24pazdziernika2016Wojcik1

Henryk Wójcik (1947-2018)

Polonia montrealska pożegnała Henryka Wójcika w piątek 07 grudnia 2018 na uroczystej mszy pogrzebowej w kościele More »

Domestic_Goose

Milczenie Gęsi

Wraz z nastaniem pierwszych chłodów w Kanadzie oczy i uwaga konsumentów jest w wielkiej mierze skupiona More »

rok-ireny-sendlerowej-logo

2018 rok Sendlerowej

Uchwała Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 8 czerwca 2017 r.w sprawie ustanowienia roku 2018 Rokiem Ireny More »

Parc-Oméga1

Mega przygoda w parku Omega

Park Omega znajduje się w miejscowości Montebello w połowie drogi między Gatineau i Montrealem. Został założony More »

homer-simpson-krzyk-munch

Bliskie spotkanie ze służbą zdrowia.Nowela

Nie tak bardzo dawno temu w wielkiej światowej metropolii na kontynencie północno-amerykanskim w nowoczesnym państwie Kanadzie, More »

Flower-for-mother

Dzień Matki

Dzień Matki obchodzony jest w ponad 40 krajach na świecie. W Polsce mamy świętują 26 maja, More »

DSC_0307

Christo Stefanoff- zapomniany mistrz światła i koloru

W kanadyjskiej prowincji Quebek, znajduje się miasteczko Val David otoczone malowniczymi Górami Laurentyńskimi. W miasteczku tym More »

2970793045_55ef312ed8

Ta Karczma Wilno się nazywa

Rzecz o pierwszych osadnikach polskich w Kanadzie. W kanadyjskich archiwach jako pierwszy Polak imigrant z polski More »

Capture d’écran 2018-04-01 à 20.00.04

Rezurekcja w Parafii Św. Krzyża w Montrealu

W Montrealu oprócz czterech polskich parafii katolickich, zarządzanych przez Franciszkanów jest jeszcze jedna polska parafia należąca More »

Capture d’écran 2018-03-25 à 12.47.16

Wielkanoc w Domu Seniora

W sobotę 24 marca 2018 uczniowie z montrealskiego Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Konsulacie RP w Montrealu More »

DSC_4819

Gęsie pipki i długi lot do punktu lęgu

Jak się mają gęsie pipki do długiego gęsiego lotu ? A jak się ma piernik do More »

embleme-insecte-montreal

Montrealski admirał

Entomologicznym emblematem prowincji Quebek  jest motyl admirał. W 1998 roku, Quebeckie Stowarzyszenie Entomologów zorganizowało publiczne głosowanie More »

Capture d’écran 2018-03-20 à 15.21.11

XVII Konkurs Recytatorski w Montrealu

W robotę 17 marca 2018 r. odbył  się XVII Konkurs recytatorski w Montrealu. W konkursie brały More »

herb templariuszy

Sekret Templariuszy

Krucjata albigeńska, jaką zorganizował przeciwko heretykom Kościół Katolicki w XIII wieku, zniszczyła doszczętnie społeczność Katarów, dzięki More »

Capture d’écran 2018-03-14 à 17.54.19

IV Edycja Festiwalu Stella Musica

Katarzyna Musiał jest współzałożycielką i dyrektorem Festivalu Stella Musica, promującego kobiety w muzyce. Inauguracyjny koncert odbył More »

800px-August_Franz_Globensky_by_Roy-Audy

Saga rodu Globenskich

August France (Franz) Globensky, Globenski, Glanbenkind, Glaubenskindt, właśc. August Franciszek Głąbiński (ur. 1 stycznia 1754 pod More »

Bez-nazwy-2

Błękitna Armia Generała Hallera

Armia Polska we Francji zwana Armią Błękitną (od koloru mundurów) powstała w czasie I wojny światowej z inicjatywy More »

DSC_4568

Polowanie na jelenia wirginijskiego, czyli jak skrócić zimę w Montrealu

Jest z pewnością wiele osób nie tylko w Montrealu, którym dokuczają niedogodności kanadyjskiej zimy. Istnieje jednak More »

CD-corps-diplomatique

Konsulat Generalny RP w Montrealu-krótki zarys historyczny

Konsulat Generalny w Montrealu jest jednym z trzech pierwszych przedstawicielstw dyplomatycznych powołanych przez rząd polski na More »

Capture d’écran 2018-03-07 à 08.47.09

Spotkania Podróżnicze: Krzysztof Tumanowicz

We wtorek, 06 marca w sali recepcyjnej Konsulatu Generalnego w Montrealu odbyło się 135 Spotkanie Podróżnicze. More »

Capture d’écran 2018-02-24 à 09.30.00

Polsko Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu

Polsko-Kanadyjskie Towarzystwo Wzajemnej Pomocy w Montrealu ( PKTWP) powstało w 1934 roku jako nieformalna grupa. Towarzystwo More »

poutine 2

Pudding Kebecki,czyli gastronomiczna masakra

Poutine jest bardzo popularnym daniem kebeckim. Jest to bardzo prosta potrawa złożona generalnie z trzech składników;frytki,świeże kawałki More »

original.1836

Sir Casimir-rzecz o gubernatorze pułkowniku jej królewskiej mości

Przy okazji 205 rocznicy urodzin przypominamy sylwetkę Kazimierza Gzowskiego (1813 Petersburg-1898 Toronto),najsłynniejszego Kanadyjczyka polskiego pochodzenia – More »

Syrop-klonowy

Kanada miodem płynąca

Syrop klonowy powstaje z soku klonowego. Pierwotnie zbierany przez Indian, dziś stanowi istotny element kanadyjskiego przemysłu More »

Capture d’écran 2018-02-22 à 12.57.23

Nowy Konsul Generalny RP w Montrealu, Dariusz Wiśniewski

Dariusz Wiśniewski jest związany z Ministerstwem Spraw Zagranicznych od roku 1994.  Pracę swą rozpoczął w Departamencie More »

