turkey

Thanksgiving Day

Święto Dziękczynienia (Thanksgiving Day) obchodzone jest na pamiątkę pierwszego dziękczynienia założycieli angielskiej kolonii w Plymouth, którzy More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

DSC_4693

Montreal – Pomnik Jana Pawła II

Zwyczaj stawiania pomników papieżom datuje się od czasów średniowiecza , większą skalę przyjął w czasach nowożytnych. Pomniki zazwyczaj More »

J-P II

Dzień Jana Pawła II obchodzony w Kanadzie

Parlament Kanady ustanowił  drugi dzień kwietnia Dniem Papieża Jana Pawła II. Przyjęta w obu izbach kanadyjskiego More »

DSC_0077

Mój kraj nie jest krajem,to jest zima

Poemat “Mój kraj” został skomponowany w 1964 roku przez Gilles Vigneault (muzyka i teksty), utwór został More »

DSC_4548

NA SZCZUPAKA DO PRZERĘBLA

Łowienie ryb spod lodu jest kanadyjskim zwyczajem odziedziczonym od Indian. Wędkowanie pod lodem inaczej zwane też More »

70653612

Anioł był…

Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna… nie pamiętam dokładnie Tomek z More »

Bałwan

Bałwan ze śniegu

Bolesław Leśmian ( 1877-1937) najbardziej skrajna indywidualność twórcza literatury polskiej XX wieku. Leśmian postrzega świat w More »

El-Che_3

Mauzoleum terroryzmu

Komunistyczny rząd Kuby nie zdając sobie sprawy z tego, że kiedykolwiek zostaną odkryte zwłoki Ernesto Che More »

_DSC0079

Pola chwały

Pole Chwały (fr;Champ d’honneur) znajduje się w Pointe-Claire na obrzeżach Montrealu. Jest to miejsce spoczynku zarezerwowane More »

Puste Miejsca

Puste miejsca Do przeszłości często powracam. Przybywam. I jak gość nieproszony, pokornie O jałmużnę wyciągam rękę… More »

_DSC0511

Jesień  w dolinie  łagodności

Buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalistycznych, która rozwijała się począwszy od V w. p.n.e., a jej punkt More »

atom_bomb_nuclear_weapon_nuke_sticker-p217734592870808075envb3_400

Bunkier premiera Diefenbakera

W odległości 35 kilometrów od stolicy Kanady; Ottawy w miejscowości Carp, 30 metrów pod ziemią znajduje More »

mont saint- sauveur 2008 011

United colors of quebec

Na północ od Montrealu, jakieś 45 minut jazdy samochodem zaczyna się masyw Gór Laurentyńskich. Są to More »

DSC_0920

Kurtuazyjna wizyta Ambasadora Honorowego Polonii Quebeckiej w Montrealu

W dniach 3-4 września gościł w Montrealu Ambasador Honorowy Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek, Pan Bogusław More »

192312

JAN KIEPURA, 1902-1966 – NAJSŁAWNIEJSZY POLSKI TENOR

Z Martą Eggerth, żoną artysty rozmawia Piotr Wiesław Grajda, czerwiec  1989 W sierpniu tego roku przypada More »

DSC_0349

Robert Pludowski-malarz. Największy mistrz sztuki współczesnej, wierny kontynuator ekspresjonizmu abstrakcyjnego.

Robert Pludowski jest Polakiem mieszkającym w Montrealu. Jest artystą malarzem. Jest właścicielem galerii sztuki Christo Stefanoff More »

Capture d’écran 2016-08-17 à 15.58.38

Pokaz filmu pt. Ojcu

Polonia montrealska będzie miał okazję obejrzeć długo oczekiwany film pt. “Ojcu” polonijnych producentek filmowych Liliany Komorowskiej More »

1023x682_o0vyd8

Niewinne

Oparty na prawdziwej historii najnowszy film Anne Fontaine, autorki pamiętnych „Coco Chanel” i „Dziewczyny z Monaco”. More »

DSC_0007

Zdeptane Buty Felixa

Felix Leclerc urodził się 2 sierpnia 1914 roku w małej górskiej miejscowości La Tuque w kanadyjskiej More »

Mynarski

Andrew Mynarski, polsko-kanadyjski heros

06 czerwca tego roku minęła 72 rocznica alianckiej inwazji we Francji, znanej pod nazwą Lądowania w Normandii More »

corrida_de_juillet

Milczenie byków

Aria torreadora, po polsku bardziej znana jako „Zabiłem byka”, pochodzi z opery „Carmen” Georges’a Bizeta. Jest toastem na cześć More »

