DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

Category Archives: Historia

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na terytorium Ameryki Północnej po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Oprócz Montrealu w 1919 r. została utworzona stała Misja Dyplomatyczna w Waszyngtonie, którą podniesiono do rangi Ambasady RP w 1929. Trzecią placówką historyczną na kontynencie północno amerykańskim jest konsulat Generalny RP w Nowym Jorku.

Otwarcie Konsulatu Generalnego RP w Montrealu nastąpiło 15 grudnia 1919. W raporcie konsula generalnego montrealskiej placówki Józefa Jana Okołowicza, znajdujemy dokładny opis tych historycznych chwil: ,, Personel etatowy wylądował w Kanadzie 27 listopada. Wynajęcie w Montrealu odpowiedniego lokalu na urząd nasunęło bardzo liczne trudności tak, że biura konsularne mogły być otwarte dopiero z dniem 15 grudnia i od tej daty rozpoczyna się właściwa działalność konsulatu. Z konieczności zapadła decyzja tymczasowego podziału na dwa lokale: w jednym z nich, znajdującym się w tak zwanej dzielnicy rezydencyjnej- 506 Sherbrooke street West, częściowo umeblowanym, pomieszczone zostało główne biuro konsularne, gdy drugi, położony przy ulicy drugorzędnej i mało ożywionej-St. Antoine Street 207, przeznaczony został na biuro paszportowe.,,

Okręg konsulatu montrealskiego obejmował prowincje atlantyckie;Nowa Szkocja, Nowy Brunszwik, Wyspa Księcia Edwarda,oraz prowincje Quebek oraz Ontario. Oprócz konsula generalnego skład montrealskiej placówki tworzyli; wicekonsul hrabia Ignacy Skarbek, dr. T. Dalbor-attache emigracyjny, R. Mazurkiewicz- 2-gi sekretarz, siedmiu urzędników kontraktowych, kasjer, buchalter,pomocnik attache emigracyjnego, archiwista i maszynistka.

Przez montrealski konsulat w ciągu dwudziestolecia międzywojennego przewinęło się kilku konsulów. Ostatnim konsulem generalnym II Rzeczypospolitej Polskiej był Tadeusz Brzeziński, który objął stanowisko w sierpniu 1938 roku. Jemu też przypadło przetrwać najtrudniejszy okres konsulatu generalnego w Montrealu, to jest okrutny okres II Wojny Światowej oraz proces likwidacji konsulatu, zabezpieczenia archiwów, materiałów szyfrowych oraz pieniędzy. Konsul Tadeusz Brzeziński nigdy nie zaakceptował rosyjskiej okupacji państwa polskiego. Po 1945 roku pozostał w Montrealu, stał się działaczem społecznym, zajmował stanowisko Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej w latach 1952-62.  Prywatnie prowadził biuro podróży. Miał trzech synów , z których Zbigniew Brzeziński ( 1928-2017) był  geostrategiem i dyplomatą;  doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego USA w czasie prezydentury Jimmy Cartera  (1977-1981), wcześniej był doradcą prezydentów Lyndona Johnsona oraz Johna F. Kennedy. Tadeusz Brzeziński zmarł w Montrealu w 1990 roku Polskim Instytucie Dobroczynności przy ul. Belanger, którego był współzałożycielem . Został pochowany w polskiej sekcji cmentarza w miejscowości Saint Sauveur. Więcej o rodzinie Brzezińskich znajdziesz klikając tutaj : Saga Rodu Brzezińskich.

Z okresu komunistycznych władz Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej należy odnotować znaczące przedsięwzięcie dla obecności dyplomacji polskiej we wschodniej Kanadzie i w samym sercu jej francuskiej strefy czyli w Montrealu. Była to niewątpliwie budowa od podstaw wielkiego i nowoczesnego kompleksu przy 1500 Pine Avenue. Budynki powstały w okolicznościach wielkiego wydarzenia o randze światowej jaką była zorganizowana olimpiada w Montrealu w 1976 roku. Szerzej o tym wydarzeniu można przeczytać w artykule napisanym przez architekta Macieja Szymańskiego , autora tego projektu tutaj : Konsulat-Wspomnienia Architekta.

Po zmianach politycznych w Polsce w 1989 roku , Konsulat Generalny RP funkcjonował aż do 2014 r. Od 01 sierpnia 2014 roku Konsulat Generalny zostaje zdegradowany do rangi konsulatu i przeniesiony tymczasowo do ówczesnej siedziby  Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji RP przy 3501 Avenue du Musee. Nowoczesny kompleks konsulatu przy Pine Avenue został sprzedany w 2015. Placówka konsularna zapewniała obsługę klientów w ograniczonym wymiarze poprzez dyżury jeden raz w tygodniu zapewnione przez przedstawicielkę z Ambasady w Ottawie  w osobie konsul Aleksandry Kucy. Na jesieni 2015 roku przebywała w Montrealu konsul Pia Libicka, która przygotowała i przeprowadziła wybory parlamentarne. Na początku 2016 funkcję konsula w Montrealu objął pan Michał Faleńczyk, który pozostał na swoim stanowisku do dzisiaj. W dniu 19 lutego 2018 decyzją Ministra Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej stopień placówki dyplomatycznej zostaje podniesiony do rangi Konsulatu Generalnego a konsulem generalnym zostaje mianowany pan Dariusz Wiśniewski, który jako kierownik urzędu rozpoczął urzędowanie tego samego dnia.