24 marzec 2015

Chronologia sprzedaży budynków Konsulatu Generalnego w Montrealu

20 lutego 2018 roku, środowisko polonijne w Montrealu zostało poinformowane bardzo lapidarną wiadomością rozesłaną do polonijnych More »

DSC_0016

Rzeźby lodowe

Miasteczko Saint-Côme, byłoby jednym z wielu dziesiątek podobnych i nie wyróżniających się miasteczek w całej prowincji More »

png_5139-Cowboy-Riding-Bull-In-Rodeo-Royalty-Free-RF-Clipart-Image

Panna Maria z Teksasu-rzecz o amerykańskich kowbojach z Górnego Śląska

Chicago jest największym skupiskiem Polonii amerykańskiej, ale nie pierwszym miejscem w Ameryce, w którym osiedlili się More »

Słońce. Słońce, słońce…

Słońce Mieliśmy wsiąść do tego pociągu, aby nas zawiózł nad brzegi… Oceanu błękitnego, Odległego, Naszego, Oceanu… More »

Une rose dans un vase en cristal.

Hymn-serce lubi w parze iść…

  Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
 Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
 Chylące More »

Monthly Archives: Wrzesień 2013

Oktoberfest

oktober-festTOWARZYSTWO BIAŁEGO ORŁZAPRASZA CAŁĄ POLONIE  MONTREALSKĄ NA OKTOBERFEST 

Koncert tańców ludowych i zabawa pod patronatem Kongresu Polonii Kanadyjskiej – Okreg Quebec

W Sobotę 5 Października 2013 o godzinie 19:00 w  domu Towarzystwa Białego Orła przy ul. Frontenac 1956

Capture d’écran 2013-09-30 à 14.57.58

 Po raz pierwszy w Montrealu: “JEDLINIOK” ,akademicki zespół pieśni i tańca Akademii Rolniczej we Wrocławiu zapewni Państwu piękny występ tańców ludowych wspólnie z polonijnymi zespołami  folklorystycznymi z Montrealu Tęcza, Podhale oraz Akademia Białego Orła

 Do tańca przygrywać będzie “Eurostyl” Andrzej Kluz

Kuchnia i Bar obficie zaopatrzone

 

 

Koncert zespołu Kurde-Moll

Capture d’écran 2013-09-27 à 08.20.30
Podczas tegorocznego Polskiego Festiwalu w Montrealu wśród bogatego programu mieliśmy przyjemność posłuchać polskiego zespołu rockowego o nazwie Kurde-Moll. Zespół w składzie 4 muzyków stworzył swoją formację dokładnie na 2 tygodnie przed samym festiwalem. Pomimo tak krótkiego czasu na przygotowanie programu artystycznego, ich występ  podczas festiwalu spotkał się z nieoczekiwanym wprost entuzjazmem ze strony publiczności. Rozbawiona publiczność zaczęła śpiewać razem z zespołem,tańczyć przy ich muzyce oraz falować uniesionymi w górę rękoma. Zespół przygotował program bardzo znanych polskich przebojów z lat 70-tych i 80-tych. Można uznać ich tegoroczny występ za fenomenalny sukces, artyści po skończonym koncercie zasłużyli sobie na prawdziwą burzę oklasków.

DSC0085fot:Z.Wasilewski,Na zdjęciu lider zespołu Andrzej Jurga-gitara i śpiew

Z całą pewnością takie przyjęcie ze strony montrealskiej Polonii zachęciło członków Kurde-Moll do dalszej działalności i już wkrótce w Montrealu będzie można ich posłuchać na żywo podczas koncertu w Konsulacie RP. Koncert został zorganizowany przez Radio Jedynka,Polską Fundację Społeczno-Kulturalną, Konsulat Generalny RP w Montrealu oraz Polski Festiwal w Montrealu. Tych z państwa,którzy mieli okazję i przyjemność posłuchać nowego fenomenu muzycznego w montrealskim krajobrazie kulturalnym zachęcamy do ponownego skorzystania z okazji aby zobaczyć w jakim tempie ta formacja ewoluuje. Wszystkich tych zaś, którzy nie mieli takiej możliwości zachęcam do wykorzystania tej nadarzającej się okazji. :) 1235096_10201788156526149_2022087935_n

Najpiękniejsze polskie piosenki z lat 70-tych i 80-tych przypomni grupa Kurde – Moll. Gospodarzem wieczoru będzie Bożena Szara

Na spotkanie zapraszamy wszystkich, którzy lubią polskie piosenki i nucą je często w domowym zaciszu.

Spotkanie odbędzie się dnia 3 października (czwartek) godz. 19:00 w sali Konsulatu Generalnego RP w Montrealu,1500 Avenue des Pins.

Skład zespołu Kurde-Moll:

Mateusz Jurgaperkusja

Konrad Kipczak – git. akustyczna, git. elekt. solowa

Ron Mish – git. basowa

Andrzej Jurga - git. akustyczna, elektr. oraz spiew

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Nominacja Ambasadora w Kanadzie

zz-bosacki

Fot. PAP/Leszek Szymański

W dniu 24 września 2013 r. Marcin Bosacki odebrał z rąk szefa MSZ Radosława Sikorskiego nominację na stanowisko ambasadora RP w Kanadzie. Sikorski wręczył też byłemu rzecznikowi prasowemu MSZ Odznakę Honorową “Bene Merito”. ”Kanada to kraj ważny, przyjazny Polsce, pierwszy, który ratyfikował nasze wejście do Sojuszu Północnoatlantyckiego; kraj w którym zaczynamy mieć poważne interesy gospodarcze w związku z inwestycjami KGHM i który czasami czuje się trochę na uboczu wielkiego południowego sąsiada” – mówił Sikorski wręczając Bosackiemu nominację ambasadorską.