Sonety Emigranta : 1

Sonet Ta kraina powraca w moich snach intymnych Porzucona ,powiedziałbyś… zdradzona Ta kraina, których jezior nie More »

ralph_modjeski_1

Ralph Modjeski-największy budowniczy mostów w Ameryce

Rudolf Modrzejewski urodził się w Bochni (Salzberg) 27 stycznia 1861 r.w  ówczesnej Galicji pod zaborem austriackim.  Rodzicami Ralpha More »

canadian art

Dzieła rozczochrane. Jean-Paul Riopelle

Jean-Paul Riopelle,malarz,rzeźbiarz kanadyjski urodzony w Montrealu 07 października 1926,zmarł 12 marca 2002 r. w Saint-Antoine-de-l’Isle-aux-Grues. Już More »

st-jea10

Św Jan Chrzciciel w kolorze blue

Każdego roku w kanadyjskiej prowincji Quebec, dzień 24 czerwca jest niezwykle ważnym dniem ,kiedy to jest More »

DSC_1344

Ostatni dzień wizyty polskiej Pary Prezydenckiej w Kanadzie

Prezydent Andrzej Duda w środę 11 maja w Ottawie podczas spotkania z Gubernatorem Generalnym Kanady Davidem More »

DSC_0061

Srebrny jubileusz kapłaństwa Ojca Darka

W niedzielę, 22 maja 2016 miała miejsce uroczysta msza św. poprzedzająca bankiet z okazji jubileuszu 25 More »

DSC02035

Jakub Muda z trasy. Kierunek: Kosmos. Wywiad

Jakub Muda, ur w 1993 r. w Warszawie, mieszkaniec Montrealu, student Concordia University na kierunku chemia More »

Monthly Archives: Kwiecień 2016

Spektakl Od Katynia do Smoleńska

Logo Razem-teatr

Grupa teatrala “Razem” powstała w 2005 roku przy Parafii Matki Boskiej Częstochowskiej w Montrealu. Obecnie liczy 11 osób. Repertuar przedstawień jest patriotyczno-religijny. Wymieńmy takie przedstawienia z repertuaru tej grupy jak: “Szopka Krakowska”, “Spotkanie z Papieżem Janem Pawłem II”, ”Poranek Wielkanocny”,”Spieszmy się kochać ludzi”, ”Jak to naprawdę w Betlejem było ?”. Teatr Razem uświetnia swymi występami wiele uroczystości polonijnych i kościelnych, oraz rozsławia kulturę polską w Montrealu i Ottawie.  Ostatnim znaczącym osiągnięciem tej amatorskiej grupy teatralnej był przygotowany spektakl muzyczno-poetycki w ramach kwietniowych obchodów rocznic tragedii Katyńskiej i Smoleńskiej. Przedstawienie zostało wystawione w sali parafialnej kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w Montrealu w ubiegłą niedzielę 24 kwietnia 2016. Dobór wybranej poezji, muzyki, historycznych oryginalnych listów żołnierzy z Katynia, scenografia oraz gra aktorska sprawiły, że widzowie mogli się przenieść w czasie i doświadczyć dramatycznych doznań, wzruszyć się i zadumać.  Spektakl Od Katynia do Smoleńska jest bardzo ważnym i pożytecznym wydarzeniem artystycznym, tym samym zasługuje na powtórzenie w szerszym gronie polonijnym w Montrealu a także w Ottawie.

DSC_0225 Gość honorowy, prof. Adam Skorek, Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Quebek

DSC_0230 DSC_0235 Lektorzy; Dariusz Trzaniec, Marta Chuchrowska

DSC_0236 DSC_0238 DSC_0240 DSC_0251 DSC_0252 DSC_0254 DSC_0255 DSC_0260 DSC_0263 DSC_0265 DSC_0274 Marian Cieśliński

DSC_0277 Marian Cieśliński, Mariola Góral, aktorzy a także reżyserzy spektaklu.

DSC_0280 Jerzy Peter, muzyk, kompozytor zapewnił aranżacje muzyczne na potrzeby spektaklu

DSC_0282 DSC_0284 DSC_0292 Końcowe przemówienie i podziekowania przekazane grupie teatralnej Razem przez proboszcza parafii MBCz Ojca Adama Zawackiego

DSC_0293 DSC_0296Znajome twarze na widowni :) Liliana Komorowska, Przewodnicząca Komisji ds. Kultury w KPKQ oraz Krystian Kargula, Przewodniczący Komisji ds. Młodzieży w KPKQ

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

Czas mi dany

salvador-dali-l-ascension-du-christ-195

Serge Reggiani (ur. 2-05-1922 w Reggio-Emilia, Italia, zm. 23-007 2004 w Paryżu) – aktor i piosenkarz francuski, pochodzenia włoskiego. Przyjechał do Francji wraz z rodzicami jako 8-latek. Na studiach aktorskich został odkryty przez Jeana Cocteau i wystąpił w jego sztuce Les parents terribles, odnosząc duży sukces. Po wojnie debiutował w filmie. Wystąpił m.in. w Les Portes de la nuitZłotym kasku (1952), “Nędznikach” (1957), Pianiście (1998, produkcja hiszpańska, reż. Mario Gas); łącznie w około 80 filmach. Pracował także dla teatru, występował w sztukach Sartre’a i Becketta. W wieku 44 lat zadebiutował jako piosenkarz. Wspierany przez Simone Signoret i Yves’a Montanda, zyskał dużą popularność jako wykonawca utworów Georges’a Moustaki, a także wielkich poetów Rimbauda i Beaudelaire’a. Najbardziej znane piosenki Reggianiego to Dezerter i Wolność.