Capture-d’écran-2018-02-22-à-12.57.23Konsul Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu, pan Dariusz Wiśniewski

Obecny Konsulat Generalny znajduje się w byłej siedzibie Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji RP, który funkcjonował nieprzerwanie w latach 1986-2017. Urząd obecnego Konsulatu RP znajduje się w historycznym obiekcie umieszczonym na liście dziedzictwa narodowego quebeckiego Ministerstwa Kultury. Budynek jest znany jako Dom Josepha-Marcellina Wilsona ( fr: Maison de Joseph-Marcellin Wilson).

Capture d’écran 2018-03-08 à 09.25.22Senator Marcellin-Joseph Wilson (1859-1940)

Senator Wilson był człowiekiem zdumiewającego sukcesu w swoich czasach. Urodził się w skromnej rodzinie żyjącej z uprawy roli na Wyspie Bizard, która dzisiaj jest dzielnicą Montealu. Ukończył l’Academie du Plateau z tytułem księgowego. W wieku 17-tu lat rozpoczyna pracę w hurtowni artykułów spożywczych Dufresne et Mongenais, gdzie z czasem obejmuje stanowisko głównego księgowego. Następnie staje się wspólnikiem spółki i dzięki wielkiemu talentowi oraz inicjatywie zmienia profil przedsiębiorstwa na handel wyłącznie artykułami alkoholowymi. Nowa kompania pod nazwą Boivin, Wilson et Compagnie staje się największym importerem win i alkoholi w Kanadzie i ostatecznie Marcellin Joseph Wilson staje się jej jedynym właścicielem. W 1896 zakłada pierwszą fabrykę ginu w Kanadzie, Distillerie Melchers. W 1911 roku ówczesny Premier Kanady Sir Wilfrid Laurier powołuje Wilsona na urząd senatora, który będzie piastować prawie do samej śmierci.

DSC_4669Fasada Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej w Montrealu

Luksusowy dom przy Avenue du Musee został zbudowany przez Wilsona w 1909 roku, gdzie mieszkał do końca swoich dni, wraz ze swoją żoną Alexiną Geoffrion oraz sześcioma córkami: Juliette, Germaine, Marguerite, Marcelle, Gertrude et Lucienne. Madame Alexina Geoffrion zmarła w 1957 roku. W 1986 rząd polski zakupuje posiadłość i przekształca w biuro Radcy Handlowego. Od lutego 2018 ten historyczny budynek staje się siedzibą Konsulatu Generalnego Rzeczpospolitej Polskiej. Jest pewien nieoczekiwany zbieg jubileuszy, który nastąpi w przyszłym roku, otóż Konsulat Generalny w Montrealu będzie świętować 100-lecie swojego istnienia w 110-cio letnim budynku :) .

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: materiały graficzne

Źródło: Katarzyna Szrodt,Historia KonsulatuII RP w Montrealu 1919-1945, archiwum Bibliothèque Nationale du Quebec, materiały prasowe.

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo zostało założone w dzielnicy Ville Emard, gdzie zamieszkiwało najwięcej wówczas emigrantów z Polski. Byli to przede wszystkim przedstawiciele z terenów Pińczowa. Po pierwszym wiecu organizacyjnym postanowiono założyć polską organizację,która przybrała nazwę: Polskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy. Spotkania początkowo odbywały się w wynajętych salach, lub prywatnych mieszkaniach. W okresie II Wojny Światowej nastąpił ogromny zryw patriotyczny i zaczęły powstawać kolejne grupy i organizacje. Szyto mundury dla wojska,organizowano zbiórki pomocy dla potrzebującej ojczyzny, Paczki żywnościowe i leki wysyłane były ze zbiórki pieniędzy naszej , montrealskiej Polonii. Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy zostało zarejestrowane w rządzie kanadyjskim w dniu 26 czerwca 1939 roku jako jedna z najstarszych polonijnych organizacji w naszym mieście.. Struktura organizacji była podzielona na kilkanaście grup rozsianych po całym Montrealu. Do dziś przetrwało jedynie trzy grupy. Grupa I z obecnym prezesem p. Tadeuszem Nowakiem, grupa V z prezesem p. Eugeniuszem Łobodą oraz łączona grupa II/X ,której prezesem jest Henryk Wójcik. Profilem działalności, aktualnym po dzień dzisiejszy jest szerzenie polskiej kultury,wspieranie wydarzeń polonijnych oraz wzajemna pomoc a także organizacja okolicznościowych wydarzeń kulturalnych. PKTWP podlega Kongresowi Polonii Kanadyjskiej. W każdej chwili członkowie mogą się zmobilizować aby przeprowadzić akcję charytatywną zgodną z ich statutem, zależnie od potrzeb Polonii Montrealskiej czy też potrzeb rodaków w Polsce.