Bosacki wyraził nadzieję, że jako ambasadorowi uda mu się na różnych polach wzmocnić współpracę Polski i Kanady. “Na pewno na polu gospodarczym jest sporo do zrobienia. Oprócz inwestycji polskich KGHM i Orlen w Kanadzie, z całą pewnością przydałyby się większe inwestycje kanadyjskie w Polsce” – powiedział. Jego zdaniem wzmocnienia wymaga też współpraca polsko-kanadyjska na polu politycznym i bezpieczeństwa, w ramach NATO. Odznakę Honorową “Bene Merito” Bosacki otrzymał za to, że jako rzecznik prasowy MSZ “w sposób wyjątkowo skuteczny realizował założenia polityki informacyjnej resortu”, a ponadto “obowiązki rzecznika wypełniał rzetelnie, profesjonalnie i z pełnym zaangażowaniem”.

Bosacki został wyróżniony także za skuteczne wdrożenie nowego portalu internetowego MSZ oraz nowych portali internetowych ambasad i konsulatów Polski na całym świecie oraz za to, że “wprowadził media społecznościowe w tym Twittera do kanonu narzędzi komunikacyjnych resortu”.

Jak napisał Sikorski uzasadniając przyznanie byłemu rzecznikowi resortu odznaki “Bene Merito”, reprezentowane przez Bosackiego “wysokie standardy oraz wiedza merytoryczna w dziedzinie Public Relations i mediów oraz zorientowanie na realizację misji MSZ wzmocniły wizerunek i pozycję Polski na arenie międzynarodowej”. ”Dzięki temu, że tak odważnie weszliśmy w promocję Polski za pomocą nowoczesnych środków łączności i forów społecznościowych dzisiaj (polskie) MSZ jest uznawane za jedno z najskuteczniejszych na świecie w tej coraz ważniejszej domenie” – powiedział szef MSZ podczas uroczystości.

Jak przekonywał, obecny portal internetowy resortu, to “nie tylko jeden z najlepszych portali w polskiej administracji państwowej, ale także jeden z najlepszych wśród portali ministerstw spraw zagranicznych na całym świecie”. ”Dzięki pana pracy – i całego zespołu – jesteśmy skuteczniejsi; nasza siła rażenia stała się mocniejsza. Muszę powiedzieć, że jako rzecznik prawie dorównał pan rzecznikowi tysiąclecia Piotrowi Paszkowskiemu, stąd ten medal” – dodał Sikorski, wręczając Bosackiemu odznakę “Bene Merito”. Szef MSZ zażartował też, że część odpowiedzialności za to, że bywa nazywany “twitterowym ministrem”, ponosi właśnie Bosacki.

Bosacki funkcję rzecznika prasowego MSZ objął we wrześniu 2010 r. Zastąpił wtedy na tym stanowisku Piotra Paszkowskiego, który rozpoczął pracę na stanowisku szefa gabinetu politycznego Sikorskiego.

Nowy ambasador RP w Kanadzie był od 2007 roku korespondentem “Gazety Wyborczej” w USA. W latach 2000-2006 kierował działem zagranicznym “Gazety”, wcześniej był jego wiceszefem i redaktorem w dziale politycznym. Pracę w “Gazecie” zaczął w 1990 roku jako reporter oddziału w Poznaniu, w latach 1991-93 był sekretarzem redakcji oddziału.

W drugiej połowie lat 80. był działaczem podziemnych Szkolnych Kół Oporu Społecznego i Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Poznaniu, redaktorem pism “Głos SKOS-ów” i “Podaj dalej”. Ukończył historię na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jest autorem książki “Podziemie w Cegielskim” oraz laureatem wyróżnienia Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich za tekst “Państwo Elektromis”.

Źródło:portal Rzeczypospolita Polska,MSZ (PAP)

ZHP,chorągiew Kanada

fb86e2b0db7ac755d392bcf9ae7aeee2

Ponad sto lat temu generał Robert Baden-Powell wśród młodych żołnierzy w Indiach zaczął stosować elementy skautingu (wywiady, życie obozowe, podchody, tropienie) jako środki oddziaływania wychowawczego. Wydał książkę “Aid to Scouting”, mając na celu wychowanie młodzieży na wartościowych obywateli Anglii. Książka błyskawicznie rozpowszechniła się wśród młodzieży szkolnej. W sierpniu 1907 r. zorganizował pierwszy obóz dla 20 młodych uczestników, gdzie wypróbował i opisał swoje pomysły wychowawcze i w 1908 r. opublikował książkę “Scouting for Boys”.Idea skautingu Baden-Powella szybko spopularyzowała się w Wielkiej Brytanii i Europie. W Polsce w 1909 r. Andrzej Małkowski przetłumaczył “Scouting for Boys” i zorganizował pierwsze jednostki we Lwowie.

Wydarzenia historyczne i religijne w kraju oraz obchody kulturalne i tradycje narodowe wzbogaciły organizację i stworzyły wyłącznie polski ruch harcerski. Małkowski widział harcerstwo jako ruch wychowawczo-społeczny i razem z żoną Olgą Drahonowską-Małkowską rozpracowali “Skauting jako system wychowania młodzieży”, który do dnia dzisiejszego jest stosowany. Podczas drugiej wojny światowej harcerstwo szybko się rozwijało. Młodzież była zapalona i zaangażowana w akcje niepodległościowe. Niektórzy wybijali się jako liderzy i zajmowali coraz bardziej odpowiedzialne funkcje w organizacji. Po drugiej wojnie światowej młodzi instruktorzy i instruktorki znaleźli się rozproszeni po całym świecie. Po tych przeżyciach byli w stanie zachować najsilniejsze wartości wychowawcze.