Po samobójczej śmierci syna Stéphane’a (1980) popadł w depresję i chorobę alkoholową; w ostatnich latach życia zyskał dodatkowe uznanie jako malarz.

Czas mi dany 

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Tych lat i tych dni, godzin ile jeszcze
Gdy o tym myślę,  moje serce bije mocniej
Mój kraj to jest życie,
Ile czasu…
Ile go jeszcze

Kocham ten czas, który mi pozostał…
Chcę śmiać się, biec, mówić i płakać,
I widzieć i wierzyć
I pić oraz tańczyć
Krzyczeć, jeść, pływać, skakać i być nieposłusznym
I jeszcze i jeszcze
Latać, śpiewać, odchodzić i powracać
Cierpieć oraz kochać!
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.

I nie wiem już gdzie urodziłem się, ani kiedy
Wiem tylko, że nie tak dawno…
I, że mój kraj to jest moje życie.
Tamtymi czasy mój dziadek mawiał:
- Czas jest jak ten chleb;
Więc zostaw go troszkę na później.

Zostało mi trochę chleba,
Zostało mi czasu, lecz ile?
Chcę bawić się…
Chcę śmiać się i śmiać się i radować.
I płakać mogę, bo umiem
Chcę pić dobre wino i się upijać
Tańczyć, krzyczeć, latać, pływać w Oceanie
I jeszcze i jeszcze…
Chcę śpiewać,
Chcę mówić, aż skończy się głos
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.

salvador-dali-l-ascension-du-christ-195

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Te lata, te dni i te godziny złowieszcze?
Pragnę historii, podróży…
Tyle ludzi muszę spotkać, namalować obrazów,
Dzieci sfotografować, kobiety, wielkich ludzi,
Małych ludzi, kretynów, smutasów,
Bardzo inteligentnych i idiotów.
To śmieszne, bo idioci uspokajają,
Jak listowie pośród róż.

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Tych lat, tych dni, tych godzin ile?
Mam to w dupie, kochanie moje miłe,
Kiedy orkiestra przestanie grać, ja i tak tańczyć będę jeszcze,
Gdy samoloty przestaną latać, ja sam do chmur polecę.

salvador-dali-by-jamesaugustin
Kiedy zatrzyma się czas…
kochać cię wciąż będę jeszcze,
Nie wiem gdzie…

Nie wiem jak…

Lecz będę kochać cię.

Zgodzisz się ?

Autor: Serge Reggiani
Przekład z francuskiego: MonsieurLaPadite

grafika:Salvador Dali

Faksymile pelplińskiego inkunabułu

1014

Powyższy tytuł jest, można przyznać, ogromnie trudnym łamańcem językowym. Jednakowoż określa on w sposób jednoznaczny i precyzyjny, bardzo konkretny przedmiot, traktowany jako ogromnie cenny element polskiego dziedzictwa kulturowego. Historycy literatury, przedstawiciele kleru oraz… inkunabuliści oczywiście, nie będą mieć najmniejszego problemu z rozszyfrowaniem tego tytułu. W historii piśmiennictwa w XV wieku pojawił się rewolucyjny skok w drukarstwie europejskim i co się z tym wiąże to jest łatwiejszy i tańszy dostęp dla szerszych czytelników do słowa drukowanego, które w konsekwencji przyczyniło się do przyśpieszenia obiegu informacji. Sam wynalazek druku jako takiego był już znany w wiekach średnich. Jan Gutenberg ( 1400-1486), żyjący w Moguncji przyczynił się do usprawnienia druku na skalę przemysłową opracowując technikę ruchomej matrycy drukarskiej pozwalającej na masową produkcję druku.

biblia_gutenberga_003Oryginał Biblii Gutenberga przechowywany w muzeum katedralnym w Pelplinie

Do historii  Gutenberg przeszedł jako wynalazca nowoczesnej techniki drukarskiej. Johannes Gutenberg (właściwie Johannes Gensfleisch zum Gutenberg) swoje pierwsze druki wykonywał już w pierwszej połowie XV wieku w Strasburgu. Do drukowania używał ołowiano – cynowych czcionek odlewanych w miedzianych matrycach. Pojedyncze czcionki układano w wersy, dbając o ich równą długość (justowanie), wersy składano w kolumny i tak przygotowaną stronę odbijano na papierze za pomocą prasy drukarskiej. Początkowo drukowano tylko jedną stronę jednocześnie, lecz wraz z udoskonalaniem prasy drukarskiej rosła liczba stron kopiowanych jednorazowo. Książki Gutenberga były drukowane jedynie czarnym tuszem, barwne inicjały ilustracje nanoszono ręcznie na już wydrukowana stronę.

gutenberg1

Początkowo  Gutenberg drukował głównie podręczniki, kalendarze i drobne druki religijne. Największym i najsłynniejszym jego dziełem jest łacińska Biblia, zwana Biblią Gutenberga. Dzięki nawiązaniu współpracy z Johannesem Fustem, mogunckim złotnikiem i bankierem, Gutenberg otworzył drugą, nowocześniejszą drukarnię. Biblia 42 – wierszowa powstała w latach 1452 – 1455 w nakładzie około 180 egzemplarzy, z czego trzydzieści wydrukowano na pergaminie, a około 150 na papierze, który w owym czasie powoli wypierał droższy pergamin. Druki, pisma drukowane i książki z tego wczesnego rozwoju sztuki drukarskiej noszą miano inkunabułów.