Sala-Paderewskiego-PKTWP-gr.-XSiedziba PKTWP gr. II-X ,sala im. Ignacego Jana Paderewskiego

Chopin-HallSiedziba PKTWP gr. V, Chopin Hall

PKTWP-centrala-gr.IJolicoeurSiedziba PKTWP gr.I

Podczas  lutowego zebrania w PKTWP gr.II-X został postawiony wniosek o zmianę logo organizacji. Logo oraz materiały graficzne takie jak wizytówki, koperty firmowe, listy z nagłówkiem firmowym i inne materiały promocyjne są niezwykle ważnym elementem we współczesnych czasach służące promocji oraz podniesieniu prestiżu każdej organizacji. Logo PKTWP powstało w wyniku inspiracji orłem sanacyjnym, który sam w sobie jest nośnikiem polskich,uniwersalnych idei takich jak : Bóg Honor i Ojczyzna. Polonia kanadyjska a przede wszystkim najstarsze kanadyjskie organizacje skupione w Montrealu jako emblemat i odnośnik uniwersalny wybierały chętnie wizerunek Orła Białego. Prezentowane logo jest w miarę proste, czytelne, z ograniczoną liczbą kolorów do bieli i czerwieni, które są barwami narodowymi Rzeczypospolitej Polskiej.

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Koncepcja logo : Zbigniew Wasilewski, sekretarz PKTWP gr.II-X

Realizacja graficzna : Andrzej Krysztofowicz, grafik profesjonalista, absolwent Concordia University . Pan Andrzej Krysztofowicz emigrował do Kanady dzięki sponsorstwu swojego wujka śp. Piotra Gruchota, który był członkiem PKTWP. Pomoc oraz wkład pracy w kwestii oprawy oraz materiałów graficznych została zaoferowana przez pana Krysztofowicza bezpłatnie dla PKTWP  jako swoista forma sponsorstwa organizacji.

Link do strony internetowej prowadzącej działalność biznesową pana Krysztofowicza : http://www.idinet.ca

Orzeł Biały 1919-1927;

Najważniejszym symbolem narodowym jest godło państwowe. Godło państwa polskiego kształtowało się na przestrzeni wieków bytności naszego narodu, stającego nieustannie w obronie ojczyzny wolnej, suwerennej i katolickiej. Na mocy ustawy z 1 sierpnia 1919 r. o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej Godło Polskie uzyskało symbolikę najpełniej wyrażającą tradycje narodową i dziedzictwo przodków.
Każdy symbol w tym godle jest niezwykle ważny. Orzeł, ptak królewski- symbol Królestwa Polskiego, kolor biały – symbol uczciwości i dobra, tło czerwone – kolor królewski symbol męstwa, złote szpony i dziób orła – również symbol królewski, korona zamknięta ośmioma pałąkami – symbol pełnej suwerenności władzy i wolności Polski, Krzyż na szczycie korony – symbol państwa chrześcijańskiego. Godło z 1919 roku w swej symbolice najpełniej wyraża chlubną historię Polski i wskazuje na jej ostateczny cel.

Podczas zebrania z dnia 25 lutego 2018, został wyłoniony nowy Zarząd PKTWP gr. II-X.

DSC_9624 16.39.04Od lewej; Vice Prezes i Sekretarz: Zbigniew Wasilewski. Skarbnik: Krystyna Kulig Desrosiers. Komisja Finansów: Bagrowski Ewa. I Vice Prezes: Janete Adamowski. Prezes: Henryk Wójcik

DSC_9608Nowy Zarząd PKTWP przy pracy.

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot,materiały graficzne: Zbigniew Wasilewski

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

original.1836

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – szlachcica, angielskiego arystokraty, wybitnego inżyniera i pomysłodawcy w wielu bardzo atrakcyjnych dziedzinach życia. Postać to była kontrowersyjna, jak zresztą wszystkich tych, którzy myśleniem, planowaniem i marzeniami wykraczają poza ramy czasu, w których przyszło im życ. Pisano i mówiono o Gzowskim rozmaicie, ale dużo i to zapewniło mu popularność za życia. Dziś już nawet w Kanadzie zapomina się o nim i dla wielu współczesnych Kanadyjczyków odwiedzających Niagarę, pomnik – tablica postawiony w widocznym miejscu niewiele mówi.

Image_Niagara68

Gzowscy herbu Junosza wywodzą się z rodu sięgającego czasów Zygmunta Augusta. Protoplastą rodu był Stanislaw piastujący urząd królewskiego dworzanina. Na pamiątkę, po pra, pradziadku po mieczu jest właśnie imię bohatera Kanady – Kazimierz Stanislaw Junosza Gzowski.
Gdy liczył niespełna dziewięć lat, wysłany został do znanego Liceum Krzemienieckiego, tego samego, które ukończył wielki polski romantyk Juliusz Słowacki, i gdzie wykładowcami byli między innymi bracia Śniadeccy, Euzebiusz Słowacki i wielu, wielu innych. Jak się wydaje, było to jego jedyne polskie wykształcenie, bo brakuje dokumentów potwierdzających inne polskie wykształcenie.

SAMSUNG DIGITAL CAMERAPomnik poświęcony Gzowskiemu nad jeziorem Ontario

Gdy miał lat osiemnaście, rozpoczął służbę jako oficer saperów w armii rosyjskiej. W Warszawie przyszło mu przeżywać Powstanie Listopadowe. Zupełnie nie udaje się już dzisiaj skorygować informacji dotyczących Gzowskiego z tamtego okresu. Jedni widzą w nim młodocianego przywódcę, inni próbują dowodzić jego lojalności wobec caratu. Gzowski owym wszystkim pogłoskom zawdzięczać może niezaprzeczalnie to, że uznany zostaje za romantycznego buntownika o sprawę przyszłości. Zawsze używane były wobec niego słowa wielkie i wynoszące go ponad szarą przeciętność. Jedna z legend mówi nawet o ranie jaką miał odnieść w walkach powstańczych.
Jedno jest niezaprzeczalne, że już w drugiej połowie kwietnia 1831 roku przebywał na terenie zaboru austriackiego. Rząd carski niezbyt dobrze patrzył na zbuntowaną polską młodzież, grupującą się przy rosyjsko-austriackiej granicy. Pod naciskiem sojusznika rozbiorowego, władze austriackie stworzyły coś w rodzaju obozu dla internowanych w Brnie (dzisiejsza Słowacja). Tam tak naprawdę powstańcy nie mieli wyboru; jeśli bowiem powrócą do zaboru rosyjskiego, zostaną aresztowani. Pozostawała więc emigracja jak najdalej – do Ameryki.