Natychmiast stworzyli harcerstwo w krajach, w których się znaleźli, i kontynuowali pracę wychowawczą z młodzieżą polonijną na obczyźnie.W Kanadzie ZHP kwitło, i rozpoczęło się stałe kształcenie następnych pokoleń na drużynowych i instruktorów. Wyłonił się zespół doświadczonych ludzi, przygotowanych do pracy w społeczeństwie polonijnym i kanadyjskim. Pierwszy kurs drużynowych odbył się na Kanadyjskich Kaszubach w 1956 r. i od tego czasu kursy odbywają się regularnie dla harcerzy i harcerek co dwa lata. Rozpracowany system wychowawczy kontynuuje kształcenie następnych pokoleń polonijnych na szczeblach instruktorskich od przewodników do podharcmistrzów i harcmistrzów, na lojalnych obywateli, silnych liderów, oddanych swojemu pochodzeniu.

W ostatnich pięciu dekadach kursy odbyły się w ośrodkach harcerskich na Kaszubach, w Quebecu i Albercie, w Winnipegu w Manitobie, także w Banff w Górach Skalistych, Kootenay Plains w Albercie, w Whistler przy Vancouverze, w Nowej Szkocji oraz w ośrodkach skautingu kanadyjskiego przy Kingston, Port Colborne i Acton w Ontario. Programy kursu są prowadzone przez instruktorów wykształconych w swojej specjalizacji i z dużym doświadczeniem. Z inicjatywy typu “Inter-Provincial Connections” (od czasów byłego premiera Kanady Pierre’a Trudeau), zorganizowano wielkie wyprawy w ramach kształcenia, jak wędrówki z Toronto do Banff i do Vancouveru (gdzie zadaniem było zatrzymanie się w większych ośrodkach polonijnych i nawiązanie kontaktu z Polonią i ośrodkami kanadyjskimi) oraz krajoznawcza wyprawa do Nowej Szkocji.

Podczas roku harcerskiego odprawy kształceniowe dla funkcyjnych oraz kursy zastępowych przy jednostkach są organizowane przez hufce i chorągwie. Odbywają się także specjalne kursy przygotowawcze na większe wydarzenia, jak światowe zloty. Udział we wszystkich akcjach harcerskich polega na pracy bezinteresownej. Instruktorzy i instruktorki wprowadzają swoje doświadczenie w życie polonijne w licznych organizacjach polonijnych, jak: w  Zarządzie Głównym Kongresu Polonii Kanadyjskiej (dotychczas siedmiu prezesów), w zarządach okręgowych KPK, organizacjach parafialnych i społecznych (Credit Union, SPK, Fundusz Millenium), w Legionach, w szkołach polskich, Polonii Świata itd. W środowisku instruktorskim znajdują się lekarze, architekci, naukowcy, adwokaci, artyści, przemysłowcy, nauczyciele, akademicy itp.

Początki pracy harcerskiej w Kanadzie należy szukać w latach 30-tych ubiegłego stulecia, kiedy przy parafiach i społecznych polskich stowarzyszeniach powstały pierwsze jednostki harcerskie.  Polacy skupiali się w tym czasie głównie na zachodzie Kanady i w większych miastach prowincji Ontario i Quebec.  Kolebką ZHP w Kanadzie jest Winnipeg, gdzie pierwsza drużyna Harcerzy została założona przez dha Franka Zapotocznego.  Następne jed-nostki organizują się w Toronto, gdzie wśród pierwszych kierowników pracy harcerskiej wspomnieć należy ks. Klitę, drużynowego drużyny harcerzy i ks. phm. Jana Sajewicza, drużynowego gromady zuchowej.

Harcerstwo zaczęło rozwijać się w innych ośrodkach i tak powstały nowe jednostki w Winnipeg, Brandon, Montreal, Toronto i Hamilton.  Przed wybuchem II-giej Wojny Światowej istniało już 31 gromad i drużyn (harcerzy i harcerek).  Wszystkie jednostki zarejestrowane były w Boy Scouts of Canada i Girl Guides of Canada.  W drużynach polskich starano się o utrzymanie języka polskiego, a w programach kładziono duży nacisk na wiadomości o Polsce, zwyczajach, tańcach ludowych i piosenkach.

Wydział zagraniczny ZHP w Polsce starał się o współpracę z jednostkami w Kanadzie i pomagał poprzez nadsyłanie materiałów szkoleniowych.  Ponadto wydelego-wano szereg instruktorów z Polski do pomocy działającym tu kierownikom pracy.  Pierwszym instruktorem z Polski był hm. Dziekoński, następnie przyjechał hm. Leszek Domański, a na rok przed wojną hm. Franek Głogowski. Planom większego rozwoju Harcerstwa w Kanadzie przeszkodziła wojna.  Nie doszły do skutku planowane kursy dla kierowników pracy i nowe jednostki harcerskie.  Praca harcerska na okres wojny prawie ustała.

Początki działalności harcerskiej w Kanadzie po zakończeniu wojny przypadają na rok 1948.  W tym to roku przyjechał do Kanady dh hm. Wiktor Szyryński, mianowany przez naczelnictwo ZHP Delegatem w Kanadzie.  Prof. dr. Wiktor Szyryński sprawował swą funkcję delegata do 1958r., kiedy to sam ustąpił z funkcji widząc, że praca harcerska jest już zorganizowana i rozwija się pomyślnie.  W czasie sprawowania swej funkcji brał czynny udział w akcjach letnich, kursach i konferencjach instruktorskich, zawsze chętnie służył pomocą czy radą.

W pierwszych latach po zakończeniu II-giej Wojny Światowej, rozpoczyna się napływ nowej Polskiej emigracji do Kanady.  Wśród niej znajdują się instruktorki, instruktorzy oraz harcerki i harcerze z Anglii, Afryki, Indii, Libanu, Niemiec, Szwecji, Armii Polskiej na zachodzie oraz Armii Krajowej którzy mają w sercach głęboko zakorzenione idee harcerskie.  Oni to zaczynają wskrzeszać ruch harcerski w Kanadzie.