33581Bazylika katedralna w Pelplinie

Biblia Gutenberga została wydrukowana gotycką czcionką, w układzie dwóch kolumn na stronę, każda kolumna liczy 42 wiersze, stąd nazwa. Ponieważ inicjały i inne zdobienia zostały dodane ręcznie już po wydrukowaniu dzieła, Biblia przypomina dzieło kopisty, a nie drukarza i jest uważana za jedno z arcydzieł sztuki typograficznej. Współcześnie istnieje 48 egzemplarzy Biblii Gutenberga, w tym jeden znajduje się w Polsce, w bibliotece seminarium duchownego w miejscowości Pelplin woj. pomorskie. Ostatnia zarejestrowana sprzedaż oryginalnej biblii Gutenberga miała miejsce w 1989 roku. Japończycy zapłacili wówczas za nią 5 milionów dolarów. Od tamtej pory ta księga nigdy więcej nie pojawiła się już na aukcjach.

1014

Przykład jednej, niezwykle rozbudowanych iluminacji stosowanych w inkunabułach

W grudniu ub. roku miałem niezwykle rzadką okazję zetknąć się z jednym ze 198 egzemplarzy faksymile ( wiernej kopii ) tego przełomowego dzieła, mistrza drukarskiego Gutenberga.  Plany dotyczące wykonania faksymile pojawiły się już pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku, jednak wówczas sfotografowanie poszczególnych stron było niemożliwe bez rozprucia oprawy i rozdzielenia kart. Wydawcy pragnęli odtworzyć wierną kopię dzieła Gutenberga znajdującego się w Pelplinie i z powodów czysto technicznych czekano na rozwój technologii pozwalającej na dokonanie tego zamysłu do roku 2002.  Faksymile Biblii wydane zostało w dwóch tomach, w nakładzie zbliżonym do tego, jaki wykonał Gutenberg, 198 numerowanych egzemplarzy. Od 2002 roku wyemitowano 99 egz., a dokładnie 10 lat później, w roku 2012, Dom Wydawniczy Orbis Pictus wyprodukował ostatnią emisję 99 egzemplarzy dzieła. Każdy z numerowanych egzemplarzy otrzymał certyfikat autentyczności. Przed nielegalnym skopiowaniem księgę zabezpieczono m.in. specjalną farbą, a matryce po zakończeniu druku zostały komisyjnie zniszczone. Pierwszy egzemplarz wręczyła delegacja Diecezji Pelplińskiej Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w Rzymie z okazji 25-lecia Jego pontyfikatu. Dwa woluminy stanowiące komplet, opatrzone nr 42 i będące wierną kopią oryginalnego inkunabułu, zostały przekazane Bibliotece Narodowej.

DSC_0272

Podczas mojej wizyty u przyjaciół w amerykańskim stanie New Jersey, znajomy, moich znajomych, który teraz także jest moim znajomym :) na wieść, że spotka się z Montrealczykiem polskiego pochodzenia przytaszczył na spotkanie wielką pancerną walizę i zadał wszystkim zdumionym domownikom pytanie : A zgadnijcie co się wewnątrz tej walizki znajduje ?! :)

Oczywiście po wielu nieudanych próbach, kustosz tego skarbu znajdującego się w tajemniczej walizie naprowadził nas na trop i wreszcie nastąpił moment otwarcia i wydobycie dwuksiągu na stół w celu baczniejszych oględzin. Owym kustoszem faksymile Biblii Gutenberga jest Polak mieszkający w Stanach Zjednoczonych pan Marcel Howra, który ma kontakt bezpośredni z wydawcą. Skojarzenie oraz pomysł przedstawienia tego nietypowego dzieła Montrealczykowi polskiego pochodzenia nie było przypadkowe. Otóż losy oryginalnej Biblii Gutenberga z Pelplina nierozerwalnie łączą się ze stolicą Kanadyjską, Ottawą, gdzie ta biblia wraz z innymi skarbami narodowymi była przechowywana podczas II Wojny Światowej. W Kronice na ten temat ukazał się artykuł TUTAJ. Faksymile Biblii pelplińskiej jest na sprzedaż, pozostało tych egzemplarzy z ograniczonej seriii około 60 sztuk. Cena tego faksymile wynosi od 15 000-17 000 $. Zainteresowani proszeni są o kontakt z redakcją Kroniki Montrealskiej.