Gzowski, już w marcu 1834 roku jako dwudziestojednoletni młodzieniec “ląduje” w Nowym Jorku. Podobno utrzymywał się ze znajomości języków, tańca i szermierki.

Pociągał go jednak Nowy Świat i wybrał chyba najtrudniejszą drogę poznawania amerykańskiej rzeczywistości – wstąpił jako aplikant do spółki adwokackiej w małej miejscowości Pittsfield w stanie Massachussetts. Korzyść wyniósł z tego kroku podwójną – poznał zawiłości rodzącego się, twardego amerykańskiego prawa i język angielski tak dobrze, że już po roku zadziwiał rodowitych Amerykanów. W 1837 otrzymał dyplom z zaznaczeniem – “bez prawa praktyki” – jako, że nie miał jeszcze obywatelstwa amerykańskiego. Dopiero będąc w Pensylwanii otrzymał obywatelstwo i teoretycznie mógł rozpocząć praktykę adwokacką, ale pociągała go kolej, tak bardzo, że w miejscowej Izbie Handlowej złożył projekt nowej linii kolejowej starannie i fachowo wykonany. W kilka lat później osiadł w Erie. Tam się ożenił ze Szkotką, córką miejscowego lekarza. Jednak niezbyt długo pozostał w Stanach. Opuszcza je i udaje się na stałe do Kanady.

LG_TorontoGzowskiPark

Park Gzowskiego w dzielnicy Toronto, Etobicoke, nad jeziorem Ontario

Ontario, prowincja zalesiona, z dużą ilością wody, ale niezbyt gęsto zaludniona, pociągała Gzowskiego i wyzwalała w nim inwencje twórcze. Rozpoczyna pracę zawodową w służbie państwowej w roku 1842 i pozostaje w niej do roku 1848. To, czego wówczas dokonał jest imponujące – brał udział w budowach dróg (1000km), sześciu większych mostów i przystani nad jeziorami. Okazuje się człowiekiem niezastąpionym; planuje, robi kosztorysy prowadzi nadzór techniczny i finansowy. Przestrzeń ontaryjską pokonuje rozmaitymi środkami transportu, bez względu na pogodę.
Może tego wszystkiego dokonać tylko dlatego, że zdrowie mu dopisuje, a sam wyrobił sobie odporność na wszelkie przeciwności. Gzowski zasłużył na najwyższe słowa uznania. Dwaj autorzy w publikacjach: Bonnycastle w książce “Kanada i Kanadyjczycy”, omawiając metody stosowane przez Gzowskiego, podkreślają fachowość, zmysł organizatorski i pomysłowość, a Scading w “Dawnym Toronto” koncentruje się przede wszystkim na sumienności wykonania i perfekcji wykończenia powierzonych ludziom prac. Po roku 1848 Gzowski łączy się z prywatnymi firmami, lub pracuje na własny użytek.

International_Bridge_Buffalo_LOC_det_4a19566a

Most kolejowy International Bridge-realizacja Gzowskiego

Korzyści materialne są duże, co pozwala Gzowskiemu wybudować okazały dom w Toronto i pasują go na jednego z najbardziej zamożnych i szanowanych obywateli. Ale prawdziwą sławę doskonałego inżyniera zyskuje dopiero po zbudowaniu kolejowego mostu International Brigde, łączącego obecnie Kanadę ze Stanami Zjednoczonymi przez rzekę Niagara. Gzowski projektując most, musiał uwzględnić kaprysy, głebokość i bystrość rzeki. Most oddany jest do użytku w 1873 roku. W czasie licznych przemówień, jednogłośnie stwierdzano, że Gzowski był jedynym człowiekiem, który mógł tego właśnie dokonać. Odtąd wzywany będzie wszędzie tam, gdzie muszą być podjęte ważne decyzje techniczne. Gdy przekracza wiek siedemdziesięciu lat jest człowiekiem bardzo zamożnym, sławnym, autorytetem w dziedzinie nauk technicznych i podejmuje coraz częściej prace społeczne. To własnie dzięki niemu powstało Stowarzyszenie Inżynierów Kanadyjskich, a w ramach tego stowarzyszenia funduje dla młodych, dobrze zapowiadających się inżynierów medal własnego imienia .