W roku 1948 odradzają się jednostki harcerzy na terenie Montrealu.  Dh Mietek Rewers organizuje drużynę  Harcerzy im. Hetmana S. Czarneckiego, a w 1950r. w dzielnicy Frontenac zastęp wędrowników “Błyskawica”.

W Montrealu w ubiegłą niedzielę odbyło się rozpoczęcie roku harcerskiego. Po uroczystej Mszy Świętej w Misji Św.Wojciecha i Św. Maksymiliana odbył się apel harcerski na terenie przykościelnym. Na uroczyste rozpoczęcie roku harcerskiego w Montrealu przybyła Harcmistrzyni Barbara Wozniak, Komendantka Chorągwi Harcerek w Kanadzie. Pani Barbara Woźniak sprawuje najwyższą funkcję w organizacji harcerek w Kanadzie.

_DSC0007 _DSC0013 _DSC0015 _DSC0017 _DSC0020 _DSC0022_DSC0025

Od lewej; przy sztandarze ochotniczka Natalia Smigielska,  Harcmistrzyni Barbara Wozniak, Komendantka Chorągwi Harcerek w Kanadzie ( najwyższa funkcja wśród harcerek w Kanadzie), Przewodniczka Marta Korwin-Szymanowska, instruktorka przy Hufcu Ogniwo, Przewodniczka Agatha Czyzykiewicz, Hufcowa Hufca Ogniwo, Przewodniczka Tamara Sztorc, Podhufcowa Hufca Ogniwo

_DSC0028 Na pierwszym planie: Harcmistrz Cezary Stawski,zastępca Komendanta na wschodnią Kanadę oraz Harcmistrz  Tomasz Pogorzelski, Hufcowy_DSC0032 _DSC0035 _DSC0040 _DSC0044 Przekazanie srebrnego sznura hufcowego. Nowym Hufcowym od tego roku jest Artur Klima. Mianowania dokonał Harcmistrz Cezary Stawski_DSC0053

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Foto: Zbigniew Wasilewski

Źródło:http://www.goniec.net/, Barbara Woźniak, http://www.zhpkanada.org/

Spotkanie z pisarką

_DSC0027

W sobotę 21 września odbyło się w Bibliotece Polskiej im. Wandy Stachiewicz spotkanie z polonijną pisarką mieszkającą w Ottawie , panią Lilianą Arkuszewską, autorką książki “Czy było warto. Odyseja dżinsowych Kolumbów”. Bohaterka i autorka powieści, Liliana Arkuszewska, jest rodowitą szczecinianką która wierzyła w swoją Polskę. Zawsze stęskniona wracała do niej z zagranicznych wypadów. Na namowy do wyjazdu na stałe i argument, że w Ojczyźnie coraz gorzej, brak perspektyw, uparcie odpowiadała: „biednie, ale w kraju”. Wystarczyło jednak błahe na pozór zdarzenie, by przeszła transformację i zmieniła zdanie. Zaufała przeznaczeniu i radom bratniej duszy. Uwierzyła w siebie. Odważnie podążyła za małym zielonym światełkiem, wierząc, że zawiedzie ją do ziemi wychwalonej. Ciągnęła ze sobą trzyletnie dziecko, męża, siostrę i szwagra w przekonaniu, że w dalekim kraju znajdą przyszłość, lepszy byt. Osiadła w Ottawie, stolicy Kanady. Zdeterminowana marzycielka jednego dnia sięgnęła po pióro i odkryła w sobie pasję. Pasję pisania.

978-83-7722-411-3_DSC0034Polska biblioteka oraz Polski Instytut Naukowy przy ulicy Peel

_DSC0013 Od lewej;pisarka p.Liliana Arkuszewska, konferansjerka wieczoru autorskiego p.Bożena Szara, gospodarz wieczoru a zarazem bibliotekarz Biblioteki Polskiej w Montrealu , p.Stefan Władysiuk_DSC0020 _DSC0024Liliana Arkuszewska
_DSC0033

Z nastaniem lat osiemdziesiątych setki tysięcy młodych Polaków opuściło PRL z rożnych przyczyn. Dla jednych była to polityka – niemożność egzystowania w systemie zła, dla innych powody ekonomiczne – poszukiwanie godnego i wygodnego zycia mającego sens. Byli to ludzie, którzy wyjeżdżali z tą świadomością, że już do kraju nie wrócą, że jeden rozdział życia zostawiają bezpowrotnie za sobą i zacząć będą musieli nowe życie. “Czy było warto?” to współczesna odyseja jedenej z tych osób, odyseja, która wiedzie przez trzy kontynenty, a dzieje bohaterów są jak pociąg w podróży – jadą w nim osobliwi podróżni, mijają się, schodzą i rozchodzą życiowe drogi. To książka o Kolumbach lat 80-tych – ryzykantach, którzy mieli odwagę wystawić się na próbę. Czy znaleźli to, czego szukali? – taki opis zamieścił wydawca książki “Czy było warto? Odyseja dżinsowych Kolumbów” Liliany Arkuszewskiej – Polki od 30 lat mieszkającej w Kanadzie. W Montrealu powieść jest dostępna w polskiej księgarni Quo Vadis oraz w bibliotece polskiej przy Polskim Instytucie Naukowym.

Opracował: Zbigniew Wasilewski

Żródło: http://zaczytani.pl/

Foto: Zbigniew Wasilewski

Ora e Labora-u Św.Benedykta znad jeziora

Logo_Amis_Couleur_1,251

Benedyktyni, Zakon Świętego Benedykta (łac. Ordo Sancti Benedicti, używany skrót: OSB) − najstarszy katolicki zakon mniszy na Zachodzie, założony w 529 roku przez św. Benedykta z Nursji. Słynne motto zakonu, przypisywane założycielowi, brzmi: Ora e labora (Módl się i pracuj), zaś hasłem przewodnim jest: Ordo et pax (Ład i pokój) oraz “Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony”. Mnisi ślubują: stałość (stabilitas), obyczaje monastyczne (conversatio morum) i posłuszeństwo (oboedientia) wobec Reguły. Benedyktyni przyczynili się do rozwoju kultury europejskiej, prowadzą słynne szkoły i zajmują się ogrodnictwem,zielarstwem,serowarstwem. Nadal produkują na bazie własnej recepty likier z 40 ziół, zwany benedyktynem.