DSC_0253 Autor z egzemplarzem faksymile Biblii Pelplińskiej

DSC_0269Skórzana waliza-futerał, specjalnie wyprodukowana na przechowywanie i transport faksymile inkunabułu okazu pelplińskiego

DSC_0244Proporcje ukazujące rozmiary średniowiecznej księgi drukowanej

DSC_0354Kustosz faksymile pelplińskiego inkunabułu: Marcel Howra. Manhattan, grudzień 2015

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: autor, materiały prasowe

Lepidopterolog

DSC_0791@1

W wielu kulturach na świecie, motyl oznacza przemiany,transformację duchową czy też fizyczną. W nowoczesnej psychoanalizie symbolizuje odrodzenie. W mitologii greckiej zaś,motyl jest symbolem nieśmiertelności. Motyl jest duszą ludzką,jak wynika z etymologii greckiej tego słowa-psyche w języku greckim znaczy duszę lub motyla. W kulturach azjatyckich motyle symbolizują nieśmiertelność,wieczną miłość oraz radość. Para latających motyli jest postrzegana przez poetów jako ideał wiernej miłości.

embleme-insecte-montreal

Montrealczycy w wyniku ogłoszonego głosowania w 1998 roku przez Quebeckie Stowarzyszenie Entomologiczne (Société d’Entomologie du Québec) wybrali tego insekta jako entomologiczny symbol Montrealu. Konkretnie chodzi o gatunek motyla, który po polsku nazywa się Rusałką Admirałem.  Ma on symbolizować uniwersalność tego miasta z faktu, że ten motyl jest rozpoznawalny przez mieszkańców przybyłych do naszego miasta z całej półkuli północnej, gdzie ten motyl jest raczej pospolitym insektem. Innym aspektem jest także zwrócenie uwagi na ekologię montrealską, motyle przebywają chętnie w naturalnym ekosystemie niezachwianym przez  cywilizację. Obecność tego motyla jak również wielu innych gatunków tych barwnych insektów jest barometrem czystości naszego miejskiego mikroklimatu .

DSC_0635@1 W insektarium montrealskim trwa obecnie wystawa motyli pod tytułem : Motyle na wolności (fr: Papillons en Liberté ). To niezwykle kolorystyczne wydarzenie potrwa do niedzieli 24 kwietnia 2016. Polecam szczególnie w tych dniach przedwiośnia jako pigułkę kolorowego tropikalnego lata po białej zimowej depresji. Na wystawę motyli chodzą całe rodziny, szczególnie dzieci mają olbrzymią frajdę i…. kto wie być może spośród tych zwiedzających dzieci  wyrośnie montrealski lepidopterolog światowej sławy ? ;)

DSC_0647@1 DSC_0669@1 DSC_0670@1 DSC_0677@1 DSC_0687@1 DSC_0703@1 DSC_0716@1 DSC_0762@1 DSC_0777@1 DSC_0791@1 DSC_0835@1 DSC_0855@1 DSC_0883@1 DSC_0885@1 DSC_0912@1

Autor: Zbigniew Wasilewski

Foto: Zbigniew Wasilewski

Wiosna, krokus i dolary

1085-3

Wiosna kojarzy się każdemu z pierwszymi kwiatami, które nie czekając na kompletne stopnienie śniegu śmiało przebijają się na coraz to mocniejsze światło słoneczne. Jest to głównie przebiśnieg oraz niezaprzeczalny królewicz montrealskich klombów – krokus.

Tego roku wiosna w Montrealu jest spóźniona o conajmniej dwa tygodnie. Po bardzo długiej i uciążliwej zimie,nie czekając na całkowite stopienie śniegu pierwsze wiosenne kwiaty na klombach dosłownie przebijają się przez skorupę topniejącej pamiątki obfitych opadów śniegu. W tym roku zanotowano opady 172,5 cm. śniegu od początku zimy.

Od kilku dni zaledwie można cieszyć wzrok takimi kolorami…

Krokus jest byliną ozdobną, występująca w dziesiątkach odmian. Jest uciechą dla oczu spragnionych kolorów po zimowej bieli i szarudze. Roślina ta również znana jest od zamierzchłych czasów jako dostawca przyprawy, leku oraz barwnika.

Odmiana crocus sativus jest wykorzystywana współcześnie do produkcji szafranu, głównie jako przyprawy. Pręciki tego krokusa są ręcznie zbierane i starannie suszone. Szafran jest niezaprzeczalnie najdroższą przyprawą kulinarną na świecie. Jeden kilogram tej przyprawy dochodzi do 40 000 dolarów zależnie od jakości i miejsca zbiorów. Największym producentem jest Turcja a najlepszej jakości szafran pochodzi z Hiszpanii oraz Maroka.

Za najcenniejszy szafran na świecie uznawany jest marokański Szafran z Askaoune, wyprodukowany przez Berberów w regionie Siroua. Corocznie produkowane jest jedynie 45 kilogramów tej przyprawy w tym regionie. Zrozumiałe zatem jest, że ta przyprawa jest sprzedawana na gramy a poza tym jest ona bardzo wydajna i intensywna w smaku oraz barwie. Do produkcji jednego kilograma szafranu potrzeba od 150 000-200 000 kwiatów krokusa.