LG_NiagaraFallsGzowskiPomnik

Pomnik Gzowskiego na budynku Niagara Parks Commission

Wokół Niagary proponuje utworzenie parku i rezerwatu i o ile udało mu się zainteresować gubernatora, lorda Dufferina, o tyle pomysł nie zyskał aprobaty społecznej. Wówczas ziemia jeziora i rzeki, czyli innymi słowy wszelkie dobra przyrody miały służyć ludziom i pomnażać ich majątek, a nie służyć ideom trudnym do zrozumienia. Gzowski ponosi porażkę. Pomysł uznany za fanaberię po stronie kanadyjskiej, podchwycony zostaje po stronie amerykańskiej i Kazimierz Gzowski staje na czele komisji do opracowania projektu “Rezerwatu Niagary”. Rezerwat urządzono, ale Gzowski wraz z komisją stają w obliczu deficytu i poważnej kompromitacji.
Cokolwiek by nie chcieć powiedzieć, naszemu rodakowi Kanada zawdzięcza największą atrakcję turystyczną .
Jakoż niebawem powstaje nowe przedsiębiorstwo “Gzowski and C”. Firmie zawdzięcza Kanada odcinek kolei łaczący Toronto i Sarnię.

Image_Niagara68a

Sir Casimir Stanislaus Gzowski herbu Junosza

Polak nie byłby Polakiem gdyby własnego wkładu nie wniósł w wojnę kontynentalną. Gdy w roku 1861, podczas konfliktu z Anglią rozważana jest ewentualna aneksja Kanady, Gzowski udaje się do Londynu, gdzie proponuje tamtejszemu Ministerstwu Wojny swoje usługi. Chce ufortyfikowania Monterealu i utworzenia w nim ważnego punktu strategicznego. Flegmatyczni Anglicy nie kwapili się z wcieleniem w życie pomysłu Gzowskiego, ale sam pomysł zarejestrowano i w roku 1879 jako pierwszemu mieszkańcowi kolonii nadano zaszczytny tytuł “Honorary Aides-de-Camp” (honorowy adiutant królowej). Ponadto odznaczono go komandorią Orderu św. Michała i św. Jerzego.

Gzowski – Kanadyjczyk z wyboru, szlachcic polski z dziada pradziada, po raz kolejny uszlachcony przez królową Wiktorię do końca życia mówił o swoim polskim pochodzeniu. Jeszcze dziś jego potomkowie do polskości przyznają się, dumnie nosząc nazwisko w niezmienionej formie, a turyści odwiedzający Rezerwat Niagary, zatrzymując się przed pamiątkową tablicą, popadają w zadumę, dlaczego Polak oddał swe siły, wiedzę i doświadczenie innemu krajowi.

Autor: Halina Czajkowska

Dopisek redakcji: Kazimierz Gzowski największego zaszczytu dostąpił w latach 1896-1897, kiedy to jako bliski przyjaciel Johna Macdonalda (pierwszego premiera Kanady), związany z Partią Konserwatywną, stał się nienominowanym ale faktycznym gubernatorem-porucznikiem (czyli administratorem) prowincji Ontario.

Materiał  pochodzi z bloga P.Emilii Turkiewicz : http://www.polonialife.ca/

Grafika: Internet

Kanada miodem płynąca

Syrop-klonowy

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu spożywczego. Zbierany już mechanicznie, a następnie przetwarzany, obecny na każdym kanadyjskim stole, zwłaszcza w porze śniadaniowej. Bywa też dodatkiem do różnych deserów. Syrop klonowy jest świetną propozycją dla osób lubiących słodkości i chcących jednocześnie dbać o linię, gdyż jest mniej kaloryczny od popularnego miodu. 15 mililitrów syropu klonowego ma 50 kalorii, a tyle samo miodu – aż 64 kcal. Przypisuje mu się podobne właściwości bakteriobójcze co miód. Ma działanie oczyszczające na organizm.

DSC_0473 DSC_0474 DSC_0488

Pierwszą technologię wytwarzania syropu klonowego opracowali Indianie  północnoamerykańscy. Jako że nie znali kotlarstwa, do soku gromadzonego w drewnianych lub ceramicznych misach, wrzucali rozgrzane w ognisku kamienie. Ten długotrwały i pracochłonny proces powodował, iż syrop nabierał specyficznego, “przypalonego” smaku. Europejczycy przybywający do Ameryki zmienili technologię odparowywania wody, poprzez długotrwałe gotowanie w miedzianych kotłach. Współcześnie stosuje się przemysłowe metody produkcji syropu.

DSC_0471 DSC_0481 DSC_0541

Wydzielinę z klonów pobiera się podczas wiosennych roztopów lub niedługo po nich, by nie wysuszyć drzew. Należy profesjonalnie wywiercić otwór i przybić metalowy bądź plastikowy kranik. Uszkodzenie kory może zaszkodzić drzewu i zepsuć smak syropu. Dziesiątki kraników łączy się w jedną rurę prowadzącą do pompowni. Sok zawiera ok. 97% wody. Potrzeba aż 40 litrów, by uzyskać 1 litr gotowego produktu. Wydzielina jest zagęszczana w procesie odwróconej osmozy oraz gotowana. Ustalony czas tych procesów nie istnieje. Doświadczony wytwórca rozpoznaje, czy syrop jest gotowy po jego wyglądzie. Pomaga sobie cukromierzem. Następnie poszczególne partie umieszcza się w zbiornikach zapobiegających fermentacji. Poprzez badania próbek, wydziela się syrop najwyższej jakości, przeznaczony do butelkowania. Syrop niższej jakości trafia do zastosowań przemysłowych.