Klasztor Benedyktynów w Saint-Benoit-du-Lac (Św.Benedykt znad Jeziora) prowincja Quebec,Kanada

Pierwsze opactwo zostało założone na wzgórzu Monte Cassino we Włoszech i istnieje do dziś. Posiada najstarszą bibliotekę w Europie, a jego scriptorium, w którym przepisywano ręcznie manuskrypty, należy do najcenniejszych na świecie zbiorów z okresu średniowiecza. W czasie II wojny światowej klasztor został zbombardowany przez wojska amerykańskie, w rezultacie czego wiele cennych dzieł zostało zniszczonych lub zaginęło. U podnóży wzgórza klasztornego toczyły się zacięte walki. Został on zdobyty 18 maja 1944 przez polską armię generała Władysława Andersa. Dziś znajduje się tam jeden z największych polskich cmentarzy wojskowych poza granicami kraju. Po wojnie klasztor odbudowano.

Członkami zakonu było 40 papieży oraz 3600 świętych i błogosławionych. Pierwszym papieżem benedyktynem był Grzegorz I Wielki, on był też pierwszym biografem Benedykta z Nursji. Do innych znanych benedyktynów należą: Anzelm z Canterbury,Pierre Abelard,Alkuin i Paweł Diakon.

Saint-Benoit-du-Lac, prowincja Quebec

Zakon benedyktyński kultywuje ubóstwo; należy opuścić wszystko, by całkowicie oddać się Bogu. Nie chodzi o to, by utożsamić się z tymi, którzy nic nie posiadają, lecz o to, by lepiej ich zrozumieć. Ubóstwo polega na bezgranicznym zaufaniu Bogu, gdyż jeśli pozbędziemy się wszystkiego, jedynym zabezpieczeniem będzie Chrystus, nie pozostanie już nic prócz wiary, że Pan zaopiekuje się swymi dziećmi i nie pozwoli im zginąć. Ubogi nie jest narażony na pokusy samowystarczalności, gdyż nie posiada niczego, co mogłoby mu wystarczyć. Benedyktyni poprzez ubóstwo pragnęli upodobnić się do Jezusa i naśladować go. Dobra doczesne są nic niewarte, gdyż prawdziwy skarb jest w niebie. Pragnęli posiadać tylko tyle, ile zaspokaja ich rzeczywiste potrzeby, resztę rozdawali, nie martwiąc się o jutro, gdyż bezgranicznie ufali Bogu. Jeszcze do niedawna benedyktyni kultywowali praktykę – “2 benedyktynów je z 1 miski, tak aby starczyło dla biedaka”.

Rok założenia klasztoru;1912

Saint-Benoit-du-Lac jest miejscowością w regionie Estrie (Quebec ) o powierzchni 227 hektarów. Głównym obiektem tej miejscowości jest klasztor Benedyktynów usytuowany nad jeziorem Memphremagog. Mieszkańcami tej miejscowości jest około 40 Benedyktynów. W 1901, prawo cywilne  antyklerykalne Francji zmusza Benedyktynów z Saint-Wandrille (Francja)na emigrację. Mnisi z Saint-Wandrille, po znalezieniu niepewnego schronienia w Belgii, rozważają osiedlenie się w Kanadzie. W 1912 roku Ojciec Dom Paul Vannier zostaje wysłany z misją, aby przygotować miejsce dla swojej społeczności . Za zgodą biskupa z miasta Sherbrooke, zakupił gospodarstwo nad jeziorem Memphremagog.

Obecna budowla klasztoru Benedyktynów powstała na przestrzeni 1990-1994 pod okiem montrealskiego architekta pochodzenia rumuńskiego Dana Hanganu. Uroczysta inauguracja nowo wybudowanego opactwa miał miejsce 4 grudnia 1994 roku. W tym roku mnisi obchodzą stulecie założenia ich klasztoru w Kanadzie i z tego też względu istnieje możliwość zwiedzenia części klasztoru.

Furta klasztorna -niestety zamknięta na dwa spusty-oddzielająca mnichów od świata zewnętrznego.

Korytarz prowadzący do kościoła i kaplicy Najświętszego Sakramentu.

Główna nawa kościoła ,ławy przeznaczone dla mnichów

Element kamienny z ruin dawnego klasztoru z Saint Wandrille w Normandii pochodzący z XIV wieku,ma symbolizować braterską więź kanadyjskich mnichów z klasztorem,z którego się wywodzą.

Benedyktyni oferują pobyt w klasztorze ludziom potrzebującym wyciszenia,modlitwy ucieczki od świata i jego stresów. Na zdjęciu budynek przeznaczony dla gości płci żeńskiej. Mężczyźni są goszczeni w budynku klasztornym.

Sad przyklasztorny

Miejsce Saint-Benoit-du-lac przyciąga rzesze gości o każdej porze roku. Jesień jest pod znakiem zbioru jabłek w sadzie. Benedyktyni są znani w okolicy z produkcji wyśmienitych serów,owoców w czekoladzie,cydru a także ze śpiewów gregoriańskich. Wszystkie te produkty łącznie  ze śpiewami gregoriańskimi na CD można zakupić w klasztornym sklepiku.