Szafran jest często nazywany czerwonym złotem i to nie jest wcale przesada skoro jego cena jest porównywalna do ceny tego kruszcu.

Tekst i zdjęcia: Zbigniew Wasilewski

ilustracje: internet

 

Boginie mają skrzydła zielone

* * *

Boginie odchodzą zbyt młodo, nieświadome swojej młodości.
Uśmiechają się rano, nawet gdy ząb ich boli i gdy nie ma mleka w lodówce,
kochają ptaki, kwiaty i raki, wierzby płaczące, łaciate brzozy i niespodziewanych gości.
Swoje żale i tęsknoty zawsze powierzają tej malutkiej, zapomnianej mrówce.

 

Boginie nie mają pamięci do złego, są bezbronne i niewinne, ponieważ boskie.
Usmiechają sie często, przeklinają często – jak szewc – lecz z miłości.
Na śniadaniu porannym bogiń radośni muszą być wszyscy,
i nikt boginiom z biesiadników, nie ośmieli się okazać złości.

 

Gdy boginie znudzone, powracają do swych gniazd ocieplonych,
gdy nie mówią nigdy najbliższym i ukochanym – do widzenia!
Są takie małe… śmieszne… niewiarygodne – o skrzydłach zielonych,
lecz gdy umkną niespodziewanie… Nie znajdziesz ich cienia….

…ptakiem sfrunęłaś złotopióra i….

…ptakiem wzbiłaś się w powietrze.

Autor:Monsieur LaPadite

Obchody 6 rocznicy Tragedii Smoleńskiej w Montrealu

DSC_0234 2

Przedstawiciele Polonii montrealskiej oddali hołd ofiarom Tragedii Smoleńskiej podczas uroczystej Mszy Świętej dokładnie w szóstą rocznicę tego tragicznego wydarzenia w najnowszej historii Polski. W ubiegłą niedzielę 10 kwietnia 2016 r. z inicjatywy Klubu Gazety Polskiej w Montrealu im. prof. Józefa Lityńskiego (ostatniego Ambasadora RP na uchodźstwie) została odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji ofiar tej tragedii. Msza była koncelebrowana pod przewodnictwem kustosza Franciszkańskiej Kustodii Kanadyjskiej, OFM Józefa Błaszaka. Na mszy byli obecni członkowie montrealskiego Klubu Gazety Polskiej, członkowie organizacji polonijnych, zaproszeni honorowi goście, Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek prof. Adam Skorek, młodzież polonijna oraz liczni członkowie czterech polskich parafii w Montrealu. Uroczystość miała charakter patriotyczny. Podczas homilii Ojciec Józef Błaszak, podkreślił, że ofiarom tej tragedii narodowej należy się honor, pamięć o nich oraz bezwzględny szacunek. Poniżej kilka zdjęć z tej uroczystości.

DSC_0227 Wieniec kwiatów w kolorach polskiej flagi został złożony pod tablicą upamiętniającą Tragedię Smoleńską.

DSC_0229 Odczytanie apelu na cześć ofiarom Tragedii Smoleńskie przez przedstawiciela Klubu Gazety Polskiej w Montrealu

DSC_0231 DSC_0232 Tablica upamiętniająca Tragedię Smoleńską, poświęcona i zawieszona w niszy kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej

DSC_0234 DSC_0237 DSC_0238 DSC_0241 DSC_0242 DSC_0243 Od lewej: OFM Jan Łempicki, zaproszony gość z miasta Trois Rivieres Oblat Maryi Niepokalanej Krzysztof Szabłowski z sanktuarium Cap-de-la-Madeleine, OFM Józef Błaszak-kustosz Kanadyjskiej Kustodii Franciszkanów, OFM Adam Zawacki-kustosz parafii pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej, OFM Dariusz Dembkowski- rezydent parafii MBCz, po prawej: prof. Adam Skorek, Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej okręg Quebek.

DSC_0246 Okolicznościowa dekoracja

DSC_0250

Zdjęcie Marii i Lecha…

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

 

Ambicje Patrycji – Wywiad z Patrycją Chmurzyńską

Patrycja

Patrycja-Julia Chmurzyńska, ur, 28 października 1996 r. w Montrealu. Aktualnie kończy ostatni semestr w średniej szkole muzycznej École de Musique Vincent-d’Indy, a jesienią rozpoczyna studia na uniwersytecie Montrealskim na wydziale muzyki z profesorem Paul Stewart. Oprócz muzyki, uwielbia gotować, piec, lubi naukę języków obcych, biegle włada czterema językami: polskim, angielskim, francuskim i hiszpańskim. W przeszłości uczyła sie także języka włoskiego i japońskiego. Rodzice Patrycji przylecieli do Kanady między 1980 a 1982 rokiem i poznali się w Montrealu. Ma również starszego o dwa lata brata Alexandra, który obecnie studiuje i jest żołnierzem Armii Kanadyjskiej.

