rok-ireny-sendlerowej-logo

2018 rok Sendlerowej

Uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 8 czerwca 2017 r.w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Ireny More »

Parc-Oméga1

Mega przygoda w parku Omega

Park Omega znajduje się w miejscowości Montebello w połowie drogi między Gatineau i Montrealem. Został założony More »

homer-simpson-krzyk-munch

Bliskie spotkanie ze służbą zdrowia.Nowela

Nie tak bardzo dawno temu w wielkiej światowej metropolii na kontynencie północno-amerykanskim w nowoczesnym państwie Kanadzie, More »

Flower-for-mother

Dzień Matki

Dzień Matki obchodzony jest w ponad 40 krajach na świecie. W Polsce mamy świętują 26 maja, More »

DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

_DSC0120

Ticonderoga

Całkowicie zrekonstruowany fort z okresu wojen brytyjsko-francuskich o kolonizację terenów Ameryki znajduje się w miejscowości Ticonderoga More »

seafountain_large

Fabergé – najsłynniejsze wielkanocne pisanki

Znana na całym świecie marka wyrobów czekoladowych Ferrero, nie może niestety szczycić się oryginalnością wprowadzając na More »

Category Archives: Poezja

Sonety Emigranta : 1

Sonet

mezczyzna-zachod-slonca-chmury-zboza

Ta kraina powraca w moich snach intymnych

Porzucona ,powiedziałbyś… zdradzona

Ta kraina, których jezior nie znam imion innych

Zraniona..krzyczysz i wołasz wijąc wić w wrzecionach

pokaz_obrazek.php

Ja tamte pasma zbóż  jak Bóg królewskie złoto

Co się łanami uginały i kłaniały w pas

Ja zboża łan, każdy jego kłos rzucony w błoto

W pamięci mam jak Ciołek z królewskiego rodu  nieudaczny Sas

any-klosy-zboza

Ja tylko marzę i w modlitwie mojej składam ręce

Kraina  gdzie spotkałem cię, gdzie zakochałem się na ostatni raz

Kraina niech pozostanie i w pamięci słodkiej i w udręce

Do krainy snów i marzeń powracam raz i jeszcze  raz, dopóki czas

 

I… być może jeszcze gdzieś spotkamy się

Między snem i dniem

Między bułką z dżemem i kawą poranną bylejaką

Między kroplami deszczu…

09-04-2014

Autor: Monsieur LaPadite

Montrealski Salon Poezji. Dobre słowo, muzyka, śpiew i…urodziny

sal-1

Kolejna edycja Montrealskiego Salonu Poezji, miała miejsce w budynku Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji w Montrealu w czwartek, 28 kwietnia 2016 roku. Montrealski Salon Poezji tym razem został poprowadzony w kameralnej atmosferze. Zbiegło się na tą okazję kilka bardzo ważnych wydarzeń w światku kulturalnym Polonii montrealskiej. Po pierwsze: Zbigniew Herbert, którego poezja jest ponadczasowa, jest odrębna, jest jakby wyobcowana, progresywna, awangardowa, prozaiczna, śmieszna, filozoficzna, apostroficzna, inwokacyjna, melancholijna, dojrzała, przemyślana, refleksyjna… i tu odpuszczam z mojego bogactwa przymiotników, którymi można, lub nie można a nawet nie należy opisywać poezji Herberta. Poezja Zbigniewa Herberta najlepiej opisuje siebie samą poprzez własne wersy. Po drugie; była Muzyka przez wielkie M w wykonaniu Justyny Gabzdyl, wirtuoza fortepianu i pani pedagog. Po trzecie; były skrzypce szlochające, zabłąkane, trafiające w polską melancholię w wykonaniu Katarzyny Fraj i śpiew barytona, poligloty Igora Mostovoia, który śpiewał w czterech językach. Lecz bardzo ważnym, najważniejszym należy podkreślić elementem tego wieczoru były urodziny Liliany Komorowskiej, gwiazdy filmowej, członkini zarządu Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Quebek ,Przewodniczącej Komisji ds. Kultury (polonijnej Minister Kultury prowincji Quebek) i równorzędnie, podkreślono to nad wyraz rodzinnie i ciepło; urodziny polonijnego mecenasa sztuki Par Excellence, pana Andy Chelminski, który również świętował swój okrągły jubileusz. Poniższe zdjęcia wprowadzą Szanownych czytelników w atmosferę tego wydarzenia.