Autor:Z.P.Wasilewski

Fot:Z.P.Wasilewski

Plon niesiemy,plon

_DSC0223

W ubiegłą niedzielę, 15 września zgodnie z wieloletnią tradycją w Montrealu odbyły się uroczyste dożynki organizowane przez Towarzystwo Białego Orła. Uroczystości dożynkowe rozpoczęły się Mszą w kościele Matki boskiej Częstochowskiej,następnie uczestnicy dożynek spotkali się w sali Towarzystwa Białego Orła,aby spędzić czas na wspólnej zabawie urozmaiconej występami polskiego zespołu folklorystycznego Akademia Białego Orła oraz zaproszonego dziecięcego zespołu folklorystycznego ze wspólnoty Chilijskiej w Montrealu. _DSC0009Mowa powitalna Marii Palczak ,prezeski Towarzystwa Orła Białego

Dożynki to jest największe w roku święto gospodarskie rolników będące ukoronowaniem ich całorocznego trudu, obchodzone po zakończeniu wszystkich najważniejszych prac polowych i zebraniu plonów, a głównie plonu zbóż. W dawnej Polsce zwano je również Wieńcowem (od najważniejszego ich symbolu wieńca ze zbóż i kwiatów) lub Okrężnem (od starodawnego obyczaju jesiennego obchodzenia, lub objeżdżania, czyli okrążania pól po sprzęcie zboża). Dożynki obchodzono w Polsce prawdopodobnie już w XVI lub na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy na ziemiach polskich rozwinęła się gospodarka folwarczno – dworska. Urządzali je dla żniwiarzy (służby folwarcznej i pracowników najemnych) właściciele majątków ziemskich.  Była to zabawa, poczęstunek i tańce – w nagrodę za dobrze wykonaną pracę przy żniwach i zebrane plony. Żniwa były bowiem uwieńczeniem wielkiego gospodarskiego trudu, od efektów którego, od ilości i jakości zbiorów, zależała ludzka egzystencja.

W obchodach dożynkowych, odbywających się we wszystkich regionach Polski, nie brakowało również elementów starszych, archaicznych, które bywają tłumaczone jako ślady odwiecznych obrzędów i ofiar składanych bóstwom urodzaju. Do takich należały różne praktyki i do niedawna zachowane zwyczaje związane np. z ostatnią garścią, kępą lub (rzadziej) pasem niezżętego zboża, które po żniwach czas jakiś pozostawiano na pustym już polu, dla ciągłości wegetacji zbóż i ciągłości urodzaju.
_DSC0016 _DSC0022 _DSC0028

Ostatnie pozostawione na polu kłosy zwano przepiórką (na Mazowszu i Podlasiu), perepełką (na kresach wschodnich), brodą (we wschodniej części Mazowsza), kozą (w Małopolsce), pępem lub pępkiem (w poznańskiem); zwano je także wiązką, wiązanką lub garstką. Ścinano je bardzo uroczyście i mógł to zrobić tylko najlepszy kośnik, po czym wręczano je żniwiarkom przodownicom, aby uplotły z nich wieniec.  Obchody dożynkowe rozpoczynały się bowiem wiciem wieńca, z tych właśnie pozostawionych na polu zbóż, z kiści czerwonej jarzębiny, orzechów, owoców, kwiatów i kolorowych wstążek. Wieńce dożynkowe miewały zwykle kształt wielkiej korony lub koła. W przeszłości umieszczano w nich także żywe (a z czasem sztuczne) koguty, kaczęta lub małe gąski, bo miało to zapewniać piękny i zdrowy przychówek gospodarski.  Wieniec dożynkowy nazywany bywał plonem (bo uosabiał wszystkie zebrane plony i urodzaj). Niosła go na głowie lub wyciągniętych rękach najlepsza żniwiarka, czasami z pomocą parobków i innych żeńców. Za nią postępował orszak odświętnie ubranych żniwiarzy, niosących na ramionach przybrane kwiatami, wyczyszczone kosy i sierpy.

_DSC0048 Poświęcenie plonów,od lewej O.Józef Brzozowski,O.Dariusz Dembkowski

_DSC0054 _DSC0058 _DSC0066 _DSC0075 _DSC0080 _DSC0083 _DSC0092 _DSC0127 _DSC0128 _DSC0131 _DSC0135 _DSC0178 _DSC0159 _DSC0187 _DSC0189 _DSC0181

Gospodarz montrealskich dożynek,Edward Sliz-prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej przyjmuje bochen chleba z tegorocznych zbiorów

Gospodarz dożynek - którym najczęściej bywał dziedzic – z szacunkiem przyjmował wieniec od przodownicy, osobiście wnosił go do domu i ustawiał na stole, po czym prosił przodownicę do tańca. Następnie prowadził wszystkich do stołów, ustawionych na dziedzińcu lub w stodole i częstował ich dobrym jedzeniem i napitkiem. Po uczcie rozpoczynały się tańce, trwające nieraz do późnych godzin nocnych. Wieniec dożynkowy przechowywano w stodole, aż do następnego roku, do nowego siewu, a wykruszone z niego ziarna wsypywano do worków z ziarnem siewnym. Zachowane w Polsce do dzisiejszych czasów obchody dożynkowe mają więc już kilka wieków tradycji, chociaż nieco zmieniły swój charakter, przeszły bowiem interesująca ewolucję. Już u schyłku XIX wieku, wzorem dożynek dworskich, zaczęto urządzać dożynki chłopskie, gospodarskie. Bogaci gospodarze wyprawiali je dla swych domowników, rodziny, parobków i najemników. Przebiegały one bardzo podobnie do dożynek dworskich, chociaż były znacznie skromniejsze.  W okresie międzywojennym zaczęto organizować dożynki gminne, powiatowe i parafialne. Organizowały je lokalne samorządy i partie chłopskie, a przede wszystkim koła Stronnictwa Ludowego, Kółka Rolnicze, Kościół często także i szkoła. Dożynki tamtych czasów były manifestacją odrębności chłopskiej i dumy. Z zabawy urządzanej głównie dla czeladzi dworskiej stały się świętem całego rolniczego stanu, połączonym z wystawami rolniczymi, festynami występami ludowych zespołów artystycznych.  Po ostatniej wojnie przez długie lata gospodarzami dożynek byli przedstawiciele władz administracyjnych i różnych szczebli, (od gminnych do centralnych) i miały charakter polityczny, (miały wyrażać poparcie dla ówczesnej władzy i polityki rolnej), ale zachowywano w nich również chociaż elementy tradycyjne: uroczyste pochody z wieńcami, pieśni. Towarzyszyły im także różne imprezy: kiermasze, zabawy itp.   Po 1980 r. dożynki po raz kolejny zmieniły swój charakter: pozostając świętem rolniczego stanu, stały się jednocześnie uroczystością wyznaniową, religijną i dziękczynieniem składanym Bogu i Matce Bożej za szczęśliwie zakończone żniwa i zebrane plony. Powrócono do tradycji dożynek parafialnych.

