Przy okazji pragnę przypomnieć artykuł sprzed 2 lat dotyczący próby totalnej likwidacji tej szacownej placówki dyplomatycznej w Montrealu. Budynki poprzedniego Konsulatu Generalnego w Montrealu zostały sprzedane, lecz dzięki wysiłkom przedstawicieli Polonii montrealskiej placówka została uratowana.

Treść listu z Konsulatu Generalnego RP w Montrealu:

Szanowni Państwo, Uprzejmie informuję, że Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu.  Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. objąłem stanowisko kierownika urzędu.

Dariusz Wiśniewski,Konsul Generalny RP w Montrealu

 

W dniu 28 stycznia 2014 roku w Wydziale Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu na zaproszenie byłego Konsula Generalnego RP w Montrealu Andrzeja Szydło odbyła się nadzwyczajna konferencja prasowa z obecnym Ambasadorem RP w Kanadzie Marcinem Bosackim. Na spotkaniu byli obecni wszyscy przedstawiciele polonijnych organizacji społecznych oraz media . Podczas tej konferencji prasowej Jego Ekscelencja Ambasador RP w Kanadzie powiadomił oficjalnie polonijne środowisko w Montrealu o niezwykle ważnej i historycznej decyzji rządu polskiego dotyczącej losów placówki dyplomatycznej w Montrealu. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu z dniem 01 sierpnia 2014  zaprzestaje działalność w swojej dotychczasowej siedzibie i przenosi się w całości na avenue du Musée do siedziby Wydziału Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu . „Konsulat Generalny” staje się przy tym „Konsulatem”.

28-01 2014 oświadczenia o sprzedaży AMB. Marcin Bosacki

Misja sprzedaży budynków konsulatu została powierzona montrealskiej firmie pośrednictwa w handlu nieruchomościami NAI Commercial. Pierwszy przetarg odbył się w marcu 2015 roku, lecz bez sukcesu ponieważ minimalna wymagana cena nie została uzyskana przez właściciela to jest rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

11-11 2013.konsulat RP

Ostatni Konsul Generalny w Montrealu, Andrzej Szydło ( 13 listopad 2011- 31 grudzień 2014) wraz z małżonką Katarzyną Kochan-Szydło

Przemysław Jenke

Konsul Przemysła Jenke, któremu Ministerstwo Spraw Zagranicznych powierzyło sprawę sprzedaży konsulatu

Pia Libicka

Konsul Pia Libicka, która przebywała w Montrealu w ub. roku na jesieni z misją przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

Drugi przetarg na sprzedaż budynków byłego Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej odbył się 06 czerwca 2015 w biurze byłego konsulatu. Tym razem w wyniku przetargu został wyłoniony kupiec. Została nim firma 9325-4092 Quebec Inc. Firma jak wynika z uzyskanych przez Kronikę Montrealską dokumentów została zarejestrowana 07 lipca 2015 r. Na czele tej firmy stoi montrealski biznesmen pan Assi Wael. Jest to biznesmen z pewnością znany w środowisku Kanadyjczyków irackiego pochodzenia ponieważ zajmuje funkcję skarbnika w  Iracko-Kanadyjskiej Izbie Handlowej. Budynki byłego konsulatu polskiego w Montrealu o wycenie miejskiej ds. podatkowych na wysokość : 5 264 900 CAD  zostały sprzedane za cenę 4 125 000 dolarów kanadyjskich.

NAI Commercial Montreal

Ogłoszenie o sprzedaży na stronie NAI Commercial

Deed of sale Konsulat

Pierwsza strona aktu sprzedaży

List Jenke

List z podziękowaniami ze strony reprezentanta właściciela budynków t.j. rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis notarialny miał miejsce 05 pażdziernika 2015.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Materiały: Zbigniew Wasilewski, NAI Commercial, materiały prasowe

Zdjęcia: Zbigniew Wasilewski, Konsulat RP w Montrealu

 

Rzeźby lodowe

DSC_0016

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji Quebec, gdyby nie Festiwal Lodowy organizowany już od 35-tu lat. Początek festiwalu to 1967 rok, kiedy to mieszkańcy Saint-Come, zostali poproszeni przez komitet organizacyjny o wykonanie rzeźb lodowych na posesjach przy głównej ulicy. Pomysł tak się spodobał mieszkańcom, że powtórzono tą ideę w roku następnym.

Z roku na rok Festiwal Figur Lodowych przeżywał wzloty i upadki lecz od 2003 roku stał się stałym zimowym elementem krajobrazu tego miasteczka. Festiwal nie jest formą konkursu lecz jedynie wystawą rzeźb lodowych.

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie tym wydarzeniem, które corocznie przyciąga ok. 80 000 turystów. Ocenia się, że przeciętnie jest eksponowanych ok. 60 rzeźb. Od kilku lat zapraszani są lodowi rzeźbiarze z różnych zakątków świata. Wydarzenie istnieje dzisiaj  pod nazwą “Saint-Come en glace” i trwa podczas 2 tygodni na przełomie stycznia i lutego każdego roku.

Saint-Come jest parafią w regionie administracyjnym Lanaudiere o populacji 2200 mieszkańców, nazwaną tak na cześć Św. Kosmy i Damiana.

Podczas tego festiwalu jest okazja do degustacji typowego Kebeckiego drinka “Caribou” (pol. Łoś). Jest to melanż o dowolnej proporcji czerwonego wina i whisky z odrobiną syropu klonowego. Lecz uwaga – jest to niezwykle zdradliwy koktajl i w momencie gdy bliscy zaczynają zwracać do nas per “Ty Łosiu!”,  należy niezwłocznie zaprzestać konsumpcji tej mikstury :) .

Zdjęcia figur lodowych pochodzą z lat poprzednich

fot. Zbigniew Wasilewski

Nikon D7000

Link do strony “Saint-Come en glace