DSC_0224 Liliana Komorowska, uroczyste otwarcie Montrealskiego Salonu Poezji.

DSC_0230 Słowo wygłoszone przed publicznością i poprzedzające spektakl przez prof. Latek, Prezesa Polskiego Instytutu Naukowego

DSC_0236 Od lewej: prof.Adam Skorek, Prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręg Quebek, pani Konsul Aleksandra Kucy

DSC_0244 Przemówienie Michała Faleńczyka, Konsula RP w Montrealu

DSC_0248 Prezes KPKOQ mówi w towarzystwie swojego najlepszego ministra kultury

DSC_0254 Justyna Gabzdyl

DSC_0261 DSC_0265 W centrum, prof. Włodzimierz Krysiński,znawca poezji, ekspert poezji Herberta i Miłosza. Wybitny znawca nurtu Polskiej Szkoły Poezji. Zbigniew Herbert był nominowany do poetyckiej Nagrody Nobla. Prof. Krysiński złożył serdeczne gratulacje Lilianie Komorowskiej i podziękowania za doskonałą interpretację jego wierszy. Prof. Krysiński uznał, że Liliana Komorowska jest najlepszą NA ŚWIECIE interpretatorką poezji Herberta.DSC_0274 Liliana Komorowska, w swojej najlepszej formie aktorskiej, interpretującej nieokiełznanego Herberta, z lekkością ważki lub motyla…

DSC_0277 Kasia Fraj

DSC_0284 Sala WPHI , ozdobiona dziełami Marka Żółtaka.

DSC_0304 Liliana z plakatem wielkiego polskiego poety-filozofa Z. Herberta

DSC_0309 DSC_0311 Igor Mostovoi, baryton

DSC_0323 DSC_0334 Igor w apogeum swoich wokalnych możliwości

DSC_0336 Justyna skupiona

DSC_0341 Na koniec kwiaty

DSC_0345 DSC_0348 DSC_0352 Prezes KPKOQ, przekazał dla Andy Chelminski, tę oto butelkę, żubrówkę, która jest dobra na dobre i złe chwile :)

DSC_0359 Prof. Adam Skorek & Andy Chelminski

DSC_0362 Sto lat, sto lat zawtórował Skorek i dopomogła mu w  tym pani doktor fortepianu, Justyna Gabzdyl na cztery ręce przy akompaniamencie Kasi Fraj z jej nieodłącznymi skrzypcami.

DSC_0370 Przedstawicielka młodzieży polonijnej, Diana Skaya o polsko-armeńskim temperamencie, która  złożyła  w imieniu najmłodszej polonijnej generacji życzenia Andy’emu Chelminski z okazji jego XX okrągłego jubileuszu.

DSC_0376 DSC_0387

Koniec repotrażu. Wieczór był niezwykle budujący. Jest siła i pasja w narodzie, ponieważ ludzie się śmieją, wzruszają i się złoszczą, się kochają. Wieczór Montrealskiego Salonu Poezji, ten osobliwy, ostatni pozostanie w pamięci jako doskonały. A Liliana Komorowska i jej okrągłe XX lat ???, oraz Andy Chelminski i jego XX lat ???? Jest OK.  Jak ćwierkają w konarach drzew,moje ulubione  ptaszki-świergolaszki, ludzie o młodych i pięknych sercach są postrzegani przez mijający czas przychylnym bardzo okiem. :)