Bardzo popularną formą rekreacji w prowincji Quebec wczesną wiosną są wyjazdy całymi rodzinami lub w grupie znajomych do źródeł syropu klonowego, tam gdzie on spływa i gdzie jest przerabiany. Przy wytwórniach syropu klonowego istnieją bardzo często oryginalne restauracje serwujące dania z okresu kolonizacji Kanady, nie należy dodawać, że syrop klonowy jest wszechobecny na stołach. Serwowane potrawy nie należą do bardzo wykwintnej kuchni i bazują na produktach dostępnych w warunkach wczesnej kolonizacji, jajka, wieprzowina , domowe pieczywo , skromne desery oraz oczywiście syrop i wszystkie słodkości na bazie syropu klonowego. Nieodzownym elementem takiego posiłku, zwłaszcza w prowincji Quebec jest grochówka, która jest w tej prowincji bardzo popularna. Grochówka na wędzonce w wytwórni syropu może należeć do wielkiego wydarzenia gastronomicznego ponieważ jest przygotowana zgodnie ze starą oryginalną receptura. Mieszkańcy Quebecu, zwłaszcza ich francuska populacja są wielkimi amatorami tej zupy, do tego stopnia, że zarobili sobie na przydomek ze strony anglofońskich Kanadyjczyków jako  Pea Soup ( pol: w wolnym tłumaczeniu; “Grochówa” ) . Francuzi kanadyjscy nie pozostali bierni wobec takiego traktowania i nazwali swoich angielskich sąsiadów jako Square Head ( pol: w wolnym tłumaczeniu: Kwadratowe Łby, ze względu na twarze Anglików, które kojarzyły się Francuzom z tą figurą geometryczną :) ). Te przydomki , na całe szczęście pochodzą z czasów sprzed Konfederacji Kanadyjskiej z 1867 roku i do dzisiaj przetrwały w świadomości Kanadyjczyków jako niegroźne lecz czasami bardzo serdeczne i żartobliwe przezwiska. Zdjęcia pochodzą z jednej z najbardziej popularnych wytwórni syropu klonowego w Quebeku; Sucrerie de la Montagne w mioejscowości Rigaud. Najlepszy czas na odwiedzenie tego uroczego skansenu pozostaje do końca kwietnia. Zanosi się, że w tym roku topniejący śnieg , nieodłączny element-spływającego kanadyjskiego miodu-będzie wciąż obecny.

Sucrerie de la Montagne

DSC_0465 DSC_0536 DSC_0537 DSC_0542 DSC_0545 DSC_0546 DSC_0547

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

24 marzec 2015

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych organizacji od nowego Konsula Generalnego w Montrealu, którego treść podaję poniżej. Przy okazji pragnę przypomnieć artykuł sprzed 2 lat dotyczący próby totalnej likwidacji tej szacownej placówki dyplomatycznej w Montrealu. Budynki poprzedniego Konsulatu Generalnego w Montrealu zostały sprzedane, lecz dzięki wysiłkom przedstawicieli Polonii montrealskiej placówka została uratowana.

Treść listu z Konsulatu Generalnego RP w Montrealu:

Szanowni Państwo, Uprzejmie informuję, że Minister Spraw Zagranicznych RP, pan Jacek Czaputowicz podjął decyzję o podniesieniu klasy urzędu konsularnego w Montrealu. Od 19 lutego br. urząd nosi nazwę: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu.  Zgodnie z decyzją Pana Ministra w dniu 19 lutego br. objąłem stanowisko kierownika urzędu.

Dariusz Wiśniewski,Konsul Generalny RP w Montrealu

 

W dniu 28 stycznia 2014 roku w Wydziale Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu na zaproszenie byłego Konsula Generalnego RP w Montrealu Andrzeja Szydło odbyła się nadzwyczajna konferencja prasowa z obecnym Ambasadorem RP w Kanadzie Marcinem Bosackim. Na spotkaniu byli obecni wszyscy przedstawiciele polonijnych organizacji społecznych oraz media . Podczas tej konferencji prasowej Jego Ekscelencja Ambasador RP w Kanadzie powiadomił oficjalnie polonijne środowisko w Montrealu o niezwykle ważnej i historycznej decyzji rządu polskiego dotyczącej losów placówki dyplomatycznej w Montrealu. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Montrealu z dniem 01 sierpnia 2014  zaprzestaje działalność w swojej dotychczasowej siedzibie i przenosi się w całości na avenue du Musée do siedziby Wydziału Promocji, Handlu i Inwestycji w Montrealu . „Konsulat Generalny” staje się przy tym „Konsulatem”.

28-01 2014 oświadczenia o sprzedaży AMB. Marcin Bosacki

Misja sprzedaży budynków konsulatu została powierzona montrealskiej firmie pośrednictwa w handlu nieruchomościami NAI Commercial. Pierwszy przetarg odbył się w marcu 2015 roku, lecz bez sukcesu ponieważ minimalna wymagana cena nie została uzyskana przez właściciela to jest rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

11-11 2013.konsulat RP

Ostatni Konsul Generalny w Montrealu, Andrzej Szydło ( 13 listopad 2011- 31 grudzień 2014) wraz z małżonką Katarzyną Kochan-Szydło

Przemysław Jenke

Konsul Przemysła Jenke, któremu Ministerstwo Spraw Zagranicznych powierzyło sprawę sprzedaży konsulatu

Pia Libicka

Konsul Pia Libicka, która przebywała w Montrealu w ub. roku na jesieni z misją przeprowadzenia wyborów parlamentarnych.