WYWIAD :

Zbigniew Wasilewski : Witaj Patrycjo w Kronice Montrealskiej. Jest mi ogromnie miło gościć ciebie na łamach Kroniki Montrealskiej, tym bardziej, że jestem od kilku lat świadkiem twojej ewolucji artystycznej. Pamiętam twoje pierwsze odważne, czasami nieporadne kroki w domenie artystycznej i jestem pełen podziwu dla twojej wielkiej siły, talentu i wiary w sukces. Powiedz proszę, po pierwsze skąd u ciebie pojawiło sie to zacięcie artystyczne i dlaczego wybrałaś fortepian ?

Patrycja Chmurzyńska : Witam Pana oraz czytelników Kroniki bardzo serdecznie. Sztuka interesowała mnie od zawsze, lubiłam malować, gotować ale nigdy nie przywiązywałam do tego większej wagi. Długo marzyłam aby zostać chirurgiem, i jeszcze po rozpoczęciu gry na fortepianie 5 ½ roku temu, ciągle o tym marzyłam. Natychmiast to nie przyszło: raczej stopniowo. Myślę że właśnie te występy które miałam w Konsulacie RP w Montrealu czy w szkole średniej budowały we mnie jakąś nową determinację. Pewnego dnia poszłam na “pierwszy koncert klasyczny “ w moim życiu w 2010 r ! Był to koncert Jana Lisieckiego. Podziwiałam tego młodego artystę. A wracając do domu czułam, że się trochę w moim życiu zmieni ponieważ powiedziałam rodzicom że również i ja chcę gra¢ na fortepianie. Jeśli taki młody wirtuoz jak Jan Lisiecki daje sobie radę to dlaczego ja nie miałabym sobie poradzić? Nie umiem Panu odpowiedzieć dlaczego wybrałam fortepian. Wówczas grałam w szkole na flecie, a naszym domu było pianino. No i tak się zaczęła moja przygoda z fortepianem.

Patrycja,Lisiecki

04 maj 2015, z Janem Lisieckim po jego koncercie w Montrealu

Z.W : Masz zaledwie 19 lat i wiesz z całą pewnością, że to jest twoje powołanie ? Muzyka ? Czym jest dla ciebie muzyka ? Jak ty potrafisz określić muzykę ?

P.C : Muzyka jest moją pasją i kocham to co robię. Tyle czasu nad tym poświęcam i chcę jak najbardziej się w tym doskonalić i kształcić. Mam wielkie szczęście że od początku trafiałam na tak doskonałych nauczycieli (m. in: Pana Mikołaja Warszyńskiego a następnie Panią Justynę Gabzdyl) i przy nich mogłam się bardzo dużo nauczyć w tak krótkim czasie. Z pewnością zauważyli  coś we mnie czego ja jeszcze nie wiedziałam ani nie znałam u siebie i wykorzystali to- na lepsze oczywiście. W moim przypadku, muzyka definiuje to kim jestem. Muzyka określa właśnie to czego słowa nie potrafią określić. Jest uniwersalnym językiem, dociera do WSZYSTKICH ludzi i to właśnie jest piękne.

 

10999767_832421436831463_4539740008274864824_o

13-02-2015, dwa dni przed pierwszym koncertem w słynnej Carnegie Hall w Nowym Jorku

Capture d’écran 2016-04-08 à 10.50.26

Ćwiczenia i koncerty w szkole muzycznej École de musique Vincent d’Indy (w sali im. Cécile-Romaine)

Z.W : Od kiedy postanowiłaś, że poświęcisz się całkowicie muzyce. W jaki sposób objawiło się w twoim przypadku to powołanie dla sztuki ?

P.C : Przychodziło to bardzo stopniowo na co nawet nie zwróciłam uwagi. Ale nigdy się dwa razy nad tym nie zastanawiałam. Jak sobie coś postanowiłam, robiłam wszystko aby osiągać swoje cele. Nie było to łatwe, jak to już Pan wspominał. Były potknięcia, porażki, ale nigdy się nie poddawałam. To były tylko początki, nie mogłam się przy tym załamywać! Wiadomo że łatwo nic nie przychodzi. Więc godzinami pracowałam, dwie godziny przed szkołą, a po powrocie dalej grałam. Potrafiłam od sześciu do ośmiu godzin dziennie ćwiczyć (szczególnie w wakacje). Teraz w wyższej szkole nauka mi na tyle nie pozwala, niemniej uczę się metodycznie i analizuję utwory co mi dużo pomaga w szybkim zapoznaniu się i odczytywaniu danych utworów. Im więcej się uczę tym bardziej moja pasja do muzyki wzrasta. Motywuje mnie i sprawia, że pragnę grać. Dostałam się do średniej szkoły muzycznej a teraz na uniwersytet-osiągając kolejny cel.