Autor: Zbigniew Wasilewski

Fot: Zbigniew Wasilewski

Czas mi dany

salvador-dali-l-ascension-du-christ-195

Serge Reggiani (ur. 2-05-1922 w Reggio-Emilia, Italia, zm. 23-007 2004 w Paryżu) – aktor i piosenkarz francuski, pochodzenia włoskiego. Przyjechał do Francji wraz z rodzicami jako 8-latek. Na studiach aktorskich został odkryty przez Jeana Cocteau i wystąpił w jego sztuce Les parents terribles, odnosząc duży sukces. Po wojnie debiutował w filmie. Wystąpił m.in. w Les Portes de la nuitZłotym kasku (1952), “Nędznikach” (1957), Pianiście (1998, produkcja hiszpańska, reż. Mario Gas); łącznie w około 80 filmach. Pracował także dla teatru, występował w sztukach Sartre’a i Becketta. W wieku 44 lat zadebiutował jako piosenkarz. Wspierany przez Simone Signoret i Yves’a Montanda, zyskał dużą popularność jako wykonawca utworów Georges’a Moustaki, a także wielkich poetów Rimbauda i Beaudelaire’a. Najbardziej znane piosenki Reggianiego to Dezerter i Wolność.

Po samobójczej śmierci syna Stéphane’a (1980) popadł w depresję i chorobę alkoholową; w ostatnich latach życia zyskał dodatkowe uznanie jako malarz.

Czas mi dany 

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Tych lat i tych dni, godzin ile jeszcze
Gdy o tym myślę,  moje serce bije mocniej
Mój kraj to jest życie,
Ile czasu…
Ile go jeszcze

Kocham ten czas, który mi pozostał…
Chcę śmiać się, biec, mówić i płakać,
I widzieć i wierzyć
I pić oraz tańczyć
Krzyczeć, jeść, pływać, skakać i być nieposłusznym
I jeszcze i jeszcze
Latać, śpiewać, odchodzić i powracać
Cierpieć oraz kochać!
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.

I nie wiem już gdzie urodziłem się, ani kiedy
Wiem tylko, że nie tak dawno…
I, że mój kraj to jest moje życie.
Tamtymi czasy mój dziadek mawiał:
- Czas jest jak ten chleb;
Więc zostaw go troszkę na później.

Zostało mi trochę chleba,
Zostało mi czasu, lecz ile?
Chcę bawić się…
Chcę śmiać się i śmiać się i radować.
I płakać mogę, bo umiem
Chcę pić dobre wino i się upijać
Tańczyć, krzyczeć, latać, pływać w Oceanie
I jeszcze i jeszcze…
Chcę śpiewać,
Chcę mówić, aż skończy się głos
Tak bardzo kocham ten czas mi dany.

salvador-dali-l-ascension-du-christ-195

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Te lata, te dni i te godziny złowieszcze?
Pragnę historii, podróży…
Tyle ludzi muszę spotkać, namalować obrazów,
Dzieci sfotografować, kobiety, wielkich ludzi,
Małych ludzi, kretynów, smutasów,
Bardzo inteligentnych i idiotów.
To śmieszne, bo idioci uspokajają,
Jak listowie pośród róż.

Ile czasu…
Ile tego czasu jeszcze?
Tych lat, tych dni, tych godzin ile?
Mam to w dupie, kochanie moje miłe,
Kiedy orkiestra przestanie grać, ja i tak tańczyć będę jeszcze,
Gdy samoloty przestaną latać, ja sam do chmur polecę.

salvador-dali-by-jamesaugustin
Kiedy zatrzyma się czas…
kochać cię wciąż będę jeszcze,
Nie wiem gdzie…

Nie wiem jak…

Lecz będę kochać cię.

Zgodzisz się ?

Autor: Serge Reggiani
Przekład z francuskiego: MonsieurLaPadite

grafika:Salvador Dali

Boginie mają skrzydła zielone

* * *

Boginie odchodzą zbyt młodo, nieświadome swojej młodości.
Uśmiechają się rano, nawet gdy ząb ich boli i gdy nie ma mleka w lodówce,
kochają ptaki, kwiaty i raki, wierzby płaczące, łaciate brzozy i niespodziewanych gości.
Swoje żale i tęsknoty zawsze powierzają tej malutkiej, zapomnianej mrówce.

 

Boginie nie mają pamięci do złego, są bezbronne i niewinne, ponieważ boskie.
Usmiechają sie często, przeklinają często – jak szewc – lecz z miłości.
Na śniadaniu porannym bogiń radośni muszą być wszyscy,
i nikt boginiom z biesiadników, nie ośmieli się okazać złości.