Drugi przetarg na sprzedaż budynków byłego Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej odbył się 06 czerwca 2015 w biurze byłego konsulatu. Tym razem w wyniku przetargu został wyłoniony kupiec. Została nim firma 9325-4092 Quebec Inc. Firma jak wynika z uzyskanych przez Kronikę Montrealską dokumentów została zarejestrowana 07 lipca 2015 r. Na czele tej firmy stoi montrealski biznesmen pan Assi Wael. Jest to biznesmen z pewnością znany w środowisku Kanadyjczyków irackiego pochodzenia ponieważ zajmuje funkcję skarbnika w  Iracko-Kanadyjskiej Izbie Handlowej. Budynki byłego konsulatu polskiego w Montrealu o wycenie miejskiej ds. podatkowych na wysokość : 5 264 900 CAD  zostały sprzedane za cenę 4 125 000 dolarów kanadyjskich.

NAI Commercial Montreal

Ogłoszenie o sprzedaży na stronie NAI Commercial

Deed of sale Konsulat

Pierwsza strona aktu sprzedaży

List Jenke

List z podziękowaniami ze strony reprezentanta właściciela budynków t.j. rządu Rzeczypospolitej Polskiej.

Przepis notarialny miał miejsce 05 pażdziernika 2015.

Opracował : Zbigniew Wasilewski

Materiały: Zbigniew Wasilewski, NAI Commercial, materiały prasowe

Zdjęcia: Zbigniew Wasilewski, Konsulat RP w Montrealu

 

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się Polacy. Ksiądz Leopold Moczygemba, urodzony w niewielkiej opolskiej wsi Płożnica, zwerbowany do pracy misyjnej w Nowym Świecie przez biskupa diecezji Galvestońskiej (Galveston jest portowym miastem w Teksasie położonym nad Zatoką Meksykańską w odległości 100 km od Houston) był motorem sprawczym emigracji znaczącej grupy około 1500 polskich Ślązaków. Pierwsi rodacy przybyli do portu Galveston trójmasztowcem “Weser” w grudniu 1854 roku, emigrując głównie po to, by uchronić swoje dzieci od poboru do pruskiej armii. Ksiądz Moczygemba poprowadził nowych osadników do wybranego miejsca około 50 mil na południowy-wschód od San Antonio (San Antonio jest dzisiaj milionową metropolią), gdzie wcześniej zakupił 300-akrową działkę. Osadę nazwano Panna Maria, a przybywający w kolejnych latach Polacy założyli w pobliżu kilka następnych osiedli: Częstochowę, Kościuszko, Pawelekville, Bandera. Wśród przybyszów znaleźli się czterej bracia księdza Moczygemby – do dzisiaj jest to najczęściej spotykane polskie nazwisko na tych terenach.

MoczygembaOjciec franciszkanin konwentualny Leopold Moczygemba

Capture-d’écran-2014-04-08-à-09.56.51

Panna Maria powstała na rozpalonej podzwrotnikowym słońcem prerii jako pierwsza polska osada w Stanach Zjednoczonych. Przypomina do złudzenia górnośląską wieś. W jej centralnym punkcie stoi najbardziej wyniosła budowla – kościół zbudowany w 1856 roku i odbudowany po pożarze spowodowanym uderzeniem pioruna dwadzieścia lat później. W jego wnętrzu znajduje się przepiękna mozaika z wizerunkiem matki Boskiej Częstochowskiej, będąca repliką Czarnej Madonny z Jasnej Góry autorstwa polskiego artysty Jana Krantza. Prezydent Lyndon B. Johnson, poprzedni jej właściciel, w czasie uroczystych obchodów 1000-lecia chrztu Polski ofiarował mozaikę kościołowi w Pannie Marii. Obok ołtarza stoją trzy bogato rzeźbione fotele ofiarowane przez papieża Jana Pawła II podczas jego wizyty w pobliskim San Antonio w 1987 roku. Ojciec Święty podarował je mieszkańcom Panny Marii podczas specjalnej audiencji dostrzegając i wyróżniając obecność Polaków na ziemi amerykańskiej. Przed kościołem rośnie dąb. Pod jego konarami ksiądz Moczygemba odprawił pierwszą mszę świętą w Boże Narodzenie, tuż po przybyciu osadników do Panny Marii.

Immaculate_conception_catholic_church_2009 Kościół Niepokalanego Poczęcia w Panna Maria

Capture d’écran 2014-02-26 à 21.49.30

Pomnik Jana Pawła II na dziedzińcu parafii

Wokół kościoła widać kilkanaście domów zbudowanych w II pół. XIX wieku. Spadziste dachy stanowią architektonicznie niecodzienny widok. W ten sposób budowano domy na Opolszczyźnie, ażeby śnieg łatwo zsuwał się z dachów. Wszystkie inne domy w Teksasie, również te z XIX wieku, wyglądają inaczej. Śnieg tutaj nigdy nie pada.