Z.W : W twoich pierwszych zetknięciach z fortepianem miałaś doskonałych nauczycieli, wirtuozów tego instrumentu w Montrealu, to jest; dr. Mikołaj Warszyński oraz wspaniała pianistka montrealska, pedagog oraz wirtuoz fortepianu dr. Justyna Gabzdyl. Co możesz powiedzieć o tych swoich pierwszych nauczycielach ?  Czy uważasz, że mistrzowie fortepianu są potrzebni aby zachęcić lub odkryć w sobie talent, który ty posiadasz… zostało to przecież potwierdzone wysokim wyróżnieniem jakim jest złoty medal konkursu Crescendo International Music Competition.

12651372_10208568026224923_3403822210648737522_n

Styczeń 2016, po koncercie w Carnegie Hall

P.C : Dziękuję bardzo ! Uważam,  że każda osoba może zachęcić ucznia do gry. Ale nie każdy wie jak wzbudzić motywację u ucznia. Miałam szczęście, że od początku spotkałam i mam tak doskonałych nauczycieli. Jestem bardzo cierpliwa, a oni jeszcze bardziej. I za to jestem im bardzo wdzięczna! Na pewno bez dobrych nauczycieli bym się tak daleko nie dostała. Od początku się angażowali i widzieli moje możliwości. Obowiązek ucznia to jest uczenie się od mistrza. A nie ma lepszego przykładu niż chodzenie na ich koncerty aby utrwalać wiedzę.

Z.W : Oprócz złotego medalu w tym konkursie nagrodą była również możność zagrania na twoim instrumencie w Carnegie Hall…. Oprócz moich wyrazów uznania za ten wyczyn, którego niestety nie dostąpią wszyscy marzący o karierze pianisty, chciałbym się dowiedzieć jak ty zareagowałaś na taką możliwość. Carnegie Hall marzy się przecież wszystkim pianistom na całym świecie a ty występowałaś tam już dwa razy. Powiedz proszę troszkę więcej na ten temat.

P.C : Bardzo dziękuję! Samo zagranie było wielkim zaszczytem. Przeżyłam dużo wrażeń! Sala koncertowa jest bardzo piękna i była wypełniona tego wieczoru. Wówczas grałam dopiero 4 lata, i nigdy mi przez myśl nie przeszło że mogłabym tam w ciągu najbliższych  dziesięciu lat zagrać.  Więc jak się dowiedziałam że zdobyłam pierwsze miejsce z wrażenia zaniemówiłam jak również nie przypuszczałam że znowu za rok tam się pojawię. Tak wiele osób o tej sali marzy, a ja miałam okazję już drugi raz tam zagrać! Oczywiście za drugim razem byłam już o wiele mniej stremowana. ale mimo wszystko, nie brakowało wrażeń z udanego koncertu!

1501718_10206941375039660_6795572106880450821_n

Marzec 2015. Filharmonia montrealska na Place des Arts przed koncertem Orchestre Metropolitain

Z.W : Patrycjo, kiedy Polonia montrealska będzie mogła usłyszeć ciebie na żywo ? Czy masz jakiś przewidziany koncert w tym sezonie w Montrealu ?

P.C : Na żywo w Montrealu ? Niestety nie. Na razie nic wielkiego się nie szykuje. Mam w szkole czy nawet poza szkołą różne mniejsze występy i koncerty. Obecnie skupiam się przede wszystkim nad rozszerzeniem repertuaru. Przecież gram dopiero  od ponad pięciu lat… A to co się szykuje na ten sezon to wyjazd do Polski  jako wolontariuszka  podczas Światowych Dni Młodzieży. To wydarzenie również  będzie dla mnie wielkiem przeżyciem !

Z. W : Zdradź, proszę czytelnikom Kroniki Montralskiej jakie są twoje marzenia związane z twoją karierą i pasją.

P.C : Grać, grać i tylko grać. Na małych jak i na wielkich koncertach, kto wie, może jeszcze kiedyś w Polsce zagram (co jest również moim wielkim marzeniem)… Chcę brać udział w coraz bardziej imponujących konkursach oraz rozszerzać swój repertuar. A moim NAJWIĘKSZYM marzeniem jest zagranie koncertu fortepianowego e moll Fryderyka Chopina z orkiestrą. Ale to jeszcze trochę czasu może zająć. ;)

Patrycja,Kargula

Wywiad w Radio 1280AM CFMB, Radio Montreal, z Krystianem Kargulą

Patrycja,radio

Podczas wywiadu w studio radiowym CFMB 1280 Radio Montreal

Z.W : Dziękuję serdecznie za udzielenie mi tego wywiadu. Życzę ci z całego serca aby twoja pasja stała się najwspanialszą receptą na całe twoje życie oraz abyś będąc szczęsliwa obdarowywała szczęsciem innych melomanów.  Wszystkiego dobrego J

P.C :Cała przyjemność po mojej stronie! Bardzo dziękuję Panu za miłe słowa, za czas i za ten wywiad.  Pozdrawiam Pana oraz czytelników Kroniki Montrealskiej bardzo serdecznie ! :)

Patrycja-Julia Chmurzyńska

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: nadesłane do redakcji