Obecnie w Polsce, podobnie jak w przeszłości formują się barwne pochody dożynkowe z wieńcami, które rolnicy składają w kościołach, przy ołtarzu wraz z innymi płodami ziemi. Zwyczajem stały się tłumne pielgrzymki chłopskie do miejsc świętych, miejsc kultu religijnego, zwłaszcza do sanktuariów maryjnych, a w tym również do największego sanktuarium polskiego na Jasnej Górze w Częstochowie, gdzie odbywają się największe i najuroczyściej obchodzone dożynki polskie.
_DSC0193 _DSC0205 _DSC0211 Przy mikrofonie Vice-Konsul RP w Montrealu P.Grażyna Bosak-Gagacka_DSC0223

 

Żródło: http://www.roczyny.pl/

Autor tekstu: Marcin Kaspera

Opracował: Zbigniew Wasilewski

fot: Zbigniew Wasilewski

Zapiski z wakacyjnej walizki-Zdobywanie Carcassonne

545px-Blason_Carcassonne_11.svg

Carcassonne jest miastem i zarazem gminą we francuskim departamencie Aude. Należy do administracyjnego regionu Langwedocji i jest położone w bezpośrednim sąsiedztwie Pirenejów. Miasto liczy około 47 tysięcy mieszkańców. Główne, rozwijające się tu gałęzie gospodarki, to produkcja butów, gumy i tekstyliów. Jest to także ośrodek uprawy winorośli, ale przede wszystkim Carcassonne to ważny ośrodek turystyczny, przyjmujący około 3 milionów gości rocznie. Zabytkowa architektura Carcassonne stanowi największy w Europie średniowieczny kompleks urbanistyczny. Składa się z dwóch części: Cité – warownego górnego miasta,Miasta dolnego (La Ville Basse). W ramach miasta górnego znajdują się 2 pasma murów, z bramami i barbakanami. Fortecę tworzą fortyfikacje – podwójny pierścień wałów obronnych i 53 wież. Umieszczono ją na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Pierwsze ślady ludzkich osiedli w rejonie Carcassonne są datowane na 3500 lat p.n.e. Główna osada jednak powstała na wzgórzu Carsac wiele tysiącleci później. Podstawa rozwoju był handel, który sprawił, ze w VIII wieku miasto miało spore znaczenie w tej dziedzinie. Jeszcze większą rolę pełniło po ufortyfikowaniu przez Rzymian w I wieku p.n.e., a następnie dzięki objęciu roli stolicy kolonii rzymskiej. W VI wieku miasto przejęli Wizygoci, umacniając po raz drugi fortyfikacje w obronie przeciwko Frankom, ale Carcassonne zostało zdobyte przez Saracenów, a Frankowie przejęli miasto od nich. Miasto uniknęło zniszczeń wynikających z narodowych przepychanek, jakie panowały wówczas w Europie, dzięki odpowiedniemu małżeństwu i koligacjom, ale i tak przechodziło z rak jednego rodu w drugie. Do połowy XIV wieku miasto rozwijało się pod rządami francuskimi i nawet podczas wojny stuletniej nie zostało zdobyte, choć znacznie zniszczono dolne miasto. Po wojnie znaczenie militarne miasta spadło, a zaczął się rozwijać przemysł tekstylny i handel. Dopiero w XIX wieku dokonano rekonstrukcji rozpadającej się twierdzy. Do dzisiaj trwają prace mające na celu odrestaurowanie i przywrócenie dawnej świetności temu niezwykle rzadkiemu świadkowi europejskiej historii. 

_DSC0711 Wąskie uliczki,kocie łby,turyści i historia.. _DSC0714 Studnia zabytkowa na jednym z wielu placyków _DSC0732 Widok z twierdzy Carcassonne na współczesne miasto_DSC0755 Burzowa pogoda przydaje tajemniczości całej tej średniowiecznej scenerii…_DSC0764 Centralny plac twierdzy,przy którym znajduje się luksusowy hotel_DSC0769 Kościół gotycki w Carcassonne pod wezwaniem Św. Nazariusza_DSC0779 _DSC0787 Widok charakterystycznej,wąskiej uliczki_DSC0789 Przytłaczająca wielkość budowli_DSC0794 _DSC0802Romantycznie zakochane pary…_DSC0803 _DSC0809 Jedna z wielu dróg prowadzących do bram Carcassonne_DSC0824 Carcassonne w perspektywie,z odległości 2 kilometrów-robi ciągle wrażenie…DSCN1604 DSCN1610 Co bardziej ekscentryczni turyści starają się zdobyć Carcassonne własnymi metodami i środkami  pomimo,że bramy twierdzy są otwarte i wejście jest bezpłatne :) DSCN1644 DSCN1690 DSCN1721Całe najwyższe wzgórze w okolicy gminy Carcassonne jest zabudowane w ten oto sposób 

DSCN1710fotreporterka :) _DSC0746turysta :)

opracował: Zbigniew Wasilewski,źródło: http://lovetotravel.pl/

foto: Grace Justyna Wasilewska