WelcometoPannaMaria

Nieopodal kościoła znajduje się nieczynna i przekształcona na muzeum pierwsza w USA szkoła polska – Szkoła Świętego Józefa. Wzruszające są małe ławeczki z rozłożonymi na nich pożółkłymi ze starości elementarzami, zdjęcia nauczycielek z Zakonu Opatrzności Boskiej w otoczeniu dzieci, narzędzia pracy na roli, etc…

pannamaria-sign500b375 Panna Maria-Moczygemba

Pomnik Leopolda Moczygemby na terenie parafii w pobliżu dębu,pod którym odprawił historyczną mszę w 1854 roku

Mieszkańcy Panny Marii żyli całe pokolenia w kulturowej i językowej separacji. Zachowali zwyczaje, religijne obrządki i sposób bycia taki, jaki przywieźli z Ziemi Opolskiej. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że ci, którzy jeszcze władają rodzimą polszczyzną, używają jej takiej jak 160 lat temu. Wzruszający język, czasem trudno zrozumiały, zamarły w czasie, ale jakże polski. Do dzisiaj msze odprawiane są w języku polskim, młodzież śpiewa pieśni po polsku (często nie rozumiejąc już słów) a parafia, na życzenie setki mieszkających w Pannie Marii rodzin polskich, jest prowadzona zawsze przez księdza z Polski – z Opola. Ksiądz Moczygemba parę lat po sprowadzeniu osadników przeniósł się do Detroit, gdzie zmarł w 1881 roku. Wskutek starań parafian jego prochy zostały niedawno przeniesione do Panny Marii i spoczęły pod tym samym dębem, pod którym odprawił pierwszą mszę w Święta Bożego Narodzenia 1854 roku.

Autor:Jan Kłysik

Fot: Internet

Czerwony nos

310435_10151157332605805_156784354_n

W 1984 roku,Jean-Marie De Konink profesor matematyki na Uniwersytecie Laval ( jest profesorem do dzisiaj) zajmował  się również trenowaniem  uniwersyteckiego zespołu pływaków.  W swojej działalności trenerskiej był również odpowiedzialny o finansową sytuację zespołu swoich podopiecznych sportowców i poszukiwał oryginalnych sposobów finansowania swojej ekipy.

Pewnego dnia pod koniec września 1984 roku profesor De Konink jadąc samochodem usłyszał z radia przerażające statystyki dotyczące skutków jazdy samochodem pod wpływem alkoholu. Oprócz szkód cielesnych i materialnych szacowano w tamtych czasach,że 50% wypadków śmiertelnych na drogach powodowanych było przez pijanych kierowców.

Pomysł odprowadzania kierowców do domu w ich własnych samochodach pojawił mu się po rozmowie z właścicielem klubu nocnego,który twierdził,że Kebecy nie korzystają z taksówki o 3-ciej nad ranem nie ze względu na dodatkowy wydatek,lecz tylko i wuyłącznie dlatego,że nie chcą się rozstawać ze swoim autem  i pragną mieć nazajutrz rano swoje auto pod domem.

W ten oto sposób rodzi sie idea odprowadzania podchmielonych kierowców w ich własnym samochodzie do ich domów. Pierwsza tego typu akcja odbyła się w dniach 13-23 grudnia 1984 roku w mieście Quebec. Realizacja tego zamierzenia stała się możliwa dzięki pomocy policji oraz nagłośnieniu idei w lokalnych stacjach radiowych. W inauguracyjnej operacji brało udział 25 wolontariuszy-sportowców profesora De Konink.

Rajdowe wyczyny podchmielonych kierowców mogą mieć taki finał zwłaszcza w zimowych warunkach jazdy…

W okresie przedświątecznych spotkań towarzyskich ,nierzadko suto zakrapianych wysokoprocentowymi zakrapiaczami policja nie zasypia gruszek w popiele i organizuje kontrole drogowe. Nie muszę dodawać,że dmuchane baloniki nie są przeznaczone dla dzieci w przedszkolu lecz służą prokuraturze do założenia kartoteki kryminalnej. Nie opłaca się tym bardziej,że istnieje Czerwony Nos.

Od samego początku akcja Czerwony Nos cieszyła się ogromnym powodzeniem,jest to całkowicie bezpłatny serwis jedynie dobrowolne datki są akceptowane. Dochód z całej operacji jest poświęcony na finansowanie młodzieżowych organizacji pozaszkolnych.

Nawet Mikołajowi z pełną butelką absolutnej racji nie  wolno prowadzić pojazdów mechanicznych gdy ma za bardzo czerwony nos…

Każdego roku operacja Czerwony Nos rozdziela około  1 200 000 $-1 300 000 $ profitów dla kanadyjskiej młodzieży o sportowych zainteresowaniach.

W ciągu 20-tu lat między 1984-2004 dokonano 1 300 000 odprowadzeń kierowców pod egidą Czerwonego Nosa. Kraje europejskie podchwyciły tą inicjatywę i od początku lat 90-tych ubiegłego stulecia takie organizacje istnieją w Belgii,Francji i Szwajcarii pod innymi nazwami.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Hymn-serce lubi w parze iść…

 
Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki

Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach

Chylące się zboża, przekwitające maki

Jesienne wichry zbłąkane na morzach
 
 
Ja jestem różą białą i czarną skałą

Jestem Madonną i świątkiem wystruganym

Jestem jaskółką, czarną, taką małą

Jestem aniołem, dobrym, lecz nieznanym
 
 
Ty jesteś deszczem w dżdżysty dzień

Ty jesteś słońcem w nocy i…

Mojej dłoni najwyraźniejszy cień
Nie wymknę się już z twojej mocy
 
 
Jesteśmy liśćmi brzozy lub klonu

Jesteśmy echem tamtych nocy i dni

Jesteśmy sercem Zygmuntowego dzwonu

I czekamy tej jasności marszcząc brwi 
 
 Jesteśmy ogniem i mieczem

Pamięcią, gorejącą i żywą
Jasnością olśniewającą i zniczem

Miłością – jesteśmy prawdziwą.
 

 Autor: Monsieur LaPadite
grafika: internet