 

Gdy boginie znudzone, powracają do swych gniazd ocieplonych,
gdy nie mówią nigdy najbliższym i ukochanym – do widzenia!
Są takie małe… śmieszne… niewiarygodne – o skrzydłach zielonych,
lecz gdy umkną niespodziewanie… Nie znajdziesz ich cienia….

…ptakiem sfrunęłaś złotopióra i….

…ptakiem wzbiłaś się w powietrze.

Autor:Monsieur LaPadite

Kawiarnia Literacka w Montrealu

KAFEJKA LITERACKA
Kanadyjska Fundacja Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego w Montrealu zaprasza na pierwsze spotkanie z cyklu Kawiarnia Literacka.Temat  wieczoru to: “Polubić różnice – wielokulturowość, imigracja, pogranicza”. Dlaczego taki właśnie temat? Sami jako imigranci i podróżnicy, wzbogacamy się wzajemnie różnicami kulturowymi krajów przez które przeszliśmy, w których się osiedliliśmy, różnicami ludzi, ktorych spotykaliśmy, z którymi się zaprzyjaźniliśmy..
Fundacja

 Zaproszony gość – Krzysztof Czyżewski – twórca Fundacji “Pogranicze” jest eseistą i animatorem działań międzykulturowych, inicjatorem programów dialogu międzykulturowego w Europie Środkowej, na Bałkanach, Kaukazie, Azji Środkowej, Indonezji, Bhutanie i innych pograniczach świata. Otworzył w dworku w Krasnogrudzie (byłej własności rodziny Miłoszów, przekazanej “Pograniczu”) Międzynarodowe Centrum Dialogu. Jest autorem wielu książek, wykładowcą na kilku światowych uniwersytetach i laureatem rozlicznych nagród krajowych i zagranicznych.*

plakat

Ponadto w wieczorze udział wezmą artyści: Magdalena Wolny – fortepian i Janusz Wolny – baryton. Fragmenty prozy Czesława Miłosza zaprezentuje – Jan Porowski, Spotkanie poprowadzi Bożena Szara

Wieczór  “Polubić różnice” otwiera serię spotkań Kawiarni Literackiej, gdzie w towarzystwie specjalnych gości, którzy będą  prezentować swe życiowe pasje i osiągnięcia, publiczność także będzie miała okazję dzielić się swoimi przeżyciami, wspomnieniami i anegdotami.

Każde spotkanie wzbogacone będzie muzyką i fragmentami prozy związanymi z tematem wieczoru. Rozmowy kontynuować będziemy przy kawie i serwowanych słodkościach.

Na kolejny wieczór Kawiarni Literackiej zapraszamy już w grudniu, zaś tematem spotkania będą polskie tradycje świąteczne. Szczegóły wkrótce.

Jolanta Duniewicz, Prezes Kanadyjskiej Fundacji Dziedzictwa Polsko-Żydowskiego w Montrealu

Nadesłane do redakcji

 

Miłość – kim jesteś?

Miłość

Gdyby ciebie nie było…

Dlaczego ja miałabym być ?

Podlewać kwiaty, odkurzać meble,

I brudną szklankę myć ?

I… gdyby ciebie nie było…

Ja nie musiałabym być.

Chcę, byś zakatarzony, radosny lub zły,

Po prostu był, ja tylko chcę żyć.

Bo gdyby się to nawet nie wydarzyło…

Te twoje słowa, które drażnią i koją

Pokarmem są i najpiękniejszą muzyką moją.

Czyżby to wszystko się tylko przyśniło ?
Autor: Monsieur LaPadite

Ilustracje: internet

Le vent


dans-le-vent
 Pour ce jour, ce jour qui ne voit ni arc-en-ciel, ni poème
En ce jour, ce jour…
Qui nous promets les feux radieux et la vie de bohème…
 
Je danse, je pense, je crie !!!
Je me calme, j’explose.
Je réécris ma vie…
Je te tends tendrement ma rose.
Capture d’écran 2013-04-18 à 10.13.17
 Ma mère chantait dans un champ de blé quand j’étais petit
Et je ne comprenais jamais sa joie, ni sa colère
Mon cœur chantait en accord avec elle aussi, en harmonie
C’était une autre époque, des jours heureux, une autre ère
 
Vole très loin, je t’en prie mon oiseau d’amour
Que les vents te soient toujours cléments
Va les voir, tous mes proches et je coupe mon discours
Car je rêve que tout cela redevienne comme avant
champ-de-ble-avec-cypres-d-apres-van-gogh_500x500
 Et ma mère ? Elle n’a guère  arrêté de chanter…
Sa chanson ? Elle sera pour toujours la plus belle que j’aie jamais entendue…
Et j’espère que ce concert va servir à nous tous de nous rencontrer
Je vous attends, je m’ennuie de vous, je suis tout ému…
 
Autor : Monsieur LaPadite

Ogrody Semiramidy

e0fa6c1ef243b66a

Wiszące ogrody królowej Semiramidy  w Babilonie. Ich niezwykłość budziła podziw współczesnych, a zdumienie i wielkie zainteresowanie potomnych. Opisywali je często historycy greccy, a od czasów Aleksandra Wielkiego zalicza się je do siedmiu cudów świata. Zostały zbudowane na polecenie króla Nabuchodonozora II (604-562 p.n.e.), który podarował je swojej żonie, Amytis, ponieważ po przyjeździe do Babilonu bardzo tęskniła za bujną zielenią ojczystego kraju – Medii. Niejasne jest, dlaczego nazwano je imieniem Semiramidy, asyryjskiej królowej, która żyła dwa wieki wcześniej. Owe ogrody musiały istnieć ze względu na wzmianki o nich występujące w wielu źródłach historycznych z tamtego i późniejszego okresu (pisali o nich m.in. Herodot,Strabon i Diodor Sycylijski). Ponadto wykopaliska przeprowadzone w miejscu ich hipotetycznego położenia wykazały obecność pozostałości rozległego pałacu Nabuchodonozora II jak i specjalnej konstrukcji tarasów i studni. Były one zakładane na tarasach wznoszących się do góry i podtrzymywanych specjalną konstrukcją, którą tworzyły szeregi wąskich, coraz wyższych korytarzy zasklepionych kolebkowo. Każdy taras, na którym zasadzono rośliny, był izolowany smołą i powłoką ołowianą na których umieszczano warstwę odsączającą, a następnie grubą warstwę ziemi (do 2 m miąższości), w której rosły drzewa i krzewy, sztucznie nawadniane. Ogrody te zostały założone w VI lub VII wieku p.n.e. Zwisające z tarasów pnącza zakrywały mury, co sprawiało wrażenie, że te piękne rośliny zawieszone są w powietrzu. Do ich nawadniania używano wody z Eufratu, którą dostarczano na poszczególne poziomy za pomocą przemyślnego systemu kanałów i drenów.

Ogrody Semiramidy

przychodzisz do mnie powoli, lecz przychodzisz na zawsze
trawą ci wymaluję chodnik, kaczeńcami posłanie odgrodzę
przychodzisz wbrew woli, bo sny twoje od jawy ciekawsze
pogodę ci rajską wymyślę i księżyc ze słońcem pogodzę

wymyślę ci bajkę, zbuduję pałac i tron tam pośrodku umieszczę
nasadzę kwiatów, rabatów, klombów i krzewów bez miary
rozsunę ziemię, przesunę góry i morze tylko uciszę jeszcze
odpocznę chwileczkę, odsapnę zmęczony lecz nie braknie mi wiary

przychodzisz do mnie od wieków, lecz przychodzisz nieustannie
burzysz mój spokój, porządek oraz mój sen nienaganny
przychodzisz tak jakby na niby, na niebo, przychodzisz zachłannie
i burzysz ten ptasi mój koncert, ten letni, cudowny, poranny

imieniem twoim obdarzę roślinę, tą moją drogą piwną piwonię
ogrody piękniejsze ci przecież zawieszę, wyżej niźli Semiramidy
u ptaków zamówię najpiękniejszą, tą letnią ich ptasią symfonię
bo przecież czekam i czekam jak żebrak tej miłości na niby

Autor: Monsieur LaPadite

 

Całość opracował:Zbigniew Wasilewski